Pewno się starasz, ale Stug to masakra. Gasienice nie założone na koła napędowe - nawet jak chcesz je zniszczyć to na zdjęciach trzeba było ich nie dawać. A to czarne coś na nim to co to miało być? Koszty to jedno, ale wykonanie to drugie. Nie chcę cię zniechęcać, bo każdy kiedyś zaczynał, ale proponuję nastepnym razem otworzyć warsztat trochę wcześniej. Też chyba bym proponował tego stuga wykąpać i pomalować od nowa. Takie coś może w 1/72 dało by się wytłumaczyć wielkością modelu (choć też trzeba by się nie-postarać aby go tak zmalować), ale 1/35 takich malunków nie wybacza.
Sorki za niepochlebną opinię, ale nie chcę cię oszukiwać pisaniem że jest nieźle.