Witam.
Dziś w rocznicę pierwszego postu w warsztacie http://modelwork.pl/viewtopic.php?f=87&t=27406 postanowiłem pokazać wam model, którym męczyłem was przez kilkanaście miesięcy.
M3 Grant nie jest zbyt często widywany na forach, tak więc jako swoisty nietyp i okaz fantazji aliantów postanowiłem się z nim zmierzyć. Pracy było co niemiara a szpachla to po plastiku drugi element najczęściej wystepujący w tym modelu. Model posiadał wnętrze, ale było ono przeznaczone do M3 Lee. Tak więc sporo pracy wymagało doprowadzenie go do jako takiej podobizny Granta. W tym miejscu wypada mi podziękować wszystkim za okazaną pomoc i dostarczenie cennych informacji w postaci zdjęć i rycin.
Etap malowania był dla mnie dużym krokiem naprzód, gdyż sam kamuflarz był dość skomplikowany a moje umiejętności pozostawiają jeszcze trochę do życzenia. Największym problemem i bolączką zarazem okazała się dziwna wrażliwość plastiku na filtry i washe - plastik stał się po nich bardzo kruchy a niewielkie części odpadały na potęgę. Osobnym problemem była odporność figurek na lakier matowy. Tak więc trochę ich wygląd ucierpiał pod sześcioma warstwami, ale w końcu chyba są prawie matowe (dlatego nie są jeszcze przyklejone na stałe, tak na wszelki wypadek).
Jako że prezentowanie modelu bez podstawki wydawało mi się trochę nie na miejscu postanowiłem sklecić coś prowizorycznego. Muszę przyznać, że nawet miałem ubaw przy jej tworzeniu.
Co do efektu końcowego to na pewno zawiera on jakieś babole i niedocięgnięcia, ale cóż "nobody's perfect". Osobiście jestem zadowolony z osiągniętego przeze mnie efektu. A teraz czas na wasze opinie i miłego oglądania.
Na początek mały fotomontaż (pierwszy w moim wykonaniu, tak więc trochę nieudolny)
A teraz już zdjęcia oryginału:
Kilka zdjęć z wnętrza po wyjęciu wieży:
Oraz kilka zdjęć z okresu budowy, gdyż nie udało się dojść okiem aparatu: