Skocz do zawartości

HKK

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2 423
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    17

Zawartość dodana przez HKK

  1. A jaki to japończyk i skąd go wziąć? Obie wspomniane monografie to ten sam autor i obie nie do kupienia za normalne pieniądze. Spiraconego Stratusa da się co prawda wykopać w necie.
  2. To powtórzę swoje pytanie. Skąd wiadomo, że kadłub na renderze Army jest w wersji A-3? Czyli uściślając - jakie elementy o tym świadczą i na podstawie jakich źródeł? A może @MarCorp zechce się na ten temat wypowiedzieć? Bo jeśli chodzi o materiały dot. P-36, to oprócz starej publikacji śp. AJ-Pressu, o rzetelne źródła jest trudno. Jest nowa (2021) anglojęzyczna monografia tego samolotu, ale już ciężka do zdobycia.
  3. HKK

    Hataka orange

    Nie wytrzymałem napięcia i sprawdziłem odporność różnych podkładów na białym HIPSie: Po prawej C8, w środku Tamiya XF1, po lewej od dołu: Gunze surfacer 1500, MRP surfacer/primer i Gunze surfacer 1200. Bilmodela brak, bo mam go w innym warsztacie. Wszystkie oprócz MRP rozcieńczone Mr Color thinnerem, do bardzo rzadkiej konsystencji. Nałożone wieloma warstwami aż do uzyskania dobrego pokrycia i jeszcze ciut. Po dobrym wyschnięciu wszystkie są absolutnie pancerne. Nie do zdrapania wykałaczką lub paznokciem mimo starań. Widoczne cienkie białe rysy sa od stalowej igły, a też trzeba było trochę ją przycisnąć. U góry zdjęcia obszar gdzie Tamiya słabo się trzymała, ale tam chyba malowałem odkurzem.
  4. Bez względu na to, czy technologia szpachlowania i malowania się jakoś zmieniła od czasów wojny, oczekiwany rezultat operacji chyba pozostał taki sam. Więc tak to miało prawo wyglądać. Czy wyglądało? Nie wiem. I raczej nikt nie wie.
  5. Na współczesnych egzemplarzach różnica między szpachlowanymi a nieszpachlowanymi nitami może wyglądać np. tak:
  6. HKK

    Hataka orange

    Wiesz, to może być też kwestia techniki nakładania. Ty zdaje się bardzo mocno rozcieńczasz farbę. Jeśli tak samo mieszasz do podkładowania, to nakładasz wiele mokrych warstw z dużą zawartością rozpuszczalnika. I wtedy to może faktycznie całkiem dobrze wcinać się w podłoże. Chociaż nieco mnie dziwi, że np surfacer MRP działa Ci słabiej.
  7. Mi się wydaje akurat, jeśli chodzi o efekt, szczególnie pod folią metaliczną. Ale pod farbą też jest ok. Oczywiście są znacznie przeskalowane. I ich brak specjalnie by mnie nie bolał. Na oryginalnie szpachlowanych powierzchniach skrzydła nitowania nie ma.
  8. Nie Double Wasp tylko Twin Wasp. Nazwa silnika to P&W R-1830 Twin Wasp. Czyli "Bliźniacza Osa" jeśli już uprzeć się na tłumaczenie. Double Wasp to R-2800. Nieobecny na P-36. Różnica paru lat, czterech cylindrów więcej itd. To tak na marginesie dbania o szczegóły techniczne. A czym się różniły, jeśli można wiedzieć? I skąd wiadomo, że render to kadłub A-3? Bo jeśli chodzi o żebrowanie w okolicach zamków kadłubowych KM, to można je znaleźć również na wersjach A-2 i (rzadziej) na A-1. Tu egz. No 35 więc z pewnością A-1. A przetłoczenie blachy powyżej widać na większości (jeśli nie wszystkich) zdjęć francuskich A-1 i A-2. Jeśli oparłeś swoje twierdzenie na rysunkach z wydanej ćwierć wieku temu ML-62, to niestety, ale są tam te błędy. Ale może się mylę. Czekam na sprostowanie.
  9. Hurricane z Army ma swoje bolączki. To niezły zestaw, ale bez trudu mogę sobie wyobrazić lepszy. A tak w ogóle, to plany produkcyjne firm potrafią chodzić nieoczekiwanymi ścieżkami. Tamiya wydała parę lat temu bardzo dobrego Bf 109G-6. Ale Eduarda to nie zraziło i zrobił swoją serię. A ten już symboliczny P-51D? Istniejący zestaw z Eduarda naprawdę trudno przeskoczyć. Jak ma to zrobić Arma jedno- czy półtoraramkowym wypustem na poziomie P-39, nie bardzo ogarniam. A jak rozumiem, niektórzy czekają.
  10. Kolory farb MRP generalnie cieszą się opinią dobrze odwzorowanych. Marian Cichoń który zna założyciela marki MRP twierdzi, że kolory są wynikiem dogłębnego researchu. Ja używam kilku drugowojennych kolorów USAAF. Mam też parę niemieckich. Dla mnie wyglądają dobrze i są zbliżone do odpowiedników AK RC. Aczkolwiek, kwestia "wierności" odwzorowania barw w farbach modelarskich, jest moim zdaniem znacznie przeceniana. Nikt nie jest (i raczej nie będzie) w stanie zaproponować procedury, która obiektywnie i powtarzalnie stwierdzi, czy barwy na modelu są wystarczająco zbliżone do barw na obiekcie rzeczywistym. Nawet jak się tym obiektem dysponuje (np w muzeum). A co dopiero gdy oryginalny wygląd samolotu czy pojazdu zaginął bezpowrotnie w przeszłości.
  11. Mam nadzieję, że się już nauczyli i zapowiadają coś co jest prawie gotowe. Wreszcie jakiś model od Army który kupię. Chyba.
  12. HKK

