Mikolaj75
Użytkownicy-
Liczba zawartości
2 833 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
82
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Mikolaj75
-
Dzięki Panowie za spostrzeżenia. Bardzo dobrze, że się pojawiają. 144 to teren dla mnie nowy, badam sobie czy w ogóle się tu dobrze poczuję. 21-szy będzie na prosto, kilka pomysłów na kolejne mam, sprawdzę teorię "piksela". No i słuszna uwaga i potrzebne życzenia - cierpliwości Andrzeju nigdy za wiele, a w modelarstwie bywa ona towarem deficytowym. Chociaż myślę, że spore jej zapasy mi zostały. Z innej beczki - zastanawiam się, czy w 144 sprawdzi się element teorii wygrywania, mówiący, że duży może więcej. Czy nie będzie tak, że większe wrażenie wywrze maleńki myśliwczyk 1-silnikowy, niż bombowiec lub pasażer o rozmiarach niekiedy większych niż niektóre modele nawet w 48. Wiadomo, że zdecyduje poziom wykonawczy, ale przy porównywalnym - który przykuje silniej uwagę..? Czy w tej skali "maleńkość" nie będzie atutem.. Ot, taka luźna dywagacja w ramach dyskusji.. Tymczasem błękit na spód:
-
Dzięki Bobek, w każdym razie dałem transparentny tire black i potem rozjaśnienia szarościami. Klasycznej czerni póki co nie stosowałem w ogóle. Uwaga - w toku prac wyszło mi, że będzie cywil, ale wątek jest zbiorczy, to już tu ciągnę. Galerię po skończeniu dam już w dziale "C". Jak znajdujecie? Wygląda to autko na czarne?
-
Na razie stosuję klasyczny lądowy schemat: Ale zbliżam się do nieznanego mi, a uznawanego za trudny, terenu. Otóż autko ma być jednolicie czarne, a jak wiadomo, ujarzmienie tego koloru to niełatwa rzecz. Wiem, że są tu eksperci, proszę o konsultacje. Wstępny pomysł startowy to 1-2 transparentne warstwy tire blacka, a po ocenie efektów ewentualne kombinacje tzw postszajdingiem. Ale może macie jakieś własne sprawdzone ścieżki?
-
Dziękuję za komentarze. Andrzeju - mówiąc o czasie mam na myśli czas faktycznie przeznaczony rozumiejąc to tak: jeśli wezmę 21bis w skali 144 i 48 i założę identyczny zakres otwarć (kabina, panele itp.) to jednak mam przeczucie, że 144 zbuduje się szybciej. Mogę się mylić, bo jednak na sobie tego na razie nie przećwiczyłem. Z pojęciem czasu w ogóle wiąże się masa modelarskich zmartwień - ot np. mój biedny Su-20 budujący się od 7 lat, a efektywnie może jakichś 3-4... Myślę też, że jeśli więcej ludzi zainteresuje się skalą 144, to i wygeneruje to wzrost prawdopodobieństwa pojawiania się częściej modeli budzących podziw (już przecież zresztą są). Tymczasem przystąpiłem do kolorów - na początek taki pomysł na mix marmurka z lądową modulacją (strefy grzbietowe jaśniejsze niż reszta):
-
Inbox: Mig-17F Fresco Airfix No A03091 1/72
Mikolaj75 odpowiedział Micz → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Nie czytajmy tak dosłownie. To inne hasło - Zrób mega 17-tkę i poczuj się niezależny od producentów.. Każdy niech sobie ustali własną motywację i do roboty -
Inbox: Mig-17F Fresco Airfix No A03091 1/72
Mikolaj75 odpowiedział Micz → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Panowie... Ale za to jakie pole do popisu dla nas.. Zrób mega 17-tkę i masz szacun na dzielni Projekcik..? -
W ramach czyszczenia biurka z wyrzutów sumienia, należy kończyć Diamonda. Przygotowałem własne osłony reflektorów, mają leciutkie zwichrowania, ocenię to na końcu czy dodaje realizmu czy nie i najwyżej zrobię nowe: Wykonałem też błotniki inne niż zestawowe: Podorabiałem różne inne detale i całą tę masę trzeba pomalować i zmontować: I pierwsze kolory już są: CDN...
