HKK
Użytkownicy-
Liczba zawartości
2 423 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
17
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez HKK
-
Arma Hobby - zapowiedzi i nowości lotnicze
HKK odpowiedział Roland_Sebastian → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Pomysł na osobne napisy dobry, ale zaskoczenie że ich nie ma? Byłoby, gdyby inni producenci coś takiego oferowali. Jakoś nie kojarzę. Mogę się mylić. -
Własne dodatki. Modele i wydruki 3d.
HKK odpowiedział HKK → na temat → Fototrawienie, lutowanie, druk 3d
Kupując drukarkę nie otrzymujesz żadnego programu do projektowania, a jedynie program umożliwiający przygotowanie istniejącego projektu do druku. Jest to tzw. slicer, ale większośc osób korzysta z ogólnodostępnych slicerów (np Lychee lub Chitubox), bo te dostarczone z drukarką są zwykle dość ograniczone. Natomiast narzędzie do projektowania trzeba sobie wybrać samemu. Nie mam jeszcze zbyt wielkiego doświadczenia, ale rozważałem kilka opcji: Blender - całkowicie darmowy o b. dużych możliwościach. Ale ze względu na tą bogatą funkcjonalność wydał mi się dość skomplikowany w nauce. Próbowałem, ale się zniechęciłem. Za dużo tego. Poza tym, część użytkowników twierdzi, że nie jest dobrze przystosowany do projektowania pod druk 3D. Fusion 360. Też wielki kombajn, niełatwy do opanowania, ale podobno łatwiejszy niz Blender. Ale darmowa wersja ma spore ograniczenia. Nie wiem, czy w naszym przypadku istotne. Ponoć wszystkie twoje projekty trzyma w chmurze, nic nie przeniesiesz na dysk. Sketchup - darmowa werja tylko online w przeglądarce. Jakoś mnie nie przekonał. Podobno prosty w obsłudze ale nieco ograniczony. Plasticity - wg, mnie bardzo dobrze przykrojony do projektowania pod druk. Ma spore możliwości, ale tylko to co potrzebne w projektowaniu i jest dość intuicyjny. Co prawda darmowy jest tylko przez 30 dni, ale w odróżnieniu od innych nie ma subskrypcji! Po prostu kupujesz i masz na zawsze. To był więc mój wybór. Tinkercad - całkowicie darmowy, webowy, bardzo łatwy w obsłudze. Ale ponoć ma zbyt ograniczone możliwości. -
Cała prawda o modelach KP(starych i nowych)
HKK odpowiedział jmx62 → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
No właśnie... Rozumi ktoś coś z tego? -
Cała prawda o modelach KP(starych i nowych)
HKK odpowiedział jmx62 → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Ich Mustangi zarówno B/C jak i D nie mają najmniejszego startu do poziomu odpowiedników AH i Eduarda. Co nie znaczy, że nie można z zestawów KP zrobić przyzwoitego modelu. Ale po co? Bf-109E z KP to przepak AZ model. Znowu, w porównaniu z Eduardem (czyli Special Hobby) jest przeraźliwie ubogi. -
Cała prawda o modelach KP(starych i nowych)
HKK odpowiedział jmx62 → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
W 1/72 choćby Bf-109, Mustangi B/C i D, Fw-190, Tiger Moth i jeszcze parę by się znalazło. Ale to prawda, że część z nich jest w zbliżonej cenie do odpowiedników Eduarda czy Airfix-a. Jestem w lekkim szoku. -
Jakby ktoś chciał się podzielić swoją pracą to może tutaj? Fajnie by było, gdybyśmy oprócz renderów dzielili się też darmowymi plikami. Bez piracenia ma się rozumieć. Moje pierwsze nieśmiałe próby.
