Mój problem polegał (i w sumie nadal polega na tym), że mimo dokładnego czyszczenia dyszy i iglicy, pojawiały się problemy malowaniem cienkich kresek.
Konkretnie to aerograf malował cienką kreskę, która po kilku, kilkunastu sekundach stawała się coraz cieńsza aż w końcu w ogóle jej nie było. Puszczenie spustu i wciśnięcie go ponownie powodowało że kreska znowu się pojawiała i znowu zaczynała zanikać. Ile to ja się nakombinowałem z ciśnieniem, mieszankami farb czy wysunięciem iglicy - zawsze kończyło się tak samo.
Nie powiem, w Iwatach ten problem jest mniej dolegliwy niż w aerografach H&S, ale dalej jest. I dalej nie mam pojęcia co go powoduje, choć naturalnie domyślam się że zasychająca farba na czubku iglicy, ale czemu tak się dzieje, tego nie wiem.
Dodam jeszcze że słyszałem, aczkolwiek nie potrafię tego zweryfikować, że z Iwatą jest o tyle lepiej, że inny profil dyszy sprawia że mieszanka jest lepiej atomizowana a do tego ponoć drobinki farby łatwiej odrywają się od powierzchni dyszy właśnie ze względu na jej budowę. No ale ile w tym prawdy to nie wiem.