Skocz do zawartości

HKK

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2 438
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    17

Zawartość dodana przez HKK

  1. Drukarnia ma problem z pasowaniem kolorów na maszynie. Być może maszyna jednokolorowa albo dość słaba lub styrana. Lepiej tak, niz gdyby biały poddruk był większy. Biała obwódka byłaby jak sądzę bardziej widoczna. Przynajmniej na ciemniejszej farbie.
  2. Część B1-24 pasuje dość dobrze i ma szerokość między 6.5 a 6.6 mm Część B2-37 ma 6.3 mm lub nieco mniej. Po spasowaniu na sucho zostają wąskie szczeliny po bokach. Na tyle wąskie, że bym się nie przejmował. Zapuszczenie tam płynnej szpachlówki i przemycie załatwi problem.
  3. A co to jest? Snopowiązałka? Nieźle wychodzi. Jak wrażenia z Plasticity?
  4. A jakaś recenzja, relacja, coś? Oprócz tej z próbnych ramek na Koszalińskim Portalu?
  5. Cena 149 PLN jak za egzemplarz kolekcjonerski może być. Do sklejania się to raczej nie nadaje.
  6. Dość przerażająca kreatura. Rozumiem, że osłonę kabiny trzeba sobie posklejać z kawałków folii...
  7. Kto miałby to zrobić? Czy jesteś gotów zapłacić te 10 czy 15 zł więcej za model? Bo firma będzie musiała poświęcić dodatkowy czas i pieniądze na niańczenie niepełnosprawnych modelarzy
  8. Mnie niepokoi rozwiązanie z osłonami km dzielonymi na połówki skrzydła. Tego się nie da dobrze wykonać z pudła. Osłony luf to dość skomplikowane i delikatne kształty. Po sklejeniu połówek będą niedokładności a ingerencja szpachlówką czy papierem bardzo kłopotliwa. Eduard zrobił to jako osobne moduły które chociaż nieidealne w montażu, to przy starannym wpasowaniu dają od razu dobry efekt. A nawiercenie otworów i wklejenie luf metalowych też jest dużo prostsze. Wg mnie projektant Army się tutaj nie popisał. Takie osobne moduły wklejane w krawędź natarcia można by podmienić na drukowane i w ogóle uniknąć kupowania metalowych luf. Przypomina mi to kwestię osłon km w H-75. Też zintegrowane z połówkami kadłuba i powodujące problemy.
  9. Pozwalam sobie nie zgodzić się z Tobą. Inbox może być bez sensu a może być bardzo pomocny. Podobnie jak relacja z budowy. Zależy jak to zostało zrobione. Filmowy inbox, jeśli dobry, będzie nawet korzystniejszy niż zdjęciowy. Widzę nie tylko to co jest na ramkach ale też jak wygląda faktura, powierzchnia, detale pod różnymi kątami itd. Dobry recenzent zwróci mi uwage na ew. wciągi, nadlewki i inne potencjalne problemy. Na filmie będzie je łatwiej ocenić niż na zdjęciach. Oczywiście znowu - jeśli materiał jest dobry. Ja lubię oglądać przyzwoite inboxy na YT i często się nimi kieruję przed zakupem. W przypadku black-boxa Spitfire zdecydowały opinie w tym wątku które przekonały mnie do wyszukania zdjęć ramek i instrukcji na stronie IBG. Bez tego, nie kupiłbym zestawu zanim nie obejrzałbym porządnego inboxa na YT, albo naprawdę dobrej recencji na jakiejś stronie np KFS Ale być może nie jestem tutaj reprezentatywnym klientem.
  10. Nie, nie zawsze. Nawet nieczęsto. A ile osób lub influencerów potrzeba, żeby stało się to problemem firmy? Bo, że opinie klientów lub wpływowych influencerów (o któych mówisz tak pogardliwie), sprowadziły kłopoty na niejedną firmę jest faktem. Ja też potrafię stosować słabe chwyty w dyskusji więc odwrócę pytanie. Naprawdę wierzysz, że w Apple nie odpowiadają na żadne maile od właścicieli kanałów na YT? Ale nie chodzi tu o te nieszczęsne maile. IBG ma prawo prowadzic taką polityke jaką chce, zgoda. A my wszyscy mamy prowo oceniać tą politykę tak jak uważamy. Zgoda?
