-
Liczba zawartości
12 746 -
Rejestracja
-
Wygrane w rankingu
19
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Solo
-
AMK pracowicie produkuje kolejne rendery F-14D: Przy okazji oficjalnie zapowiedziano MiG-25 jako następny projekt.
-
Wiesz, różnie bywa w różnych modelach. Ale ja generalnie robię tak, jeśli chodzi o kokpity: - Sklejam wannę pilota i co tam w środku niej jest, oddzielnie kleję fotel z ewentualnymi waloryzacjami, oddzielnie kleję tablice przyrządów, bo te rzeczy potem będę obrabiać, więc wygodniej jest je trzymać w ręku w trakcie. - Gdy wszystko sklejone, to kładę podkład, ewentualnie wprowadzam jakieś poprawki jeśli trzeba - na wszystko. - Malowanie: wannę aerografem, fotel z reguły też, a detale pędzelkiem (teraz będę uczyć się cieniować dopiero poduszki itp.), tablicę aerkiem (czarny mat z reguły) i detale pędzlem, jeśli zegary i ekrany to kalki, to na pomalowaną tablicę je kładę, potem po wyschnięciu na nie nakładam kropelkę lakieru błyszczącego, żeby imitowało szkło, w przypadku żywicy, to wiadomo: blaszka do malowania, folia z nadrukowanymi zegarami podmalowana od spodu (żeby zegary dostały kolor tła), przyklejam folię pod blaszkę, blaszkę na tablicę i w zasadzie tyle. W przypadku paneli bocznych, o ile nie kleję blaszek uprzednio pomalowanych, np. Eduarda (to samo naturalnie dotyczy tablicy przyrządów), to z reguły maluję aerkiem czarne panele, a wszystkie przyciski, przełączniki etc. pędzelkiem. Do tego dochodzi też osłona antyodblaskowa, którą maluję najczęściej nie czernią, tylko Tamiya NATO Black (taka spłowiała czerń), którą można jeszcze pocieniować czarnym kolorem, żeby zróżnicować ile się da powierzchnię. Na koniec jakieś otarcia wszędzie tam gdzie czerń, suchym pędzlem, żeby wyciągnąć trochę życia z tego wszystkiego (osłona antyodblaskowa, krawędzie tablicy, czarne boki foteli, itp.), jak trzeba to jakieś obicia, czasami jakieś zabrudznia, zależy co trzeba i ile z tego potrafię zrobić. Ważne żeby kierować się faktycznym wyglądem prawdziwej kabiny w samolocie i nie przesadzić z efektami zużycia. Wannę obowiązkowo (to samo z reguły dotyczy fotela) traktuję washem, żeby wszystkie detale uwypuklić, tak więc najpierw błyszczący lakier, potem wash, po zmyciu i wyschnięciu zabezpieczam matem. Matem nie tykam tablicy przyrządów od strony zegarów, bo je zmatowię. Co do zabrudzeń wewnątrz wanny, to ja raczej ich nie daję, bo tam jest tak ciasno że mało widać. Wolę skupić się na obiciach, otarciach, tego typu efektach, ale jak uważasz że warto, to na pewno nie zaszkodzi. - Gdy wszystko jest pomalowane, zwashowane i pobrudzone jak trzeba, wtedy wklejam to co muszę, aby zamknąć kabinę w kadłubie. Ale tu reguły nie ma, bo bywa różnie. Najczęściej robię kabinę otwartą, więc fotela nie wklejam, robię to na sam koniec pracy nad modelem, wklejam za to tablicę, HUD, i co tam jeszcze w kabinie może być, a czego nie mógłbym wkleić po zamknięciu kadłuba. I to w zasadzie chyba wszystko.
-
Ja podkład kładę na wszystkim co potem mam zamiar malować. Podkład nie tylko pokazuje mi wszelkie nierówności na powierzchni modelu, ale także sprawia że farba trzyma się lepiej. Zresztą nie wiem jak miałbym wybierać, które elementy malować podkładem a które nie, skoro to wszystko jest jedną całością po montażu. Lakier matowy używam raczej jako finalny lakier na model, żeby się nie błyszczał. Do zabezpieczania efektów weatheringu używam najczęściej lakieru błyszczącego, choć po prawdzie to mat też stosuję, bo na nim efekty brudzenia znacznie lepiej się trzymają, więc także nim zabezpieczam to co zrobiłem, o ile na tym lakierze chcę potem znowu coś robić. Lakier błyszczący warto kłaść (nierozcieńczony) na zegary czy ekrany, żeby nadać im szklisty połysk, na tablicy przyrządów.
-
W dobrym dniu wspomniałeś.
-
Bo ja wiem... Tak jak pisałem, takie pozycje jak Daco, albo przewodniki Jake'a Melampy są dobre dla mnie, czyli osoby która dopiero poznaje świat współczesnych myśliwców. Ale jak się chce trcohę więcej pogrzebać, to te pozycje nie są wystarczające. Ot, choćby brak takiego drobiazgu, jak zdjęć tego co jest na osłonie antyodblaskowej pilota w F-14 czy w owiewce, brak choćby słowa w temacie radaru w The Modern Hornet Guide, czy pobieżne przedstawienie uzbrojenia niemal w każdej książce J. Melampy. Takich przykładów mogę podać znacznie więcej. Nie mówią że to złe pozycje, bo to świetne książki: jak się chce zrobić model, tak jak ja, to praktycznie nie trzeba szukać innych zdjęć i informacji. Ale jeśli ktoś ma ochotę pootwierać trochę maszynę, to już się zaczynają schody, bo jeśli nawet coś jest pokazane, to często tylko z jednej strony, brakuje po prostu bardziej szczegółowych zdjęć.
