Skocz do zawartości

Lipstein

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    3 880
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez Lipstein

  1. Wypowiem się niemerytorycznie - podoba mi się!
  2. łoj, to żeś podkusił...
  3. Co się ostatnio nie znam na żartach. A Rico wyciągnie ci z paszczy wszystko, czego zapragniesz, może dlatego nie skumałem Plastikowe siatki bocznych wlotów powietrza wycięte, popracowałem też nad tymi okrągłymi elementami nad bocznymi wlotami, bo producent postanowił odlać je razem z takimi prostymi "klamkami", kilka dziurek poszpachlowanych przy Dr. House
  4. a można jaśniej? szczególnie porównawszy fotki oryginalnych burt wewnątrz kadłuba (bo tak to chyba trzeba określać) - zero przetłoczeń, mało elementów dodatkowych, jak np. gaśnica, mechanizm podnoszenia klapy nad chłodnicą i parę innych drobiazgów. Ale np. taki "mapnik" obok siedzenia kierowcy jest
  5. Z pewną taką nieśmiałością rozbabrałem kolejny egzemplarz w mojej kolekcji, czyli tytułowego Forda amfibię od Tamiya. Tak wyglądał trzy dni temu: - świecące kalki, pomalowany pędzlem... Na dzień dzisiejszy model prawie całkowicie rozebrany, zdjęte oryginalne kalki, zdarta farba (DOT-4 sobie nie poradził, użyłem żelu do wc i cleanluxa 50:50). Poza malowaniem, mam zamiar poprawić wygląd deski rozdzielczej, tzn. namalować tabliczki znamionowe i tabliczki pokazujące sposób uruchamiania podzespołów pojazdu, poszpachlować miejsca wklejenia tylnych świateł, lusterka wstecznego i uchwytów do falochronu no, pobrudzić go i przede wszystkim dobrze spasować kadłub z pokrywą przedniej jego części - poprzednio odstawała o ułamek milimetra, a powinna być zdaje się na równo z krawędzią kadłuba. Wyciąłem już fragment chłodnicy na pokrywie z przodu, który zastąpię siatką. To samo postaram się zrobić z bocznymi wlotami powietrza
  6. zgadzam się; trzeba było zrobić wanty ze sznurka/nici, bo te zestawowe wyglądają jak drabiny
  7. A czy W TEMACIE coś drgnęło?
  8. Oryginalny nie będę:
  9. Czołg jak czołg, ale ten plastikowy (współczesny, system chyba Molle) pokrowiec na saperkę, karimatę i plecak Alice z epoki Namu to mogłeś sobie podarować
  10. Lipstein

