Skocz do zawartości

Mikolaj75

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2 833
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    82

Zawartość dodana przez Mikolaj75

  1. Szanowni, gdzie w LT vz.38 (Pz 38 (t) A) znajduje się wlew paliwa? Powoli go kończę, chciałbym jakąś plamkę zrobić i nie wiem gdzie... Na usprawiedliwienie dodam, że w samolotach też czasem nie wiem.... Z góry dzięki
  2. Mikolaj75

    Su-22 KP 1:72

    Xmen w żywiole Wstaw scana tego malowania prośdebka
  3. Rekreacyjna jazda rowerem zakłada jednak pewne akty staranności - napompowane opony, sprawne hamulce, niewjeżdżanie pod pociąg na przejazdach... Ciekawi mnie, skąd u wielu kolegów pojawia się rozłączny podział na amatorów i zawodowców - tu akurat nagrodziarzy. Skąd przypisywanie tym drugim en bloc napinki i nadęcia..? Śmiem twierdzić, że zdeklarowani "luzacy" biorą najbardziej aktywny udział w tego rodzaju dyskusjach... Gdyby w tym czasie posiedzieć nad modelem to okazałoby się, że może i jaka nagroda by była... Tylko pamiętajcie, aby odmówić jej przyjęcia, bo to niebezpieczne i wywołuje napinki i nadęcia
  4. Czołgutek dostał podstawę kamuflażu. Na takim małym karalku 4 kolory to jednak trudna gimnastyka. Niektóre plamy malowalem na kilka sesji. No ale w końcu baza jest:
  5. Jak widzę, że jest wypowiedź gonza to zawsze sobie czytam. I cóż, jak zwykle wypowiedź trafna, a ocena "gwiezdnego" komentarza właściwa, a może nawet za łagodna. Wstyd i żenada. I smutna refleksja, że taki komentarz tak łatwo przechodzi przez klawiaturę. Choć czy dziś to dziwi... A model ładny. Potwierdza moje przypuszczenia, że dwupłaty buduje kto inny niż pozostałe modele sygnowane przez RH.
  6. Fajnie, że się podoba. jpl - podobny, czyli też Do-24? Jaka wersja i barwy? zaruk - z jednej strony hehe, a z drugiej jednak trzeba uważać przy wklejaniu struktur wewnętrznych, żeby na końcu nie mieć np 2 lewych i 4 prawych osłon, bo to się wtedy modelarz wkurza i musi robić od nowa, a doświadczenie podpowiada, że od nowa to duże ryzyko, że będzie gorzej
  7. Dziękuję Tymczasem trwa dość powolne wyrabianie ostatnich detali, jak np wloty pod silnikami: Albo osłony silników, które będą podniesione. Na początek rozrysowane, nawiercone i ponitowane - jeszcze na większym arkuszu hipsu: Następnie wygięte termicznie, sezonowane na profesjonalnym przyrządzie, później zaopatrzone w strukturę wewnętrzną. Trzeba pilnować symetrii i uważać, żeby finalnie były 3 pary: Teraz przede mną dość trudny etap - zastrzały (technicznie proste, ale wymagające wzmożonej uwagi ze względu na geometrię). CDN
  8. Juffre - akurat ten patent jest taki jakiś siłowy, finalnie efekt mnie zadowala, ale pewnie można by jakoś prościej... Hubert - no co Ty, dbam o PR, duże zdjęcia ujawniłyby wszystkie babole...
