filipsg
Użytkownicy-
Liczba zawartości
1 836 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez filipsg
-
KMS Prinz Eugen 1/700 (1941 kamuflaż bałtycki) Trumpeter
filipsg odpowiedział Corncrake → na temat → [O]Galerie
Model zrobiony bardzo ładnie. Szacun za dobrą robotę z malowaniem pędzlem, to lubię! Nadbudówki trochę tracą na braku szpachli, washem jeszcze podkreśliłeś szpary między ich największymi elementami. Szkoda też, że nie sprawdziłeś czym różnił się Prinz w wyglądzie między 1941 a 1942, a różnił się m.in. tym, że w 1941 nie miał jeszcze tak mocnego uzbrojenia przeciwlotniczego. Tak na szybko, na pewno do wyrzucenia byłyby poczwórne działka ustawione na dziobowej i rufowej swastyce. -
http://www.modelmania.com.pl/product_info.php?products_id=124451 tu jest na ten przykład, w sklepie byłem i na własne oczy widziałem
-
Ale to już jest drugi wydanie He-111 Motorheada, w sklepach wciąż jeszcze zalegają pierwsze wydania, i chyba się niczym nie różnią ?
-
[S] Samoloty i kalkomanie w 1/72 [AKTUALIZACJA 9.11 - nowe modele]
filipsg odpowiedział filipsg → na temat → Giełda [S] Sprzedam
Zapraszam, nowe ceny i samolot w pierwszym poście -
Eee, fotoszop Nie no, czapki z głów!
-
Doskonałe zdjęcie, o to chodziło, dziękuję!
-
I to jest porządna, ręczna robota
-
Czy mi się wydaje, czy wszystkie modele Army poszły w górę na ich stronie?
-
Czy gdyńskie MiGi latały z wyrzutniami UB-16? Jeśli tak, to jak najczęściej wyglądały takie konfiguracje? Najbardziej by mnie ucieszyło zdjęcie 0880 z wyrzutniami ?
-
Ale ma monotonne burty, skandal Fajowa bestia, ale zwiędłe lufy artylerii głównej i dziadowskie oszklenie Arado walą po oczach. Co wszyscy widzą w Grafie to ja nie wiem, ani to ładne, ani jakiejś wielkiej historii nie miało... już Admiral Scheer był znacznie ciekawszy.
-
Na wojnę zamalowali, ale Twój niszczyciel wygląda na konfigurację przedwojenną - bez kabla demagnetyzacyjnego i niemalże bez broni przeciwlotniczej, więc oznaczenia na kadłubie i pasy by się zgadzały. Nie masz też czarnych czubków kominów, a one absolutnie zawsze były czarne ? Wybacz że nie odezwałem się w warsztacie, bo teraz to już trochę po czasie...
-
Kozak! Gumowe fartuchy - jak prawdziwe...
- 36 odpowiedzi
-
- wojna w czeczenii
- t-80bv
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
No i fajowy wyszedł A czemu nie pokusiłeś się o żadne japońskie krzaczki na burcie ani nawet oznaczenia na kominie?
-
Bałałajka z kompletem bomb pod skrzydłami wygląda cudnie, świetny model!
-
"Też Niemiec z Afryki"... ale w Afryce nie było Panter ? Nie było też Panzerfaustów i StG 44, więc pod względem historii - zaszalałeś. Bryka na początek naprawdę fajna, naprawdę dobrze idzie Ci malowanie pędzlem, ale mógłbyś postarać się sklejać model staranniej - na pierwszym zdjęciu widać, że podwozie jest "rozjechane" i jedno koło ucieka na bok, a na ostatnim widać, że przednie reflektory robią "zeza", zamiast być skierowanymi na wprost. Te ciemne plamy na pancerzu to pierwsze eksperymenty z washem?
-
Statywa niet ? Coś tam będę eksperymentował dalej, teraz nie planuję już modeli tak małych jak ten, więc takich problemów nie będzie... i z fotografowaniem, i z malowaniem pędzlem ?