-
lakier do zabezpieczenia powierzchni Alclad
Solo odpowiedział Hammett → na temat → Lakierowanie i zabezpieczenie powierzchni
Gunze: Na moje oko to znacznie mocniej trzymają się powierzchni, są takie bardziej "metaliczne" (kwestia gustu) i łatwiej je kłaść (nie zasychają w aerografie w trakcie malowania, co mi się zdarza z Alcladami). Wady to mała ilość odcieni i wysoka cena. Alcaldy: mnóstwo odcieni (metali?), ładnie wyglądają, są stosunkowo niedrogie. Wady: trzeba je umieć kłaść, bo inaczej słabo trzymają się podłoża. Gdyby Gunze miało tyle odcieni co Alclady, to biłoby je na głowę. Ale Alclady to świetne metalizery, żeby nie było że je krytykuję. -
No bo tego typu książki to nie są z reguły zbytnio szczegółowe walkaroundy, szczególnie dla osób dobrze obeznanych w temacie. To raczej pozycje dla kogoś takiego jak ja, kto słabo zna daną maszynę i dzięki np. takiemu DACO może zorientować się nieco bardziej szczegółowo w temacie jej budy.
-
lakier do zabezpieczenia powierzchni Alclad
Solo odpowiedział Hammett → na temat → Lakierowanie i zabezpieczenie powierzchni
Dodam jeszcze że SM08 w ogóle nie ma startu do SM07. Ten ostatni zdaje się już od jakiegoś czasu nie jest chyba produkowany przez Gunze. -
A tak konkretniej, to czego brakuje w książce Daco? Jak dla mnie to tylko brak zdjęć osłony antyodblaskowej pilota to jedyna wada.
-
lakier do zabezpieczenia powierzchni Alclad
Solo odpowiedział Hammett → na temat → Lakierowanie i zabezpieczenie powierzchni
Po co zabezpieczać tłoki amortyzatora? Ja je maluję pędzelkiem Gunze SM07 i mam połysk jak lustro. Zero zabezpieczania, bo nie ma potrzeby, w końcu nikt tego tam potem nie dotyka. Problemem jest tylko to, że Gunze SM07 jest nie do kupienia (ja sobie zrobiłem mały zapasik jakiś czas temu, to mi na parę lat starczy). -
Słabo, owiewka nie doklejona, szpara jest.
-
Jeśli ktoś będzie chciał żeby jego posty usunąć, a administracja się nie zgodzi, zawsze można podmienić zdjęcia w tych postach (na takie, po których administracja sama szybko te posty usunie ), albo je usunąć. Wtedy takie tematy/posty także tracą sens. Lepiej po prostu nie dopuszczać do sytuacji, gdy ktoś chce odejść z forum wraz ze swoim "dobytkiem".
-
Ten klej co daje Eduard to jest nic nie wart. Ja zawsze przyklejam te blaszki na CA.
-
Wszystkie posty i tematy założone i pisane przez Atlisa zostały usunięte na jego prośbę, po tym jak odszedł z forum.
-
Podejrzewam że właśnie dlatego nie może poszerzyć tej książki znacząco, bo zdaje się że wszystkie muzealne egzemplarze Tomcatów są dość mocno wybebeszone, więc po prostu chyba nie ma czemu robić zdjęć.
-
On w tej chwili o tym chyba nie myśli. Robi książkę o A-7, ma być wznowienie A-10, coś wspominał o AV-8 i A-6, o Tomcacie nie padło ani słowo na żadnym forum.
-
No ale książka będzie w sprzedaży, od jakiegoś czasu nie można jej było kupić.
-
Info od samego Danny'ego: http://www.arcforums.com/forums/air/index.php?/topic/295352-f-14-walkaround-book/&do=findComment&comment=2829717 Edit: z tego co widzę to i na stronie Daco można już zamawiać w przedsprzedaży.
-
Masz rację, nie doczytałem, zdjęcie z Britmodellera, model w skali 1:33.
-
To jest B-52 w 1:48:
-
Fajny nowy orzełek się szykuje od GWH. Co prawda chyba tylko nowe kalki, ale fajne.
-
Szczerze mówiąc to mnie ten model trochę zaskakuje. Poprawnie sklejony i pomalowany, ale weathering... Nie rozumiem po co zrobiłeś te osmolenia na liniach nitów, czy przy panelach na komórkach paliwowych. Wygląda to jakby samolot był pobrudzony węglem, albo pod wpływem temperatury coś mu się od środka poprzepalało. Domyślam się jaki efekt chciałeś osiągnąć, ale to chyba nie jest to. Fajnie za to wyszła w środku dysza silnika, to mi się podoba.
-
Niedługo ma pojawić się nowa wersja książki Daco, ponoć z nowym, dodatkowym materiałem, może wtedy więcej będzie o wersji A.
-
Wygląda to przyzwoicie, ale coś żeby więcej napisać, to przydałyby się większe zdjęcia. Na takich małych dużo niestety nie widać. Ciekawi mnie też co to za dziwna bomba pod lewym skrzydłem: to Mk.83? Ale kształt jakiś dziwny.
