Skocz do zawartości

pmroczko

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    3 848
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    11

Zawartość dodana przez pmroczko

  1. Cześć! Przy okazji jak budowałem mojego Topola (nie M) w 1:72 to dowiedziałem się, w jak cwany sposób "ruscy" podeszli to tego wozu na zdjęciu powyżej - zachowując unifikację podwozia z wyrzutniami zbudowali tę "cysternę" która jest do wielu różnych rzeczy wykorzystywana - służy np. jako pojazd do szkolenia kierowców, w składzie patrolu bojowego jest to wóz wiozący paliwo dla całej reszty patrolu a także części zamienne no i jeszcze specjalnie zrobiony jest tak, żeby udawać wyrzutnię w nadziei zmylenia ewentualnych samolotów, które chciały by sobie taką upolować. Te boczne pomosty są używane jako podesty robocze jeżeli trzeba w polu jakieś naprawy wykonać. Przy okazji - w skali 1:72 Topol (nie M) ma prawie dokładnie 30 cm, no to dużo nie trzeba liczyć, żeby zobaczyć, że w 1:35 to będzie około 60 cm - ale w 1:35 nie ma takiego "czystego" Topola, a z kolei w 1:72 przydał by się mainstreamowy Topol-M Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
  2. pmroczko

    Snajper GROM 1/35

    Snajperzy to niewdzięczny temat dla modelarzy... W sumie to należało by zrobić model kępy krzaków i podpisać: Poprawnie zamaskowany snajper... Model ładny, ale snajper w tej pozycji jest przecież łatwy do zauważenia i to z daleka... Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
  3. Prawdziwe skarby! Ja w którymś momencie dostałem w prezencie TT-kę... Na początku bardzo się cieszyłem, ale potem okazało się, że to pułapka, strasznie ciężko było to rozbudować, bo wszystko do kupienia było w skali HO. W końcu mój młodszy brat podjął męską decyzję - o TT zapomnieliśmy i zaczęliśmy (już w XXI wieku) od nowa budować makietę w HO, było o wiele łatwiej. Pozdrawiam Paweł
  4. Tak, tak! Dyskusje modelarzy o kolorach są najlepsze! Trwają przez dziesięciolecia! I pomyśleć, że kobiety mają nas wszystkich za daltonistów, bo nie używamy do naszych rozmów takich określeń jak "śliwka" czy "łosoś". Może zacznę od tego, że Karasie latały już dawno temu i trzeba przede wszystkim przyjąć do siebie myśl, że nie będziemy już wiedzieć jaki kolor wtedy we Wrześniu one miały. Po prostu nie. Możemy próbować zbliżyć się do tej wiedzy, ale na pewno już nie będziemy tego wiedzieć. Kiedyś w sklepie modelarskim w Poznaniu sprzedawca skarżył mi się, że przychodzi do niego pewien dziadek i opowiada, że ten model jest źle pomalowany, bo za dzieciaka dziadek widział taki samolot lecący nad Poznaniem i odcień był inny - to tak na temat wiarygodnych źródeł historycznych... Ostatnio też ciekawa była dyskusja czy napisy na RWD-8 z Poznania powinny być czerwone, czy też może niebieskie (dobre argumenty za tym były) - to tylko pokazuje jak mało wiemy, ile wiedzy już straciliśmy. A już najmniej to bym się przejmował tym, w jakich kolorach są inne modele - założę się, że 90% ludzi, którzy Karasia budowali nawet nie zbliżyli się do stopnia w jakim autor wątku zgłębił temat - po prostu złapali pierwszy zielony który w skrzynce z farbami namacali i dawaj malować - a ktoś się teraz tym przejmuje. Dlatego ja bym zalecał zrobić porządny risercz - to już się właściwie stało - podjąć decyzję o kolorze który wydaje nam sie najlepszy i malować, ale ze świadomością, że jest to tylko interpretacja, być może daleka od obiektywnej prawdy, jeżeli coś takiego jest. Mamy tu do czynienia z przekonaniami w sprawie której, jak pisałem, już właściwie nie da się udowodnić - i każdy ma prawo do takich przekonań, ale też powinien szanować to że inni mogą uważać inaczej. Na samym końcu, nawet jak by to nie był właściwy kolor, świat się nie zawali. Mimo naszej miłości do tego hobby większość ludzi i tak ma ważniejsze problemy, i może to nawet dobrze. Także życzę powodzenia w budowie, pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
  5. Cześć! Dopóki pionowe linie przodu i tyłu drzwi są równoległe - to kto by miał się do tego kształtu przyczepić? Nie wiem, czy dobrze zrozumiałem ten błąd, o którym piszesz, ale jeżeli tak, to na wielu profilach barwnych on też jest, więc może nie bądź dla siebie aż tak surowy. Jaka masz odległość pomiędzy przednią i tylną krawędzią? Według planów z AJ Press to powinno być trochę poniżej 13 mm. To życzę powodzenia w dalszych pracach i pozdrawiam Paweł
  6. Cześć! Okazuje się, że w Stanach jeden gościu troszkę zmodyfikował Wilgę: Ten gość to Mike Patey a samolot nazywa się Draco. Gościu pokazuje na tym rozbieg 40 m... Także w Stanach może kilku chętnych by się znalazło. W Indonezji podobno też latały... Jedna rzecz, którą można by zrobić, żeby to było budowalne, ale bez drastycznych uproszczeń - to rozważyć zrobienie całej centralnej części modelu z przezroczystego tworzywa, tak, żeby nie trzeba było się chrzanić z wklejaniem szybek, bo to zwykle jest przepis na nieszczęście. Oczywiście linia łączenia połówek biegnąca przez środek wiatrochronu też nie przysporzy nikomu fanów... Podział by musiał być pewnie góra-dół, z osobno wklejanymi drzwiami - i dół by mógł już być ze zwykłego (nieprzezroczystego) tworzywa być. Do tego ogon - jest ładne logiczne miejsce podziału i silnik - chyba tu też by się dało odpowiednie miejsce znaleźć, od razu jest potencjał pod wersje turbo. Jak to mówią - nadzieja umiera ostatnia! Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
  7. pmroczko