  11. Sprowadzanie do absurdu nie pomoże Ci uzasadnić swoich racji. Gdyby opinie o firmie (niezależnie od opinii o produktach) nie miały znaczenia dla sprzedaży, to firmy nie dbały by o opinię a jedynie o produkty. Ale tak nie jest. A odpowiadając na Twoje pytanie. Jeśli będę miał kiepską opinię o firmie Arma Hobby i jej polityce, to zamiast P-51D AH kupię Eduardowego bo jest porównywalny. I odwrotnie. Bez względu na cenę wyobraź sobie. Że to nieracjonalne? Gdyby konsumenci postępowali wyłącznie racjonalnie, ekonomia byłaby nauką ścisłą. Jak słusznie zauważyłeś, firma nie jest do niczego zobligowana. Może poza jednym - przetrwaniem. Jeśli lizanie d... klientom będzie ułatwiało przetrwanie, firmy będa to robić. A jeśli kopanie w d.. będzie temu służyć, to będa nas kopały. Jak na razie, to pierwsze podejście wydaje się być bardziej skuteczne, choć drugie też czasem działa.
  12. O ile tańsze byłyby iPhone'y gdyby Apple zwolniło dział marketingu? Przecież to tak nie działa, bzdura. Jeśli IBG uznaje, że zatrudnianie ludzi zajmujących się komunikacją, marketingiem itp. jezt zbędne, to nie ma o czym mówić. Albo mają rację i oszczędzą w ten sposób kasę, albo jej nie mają i będa się o tym boleśnie przekonywać. Póki co, Ty (za darmo) tłumaczysz tutejszym klientom politykę firmy i bronisz jej decyzji. To również tak nie działa. Może sami tutaj jesteśmy małą, nic nie znaczącą grupą, ale mamy krewnych i znajomych, jak Królik. Mieszkamy w różnych częściach globu, a jak nie mieszkamy to tam jeździmy. I sobie rozmawiamy. W klubach, muzeach i na imprezach modelarskich. Chcąc nie chcąc wymieniamy swoje opinie o firmach modelarskich. Czasem niesprawiedliwe, ale na pewno szczere, bo każda własna opinia jest z definicji szczera. Opinie się rozchodzą i zyskują zasięg. Szczególnie te złe, nawet jesli krzywdzące. Można się tym nie przejmować, ale założenie, że to nie ma znaczenia dla firmy, jest błedne. Gdyby tak nie było, to nikt nie wydawałby pieniędzy na PR.
  13. Uważaj, bo po mnie teraz Ty się załapiesz na propagatora teorii spiskowych. Złośliwie powiem, że powinieneś był odezwać się na FB. Tam ponoć zaglądają... Mija chyba miesiąc od premiery Spitów, a na YT dalej żadnej sensownej recenzji. Inbox-a wersji PR od Tankmodels sprzed kilku dni nie liczę. Co więcej, trudno wygoglać jakąkolwiek recenzję na stronach. Zanlazłem jedną od KeyModelWorld, także wersji PR. Na Hyperscale nic jeszcze nie ma. KFS też jakoś milczy Paradoksalnie pojawia się więcej informacji o niewydanym jeszcze Mustangu Army niż o black-boksie Spitfire-a z IBG który się podobno kończy w magazynach (co mnie zresztą nie dziwi). Cóż, można przyjąć, że wobec tego IBG promocji nie potrzebuje. Zestawy same się sprzedają. Może i tak, kto wie...
  14. A to akurat proste. Dominowała szarość a w najlepszym razie pastel, bo intensywne, jaskrawe(czyste) pigmenty do farb wszelakich były drudno dostępne. Czytaj - drogie i sprowadzane z Zachodu. Przecież nawet farbki artystyczne były do kupienia tylko w specjalnych sklepach dla zrzeszonych plastyków. Przypomnijcie sobie barwy samochodów PRL - kremowe, seledynowe, błękitno-majtkowe itp. Wszystko jasne, rozwodnione a jak ciemniejsze, to z kolei bure. No i ubrań też to dotyczyło.
  15. Praktycznie po każdym pierwszym druku wychodzą jakieś niedociągnięcia czy to w projekcie czy w ustawieniach podpór. Więc proces jest nieco iteracyjny. Np po wydrukowaniu kadłuba okazało się, że zapomniałem zrobić wpustów w burtach pod zastrzały skrzydeł. W paru miejscach trzeba było dołożyć podpór, bo były drobne deformacje. Ale na razie jestem zadowolony, bo poprawek nie ma dużo a wydruki wychodzą dość zgrabnie. Ma szansę powstać całkiem ciekawy zestaw, któy da się zbudować bez nadmiernej frustracji.