    Berlin 1945

    Popieram. To samo dzieje się ze zdjęciami w innych tematach - uprasza się o rozważne usuwanie zdjęć z albumów...
  11. Za radą Mariusza pochylnia zmieniła kąt podniesienia działa na mniejszy - obniżyłem wysokość podpory o 10mm. Było tak: a teraz będzie tak: I kilka zdjęć zadniej części tego modelu: maksymalne podniesienie działa: i maksymalne wysunięcie, tłoki oporopowrotnika wysunięte na maksa: I taki widoczek na całość: Po małej redakcji poniżej zamieszczam garść informacji od Marioby: "... M12 to działo samobieżne, a nie haubica. Armata od haubicy różni się kątem podniesienia lufy. Armata podnosi lufę do 35-45 stopni i zazwyczaj służy do strzelania na wprost (płaski tor lotu). Haubica unosi lufę do 80-90 stopni (stromotorowy lot pocisku). Pole ostrzału jednej i drugiej to około 25-30 stopni. Armata zamontowana na M12 unosi lufę w zakresie od -3 do +35 stopni. Jest więc armatą, a nie haubicą i jako taka była używana. Na boki obracała się w zakresie 28-14 stopni. Tylko w tych obszarach kątowych ostrzał mógł być prowadzony celnie. Patrząc na to jak umieściłeś pojazd na dioramie, sugerujesz, że używano go jako haubicę? Czy może chłopaki chcieli zwiększyć zasięg ognia (niecelnego) poprzez podniesienie lufy do góry. M12 przy maksymalnym uniesieniu lufy (35 stopni) i regularnym ładunku miotającym miał donośność 15 200 jardów (13 382 metrów). Przy wzmocnionym ładunku zasięg wzrastał do 18 700 jardów (17 017 metrów). Maksymalny zasięg każdej armaty, lub innej strzelającej lufy, uzyskuje się przy kącie 45 stopni i maksymalnym ładunku miotającym. Podniesienie lufy powyżej 45 stopni (lub obniżenie lufy poniżej 45 stopni) skraca zasięg pocisku. Dlatego zastanawiam się czy Twój M12 ma strzelać stromotorowo? Każda armata na stanowisku bojowym jest ustawiana na tzw. dozór i jest dodatkowo poziomowana, w celu prowadzenia skutecznego i celnego ognia. Do poziomowania M12 służyły takie dziwne kliny na bokach wanny na wysokości tylnych wózków jezdnych. Kliny były prostopadłe do podłoża i wyznaczały środek ciężkości pojazdu. Wzdłuż tych klinów spuszczano piony (odważniki na sznurku) i dotąd manewrowano pojazdem aż piony pokrywały się z końcem klina i były jeszcze równoległe do niego. M12 to połączenie podwozia M3 Lee i francuskiej armaty M1917A1 lub jej licencyjnej wersji M1918M1. Podwozie trzeba było zmodyfikować. Przede wszystkim odciążono tył pojazdu poprzez umieszczenie centralnie silnika Continental R975 (dlatego wydechy masz na bokach wanny), skrócono wał Kardana i pomniejszono przedział bojowy. Zrobiono to po to, aby przesunąć środek ciężkości pojazdu, by nie utracił swoich właściwości trakcyjnych i był stabilny podczas strzelania. Jeśliby tego nie zrobiono, pojazd miałby przeciążony tylny wózek. Na twardym gruncie występowałoby wzdłużne kołysanie się pojazdu z odrywaniem się przodu od podłoża. Na miękkim gruncie pojazd natychmiast zapadałby się tyłem, unosząc przód do góry. No i najważniejsze: przy wystrzale, mimo podparcia lemieszem, pojazd stawałby dęba, odrywając przód od gruntu... Patrząc się na Twoją dioramę próbuję sobie wyobrazić oddanie strzału. W tym ustawieniu środek ciężkości Twojego pojazdu przesunięty jest do tyłu. Pada strzał! 59 000 funtów masy pojazdu staje dęba i z hukiem wali się na te dechy, które z trzaskiem się łamią....." Dlatego zdecydowałem się na modyfikację, bo te argumenty do mnie przemawiają, ponadto utwierdza mnie w tej decyzji samo zdjęcie, na którym się wzoruję z pierwszej strony tematu. Wcześniej po prostu trochę przesadziłem... Mariusz, mam nadzieję, że się nie gniewasz ...
  12. Kurde, drogie... Zrobię sam, na wzór
  13. Dzięki, zaraz kuknę To to? http://www.masterhobby.pl/product_info.php?cPath=26&products_id=11624
  14. A co z tym mocowaniem podpory lufy?
  15. I o to chodziło, bardzo dziękuję. Dzisiaj pojadę z papierem, który zaimpregnuję CA. Zastanawiam się, jak zrobić "poprawną historycznie" siatkę maskującą nad częścią dioramy; chodzi mi o te kolorowe elementy doczepiane do samej siatki - sznurki, fragmenty materiału. mam mało satysfakcjonujących zdjęć takich siatek Alternatywnie może to być płachta namiotowa doczepiona do jednego z boków pojazdu, pod którą będą ułożone w pryzmę opakowania na pociski. Marioba, a w jakich kolorach te tuby na pociski mogły występować? "Jako taki khaki" ? Tuby na pocisk były takie same jak na ładunek?
  16. Szanowni: poszukuję zdjęć i ewentualnie wymiarów "opakowań" na pociski M101 do działa 155mm, zamontowanego na moim M12, były to tuby wykonane z jakiegoś tworzywa sztucznego, które w nazwie miało słowo "fiber" - w zestawie są dwie takie tuby, ale na fotkach są inne - jakby współczesne tuby papierowe np. na rysunki. Na stronie 1 tego wątku jest to, o co mi chodzi
  17. No, bez spinki. Jedziesz z tematem
  18. A ja chętnie, jeśli masz na zbyciu odznaki stopni (insygnia ranks, tak się to chyba po angielsku nazywa)
  19. a szlifnięcie koła napinającego po obwodzie wchodzi w grę?
  20. Wal na jaką wystawę z tym modelem, a bez medalu mi nie wracaj . Naprawdę się podoba.
  21. trochę prawda... jeśli nie ma się ręki do takich drobiazgów to może lepiej to odpuścić, chociaż widząc malowanie twarzy, oczu to nie powinien mieć problemów, byle znalazł dobre barwne tablice na wzór. a kalki dość dużo kosztują Aha, podoba mi się malowanie broni, ja tak niestety jeszcze nie umiem. ale łopatkę to popraw, bo sztyl złamany
  22. Zgadzam się z przedmówcą
  23. Lipstein

    Tiger I Ińsk/Węgorzyno

    Może i masz rację. Ja ze swojego, tylko raczej bunkrowego podwórka wiem swoje. I tyle.
  24. Lipstein

    Tiger I Ińsk/Węgorzyno

    Nic, jak widać. To co zostało z pojazdu pewnie tkwi w jakiejś dziupli w oczekiwaniu na transport za granicę. Przez rok wiele mogło się wydarzyć, a jak zapewne wiadomo, prywatna inicjatywa zawsze ma większe środki i determinację w eksploracji, szczególnie takich znalezisk, niż państwowe instytucje. mamy Renaulta z Afganistanu i tyle w budżecie ...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.