    UH 1C 1:35

    Ładna podstawka - to pierwsza rzecz, która mi się tak w oczy rzuciła...
  8. Ale, jak sam pisałeś, "ich" D to tak naprawdę ESCI - z 10 lat starszy od italerowskiego UH-1B który wyszedł tak około 1993 roku. Także zgódźmy się, że wpadli na ten pomysł dopiero przy modelu B i na te czasy był to bardzo ładny model - tyle tylko - jeżeli dobrze pamiętam - że wirnik i belka ogonowa trochę krótka...
  9. I tu bardzo dobrym rozwiązaniem jest to co Italerka w swoich UH-1 zrobiła - dach odlewany jako osobna część - wtedy detale są ostre i odpada szpachlowanie itd. A przez narośl masz na myśli to coś pomiędzy przednią a tylną anteną? Nawet nie wiem od czego to jest, ktoś wie? Powodzenia w budowie i pozdrawiam Paweł
  10. Cześć! Ja myślę, że jeżeli lubisz sporo dodatkowej, nikomu niepotrzebnej roboty i słabsze miejsca klejenia, to jak najbardziej możesz tak robić. Dzięki temu zużyjesz o wiele więcej podkładu.W bonusie dostajesz zabezpieczone podkładem takie przestrzenie jak wewnętrzne wnęki skrzydeł... Życzę powodzenia w budowaniu i pozdrawiam Paweł
  11. pmroczko