-
( K )Kalkomanie Model Maker 72039 TS-11 Iskra
filipsg odpowiedział BRAVO112 → na temat → Giełda [K] Kupię
priv -
W ofercie Pewnego Polskiego Sklepu pojawiła się czas jakiś temu oferta brytyjskiej firmy Coastal Kits, oferującej podłoża głównie pod modele samolotów (choć oczywiście nie tylko). Postanowiłem dać im szansę i zamówiłem małą podkładkę mającą imitować matę utwardzającą PSP w skali 1:144. Obowiązkowo trochę historii - maty PSP (Perforated Steel Planking, znane też jako Maston Mat lub Marsden matting) to przenośne stalowe maty wykorzystywane przez Aliantów do szybkiego tworzenia stabilnej nawierzchni, przede wszystkim lotnisk polowych. Lotniska wyłożone matami PSP można było spotkać w Normandii, nad Morzem Śródziemnym, w Afryce, na Pacyfiku, a nawet podczas wojny w Korei. To świetne tło dla większości alianckich maszyn. Zgodnie z opisem producenta, podłoża Coastal to plastikowe arkusze pokryte nadrukiem na warstwie winylu, w założeniu trwalszym niż nadruki np. na papierze. Rzeczywiście, powierzchnia nadruku wygląda solidnie, a na zbliżeniach nie widać dziwnych artefaktów wydruku. Podkładka ma wymiary idealnie zgodne z deklarowanymi przez producenta (150x105mm) i grubość 3mm, więc powinna elegancko wpasować się np. w ramkę do zdjęć. Jakość wykonania - bez zarzutu. Nadrukowana mata PSP wygląda fajnie. Oczka trzymają skalę, a podłoże przez nie widoczne jest niejednolite. Sama blacha również nie jest jednolita, tu i ówdzie zdarzają się plamy i inne zabrudzenia, więc całość wygląda przekonująco. Oczywiście, wciąż mówimy o płaskim nadruku, więc nie uraczymy tu żadnej trójwymiarowości. Dla skali 1/144 efekt jest jednak moim zdaniem wystarczający. Na wielu zdjęciach mata PSP zdaje się zlewać w płaską taflę, więc dla rzeczywistości pomniejszonej 144 razy, taka tafla w zupełności zdaje egzamin. Co więcej, w tej skali niespecjalnie są jakieś alternatywy - plastikową matę sprzedaje Sweet i jest ona raczej nieosiągalna w Polsce, a poza tym jest ona dość siermiężna, zaś blaszane maty robi Brengun - wizualnie na pewno biją na głowę wydruk Coastala, ale są też oczywiście znacznie droższe - blaszka Brenguna to około 5 Euro, a za swoje podłoże zapłaciłem jakieś 8(!) złotych. W większych skalach nadrukowane PSP będzie już wyglądać lipnie, a sensownych alternatyw jest dużo więcej. Dobry efekt psuje bezsensowny trójkącik z ziemią. Raz, że trochę psuje 'ustawność' całego podłoża, a dwa, że surowa ziemia w płaskim nadruku wygląda już bardzo słabo. Na groteskę zakrawa nadrukowana gałąź. Całe podłoże pokryte matą PSP wyglądałoby znacznie lepiej, będę musiał pokombinować nad ucięciem części podłoża albo przysypaniu tego fragmentu czymś trójwymiarowym. Coastal Kits ma w ofercie mnóstwo zadrukowanych podstawek pod samoloty. Większość jest przy tym fajnie zróżnicowana wizualnie, choć w skalach większych niż 1:144 niedostatki płaskiego nadruku na pewno będą mocno dawać się we znaki, zwłaszcza przy takich podłożach jak wspomniane PSP czy płyty betonowe, które łatwo wykonać samemu z dużo lepszym rezultatem. Dobrze mogą spisać się za to jednolite, betonowe powierzchnie lub pokłady lotnicze, których Coastal oferuje potężny wybór w wielu skalach. Jeśli szukacie fajnego i niedrogiego sposobu na ożywienie modelu, to te podłoża zdecydowanie mogę polecić.
-
No dobra, była druga sesja Kombinowałem jak mogłem, niby przysłona była na 5,3 a i tak trochę rozmazania wychodzi. No nic, będę kombinował dalej...
