-
Liczba zawartości
1 149 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez kret69
-
Su-20 - Pantera z przewagą dodatków własnych - 1:72
kret69 odpowiedział Mikolaj75 → na temat → [L]Warsztat
No coś pięknego... -
Ech, no niestety. Skala 1:72 i 1:87 nie pasują do siebie. Zacząłem jakiś czas temu 1:72 i tak to ciągnę - wiem, że H0 ma w zasadzie wszystkie modele karetek jakie można sobie wymarzyć, ale nie zestawię ich z 1:72. Robię wyjątki dla skali 1:76 (OO). Jest też w tym trochę wyzwania, bo z zestawienia Preiser - modele H0 - inne kolejkowe dodatki mógłbym złożyć praktycznie wszystko. Cywilne. Z tą żywicą to też tak powoli zaczynam przypuszczać. Ale dam szansę trzeciemu zalaniu. Jak się nie uda, zakupię w przyszłym miesiącu zwyczajną.
-
Po zdjęciu szwów pacjent wygląda tak: To co, mam te szyby od nowa robić?
-
Igieł? Toż wyciąganie tego z luerlock'a to mordęga. Weź kup zwykłe wenflony (najtańsze) i wyciągnij to jednym szarpnięciem szczypcami. Dostaniesz pięknie, maszynowo zakończoną rurkę a tył tnij jak chcesz... 1,8 - 2 to już solidny rozmiar, o ile pamiętam? Ja mam jakieś szare, mogę Ci podrzucić jedną czy dwie. Takich szukaj na SORze lub karetkach, bo na terapii rzadko się zasadza takie bydlaki. One służą do zapewnienia jak największego przelewu do żył. Takich igieł do strzykawek prawie nie ma (w ofercie sklepów bardzo rzadko) bo zastrzyk tym tylko niepotrzebnie by bolał pacjenta. Ale żeby nie było, że porywamy wątek - czy coś nowego w temacie budowy?
-
Skalpele medyczne, odpakowywane świeżo co wieczór. Pilniki były w użyciu. Główny problem to chyba stary, zaschnięty już nieco clear-fix (no i mój brak umiejętności). A niestety teraz nowego nie kupię. Jedyne co mi jeszcze przychodzi do głowy, to wyjąć szyby i porezać od nowa. Ale to się paskudnie odbija na malowaniu potem, bo całej farby nie zmyję. Poza tym spójrz na sam model, tam nic nie jest proste w tych okolicach.
-
Chyba lepiej już nie dam rady. Przykleiłem koła i położyłem pierwsze sido. Teraz przygotuję lusterka i detale, potem dojdą kalki i ponowne lakierowanie. Zalałem po raz trzeci formę - może tym razem nie wyjdzie mi guma.
-
Zastanawiam się, czy Cię podpuszczać na wymianę luf w tym M134 na metalowe... ;) 6 cieniutkich wenflonów niemowlęcych (niebieskie zazwyczaj) w aptece drogie nie są... ;) PS. A może by tak: http://www.ebay.com/itm/EQB72077-Equipage-1-72-Rubber-Wheels-for-Sikorsky-UH-60A-S-HH-60G-MH-60A-S-/281734186304?
-
Rzeczywiscie wyglada na lepszy w stosunku do Matchboxa. Czy dobrze zrozumialem? Dwa modele w cenie jednego?
-
Jest super. Ta czesc "wygiete H" ma dodatkowe ozebrowanie, tylko mowie. ;)
-
Na koniec zalej to wszystko przezroczysta zywica - odpadnie kwestia jak umocowac batyskaf. ;)
-
No niestety, cos sobie nie moge poradzic z tym malowaniem. Siade dzis do nadkol i pomysle, co moge zrobic z tymi ramami okiennymi.