-
Inbox: Mig-17F Fresco Airfix No A03091 1/72
Mikolaj75 odpowiedział Micz → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Dziękuję za spełnienie prośby Wygląda na to, że jednak zestaw może być tylko podstawową bazą dla dobrego modelu... -
Dziękuję Andrzeju za wizytę i komentarz w moim "małym" warsztacie. W istocie przygoda 144 wymaga nieco innego podejścia, na razie badam detal, a zaraz przyjdzie kolor. Wymiar trudności jest inny, natomiast wydaje mi się, że jeśli modelarz jest - nazwijmy to - przyzwyczajony do precyzji (czy może dokładniej nastawiony na jej osiągnięcie) to zakres problemów chyba jednak w każdej skali będzie podobny. Im niższy numer tym więcej szczegółów będziemy się doszukiwać i uważać, że należy je zrobić. Myślę, że odczuwalnym aspektem skali 144 będzie to, że przy podobnym zakresie "achów" detalistycznych da się taki model zbudować szybciej niż w skali 32. Zamierzam to zresztą zbadać w kolejnym modelu po tym 21-szym, który już trochę pootwieram. A chociaż w ubiegłym roku nie dało się tego sprawdzić, to obserwacje z imprez lat wcześniejszych wskazują, że skala 144 ma się coraz lepiej. Co wcale nie oznacza, że porzucę moją ulubioną 72....
-
Ja bym poprosił. Z góry dzięki
-
O maleństwa należy dbać, a jako że nie ma w modelu planowanych otwarć, trzeba przynajmniej minimalnie postarać się w detalach zewnętrznych.. Edek np daje klocka jako wylot luf działka. Trza poprawić. Na początek sklejam dwa pręciki i zabezpieczam grubszą folię: Przestrzeń między pręcikami szpachluję, aby nie wgniotła się folia: Owijam folią, przycinam, potem daję kropelkę kleju i lekko wysuwam folię do przodu. Gotowe (oczywiście po malowaniu dopiero przytnę z tyłu i wtedy pójdzie na model): A ponadto np odbiornik ciśnień: Nieco w osłonie kabiny, belki, nowe osłony podwozia: A na samym samolotku (Edek nie daje) np. owiewki anten RSBN (przód-spod pod wlotem i szczyt statecznika), blaszki po pomocniczym wlotami powietrza (białe pod kabiną), chwyciki do chłodzenia działka (białe trapeziki na osłonie działka): No faktycznie zostało pomaskować i pójdzie do malowania. Dzięki skali 144 można się przekonać, jak łatwo jest w 72...
-
Ogólnie model mi się podoba, a i spore uznanie za pracę nad materiałem wyjściowym. Trochę żal oczekiwań ze strony "instytucji zamawiającego" - przez brak wrażliwości jest jednak bardzo zbliżony do samolotu gadżetu na patyku w biurze linii lotniczych. W tej sytuacji niecierpliwie czekam na model "dla siebie".
-
Świetna ta Twoja działka szybowcowa. Ten bardzo mi się podoba, jest w nim ta elegancja ściśle w szybownictwem związana. Brawo
-
A nie lepiej popatrzeć na inne modele - np dzisiejszy Spit Gonza - i zastanowić się nad musem wchodzenia w schematyzm... Czasami preszajding się przyda, ale nie zawsze, czasami marmur, czasami modulacja. Poza powyższą filozofią też zalecam aero, ręczny preszajding to już w naprawdę wybranych i udokumentowanych przypadkach
-
I to nie będzie what if....
-
Oj Adamo - jest szybki Dornier, a był ekspresowy Tata Karaś, nie narzekaj... Z kolei do wymienionych przez Marka tematów muszę dojrzeć....
-
Jeszcze nie... Dornieruję. Ale zrobiłem mu bardziej prawidłowe belki na pociski. Przygotuję kilka detali i powinien niedługo trafić do lakierni.