-
Teraz trochę pojechałeś po bandzie MW stara się pozyskać okręty podwodne od wielu lat, a kryptonim Orka jest używany od co najmniej 2012 roku, czyli za wczesnego Siemoniaka. Motyw z przenoszeniem pocisków balistycznych to był jednorazowy wyskok Antoniego który nie pojawił się nigdy przed nim, ani nie był kontynuowany po przyjściu Błaszczaka, więc nie stawiaj znaku równości między boomerami a Orką. Losy programu Orka to poza tym kolejny doskonały przykład tego o czym piszę - od lat każda kolejna oferta odpada, bo - co oczywiste - odkup używanego złomu z głęboką modernizacją w kraju jest drogi, a można było dawno temu zainwestować w nowe okręty od Niemców albo Francuzów, i już byśmy je mieli w służbie, nie byłoby z nimi problemów jak z Kaszubem czy Orkanami, a i jednostkowy koszt nie byłby wysoki. Jak obserwuję historię "rozwoju" MW to mam wrażenie, że ludzie kierujący resortem obrony tworzą samospełniającą się przepowiednię - prowadzą flotę w sposób absurdalny i skrajnie nieekonomiczny, żeby potem móc narzekać, że flota jest droga. I kółko się zamyka. Owszem, planowanie przyszłego konfliktu to wróżenie z fusów, ale obecnie Polska ani polska MW nie są nijak przygotowane na żaden konflikt. Północ kraju to w tym momencie miękkie podbrzusze państwa, a jednocześnie obszar gdzie lokują się kluczowe inwestycje - porty, gazoport, podwodne kable, w przyszłości morskie farmy wiatrowe i platformy wiertnicze - i nie stać nas na porządne obstawienie tego wszystkiego? Co do współpracy w Europie - również się mylisz. Polecam zapoznać się z programami oferowanymi w ramach PESCO przez Europejską Agencję Obrony - to są świetne projekty, którymi polscy decydenci nijak się nie interesują, bo przecież trzeba trzymać przy życiu trupy państwowych stoczni. Jest program European Patrol Corvette, niemal idealnie skrojony pod potrzeby MW RP (i nie ma w nim tych strasznych, wstrętnych Niemców), ale zainteresowanie programami PESCO w Polsce jest zerowe. Przy polskich uwarunkowaniach geopolitycznych i przy ilości infrastruktury krytycznej jaką trzymamy w pasie przybrzeżnym, twierdzenie że jesteśmy za biedni na flotę jest jak twierdzenie że jesteśmy za biedni na Siły Powietrzne, bo przecież wystarczą lądowe systemy przeciwlotnicze. A jeśli trzymać się założenia, że i tak jesteśmy w Unii i wojny nie będzie (bo przecież nikt nie planuje "II potopu szwedzkiego"), to w ogóle możemy zlikwidować tę całą drogą armię. Tylko zostawcie trałowce, bo wciąż mają kupę roboty na Bałtyku i Morzu Północnym.
-
No taaaak, z tym że to akurat nie ten Kobben szalał na Śródziemnym. Podejrzewam, że dużą część ekspozycji będzie zajmowała historia pierwszego Sokoła... Dzięki za przybliżenie historii z kioskiem Dzika, nie słyszałem o tym! Jak rok temu zobaczyłem ten kiosk przy śmietnikach MMW to prawie zemdlałem, w tym roku zobaczyłem że przykryli go plandeką, więc coś się tak jakby ruszyło w temacie ?