-
Mialo byc wiecej, jest tylko kolor bazowy. Niestety zupelnie mi to malowanie nie wychodzi - nierownosci czesciowo juz wyszlifowlem ale nadal nie mam pojecia, skad sie wziely przy oknach (kleilem je gestym ClearFix'em, moze dlatego?)...
-
In-Box AGM-114 Hellfire Arma Hobby 1/72
kret69 odpowiedział net_sailor → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Dzieki. Swietne porownanie. -
In-Box AGM-114 Hellfire Arma Hobby 1/72
kret69 odpowiedział net_sailor → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Wypas - dzieki! -
[GALERIA]Betoniarka 150 l, skala 1:12, scratch
kret69 odpowiedział Marcin M. → na temat → [R]Galerie
Na Paprykarzu zobaczyłem TO: Jak siegam pamiecia to ten model nie jest prawidlowo zwymiarowany. Zdecydowanie za waski dol. Czy te pojemniki sa elementami smieciarek, czy kto inny je produkowal? Rzuc jakas nazwa tego to sie poszuka. -
In-Box AGM-114 Hellfire Arma Hobby 1/72
kret69 odpowiedział net_sailor → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Pytanie mam - skoro macie takie doswiadczenia z tymi zestawami to czy mozecie powiedziec, jak maja sie te AGM-114 do tych z modeli Italeri? Chodzi mi glownie o proporcje bo domyslam sie, ze rakiety Italeri sa mniej zdetalowane na powierzchniach. -
Srodek przepiekny.
-
Złożyłem budę, wkleiłem szyby. Dostawiłem na razie koła (czekają na Waszą krytykę, zwłaszcza kołpaki). Dodatki czyli: - lusterka boczne - wywietrznik dachowy - sygnalizacja świetlna dachowa - dodatkowe lampy z przodu - rejestracje - kalkomanie zostawiam na po malowaniu. Tak to wygląda: Podwozie wysoko - chyba trzeba obniżyć, bo wyszedł Syncro 4x4 jakiś... Po tyle i przodzie widać, że całość od nowości trochę krzywa. Pewnie bity? Ale skąd, Panie - do kościoła tylko jeżdżony, Niemiec płakał jak oddawał... Tak będą stały: Ale 777 odleję jeszcze raz, postaram się tym razem nie spaprać proporcji żywica/utwardzacz.
-
W tym watku Kolegi masz lepsza: Popatrz jak wygląda burta, tam są takie "żeberka". Jeśli nie chcesz tego dłubać samemu to jedyną opcją jest zestaw blaszek do SeaHawk'a, ale wtedy dostaniesz taką tylko na jedną stronę kadłuba. Nie wiem jak ma się zestaw instrumentów SeaHawk'a do MH60, ale generalnie ten zestaw blaszek jest całkiem użyteczny. Nie probuj uzyc folii alulminiowej do stworzenia podlogi, nie w tej skali. Natomiast to swietny material do imitacji jakiegos materialu typu podsufitka. Podglądam dalej, bo sam mam jeszcze ze dwa do zrobienia (HobbyBoss i Italeri).
-
Ogladam z ciekawoscia. Duzo szpachli poszlo na kadlubek?
-
Bezposredni link do instrukcji TM 1-1520-237-10, pdf Wykaz innych instrukcji, w tym chyba dla obslugi naziemnej (nie wiem, czy to inna) Plan podlogi, ale brzydki: A tu ladniejszy, wyskalowany do 1:35 (czyli ok. 2 razy zmniejszysz i powinno byc OK): Jest tam tez sufit, mozna rezac na podstawie tego planu. A tu przepis na podloge w 1:35 z uzyciem tego wykresu; polecam lekture calego watku mimo, iz to nie ta skala: http://www.arcforums.com/forums/air/index.php?showtopic=117822&st=20 Jeszcze zwroc uwage na ta burte i wzmocnienia, Hasegawa tego nie ma:
-
A zdradzisz, czym lutujesz i skad brales diody SMD?
