Masakra i tyle.
Przeczytałem kiedyś uwagi z wątku Portfolio kolegi Banny, o własnoręcznie robionych farbach itd. Teraz takie rzeczy można traktować niemal jak legendy, ale chociaż zacząłem modelować od wieku mniej więcej 8 lat (były już wtedy gotowe farby, czasem nawet szpachlówki, których nie używałem, bo nie umiałem) i trochę umiejętności nabylem w drodze praktyki, to wiele się z tego tematu nauczyłem. Sklejam tylko pojazdy pancerne, ale podpatruję np wojtka fajgę, fiedotowa, Mikele, roberta ostrowskiego i innych, klejących samoloty.
Tu sprawa jest prosta - jest młody chłopak, który nie chce słuchać rad i podpowiedzi, bo za długo trwa czytanie kilkunastu czy kilkudziesięciu postów, nie ma na to czasu, bo tak teraz jest u gimnazjalistów. tombie01 - szacunek za cierpliwość, mnie by jasny szlag trafił.
Nemcy3 kolego - kup se lepiej Lego.