  9. Dzięki wszystkim Tymczasem TRZY WIEŻE... Wieżyczki są ostatnim newralgicznym zespołem z dużym ładunkiem problemów, jakie zawsze wiążą się z przezroczystością. Długo nie miałem na nie pomysłu, ten który zastosowałem jest dość skomplikowany, ale ponieważ finalnie dał efekt, który zaakceptowałem, to póki co wieże zostają. Na początek tworzywo poszło do wrzątku i zostało wklejone w hipsowe pierścienie o oczekiwanej średnicy: Następnie wyciąłem krążki, które na wiertarce uformowałem w "daszki" wież: Daszki zostały doklejone na wewnętrznych ramkach: Szybki sufitowe, zostały zwymiarowane, wycięte cyrklem w tworzywie, uformowane w stożek pod każdą z wież i wykąpane we wrzątku, dzięki czemu trzymają wymiar bez większych napięć: Naddatki zostały odcięte, obrobione, a linia styku zamaskowana folią która jednocześnie imituje ramkę: I potem ramka po ramce wszystkie wieże: Uznałem, że akceptuję.. W swoich miejscach dobrze siedzą: CDN :)
  10. Ładny jest. Widać postęp i staranność. Odpryski do wyćwiczenia. Kolejny, który uruchamia diabełka - "kup przy następnych zakupach, no weź kup, nikt nie zauważy kolejnego pudełka.." Lufkę jedną skalibruj
  11. Podobają mi się zarówno jako kolekcja jak i poszczególne egzemplarze, mam nawet swojego Mistera całej ławicy. Tomasz - nie stawiaj tak ostatecznie kropki nad "i" - brakuje tylko (i aż) 6 użytkowników, dzięki czemu miałbyś niezwykle unikalną, a przy tym kompletną grupę - niejedno stanowisko SIG w Telford bywa skromniejsze - a przy tym tych 6 brakujących (TUR, GRE, DEN, NOR, BEL I TAJ) - potrafi mieć ładne szaty graficzne.
  12. Robi wrażenie. To będzie dobry model, taki punkt odniesienia dla skali 72
  13. Dziękuję za miłe słowa. Tymczasem górna blacha z wewnętrzną strukturą, która nie jest odpowiednikiem oryginału ale ma inne zadanie - stanowi rodzaj szyn w które wejdzie wąska blaszka otaczająca silnik: Po pomalowaniu wsuwając bokiem wklejam gwiazdy na oryginalnym przyrządzie montażowym. Jak widać panele dostały litery A, B, C - to dlatego, że w osobnych pojemniczkach przygotowane są rury wydechowe indywidualnie dla każdej gwiazdy: I tu już rury wklejone: Po wyschnięciu przymiarka do płata: I ogląd aktualnego stanu całości: CDN
  14. Ciekawie to wygląda. Na razie nadążam
  15. Ale to jest fajne, wszystko dopracowane i precyzyjne. Brak luzów technicznych na przypadki. Swoją drogą bez wątpienia znaczenie ma dokumentacja. Trochę mi zajęło, żeby załapać gdzie idą te frezowane śrubki.. I pytanie - z opisu wynika, że klapy nie są dwuszczelinowe? Ta listwa to jakieś tworzywo elastyczne?
  16. Fajny jest. Niebanalna uroda nadaje mu dodatkowej atrakcyjności.
  17. Uff... Gwiazdy dostały swoją biżuterię.. Najżmudniejszy etap silników za mną: CDN
  18. Też masz wysokie obroty. Ładnie Panie, ładnie!
  19. Dziękuję - Marcin po prostu Ci się nie chciało. Łukasz - to ważne żeby robić jak się jest w cugu, bo spadek weny to zjawisko znane i częste Tomasz - na pewno w Wellingtonie silniki zbudujesz. Ja w sprawie silników zastosowałem "metodę kozy" - po Lulce do Su każdy już będzie łatwiejszy GTI Style - na faktycznie ciężko z patyczkami, u mnie w domu jest zalecenie poszukiwania plastikowych. Nadto np po zmywaniu washa końcówki odcinam i wrzucam do magazynku.
  20. Mikolaj75