-
Zacny temat. Ogladam. Instrukcje polowa do UH60 masz? Bo tam jest duzo przydatnych ilustracji. HIRSS y rzezbiles czy wziales z innego modelu? Jak szpachlujesz podloge to przyjrzyj sie rozkladowi takich wnek z hakami do kotwiczenia ladunku.
-
Zapytanie o figurki rannych Sowietów w skali 1:48
kret69 odpowiedział KW-2 → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
Troche duzo jak na pierwszy raz. Sam czolg w wersji styranej to dla mnie na przyklad duze wyzwanie. Radziecka koncepcja udzielania pomocy na polu walki nie roznila sie specjalnie od innych z tego okresu. To oznacza, ze skoncentrowanie rannych byloby w polowym punkcie opatrunkowym albo w czyms co Niemcy nazywali Verwundetennest (chyba dobrze napisalem), "gniazdo rannych" - taki punkt gdzie sie zrzuca rannych zeby sanitariusze po nich przyszli. Skoncentrowanie rannych na polu walki byloby tylko gdyby ten czolg zostal trafiony w momencie, gdy podwozony oddzial z niego zsialad - np. granatem lub pociskiem odlamkowym. Ale wtedy to tam raczej nikogo do pomocy by nie bylo no i wymodelowanie takiej ilosci to troche za duzo. A z kolei punktu zbierania rannych czy opatrunkowego nikt normalny nie zorganizuje przy czolgu, zwlaszcza unieruchomionym - bo tam sie strzela. Latwiej i realistyczniej moze byloby zrobic mniejsza diorame na poczatku, gdzie masz czolg z wieza zwrocona np. w prawo a do oslony jego lewej burty zolnierz ciagnie rannego. Wtedy ciagnacy to ten co w zestawie ciagnie taczanke a ciagniony to jeden z tych zeskakujacych (bedziesz musial troche poprzerabiac, ale niewiele). Czolg nie musi wtedy byc az tak styrany (moje osobiste zdanie jest takie, ze dobre styranie jest trudniejsze od zrobienia czystego modelu), scena ma dynamike a Ty mozesz sie skupic na modelu i dwoch figurkach, a nie 6-8, w zalozeniu z korzyscia dla jakosci wykonania. ;) Tego z taczanka musisz w zasadzie tylko troche pochylic na jego lewa strone, bo co prawda PM1910 wazyl jakies 65 kilo (czyli tyle, co glodny Rosjanin), ale mial kolka a zolnierza sie ciagnie wiec sile trzeba przylozyc wieksza. Mozesz dac drugiego ratownika tego pochylajacego sie z wyciagnieta lewa reka (chyba tez oryginalnie zsiadajacy) i wymodelowac im jakas apteczke (albo rozwijany bandaz). Ciagniony to moze byc wspomniany zeskakujacy w plaszczu albo ten na kolanach z pepesza, zdejmiesz mu bron (polozysz obok) i przycisniesz rece do tulowia i bedzie wygladal jakby dostal w brzuch lub klatke, skoncentrowany na bolu i fakcie ze nie moze sie ruszac ale jeszcze kleczy i stawia opor ratownikowi. Kolejnych figurantow juz bym nie dodawal, bo standardowa odleglosc miedzy zolnierzami piechoty w natarciu to jest kilka - kilkanascie metrow minimum (jesli przeciwnik ma granaty). Gdyby to byla wspolczesna scena, to dwoch kolejnych mogloby prowadzic ogien zza zaslony czolgu. Oczywiscie to tylko moje zdanie, ale jesli to ma byc pierwsza praca to lepiej nie przekombinowywac. Pisze z wlasnego doswiadczenia. -
Zapytanie o figurki rannych Sowietów w skali 1:48
kret69 odpowiedział KW-2 → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
Masz jakas koncepcje na scene z tymi rannymi? Ilu ich tam ma byc, co sie ma dziac?