    Hataka orange

    ...I surfacer gunze, surfacer Bilmodel lub MRP, i Gunze C8, itd. O ile pod słowem Tamka rozumiemy wodorozcieńczalne farby serii X Tamiya X to akrylowa farba emulsyjna, czyli z dużą zawartością wody. Sama w sobie nie ma żadnych czynników agresywnych wobec tworzywa. Dopiero po dodaniu MLT mamy niewielką ilość MIBK (keton metylowo izobutylowy) ale mocno rozrzedzony. Farby rozpuszczalnikowe MR Color i ich surfacery nie zawierają wody i już same w sobie mają MIBK. A Bilmodel i MRP oparte są na jeszcze agresywniejszych rozpuszczalnikach. Agresywność rozpuszczalnika sama nie decyduje o przyczepności farby. Zależy jakiego gatunku żywicę akrylową farba zawiera i w jaki sposób zastyga. Farby czysto rozpuszczalnikowe zawsze mają tu przewagę nad emulsyjnymi. A farby ftalowe jak Humbrol, rzeczywiście świetnie trzymają się podłoża, mimo, że z tworzywem nie reagują. Żywica ftalowa po zaschnięciu jest znacznie twardsza i odporniejsza od akrylowej.
  13. O Jak-u. A dlaczego? Bo niejaki MarCo tak stwierdził. A kolega J. występuje na forach jako jego rzecznik prasowy. Sam modeli Army nie robił więc mówi to, co usłyszy od MarCo. A dlaczego MarCo robi wyjątek w sprawie Jak-a chociaż Army nie znosi i krytykuje ją na każdym kroku słusznie lub nie? Ano, w momencie w któym pojawił się model Jak-a, MarCo współpracował z Armą i model chwalił. Potem MarCo stał się Army zaprzysięgłym wrogiem, ale ze swojej dawnej recenzji wycofać się było głupio. Więc stanęło na tym, że Jak jest dobry, a wszystko co po nim Arma zrobiła już nie. Ja jestem daleki od uogólnień, bo z modeli Army mam tylko P-51. I to jest dobry zestaw. Nie tylko najlepszy z istniejących dla P-51B/C ale również pozbawiony istotnych wad. W porównaniu z P-51D Eduarda (którego też mam i robię) na pewno nie jest gorszy pod żadnym względem. Tu i tam pewne rzeczy są lepiej rozwiązane w Eduardzie a w innych miejscach w Armie. Ale to są niuanse lub kwestia modelarskiego gustu. Dla Ciebie. I dla szeregu innych. A dla mnie nie. I dla szeregu innych też nie. Kwestia preferencji i kryteriów. Jeśli chodzi o wielkość, to Arma nie jest nawet średnią firmą. I do Edka na pewno jej dużo brakuje. Jeśli chodzi o jakość modeli, to jak mówiłem, własnych doświadczeń z zestawami Army mam zbyt mało by rzetelnie porównywać. Ale z tego co widzę w licznych relacjach z budowy - raczej powyżej średniej. I dystans do Edka zwykle nie jest duży, a czasem żaden. Zależy jakie zestawy porównać.
  14. HKK