    Skala 1:72

    Cześć! To ja bym zaproponował coś tańszego - struny gitarowe. Mając znajomego gitarzystę można je dostać za darmo, występują w różnych grubościach. Bonus - sposób na wykonanie grotów: zanurzyć końcówkę w super-glue, może powtórzyć, żeby się uformowała twarda kropla, i tę opiłować na ostro. Mam nadzieję, że to się przyda - pozdrawiam i życzę powodzenia Paweł
  12. To słuchaj, jakbyś chciał dorobić sobie gaśnicę i apteczkę, to ja chętnie pomogę. Do moich OH-6 to dorabiałem i wyszło tak: Tu widać apteczkę: A tu gaśnicę: Plastik możesz sobie zrobić sam, ale miałbym dla Ciebie kalkomanie zarówno na apteczkę jak i na gaśnicę, może by się przydały? Jeszcze taka fota - raz w życiu zbliżenie mi dobrze wyszło: Pozdrawiam i do usłyszenia Paweł
  13. To może ja... Model Hasegawy nie za bardzo leży w planach, a szczególnie właśnie w okolicach przodu, który wygląda trochę jakby uległ skróceniu w wyniku uderzenia w ścianę - a do tego przednia szyba wykonana prosto z pudła ma na środku szeroki na 4 mm słupek, co też nie dodaje mu uroku... Poprawienie tego już znacznie poprawia wygląd modelu Hasegawy. Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
  14. Co do Aeroplasta to się zgadzam - całość jest zła, ale ma przebłyski geniuszu - np. drzwi zaprojektowane jako jeden przezroczysty element - to rozwiązanie jest tak mocne, że człowiek zaczyna się zastanawiać, dlaczego nie jest to standardem we wszystkich tego typu modelach? W przypadku Huey'a wymienny nos i wymienny silnik też mają dużo sensu. Pozdrawiam Paweł
  15. Ale super! Sam się noszę z pomysłem podobnej przeróbki, chociaż tył chciałem wziąć z ESCI/Italeri a szkło z Hobby Bossa. Ale tak rzetelnego podejścia do UH-1D ja Twoje to już dawno nigdzie nie widziałem, więc gorąco kibicuję. Jeszcze tylko jedną uwagę bym miał - mam nadzieję, że jeszcze nie jest za późno: wytnij proszę otwór w dnie kadłuba! A ja życzę powodzenia w dalszych pracach i pozdrawiam Paweł
  16. Tak musi być, kiedy się ma zbyt dużo paliwa...
  17. Cześć! Rozumiem, że to ktoś kogo znasz... Już poprawiłem - podziękuj mu za tę monografię, bardzo mi pomogła przy budowie. Pozdrawiam Paweł
  18. Cześć! To jeszcze kilka fotek: Jeszcze raz dziękuję za uwagę i pozdrawiam Paweł
  19. Cześć! Też uważam, że to ciekawy zbiór - taki dobór tematu jak Twój pozwala zebrać naprawdę różnorodne modele razem! Pozdrawiam i życzę dalszego rozwoju kolekcji! Paweł
  20. @Moses- przecież bym takiego babola nie zrobił... Sprawdziłem to, w książce Kwasa i Gołembiewskiego (Monografie lotnicze 27) - tam jest napisane, że Sidewindery były używane. Dodatkowo widać to na tym klimatycznym filmie z przełomu lat 70-tych i 80-tych: Dziękuję za Wasze miłe słowa i pozdrawiam Paweł
  21. Dzień dobry! Chciałbym przedstawić zdjęcia nietypowego dla mnie modelu - jest to izraelski Kfir C2. Model wykonałem z zestawu firmy Revell, jest to przepak Italeri z bardzo ładnymi kalkomaniami. Zestaw uzupełniłem sporą ilością dodatków - żywiczny silnik, koła z Reskita i rurka pitota Mastera. Do tego wkomponowałem do kabiny żywiczny fotel wyrzucany - wziąłem go ze zniszczonego starego modelu, więc w sumie już nie wiem kto to produkował - recycling. Pociski powietrze powietrze to Sidewindery z zestawu Hasegawy. Sam zestaw ma niewielką ilość części, ale spasowanie jest słabe - w związku z tym zajęło mi to ponad rok, żeby porządnie go poskładać i potrzeba było sporo szpachlowania i rycia linii podziału, żeby w miarę to wyglądało. Na początek dwie foty, póki baterie się ładują, a ja w międzyczasie zrobię więcej: Dziękuję za uwagę i pozdrawiam Paweł
  22. Co, dwóch wagonów by nie pociągnął? Człowiek radziecki, jakby mu dać chleba tuszonki i trochę wódki, to by to i bez samolotu dał radę zrobić. To jest potęga ludzi, którym szkoła nie odebrała nadmiaru kreatywności tak jak to się u nas dzieje! Z kolei gdyby to byli amerykanie, to w sieci byście bez trudu znaleźli instrukcję z obrazkami, jak zamocować samolot na platformie kolejowej - w przypadku ruskich trudno to będzie zrobić merytorycznie, bo taka instrukcja do dziś jest tajna. Ale znowu nie ma tego złego - bo skoro instrukcja jest tajna to na pewno wielokrotnie taki samolot był przewożony niezgodnie z instrukcją i tu znowu celebrujemy kreatywność
  23. Słuchaj, nie znam tego miejsca i jego historii, ale patrząc na ten budynek wydaje mi się, że on był odbudowany. Jeden bardzo charakterystyczny szczegół, zobacz pod oknem z czerwonymi firankami, pozostałości okienek piwnicznych. Budynki, które trochę postoją maja taką dziwną tendencję do "wchodzenia w glebę" i to jest tu widoczne. No i na upartego ilość pięter się zgadza z opisem - więc moim zdaniem jest to prawdopodobne, że on był zniszczony, może wypalony - ale odbudowany. Ciekawe, czy ktoś by miał zdjęcia np. sprzed wojny? Pozdrawiam i do usłyszenia Paweł
  24. pmroczko

    Tu-20, Plastikard,1/100

    Wikipedia pisze o tym tak: For a long time, the Tu-95 was known to U.S./NATO intelligence as the Tu-20. While this was the original Soviet Air Force designation for the aircraft, by the time it was being supplied to operational units it was already better known under the Tu-95 designation used internally by Tupolev, and the Tu-20 designation quickly fell out of use in the USSR. Since the Tu-20 designation was used on many documents acquired by U.S. intelligence agents, the name continued to be used outside the Soviet Union.
  25. Cześć! Bardzo ładnie wyszedł. Dół sie rzuca w oczy, taki zasyfiały, ale z drugiej strony kto by tam miła włazić i to czyścić... Gratuluję modelu i pozdrawiam Paweł
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.