-
OP z rakietami manewrującymi to jednorazowa mrzonka Antoniego której nikt nie kontynuuje. Niezależnie od danej opcji politycznej, nazywanie osób odpowiedzialnych za polską MW planistami to gruba przesada, bo tu żadnego sensownego planu od lat nie ma ? Flota nie musi być droga jeśli jest tworzona z głową i pomysłem. Nieduży zespół okrętów o realnych zdolnościach przeciwpodwodnych i przeciwlotniczych plus kilka jednostek patrolowych, do tego mały dywizjon "myśliwskich" OP to wszystko czego potrzebujemy, tylko trzeba kupić to wszystko z głową. Nie, to nie będzie silna flota, ale też nie, to nie będzie kosztować niewiadomo jakich pieniędzy. Absurdalne koszty Ślązaka czy rozwiązań pomostowych to właśnie owoc działań tych pożal się Boże "planistów". Właśnie przez gadanie o "drogiej flocie" i szukanie oszczędności na każdym kroku, nasza MW jest obecnie i droga, i bezradna. Przede wszystkim trzeba przestać bawić się w mrzonki o potężnym polskim przemyśle stoczniowym. Gdybyśmy nie bawili się w Gawrona, tylko kupili okręty za granicą, to już byśmy mieli w służbie sensowne i pełnowartościowe okręty za rozsądne pieniądze, a nie Ślązaka i kulawe fregaty bez oslony powietrznej. Tak samo "polskie okręty podwodne" albo "polskie fregaty/korwety" będą zawsze koszmarnie drogie, bo nie mamy do takich okrętów technologii i nie mamy doświadczenia, a polskie państwowe stocznie nijak nie są konkurencyjne dla zachodnich (vide przykład tak prostej jednostki jak nowy patrolowiec dla SG, który ma powstać we Francji). Obecnie w ramach UE dzieje się sporo ciekawych, wspólnych projektów w obszarze obronności na morzu, ale Polska nie bierze udziału w ANI JEDNYM, mimo że takie programy to obniżenie kosztów, dostęp do zachodniego know-how i szansa na nowe, sensowne zlecenia dla polskich stoczni. I to jest to "planowanie"? Ja wiem że to żart, ale żarty są śmieszne tylko przez pierwszych kilka razy, a ja słyszę o lotniskowcu przy dosłownie każdym narzekaniu na koszty utrzymywania floty - tak jakby każda flota świata miała lotniskowiec...
-
Taaa, odwieczny "argument" i sprowadzanie rozmowy do lotniskowca... Skąd ten fetysz u wszystkich? Ciekawe co powiecie jak od strony Bałtyku zaczną nadlatywać samoloty i rakiety, których nie będzie czym powstrzymać, bo przecież Bałtyk to jeziorko, marynarka jest droga i takie tam. A przypominam, że taka Wisła czy Narew nijak nie chronią nas od strony morza. Do tego dochodzi krytyczna infrastruktura na wybrzeżu, której nie zabezpieczą ani dzielni wociarze, ani potężne czołgi z głębi kraju ?
-
Lista powodów dla których potrzebujemy MW jest stanowczo zbyt długa na pisanie offtopu na forum modelarskim Niby fajowo, że będzie nowy okręt-muzeum, ale ja kompletnie nie rozumiem jakie rację przemawiają za wrzucaniem na piedestał akurat Kobbena... Ani to ładne, ani technicznie ciekawe, ani to nie zapisało jakieś wspaniałej historii w DOP. Chyba że Sokół będzie opisany na pamiątkowej tablicy jako pomnik ignorancji i bezradności polskiej klasy politycznej w polityce morskiej i obronnej, ale wtedy bardziej widziałbym go w Warszawie na Wiejskiej Wciąż trzymam kciuki żeby zachowano w całości Mewę, Flaminga albo Czajkę, to piękne okręty i robią robotę! ?
-
Cześć, sprzedam trochę kalkomanii z mojego składziku: -pozostałość po kalkomanii dla M3A1 Stuart z Academy, 1:35 - zostały same najfajniejsze oznaczenia! Cena - 10 złotych z wliczoną wysyłką; -Zestaw Black Lion Decals dla pojazdów armii chińskiej w 1:35 - jak widać arkusz jest pocięty ale całkowicie kompletny. Cena z wysyłką to 20 zł; -Dość uniwersalny arkusz kalkomanii dla KW-1 Tamiya w skali 1:48 - cena z wysyłką to 20 złotych; -nieosiągalny już arkusz kalkomanii Echelon dla czołgów Panzer III z dywizji SS Das Reich i Wiking w skali 1:72 - poza oznaczeniami jednostek arkusz zawiera też bardzo przydatne oznaczenia dla czołgów Pz. III niezależnie od jednostki. Cena z wysyłką to 30 złotych. -garść kalkomanii dla pojedynczych wozów w 1:72: oznaczenia dla radzieckiego (Zvezda) i polskiego (Toro) ISU-122 oraz błękitne gryfy dla TK-3 (ModelMaker) - chętnie oddam za darmo, zwłaszcza jako gratis do którejś z pozycji wyżej ? Pozdrawiam!