-
Fajnie, że zdecydowałeś pokazać model szerszej publiczności. Daje dobry punkt odniesienia do tego jak rozumieć starania w sferze detalu i koloru i spadku znaczenia sporu w przedmiocie co ważniejsze. Zresztą na tym tle odnoszę wrażenie, że rozumne planowanie malowania i adekwatny dobór technik stał się powszechniejszy, pomijając oczywiście konieczne dla początkujących przejście przez choroby wieku dziecięcego. Model jawi mi się jako kompletny, jako obserwatorowi nie przeszkadzają mi błędy o których wspominasz, a których nie widzę i o nich nie wiem. Otwarcia w mojej ocenie nie burzą sylwetki, co zresztą jest w głównej mierze zasługą projektantów oryginału. To o co mógłbym prosić to czasami nieco więcej dokładnych opisów własnych technik w zakresie koloru - nie jest przecież tajemnicą, że wiesz na ten temat więcej niż przeciętny modelarz
-
Trochę to bez sensu, bo opór jest wielki, ale jeszcze raz spróbuję - efekty są słabe, nawet jeśli rysik jest ok, to mamy tu antyreklamę... Nie musisz tego brać pod uwagę, ale jeśli masz ochotę, spójrz na warsztat mojego Dorniera - wszystkie linie to klasyczna igła. Wiara w gadżety jest mocna, ale doświadczenie podpowiada, że lepsze bywa wrogiem dobrego. Nie zawsze, ale bywa. Pytanie - ile nacięć stosujesz, aby uzyskać efekt jaki prezentowany jest na zdjęciach?
- 124 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- mirageiiie
- heller
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Ileż to będzie warsztatów i galerii.... W grupowy projekt wchodzę z ...Hellerem
-
Dornier Do-24K - Italeri plus dodatki - 1:72
Mikolaj75 odpowiedział Mikolaj75 → na temat → [L]Warsztat
Odpowiedź jest dość złożona. Z reguły lata gromadzenia różnych opracowań, sporo czasu poświęconego na poszukiwania w sieci, ale też znacząca pomoc zaprzyjaźnionych współmodelarzy. Do kilku tematów mam "prawie wszystko". Inne to kwestia zakresu potrzeb. Np ten Dornier miał być w założeniu raczej prosty. W miarę budowy odsłaniał trochę swoich tajemnic i fascynował zmuszając do poszukiwań. Od razu mówię - nie jest łatwo z kwitami i bardzo trzeba uważać, bo jak jest coś fajnego, to raczej wersja niemiecka a nie holenderska. Trzeba knuć i dociekać. Być może tu i tam się narażę, ale dopuszczam margines domniemań, kiedy nie mam absolutnej pewności jak coś wygląda - w granicach rozsądku i prawdopodobieństwa. Współcześnie zwłaszcza przy pomocy internetu jesteś w stanie znaleźć większość kwitologii. reszta zależy od indywidualnej determinacji - łącznie z wyjazdami do muzeów czy innych miejsc, gdzie da się dotrzeć do pierwowzoru i popstrykać - bo i to mi się zdarzało -
A wiesz, że fajne to rozwiązanie. Zapamiętuję
-
Dornier Do-24K - Italeri plus dodatki - 1:72
Mikolaj75 odpowiedział Mikolaj75 → na temat → [L]Warsztat
Dzięki Panowie. Paweł - póki nie ma czułków to luz... Marcin - nie no... skąd pomysł, że będzie zamknięte. Wszystkie otwieram, być może z lekką asymetrią, ale otwieram Jacek - kółeczka to klasyczny pręcik z ramki zakręcony prostacko paznokciem, zwymiarowany, sklejony, wykąpany we wrzątku, na końcu i tak naklejony na kółka pełne mające być łącznikiem silnika głównego z agregatami tylnymi. -
Dornier Do-24K - Italeri plus dodatki - 1:72
Mikolaj75 odpowiedział Mikolaj75 → na temat → [L]Warsztat
Dzięki za info i za opinie. Zanim będę się męczył z przewodami do świec, zrobię ścianki i łoża dla silników. Na początek płytki, kółeczka i pręty: Potem różne detaliki: Sprawdzam czy mi pasuje na gondolach: I dorabiam "łoża zasadnicze" (każdy z tych podzespołów to 45 el.) Korpus silnika utrzymany: I ścianki z łożami na płacie: Zdrowych i spokojnych Świąt -
Podoba mi się, choć przy tym poziomie wykonawczym można było spokojnie pogodzić zaplanowaną muzealną czystość z realizmem. Dosłownie kilka drobiazgów jak np matowe i lekko spiłowane opony, nieco podrasowany silnik. Jest ładny z nieco zawyżoną dawką słodyczy