  16. W końcu coś się udało wydrukować. Kadłub złożony na sucho z dwóch połówek.
  17. Cholera jasna! (i tu następują grubsze słowa). Przepraszam, ale muszę się gdzieś poskarżyć. J..bny Chitubox! 4 godziny rozmieszczania podpór pod kadłubem i skrzydłem poszły się... Dla bezpieczeństwa co chwilę zapisywałem kopię zapasową. Przy którymś zapisie Chitubox się wywalił, jak to ma w zwyczaju. Auto save się nie czyta, kopia zapasowa uszkodzona. Nie wiem co mam zrobić żeby tego uniknąć. Zapisywać do dwóch plików co chwilę!? To chińskie gónwo (Chitubox basic) jest chyba celowo pozostawiane bez poprawek, żeby zmuszać użytkowników do opłacania subskrypcji za wyższe wersje. O ile one nie mają podobnych kwiatków. Po raz kolejny boleśnie się przekonuję jak działa chiński model biznesowy.
  18. Tu nie chodzi o opinię ale o konkretny problem z kolorystyką. Zarówno czerwony jaki srebrny na kalkach przylegają do powierzchni malowanych tymi kolorami, więc powinny być dość zbliżone do tego co użyto na modelu. A to jest raczej trudne do osiągnięcia. Szblony rozwiązują problem.
  19. To by było tyle. Teraz najmniej wdzięczna robota czyli podział na moduły, orientacja i ustawianie podpór do druku, próbne wydruki, poprawki... @Wojtek59Jak tam kalki ? W zasadzie, to srebrno-czerwone napisy bardziej się nadają pod szablony...
  20. Szulc co nieco mówi na ten temat w ostatnim Eduard On Air na YT. Będa współpracować z HKM o ile pamiętam. To będa modele wypuszczone głównie jako limited i zapewne w nowym standardzie 'hybrid'. Tzn. główne części z wtrysku a wnętrza, detale itp w druku 3D. Przy małych nakładach jakie są typowe dla 1:32 takie podejście jest dużo tańsze i szybsze.
  21. Od razu po wydrukowaniu i utwardzeniu oczywiście nie ma takiej możliwości. Linie od warstw (nawet najdrobniejszych) będą matowić powierzchnię. Ale wyszlifowanie i wypolerowanie z obu stron plus położenie lakieru daje wg mnie zadowalający efekt. Szczególnie na niedużych elementach. Np. po wydrukowaniu osłon do CR-714 wygląda to tak: lekka żółta tinta to kwestia światła. Potem etap wyprowadzania na gładko. Wiatrochron był nieco szlifowany od zewnątrz. "Nieco" ze względu na kształty. Następnie polerowany pastami Tamiya. Od wewnątrz tylko polerowany. Natomiast osłona na obszarze bocznych okien była szlifowana i polerowana z obu stron. Na koniec został położony cienkimi warstwami lakier Gunze. Też z obu stron. Efekt dla osłony wg. mnie całkiem ok. Na wiatrochronie wystarczający, biorac pod uwagę rozmiary okien widoczne po pomalowaniu. Żywica jest dość miękka, więc szlifowanie i polerowanie idzie szybko. Całość łacznie z lakierowaniem zajęła mi może z 1.5h. Anycubic high clear którą stosuję, ma być ponoć odporna na żółknięcie. No i pokrycie lakierem powinno chronić ją dodatkowo przed UV (które właśnie powoduje żółknięcie). Jak będzie, okaże się po czasie. Moje najstarsze przeźroczyste wydruki mają dopiero parę miesięcy. i póki co, jest bez zmian.
  22. A może ktoś uważa, że tylne drzwi też powinny być oddzielne na wzór przednich? Jak szaleć, to szaleć? Mogę to łatwo zrobić, pytanie brzmi, czy jeszcze bardziej komplikować budowę.
  23. Konstrukcja przednich drzwi. Drukowane z przeżroczystej żywicy. Obszar szyby lekko wystający (0.05 mm) aby było łatwiej wyszlifować i wypolerować na klar. Z drugiej strony szyba wystaje nawet bardziej co powinno uczynić polerowanie jeszcze łatwiejszym. Ale ponieważ szyba od wewnątrz była w głębi ramy okna, rama będzie osobnym, doklejonym elementem. Wszystko po to, aby można było zbudować model z otwartymi drzwiami bez uszczerbku dla detalu. Ale oczywiście kosztem komplikacji. Ta ramka ma grubość 0.3 mm. Szyby 0.5-0.6 mm. Prawe tylne drzwi są integralne z kadłubem. Tylne okna wklejane od wewnątrz, również w postaci ułatwiającej polerowanie z obu stron. Jak ktoś chce, może oczywiście wyciąć i wkleić okna z folii, ale wg. mnie precyzyjne ich dopasowanie do powierzchni kadłuba będzie bardziej pracochłonne niż wypolerowanie wydrukowanych elementów.
  24. Wnętrze to będzie zgadywanka
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.