Jeżu kolczasty przepchać się do sceny nie można. A gdzie gruppies ja się pytam
Jedyny prezes jaki jest mile widziany to szanowny prezes IPMS Warszawa, i mam nadzieję że o tego Ci chodziło.
Bo ja zauważyłem że z modelami jak z winami. Im dłużej leżą tym droższe się robią. Kupisz za 50 a jak chcesz sklejać to już wychodzi 200. Pierdziele takie na ramię broń
Ale wracając do Texana. Już miałem wstrzymać warsztat, bo rozważałem zakup siedzisk żywicznych od pavli, ale przypomniałem sobie jakie to mydło więc odpuściłem.
Więc, dzis rozpocząłem pomalowania nielicznych detali kokpitu
Następnie, po położeniu błysku, złoszowalem używając hiszpańskiego siuwaksa w kolorze braz do zieleni. Dodałem też trochę syfu w kolorze kosmiczny brud
Po psiknieciu wszystkiego polmatem, krawędzie potraktowałem zielonym pudrem tamiya. Pomyślałem sobie że dodam trochę kurzu i nałożyłem Panel Linera od Hiszpana, i aby go jasna cholera.... Ten siuwaks to krupnik... Ile ja się namęczyłem aby to g.... usunąć. Szczęśliwie efektu finalnego nie będzie za bardzo widać po zamknięciu
PS. Wybaczcie zdjęcia, konfiguracja mieszkania mi się zmieniła, i chyba obecne miejsce nie nadaje się na robienie zdjęć...
To tyle na dziś. Idę świętować koniec tygodnia, a jutro w Bieszczady, więc nie piszcie na forum za dużo abym w poniedziałek mógł poprawciwac, a nie nadrabiał zaległości forumowe