-
Cała prawda o modelach KP(starych i nowych)
HKK odpowiedział jmx62 → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
...powiedział ktoś, kto wielokrotnie podkreślał, iż "nie rozumie" takiego czy innego podejścia do modelarstwa Bez urazy, mam nadzieję. -
Cała prawda o modelach KP(starych i nowych)
HKK odpowiedział jmx62 → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Jak widać, nie każdego modelarza. Dla niektórych najwyraźniej czas się zatrzymał. -
Cała prawda o modelach KP(starych i nowych)
HKK odpowiedział jmx62 → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
No, mydło straszliwe. Chociażby ten Astir który mnie strasznie ucieszył, dopóki nie zobaczyłem wyprasek. Jaki sens ma wypuszczanie żywicznego wnętrza pasującego do pancernych burt kadłuba? Które jeszcze te burty pogrubia. -
Cała prawda o modelach KP(starych i nowych)
HKK odpowiedział jmx62 → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
To se zrób Serio, jako takie opanowanie Plasticity aby móc robić proste dodatki zajęło mi w sumie kilka godzin ćwiczeń i oglądania poradników YT. Co wyjdzie w praniu (znaczy druku) to się okaże, bo dopiero czekam na dostawę drukarki. -
Cała prawda o modelach KP(starych i nowych)
HKK odpowiedział jmx62 → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
To prawda, tylko że niszowe tematy z definicji będą się cieszyły małym zainteresowaniem. To po co poświęcać czas (kupę czasu) na opracowanie dodatków w 3D skoro gratyfikacji nie będzie? Ani w postaci finansowej, ani nawet sławy mołojeckiej w necie. Jak już, to opracowałbym cały niszowy temat od początku zamiast dłubać słabo pasujące dodatki do słabo pasujących zestawów. Nb. tego mi brakuje. Gotowych plików 3D Open Source z niszowymi tematami (ale detalowanymi i poprawnymi merytorycznie) z których można sobie samemu wydrukować zestaw albo go nawet pozmieniać. -
Cała prawda o modelach KP(starych i nowych)
HKK odpowiedział jmx62 → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Może dlatego ich brak, bo niewielu ludzi rajcuje pudrowanie trupa? -
Cała prawda o modelach KP(starych i nowych)
HKK odpowiedział jmx62 → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Złośliwie mógłbym zapytać, czy ludzie którzy nie potrafią się cieszyć z budowania modeli sylwetkowych z wycinanek jak kiedyś, to też zmanierowani i "cierpiący"? Ale poważnie - spróbuj @kopernikpo prostu zbudować jakiś model z KP - np. starego Spitfire, lub nawet nowego Mustanga a potem (albo lepiej równolegle) odpowiednik z Eduard-a czy Army. W dodatku nie musisz przecież nic pokazywać ani prezentować na forum. Nawiązując do Twej wypowiedzi: Więc po prostu zbuduj tak, aby osiągnąć zadowalający efekt, tak jak go rozumiesz. I wtedy, z ręką na sercu oceń, który z nich wyszedł lepiej i dał więcej satysfakcji przy budowie oraz po skończeniu. Bo wiesz, może być tak, że już w trakcie budowy dojdziesz do wniosku, iż nie ma sensu ciągnąć dłubaniny w glucie skoro ten drugi buduje się szybciej, przyjemniej i z lepszym rezultatem. I ten rezultat nie ma nic wspólnego z liczbą czy kształtem nitów, lub innymi merytorycznymi detalami. Ale nie dowiesz się, póki nie spróbujesz. Może się mylę (jeśli tak, to popraw mnie proszę), ale mam wrażenie, że od dawna nie zbudowałeś żadnego modelu, a Twoje wypowiedzi bazują jedynie na wspomnieniach i niepodbudowanych praktyką oczekiwaniach. -
Tamiya jest akrylowa. Zapach nie świadczy o typie farby a raczej o rodzaju rozpuszczalnika. Gunze czy MRP tez są akrylowe. Czyli szukasz akrylowego werniksu opartego na łagodnych rozpuszczalnikach i wodzie. Oczywiście coś za coś. Woda i łagodne rozpuszczalniki pogarszają przyczepność i twardość oraz utrudniają przepływ przez aero. Co prawda, przy powierzchniowym werniksowaniu szczególnie matem, ma to mniejsze znaczenie.
-
Dlaczego po prostu nie użyjesz Tamiyi XF-86. Sprawdzony i całkiem przyzwoity. To jak najbardziej lakier akrylowy i w dodatku wodorozcieńczalny, choć nie polecam rozcieńczania wodą. Zapach nie jest jakiś specjalnie intensywny. Lekko słodkawo-alkoholowy jak to Tamiya. Jak zależy Ci na jeszcze mniej intensywnym zapachu, to lakiery Microscale. Vallejo nie używałem. Ale stawiam, że nie będzie gorszy niż ten Italeri.
-
Jak hartowała się stal, czyli modelarskie lata PRL
HKK odpowiedział kopernik → na temat → Dyskusje ogólne
Raczej nie DSPIAE jest grubsza niż żyletka ale RB już nie. Spokojnie można jej używać do przecinania osłon z vacu. -
...
-
Cóż, z jakiegoś powodu Gaspatch zrobił Komet-a całkowicie drukowanego w 1/72 a już w 1/48 jest po części we wtrysku. Chociaż to nadal mały samolocik.
