-
Liczba zawartości
813 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
6
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez PabloA
-
Nowy Rok -nowe postanowienia SU -22 M4 Kitty Hawk 1:48
PabloA odpowiedział jureczek → na temat → [L]Warsztat
Bardzo fajnie Ci idzie! szparą się nie przejmuj, zalej rzadkim CA, przeszlifujesz i po problemie ;) -
Świetnie się prezentuje! gratuluję!
-
Witam Tym razem postanowiłem wziąć na warsztat coś z silnikiem odrzutowym i wybór padł na najbardziej aktualną wersję Harriera II Plus. Bazą będzie model Hasegawy: Oraz kilka dodatków: Są wśród nich: - żywiczny kokpit Airesa, - blaszki Eduarda, - żywiczny zasobnik AN/AAQ-28 Litening od Edka, - maski Montexu, Jadą jeszcze do mnie 2 zestawy kalek z Microscale. Na początek tradycyjnie zabrałem się za kokpit. Żywica Airesa jest bardzo fajnie odlana z dużą ilością detali, to zestaw dedykowany do Harriera II (bez plusa) dlatego z zestawu Edka musiałem dodać drugi ekran na tablicy przyrządów. Oto jak wyszło: Aby wpasować wannnę kokpitu do kadłuba należało odrobinę zeszlifować wewnętrzną powierzchnię połówek kadłuba, dodatkowo wyciąłem w nim otwory na stopnie. Fotel i wyświetlacz HUD zostawię sobie na później bo póki co byłyby narażone na uszkodzenie. To tyle na dziś, zapraszam do oglądania
-
Super, że wróciłeś z aktualizacją, pięknie to wygląda!
-
Dzięki Jerry ;) rury trochę już rozwierciłem, widać trochę zbyt mało, fajnie że wróciłeś do sowjego TBF-a
-
Faktycznie mocno sknocili ten kokpit, ta sama sytuacja jest w Hellcacie z Hobby Bossa w 48, pewnie przeskalowali razem z błędami. Ale nic na to nie poradzisz i z zaciekawieniem będę podglądał Twoją relację
-
Faktycznie wkradł się byk, za bardzo po hamerykańsku napisałem Dzięki wszystkim za wsparcie, powoli budowa idzie do przodu. Jakie macie patenty na robienie pokrowców na lufy?? Pozdrowionka ;)
-
Być może tak jest ale to mój pierwszy okręt więc zgodność z oryginałem póki co pominę ;) jeśli chodzi o sam model to elementy kadłuba pasowały do siebie bardzo dobrze. Oto jak wyszła podstawka: Na pomalowaną podstawkę naniosłem małą szpachelką cienką warstwę masy. Początkową jest ona nietransparentna w kolorze białym, dopiero z czasem się klaruje. Po wygładzeniu i odczekaniu kilku minut zacząłem pędzelkiem modelować fale. Po następnych kilku minutach, gdy preparat zaczyna gęstnieć poprawiłem jeszcze raz pędzelkiem aby fale posiadały ostrzejsze krawędzie. W sumie jak na pierwszy raz to jestem zadowolony z uzyskanego efektu Przy pewnej wprawie można uzyskać z pewnością ciekawe efekty przy pomocy tej masy. Jedynym problemem jaki napotkałem było to, że po nałożeniu masy tektura na styropianie dość mocno nabrała wilgoci i porobiły się "kocie łby" w miejscach, gdzie nie była przyklejona do styropianu. Po wyschnięciu nierówności się trochę zmniejszyły i wbrew własnej woli uzyskałem efekt pofalowanego morza Po 24h gdy całość wyschła przy pomocy kawałka gąbki i pędzelka białą farbą napćkałem pianę wzdłuż kadłuba i w śladzie okrętu oraz zaznaczyłem delikatnie niektóre grzbiety fal. Boki podstawki okleiłem kawałkami tektury i pomalowałem na czarno - praktycznie z samych domowych odpadów udało się coś zrobić ;) A teraz kilka fotek samego modelu. Póki o udało mi się skleić w całość kadłub: Pozdrawiam ;)
-
Witam, Tak dla odmiany dla modeli skrzydlatych postanowiłem wrzucić na warsztat coś pływającego, a że pierwszy raz zabieram się za łajbę to może być wesoło ;) Model nabyłem na aukcji za nieduże pieniądze razem z blachami Edka, oto zawartość pudełka: Jako, że model jest do linii wodnej to najpierw postanowiłem zmierzyć się z podstawką, na początek wyciąłem odpowiedni bloczek ze styropianu o grubości 3cm. Na niego przykleiłem arkusz papieru ozdobnego z wyciętym kształtem kadłuba: Następnie zabrałem się za malowanie, na początek pokryłem cały arkusz nierównomiernie kolorem H54 Navy blue od gunze: W drugim kroku rozjaśniłem okolice kadłuba, zaznaczyłem lekko odkosy fal i ślad torowy za rufą: Po chwili zastanowienia lekko przyciemniłem kolor bazowy ciemniejszym H326 również od Gunze: Teraz pomalowany obszar pokryję transparentną masą od AK, robiłem już pewne próby i efekt może być ciekawy ;) Masa schnie 24h więc efektami pochwalę się pewnie jutro lub w środę ;) Będę wdzięczny bardzo bardziej doświadczonym kolegom w tej materii za wszelkie podpowiedzi co do malowania i weatheringu Pozdrawiam
-
Lockheed F-104 A/C Starfighter, Italeri, 1:72 wideorelacja.
