Całkiem pasjonująca dyskusja,ja jak na razie dokładam do interesu,ale zaczynam całkiem na poważnie zastanawiać w końcu 75 kawałków piechotą nie chodzi .W modelarstwie tak jak w każdej innej dziedzinie są artyści, dobrzy rzemieślnicy, rzemieślnicy,chałturnicy i paproki tak poważnie cały dowcip polega sprzęcie( to jest PODSTAWA) i nie ukrywam na dużej ilości zdolności manualnych, talentu technicznego i czegoś co nazywam" wyobraźnią przestrzenną" (możliwość wyobrażenia sobie jak dany przedmiot będzie wyglądać z różnych stron ew. gotowy),po tym jak SAAB opisał jak "modelarz" (trafniej było by napisać sklejacz)zabierał się do pracy(mając wszystko na gotowo) śmiać mi się chciało czytanie rysunku technicznego i zrobienie coś samemu od podstaw a nie z gotowego zestawu(żywicy) to jest to coś.Pozdrawiam M1A1(HA)