W przypadku MOW, to przede wszystkim brak jakiejkolwiek koncepcji, konsekwencji, a przede wszystkim dobrego smaku. W baterii "Bruno" eksponują np. samochody pożarnicze z okresu PRL, w magazynie amunicyjnym, który ma być rzekomo muzeum kolejnictwa czy wąskotorówek, znajdziemy neon z trójmiejskiej SKM-ki, natomiast działo 27 BAS pomalowali swego czasu w RÓŻOWE łaty "maskujące", po czym wszystko przykryli siatką maskującą, a wcześniej pięknie się prezentowało na samym brzegu przy podejściu do portu.
Tam panuje kompletny chaos i każdy robi co chce. Niby źle, jak wszystko stało kilka lat opuszczone i narażone na wandali, ale jak mają to przejmować tacy laicy, to lepiej niech stoi puste tak jak nadal. Przynajmniej miłośnicy militariów mają swobodny dostęp do w miarę oryginalnych budowli, bo po ich "umuzealnieniu" to ma już niewiele wspólnego z oryginałem.