Tak z ciekawości spytam, kiedy w ostatnich latach czy nawet dekadach, doszło do klasycznej walki manewrowej między współczesnymi myśliwcami?
Z tego co kojarzę to amerykańskie myśliwce nie są już od wielu lat projektowane z myślą o wygrywaniu pojedynków w dogfajcie, tylko do tego żeby z dużym wyprzedzeniem wykryły i zniszczyły z dużej odległości wrogie maszyny, nie ponosząc przy tym ryzyka strącenia.
Ciągle słyszę jakie to świetne są radzieckie maszyny w walce manewrowej, tylko pytanie po co im te zdolności, skoro oberwą dwoma czy trzema AIM-120C wystrzelonymi z kilkudziesięciu kilometrów.
Z tego co kojarzę to nawet słynny pojedynek dwóch F-14 z dwoma Su-22 nad zatoką Wielka Syrta to nie był klasyczny dogfight, a walka na konkretne argumenty z pewnej odległości, bo najpierw Libijczycy odpalili rakiety, a potem zrobili to Amerykanie. W sumie dość podobnie było podczas drugiego incydentu w tej samej zatoce.