-
Liczba zawartości
892 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Merten
-
Panther Ausf. A „321” – I./PzRgt Groβdeutschland; Das Werk 35011 - wspólny warsztat
Merten odpowiedział skikut87 → na temat → [M]Warsztat
Przymierzasz, jak widzę, nie tą osłonę jarzma armaty. Ta jest z wersji wczesnej. Jak podpatrzyłem osłony wentylatorów za to są z wersji G i to gorzej, bo już się nie da podmienić. Ale w sumie to to duperel, bo i tak słabo widać. Wieżyczką dowódcy będzie w Zimmericie, czy bez? Na zdjęciach słabo to widać... -
No niestety. Macie rację - to widać. Nie wiem dlaczego, to zostawiłem, bo to chwila roboty by była.
-
-
Nie spodziewałem się, ze jednak skleję pierwszy czołg w życiu w skali 1:35. Ostatnio to w latach 90-tych i skala 1:72, a potem tylko pojazdy kołowe, kołowo-gąsienicowe i koleje. A tu taka sytuacja, że po obejrzeniu serialu "Dolina Łez" wzięło mnie na sklejenie izraelskiego "Bicza" z czasu wojny izraelsko-arabskiej Yom Kippur (1973). Z tego co wiem, to Centurion z mocniejszym silnikiem Continental i chyba stąd jest dodatek "Kal", a Alef to pierwsza litera alfabetu hebrajskiego oznaczająca kolejne wersje (były jeszcze późniejsze Bet, Gimel i Dalet). Nie mam większego pojęcia o po-drugo-wojennych czołgach, a projekt w zamierzeniu miał się zakończyć szybko i bez komplikacji, więc robione prosto z pudełka bez dodatków. Nie korzystałem z kalkomanii. Są zrobione aerografem, bo i też nie była to duża filozofia + dorobiona na zasobniku na wieży płachta z literą Bet (drugi czołg w plutonie). Do tego dorobiona mała winietka z bardzo starym drzewkiem oliwkowym, co to własnymi rękami sam Poncjusz Piłat sadził. Korzystając z dobrej pogody zrobiona sesja plenerowa. W związku z tym nie okleiłem jeszcze boków winiety, a sam czołg nie do końca wysechł po zalaniu pigmentów. Ogólnie klejony dla frajdy i takowej mi dostarczył. Pierwszy raz kleiłem coś z Amusing Hobby i polecam. Super łatwe do złożenia gąsienice! No i bardzo polecam serial "Dolina Łez".
-
Panther Ausf. A „321” – I./PzRgt Groβdeutschland; Das Werk 35011 - wspólny warsztat
Merten odpowiedział skikut87 → na temat → [M]Warsztat
@meser262 Mam przy tej okazji pytanie do Ciebie: który model pasuje najlepiej, żeby zrobić tą "trzystadwudziestkęjedynkę" z pierwszego zdjęcia? Chodzi mi o taki, żeby przede wszystkim miał właściwy wzór Zimmeritu. No i fajnie jakby za dużo nie ingerować w model i nie dokupywać zbyt wielu dodatków. -
Panther Ausf. A „321” – I./PzRgt Groβdeutschland; Das Werk 35011 - wspólny warsztat
Merten odpowiedział skikut87 → na temat → [M]Warsztat
I dlatego po niemiecku nadal pisze się "Groß", a nie "Gross." -
Panther Ausf. A „321” – I./PzRgt Groβdeutschland; Das Werk 35011 - wspólny warsztat
Merten odpowiedział skikut87 → na temat → [M]Warsztat
Major von Wietersheim był dowódcą ale nie tego pojazdu, ale batalionu i to dopiero od 1 września 1944. I najpewniej przejął wóz dowodzenia z numerem "N1", który miał jego poprzednik major Pössl. Zdjęcie, które zamieściłeś pochodzi z lipca 1944 i zostało zrobione w okolicach Kowna gdzie I./PzRgt GD walczył w ramach 6. Panzer-Division. Dowódcą pojazdu "321" był Oberfeldwebel Guth. I mocno kibicuję temu pojazdowi i takiemu właśnie malowaniu. Mam to samo zdjęcie trochę lepszej jakości, ale i na Twoim widać, że pierwszy pas (z przodu) był w kolorze "brązowym", a ten od tyłu jaśniejszy, czyli "zielony". Prawidłowo, po niemiecku, nazwę pułku i dywizji pisze się właśnie Großdeutchland. Grossdeutschland to transkrypcja. Więc w sumie... tak też można. -
No, ale szyny wybłyszczone więc myślałem, że uczęszczane miały być. Ba! Dopatrzyłem się nawet takiej czarnej pręgi ze smarów idących po zewnętrznej podkładów (wprawdzie tylko po jednej stronie), która zwyczajowo ciągnęła się wzdłuż wszystkich szlaków kolejowych tamtych czasów. Do tego czarne plamy od smarów w środku toru i szary popiół /żużel (to się nazywa "szlaka") z palenisk pomiędzy szynami. Żeby nie było za łatwo: na mało uczęszczanych torach używano środków chwastobójczych. Były takie specjalne wagony do wylewania tego świństwa na tory. A poza wszystkim: dziękuję. Miło.
