Serio? No kto by pomyślał....
Ja tego nie neguję, tak jak napisałem: są lepsze metody oświetlenia planu i gorsze. Kwestią jest to ile się chce na to wydać (z reguły jak najmniej) i czy warto autora namawiać na coś co mu niekoniecznie może pasować, choćby ze względu na potrzebne miejsce. Namiot można sobie rozstawić na jakimś stoliku i wystarczy, parasolki to już jest trochę bardziej kłopotliwe. Zresztą zaraz by się okazało, że najtańsze parasolki to zuo, trzeba kupić lepsze i skończyłoby się na wysokich kosztach, których autor - jak pisał - raczej chce uniknąć. Więc ja bym się skupił na tym czego chce Xmen.
Ja też od dłuższego czasu kombinuję czym sobie doświetlać moje plastiki, ale i tak kończę zawsze konkluzją, że i tak nie mam czego fotografować.