-
no ale to wtedy trochę ciśnienie trzeba by było zmniejszyć chyba nie? Ćiśnienie zawsze dobierasz odpowiednio do farby i warunków malowania. Poleganie na jakimś magicznym, stałym ciśnieniu to proszenie się o kłopoty. A szczególnie używanie jakiś konkretnych liczb mija się z celem. Ciśnienie podawane przez manometr na wyjściu z kompresora to nie jest to samo ciśnienie które mamy na końcówce aero po otwarciu powietrza. Aerograf i wężyk działają jak dławiki. Więc każda kombinacja aerograf + długość wężyka może wymagać innej wartości nastawionego ciśnienia. Różnice mogą być niewielkie i nie mieć znaczenia, ale może być wręcz przeciwnie. Poza tym inne ciśnienie jest przydatne przy malowaniu z bliska a inne z większej odległości. Nie tylko rozcieńczenie farby ale też jej rodzaj może wymagać dobrania ciśnienia. Tak że, ten dobór powinien odbywać się eksperymentalnie za każdym razem. Po prostu, w efekcie ma się dobrze i wygodnie malować. Po nabraniu doświadczenia, robi się to szybko i intuicyjnie. Dlatego obecność zaworka na aerografie lub szybkozłączce to rzecz kluczowa dla wygodnego malowanias. Wtedy na kompresorze ustawia się jakieś maksymalne do praktycznego użycia (u mnie np 2 bar) a resztę reguluje się zaworkiem. No chyba, że ktoś ma kompresor pod ręką i lubi kręcenie zaworem reduktora.
-
Użyj raczej zmywacza wamodowskiego do akryli. To powinien być czysty metoksypropanol który nie rusza tworzywa. High Level Thinner zawiera MIBK który niezbyt mocno ale jednak reaguje z plastikiem. Normalnie nie powinien zaszkodzić, ale jeśli będziesz go używał do zmywania w większej ilości i długo, to lepiej dmuchać na zimne. Wamodowski zmywacz nie powinien być problemem, ale w przeszłości zdarzały się wadliwe partie które zawierały jakieś agresywne dodatki. Więc lepiej najpierw sprawdzić na jakimś czystym kawałku tworzywa. I zapomnij o tym, że jakiekolwiek nierówności pokrycia ukryjesz lub zniwelujesz kolejnymi warstwami. Szczególnie przy błyszczącej powierzchni. Do likwidowania nierówności służą surfacery, ale tylko przy niewielkich rysach i zmatowieniach. Z kolei szlifowanie powierzchni "na gładko" przy wyraźnych nierównościach to ostateczność. Wymaga naprawdę dużo pracy i cierpliwości. Takk jak koledzy powiedzieli - jeśli nierówności są spowodowane farbą, to na tym etapie lepiej zmywać zamiast szlifować.
-
Arma Hobby - zapowiedzi i nowości lotnicze
HKK odpowiedział Roland_Sebastian → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
-
Oglądałem relację z budowy i rekomendowany jest szybkoschnący, rzadki i mocno wiążący klej CA. Taki odpowiednik cienkiego kleju Tamki. "Zestaw klejów CA o odpowiedniej gęstości" to szerokie pojęcie. Są lepsze i gorsze. Też kleiłem żywiczne modele i używałem takiego CA jaki miałem pod ręką. Było OK, ale nigdy nie kleiłem zestawu z taką ilością drobnicy i z precyzyjnym pasowaniem krawędzi.
-
Jak ten kolor wygląda na konkretnym zdjęciu to już inna historia. A uwzględniając jak zdjęcie zostało zdigitalizowane i jak jest wyświetlane na konkretnym monitorze otwieramy puszkę " z Pandorą".
-
Właśnie przyszła do mnie przesyłka z Grecji. Ok. 10 dni do UK. Sumaryczny koszt i czas dostawy podobny jakbym kupował w brytyjskim mojehobby/superhobby. Nie jestem specjalnym fanem Luftwaffe ale ten zestaw to niemal must have dla drugowojennych siedemdwójkowców. Przynajmniej ja uważam, że wypada zmierzyć się z tematem zestawu full 3D print w tej skali. Takiego zestawu, bo chyba nie było do tej pory modelu (lotniczego) w 1/72 tak zdetalowanego już w pudełku. Niektóre wystające detale oraz osobne części są naprawdę mikroskopijne. To narzuca zupełnie inną dyscyplinę przy budowie, bo ew. ręczne odtwarzanie uszkodzonych (lub zagubionych!) elementów będzie trudno osiągalne przy tym poziomie precyzji i szczegółowości. Na dodatek trzeba uzupełnić warsztat, bo tradycyjne kleje CA oraz szpachlówki moga się nie sprawdzić. Zastanawiam się, czy żywica utwardzalna UV nie będzie tu pomocna.
-
Im grubiej położony, tym kolor bardziej odpowiedni. RC staje się mniej zielony a XF-81 mniej brązowy. Tylko że nikt tak grubo nie kładzie koloru aerografem. Ale jeśli podkład jest ciemny, to też lepiej wychodzi. Ja w efekcie na modelu położyłem RC na ciemnoszarym surfacerze a potem lekko zgasiłem bardzo rozrzedzoną Tamiyą. I na moje oko wygląda dobrze: Wygląda na to, że te zgniłozielone kolory są bardzo wrażliwe na tło. Położone na białym zachowują się jak na pierwszym zdjęciu - każdy inny.