    Yak-1B UM 1/48

    Nie pasuje mi do Ciebie to biadolenie... Naprawdę dziś wszyscy musimy dostawać tylko spasowane zestawy..? Wierz mi - w Jaku ZTS było gorzej, a pootwierałem co chciałem
  21. Dziękuję wszystkim. Sebastain - mówisz - masz. Ale pajęczyny za chwilę. Technicznie rury kończę tak: Rury dopływowe są także zrobione z pręcików wyciąganych termicznie zaginanych na pręcie tej samej średnicy, a później docinane: Po docięciu wklejam tylko dwa skrajne dopływy na mikrokropelkę poxipolu: Jak wyschną naklejam rurę główną: I dopiero na końcu dopływy środkowe i tylko kleję od strony rury głównej: Potem wszystkie rury odciąłem delikatnie podważając żyletką. Później pomaluję i dokleję - wszystkie mam dzięki powyższym zabiegom precyzyjnie spozycjonowane. Doklejenie nastąpi już po zapłonach, które właśnie zaczynam. Na początek z patyczka do uszu pocięte odcinki: Zostały nawleczone na drucik, doklejone i jeden po drugim przycięte na 0,3 - 0,4 mm dla zaimitowania łączeń z pierścieniem głównym: Na zdjęciu niżej - nad zapałką "krótsze" druciki wzorcowe - jeden dla cięcia na długość, drugi na wygięcie; pod zapałką druciki "seryjne": I zaczynamy wklejać (pierwszy trzy...): Jeszcze tylko 51 i pajęczyny zapłonów będą gotowe... ;o)
  22. Dziękuję za wpisy. Są o tyle budujące, że faktycznie "wyciągnięcie i wygięcie" ramki to czynność zasadniczo banalna, ale jeśli przyjrzeć się bliżej, to budowa poza pudłem z reguły składa się z większej liczby czynności banalnych w sumie swej tworzącej wrażenie trudności i komplikacji. Tak naprawdę pozornej. Tomasz bardzo trafnie to ujął - dzięki za to spostrzeżenie. Mógłbym je nieco uzupełnić w ten sposób, że jednak zdarzają się także i takie fazy budowy, że robota manualna potrafi zabrać więcej czasu niż przygotowanie koncepcyjne - mam wrażenie, że takim dobrym przykładem jest benedyktyńskie odtworzenie geodetycznego potwora z Loch Ness, które Tomasz nam tu pokazuje w sąsiednim warsztacie. Uznanie ze tę robotę. Mam nadzieję, że za kilka dni rury będą gotowe do montażu. Ale wydechu... ups przepraszam - oddechu - nie będzie - trza pajęczyny zapłonów do trzech gwiazd utkać....
  23. Dzięki Panowie. Tym razem temat podzielę na etapy, żeby nie było takiego elaboratu przydługiego.. A zatem - rury wydechowe. Są kłopotliwe - w krzywiźnie, o rozszerzającym się przekroju, wygięte u góry i z "dopływami" z każdego cylindra. O takie: Kombinowałem z wyginaniem plastiku, szlifowaniem dla różnicowania przekroju, wszystko słabe i nie dające efektu powtarzalności. Finalnie z pomocą przyszła temperatura. Nagrzane nad ogniem ramki rozciągałem z wyczuciem i nawijałem na rurkę o należytym przekroju - udało się uzyskać łuk, rozszerzanie rury i powtarzalność: Pocięte pod każdy z silników: Wyloty rur są wygięte i skierowane do góry poza obrys gondol. Sidewindery z magazynku części "kiedyś przydatnych" dostały nawierty i wstępną obróbkę: Docięte zostały przyklejone do rur i obrobione: Chciałem to pokazać, bo nie jest widowiskowe, ale pokazuje, że czasami nie chodzi tylko o "władanie skalpelem", ale i o wpadnięcie na pomysł - o ile skalpel można wyćwiczyć, to pomysł się czasem znajdzie, a czasem nie... W następnym odcinku będę się starał rury przymocować do gwiazd silników
  24. Eee, Moral... Raz na rok to karygodnie nieczęsto, ale warto czekać. Ładny jest :-)
  25. Ładny model, nadspodziewanie dobrze oddana helleńska specyfika kolorystyczna, jedno z najbardziej przyjaznych modelarzom-kolorystom lotnictw wojskowych świata. Podoba się.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.