PabloA odpowiedział jpl → na temat → [L]Warsztat
Przy malowaniu modelu farbami metalicznymi wszystkie błędy są jeszcze bardziej widoczne niż przy wielobarwnym kamuflażu. Warto przyłożyć się do tych połączeń i następnym razem poświęcić więcej czasu na szlifowanie oraz delikatne wypolerowanie podkładu przed położeniem farby. Efekt będzie na pewno lepszy i robota nie pójdzie na marne. Spróbuj może dla porównania szpachlówki Wamodu, Tamiyi czy rzadkiego kleju cyjanoakrylowego i zobaczysz z czym lepiej Ci się pracuje. Może lepiej zrobić zwykłą relację fotograficzną a czas zaoszczędzony na montowaniu filmów przeznaczyć na szlifowanie ;) Pozdrowionka! -
No no Panie kolego, ja tu koloru wungla nigdzie na zdjęciach nie widzę... chyba, że mam problem z rozpoznawaniem kolorów. A sam model bombowy ;)
-
B-25B Hari Kari-er Kpt. Charles R. Greening, Academy 1:48
PabloA odpowiedział Hammett → na temat → [L]Galerie
Zaj wyszedł! Świetne ślady eksploatacji! Też sobie ostrze zęby na B-25 a konkretnie na Dirty Dorę -
Lubię takie hardkorowe relacje
-
Proszę: http://www.arcforums.com/forums/air/index.php?/topic/273787-vietnam-oh-58a-kiowa/ dyskusja myślę na temat tylko na zagramanicznym forum ;)
-
Robota lakiernicza na najwyższym poziomie fajne zróżnicowanie powierzchni. Bardzo mi się podoba
-
Świetnie pomalowany, bardzo podobają mi się przejścia pomiędzy kolorami kamuflażu! Gratuluję ;)
-
Dziękuję bardzo wszystkim ciesze się, że się podoba ;)
-
Zapraszam do galerii ;)
-
Witam w mojej nowej galerii ;) Jej tematem jest model amerykańskiego pokładowego samolotu torpedowego Grumman TBF-1C Avenger. Model wydany przez Italeri jest przepakiem firmy Accurate Miniatures. Jak na wypust z połowy lat 90-tych jest bardzo dokładny i bogaty w detale. sklejało się go bardzo przyjemnie i nie było większych kłopotów ze spasowaniem części. Nie wprowadzałem praktycznie żadnych zmian w konstrukcji modelu, dodałem tylko blaszki Edka do kokpitu, lufy mastera i kalki Techmodu. Model praktycznie w całości malowany farbami Gunze H oraz lakierami Alclada. Teraz kilka słów o oryginalnej maszynie, którą przedstawia ten model. Avenger ten posiadał numer seryjny BuNo 46353 i wchodził w skład dywizjonu torpedowego VT-15 stacjonującego na pokładzie lotniskowca USS Essex. Dywizjon ten od czerwca do listopada prowadząc operacje na morzu filipińskim od Wysp Mariańskich po Filipiny stracił łącznie 16 maszyn. Ostatnią z nich był właśnie Avenger o numerze 46353. W dniu 5 listopada doznał ciężkich uszkodzeń w operacji nad wyspą Luzon. Pilotowi udało się szczęśliwie wylądować na pokładzie lotniskowca pomimo ciężkich uszkodzeń, jednak strzelec obsługujący wieżyczkę już nie żył. Po stwierdzeniu, że maszyny nie opłaca się już naprawiać, została odprawiona msza przez kapelana pokładowego i Avenger wraz z ciałem tylnego strzelca został zepchnięty do morza. Tyle historii na dziś, pora na fotki ;) Myślę, że znajdę jeszcze chęci żeby pomalować pokład i załogę samolotu ale to pewnie za jakiś czas ;) to też na pewno nie był ostatni Avenger w mojej kolekcji bo następne czekają w kolejce w magazynie. Teraz pora na mały odpoczynek od pokładowców ale nie odpoczywam od tematu wojny na Pacyfiku... ) Pozdrawiam!
-
Dziękuję bardzo, cieszę się, że się podoba za niedługo pewnie zobaczysz jakieś wyniki prac tego o co Ci chodzi
-
Witam, Bardzo dużymi krokami zbliżam się do końca budowy:) praktycznie wszystkie elementy są już pomalowane i gotowe do montażu. Oto jak prezentuje się obecnie model: Trochę nerwów kosztowała mnie walka z kalkami. Miały tendencje do rwania się na kawałki dlatego przy następnym podejściu oznaczenia narodowe postaram się już malować od masek. po położeniu kalek, washa i wykonaniu obić całość psiknęłem lakierem light sheen Alclada. Teraz pobawię się trochę pastelami, kredkami i całość będzie można złożyć do kupy ;) Pozdrawiam
-
Tło faktycznie "smakowite' ;) w tej skali ciężko o lepszy model Hellcata więc na plastiki nie ma co narzekać ;) Powodzenia w budowie!
-
Wygląda bardzo ładnie, gratuluję! ;)
-
Mi też się podoba A pochodzi on z zestawu Tamiyi wraz z F4U-1D Corsair lub z hamerykańskimi pilotami
