Jako że mieszkam już "parę" ładnych lat na Oksywiu, znam sporo trójmiejskich i okolicznych obiektów. Na i w samym Helu bywam też bardzo regularnie już od lat kilkunastu i zachodzące tam zmiany bardzo mi się nie podobają. Wybacz, ale przygarnianie każdego "złomu" i stawianie go na ekspozycji jest właśnie wprowadzaniem olbrzymiego chaosu w muzeum podobno tematycznym. Popatrz chociażby na otoczenie stanowiska ogniowego nr 3 w 13 BAS (to już chyba wasza działka), położonego przy głównej drodze turystycznej. Czy zgromadzone tam "przedmioty" nie przypominają jakiegoś składu (nie chcę już określić tego mocniej) rzeczy niewiadomego pochodzenia i nie mających nic wspólnego z samym stanowiskiem?
Niestety na pozostałych stanowiskach 13 BAS, to są już w ogóle regularne "śmietniska" (podobno ekspozycje), choć wiem, że to nie wasza działalność.
Tak samo do dzisiaj nie mogę zrozumieć KRADZIEŻY nautofonu z Góry Szwedów przez kolejne podobno "muzeum".
Niestety, ale działalność tych wszystkich samozwańczych grup nie wskazuje na jakąkolwiek przemyślaną wizję sensownego zabezpieczenia i zagospodarowania tych terenów. To są obiekty historyczne, stanowiące naszą wspólną spuściznę i nie jestem przekonany czy tworzenie w nich wątpliwej jakości prywatnych muzeów jest dobrym pomysłem.
Każdy ma prawo do swojego zdania i niestety moje jest takie, że w większości wyrządza się tam więcej szkód niż pożytku.