-
Räder müssen rollen für den Sieg! Temat o pociągach
Merten odpowiedział Merten → na temat → [M]Warsztat
W końcu zamawiałem w mf-zone i jeszcze z Głogowa firma mi robiła, ale mam z nimi tylko prywatną korespondencję i bez nazwy firmy... a po latach nazwy nie pamiętam. -
Przyznam, ze roślinki wyszły bardzo ładnie i są urozmaiceniem, ale wtedy takie roślinki nie miały nawet szansy na szansę, żeby wyrosnąć na torach. Więc wygląda ładnie, ale merytorycznie - nie bardzo. Trawa i rośliny to tylko w pewnym oddaleniu od torów, którymi poruszały się te "katastrofy ekologiczne" zwane parowozami.
-
Ja tam wychodzę z założenia, że na narzędziach nie warto oszczędzać. Nie zawsze tak robiłem i właśnie aerograf kupiłem pierwszy dość tandetny i zniechęcił mnie do modelarstwa na długo. A potem za drugim podejściem się okazało, że taka Iwata to właściwie "sama maluje". Jak masz zamiar z tym całym modelarstwem zostać na dłużej, to akurat na aerografie nie oszczędzaj.
-
No koniecznie trzeba okno otwierać! Przy piciu piwa też otwieram. Przynajmniej do póki piana nie opadnie i stężenie CO2 się nie zmniejszy. A na serio, to jest tak jak napisałeś. Wcześniej Cię głowa rozboli od farby niż od tych ilości CO2, które zużywasz przy malowaniu. A CO2 jest po prostu stabilnym i tanim gazem .
-
Strasznie skomplikowane te sprężarki. Ja konsekwentnie od lat korzystam z małej przemysłowej butli CO2. Chyba w akwarystyce też się takich używa. Starcza na kilkanaście modeli. No, ale co kto lubi.
-
Bardzo dobry pomysł, bo to świetne farby, tylko że na modelu nakładane pędzlem (to o wiele grubsza warstwa niż aerografem) będą za ciemne. Dodawaj po prostu najjaśniejszą z nich i trochę się optycznie wyrównają. I jak była mowa - nigdy białym!
-
Uwagi Patrykad jak najbardziej warto sobie wziąć do serca. Od siebie dodam, że do póki nie masz aerografu dobrym rozwiązaniem może być przełamanie koloru kamuflażu chociażby tą żółtą farbą podstawową (Dunkelgelb) i mocne kolory trochę "złagodnieją" i nie będą aż tak mocno się odcinać. Poza wszystkim: jak na pierwszy model, to jestem pod wrażeniem.
-
Fajnie zrobione. Przyczepię się do kwestii technicznej... Płyta moździerza nie może być oparta o deski. Po wystrzeleniu granatu ten moździerz wyleciałby spoza tych worków jak z katapulty. Razem z 2 żołnierzami z obsługi. Płyta musi być na gołej ziemi.
-
Jak hartowała się stal, czyli modelarskie lata PRL
Merten odpowiedział kopernik → na temat → Dyskusje ogólne
@BRAVO112 A to w ogóle Twoja własna produkcja? Bo byłem przekonany, że to model np. Fallera. -
Jak hartowała się stal, czyli modelarskie lata PRL
Merten odpowiedział kopernik → na temat → Dyskusje ogólne
Ale numer!!! To obecnie dworzec PKP w Cieplicach (k. Jeleniej Góry). Nawet bardzo dobry model! -
No oczywiście Adams masz rację! M - Marine
-
Tak żem czuł, że kolega herezje opowiada... Bez urazy - częsty błąd. A tak to było naprawdę na tych rejestracjach: WH - Wehrmacht Heer WL - Wehrmacht Luftwaffe WK - Wehrmacht Kriegsmarine Tak, tak. To wszystko był Wehrmacht. Pojęcie Wojsk Lądowych (Heer) jakoś słabo się przyjmuje.
-
Przepraszam, ale co w tym przypadku oznacza "WH"? 22. i 91. Luftlande-Division. A jak mowa o oddziałach specjalnych, to przypominam o komandosach z "Brandenburg". Jakby co - proponuję założyć inny wątek. Może moderator co nieco tam przeniesie?
-
Całkiem sporo. W samym Luftwaffe w pewnym momencie 1,2 mln ludzi. Poza tym Kriegsmarine i Heer...
-
Promocja to tam jest, tylko model nie jest jednak dostępny.
-
Ale jest też wersja SdKfz 7 Dragona z 1943 roku. Numer producenta 6794. I ten by pasował. Pewnie mógłby też być w wersji późnej z drewnianą skrzynią nr 6562. Ale tu sobie ręki nie dam obciąć.
-
SdKfz 7 były w Normandii używane przez wszystkie dywizje pancerne i grenadierów pancernych w dywizjonach artylerii (sFH 18 i s10 cm K18) i dywizjonach przeciwlotniczych (8,8 cm Flak 18/36/37 oraz jako platformy strzeleckie dla Vierlingsflak 38 i 3,7 cm Flak 37 i {może} 43). Te ostatnie często (a może zawsze?) w wersji opancerzonej. Do tego oczywiście używała go Luftwaffe, która miała w Normandii cały Korpus Przeciwlotniczy, który de facto był zmechanizowany. Pojedyncze zdjęcia wyskoczą nawet po wbiciu w googla "SdKfz 7 i Normandy", ale niestety nie ma ich zbyt wiele. Sam kiedyś szukałem jakichś malowań (zwłaszcza tych z Luftwaffe), ale niestety nic, a pojazdów takich było w Normandii kilkaset. A im późniejszą wersję znajdziesz tym lepiej. Wszystkie użyte tam dywizje były albo świeżo zorganizowane, albo odtwarzane, więc na ogół miały nowy sprzęt z bieżącej produkcji.