    PZL.13

    Szkoda, że nie ma kategorii "Cytat Miesiąca".
  15. HKK

    PZL.13

    Tu się nie zgodzę. Ja cierpliwości uczyłem się (i nadal się uczę) na błędach popełnionych z pośpiechu i wiary, że "jakoś to będzie". Oraz staram się zapobiec znanym z przeszlości katastrofom. Jeśli mozolnie dłubany mikro element wystrzeli mi w niebyt z pęsety, to nie ku..wię już na głos, tylko zabieram się do szukania, bo wcześniej przyczepiłem do niego kawałek żółtej taśmy na nici Ushi.
  16. HKK

    [Projekt grupowy] Szybowce

    Mnie efekt póki co zadowala. Może kwestia drukarki lub gatunku kalek. Już pokazywałem w tym wątku. Projekt tablicy do Foki-5 w 1/48. Czyli rozmiar ok 6x6 mm Szczegółowość znacznie przesadzona, ale chciałem zobaczyć co wyjdzie. Niesymetryczna, bo taka jest niestety w zestawie Ardpol-a Z atramentowej wyszło tak (zdjęcie wydrukowanej kalki obiektywem makro): A na modelu tak:
  17. HKK

    [Projekt grupowy] Szybowce

    Ja wiem, że można zlecić. Chodzi mi o koszt. 75 PLN za arkusz A5 to dość drogo jeśli potrzebujemy jednostkowych wydruków głównie w czerni. Koszt arkusza kalek A4 do drukarki atramentowej, to poniżej 5 PLN. Przy czym arkusza można używać wielokrotnie, po odcięciu zadrukowanego fragmentu.
  18. Tu jest trochę ciekawych informacji: https://3dforce.com/news/view/poradnik-projektanta-form-komlepsowa-wiedza-133
  19. HKK

    [Projekt grupowy] Szybowce

    A nie przyszło Ci na myśl sprawdzić, jak wyjdą kalkomanie drukowane na papierze do kalek? Ja robiłem próby (na drukarce atramentowej) i efekty mnie zadowalają. Szczególnie, jak potrzeba tylko czarnych elementów. Ale kolorowe też wychodzą nie najgorzej. Problem jest jedynie, gdy potrzeba białych wypełnień. Ale też nie zawsze. Np logo SZD w wielu wypadkach może mieć przeźroczystość w miejscu białego, bo i tak będzie kładzione na białą powierzchnię.
  20. Tego nie wiem. Przypuszczam, że dopasowanie połówek form nie jest aż tak szczelne, aby uniemożliwić wydostanie się powietrza na zewnątrz.
  21. HKK

    PZL.13

    Nie idź tą drogą! To będzie wyglądać strasznie. I po co? Przecież można kupić papier do druku kalkomanii pod laserówkę. Jest wersja biała i przeźroczysta. Ta druga nada się idealnie do Twoich potrzeb. To jest pierwsza i najważniejsza przyczyna dla której powstają słabo wyglądające modele, pomimo wkładu pracy. Może gdy kusi pójście na skróty wystarczy sobie zadać pytanie - skoro tak zależy mi na zobaczeniu efektu końcowego, to czy nie zależy mi również aby ten efekt był jak najlepszy? Nierówności było widać już przed malowaniem. Nie ma co winić srebrnej farby, bo żadna nie miała szans tego ukryć. Nawet surfacer nie dałby rady. Za to papiery i gąbki ścierne załatwiły by problem w parę minut. Ew. dałbyś drugą warstwę rozcieńczonej szpachli nałożonej pędzlem i znów przeszlifował. Zresztą wystarczyło zapytać o radę. Ale najpierw trzeba dostrzec problem i przyznać przed samym sobą, że istnieje. Z tym jest największy kłopot gdy: Każdy z nas czasem musi z tym walczyć. Ja np. staram się sobie wyobrazić jak ostatecznie ma wyglądać model który buduję. Jeśli na jakimś etapie wygląd modelu zaczyna odbiegać od tego, co sobie wyobraziłem, jest to znak aby zwolnić, a nie przyśpieszyć budowę. Życzę powodzenia w przyszłych projektach. Po wyciągnięciu wniosków z tej budowy, powinno być dużo lepiej.
  22. Też się nie znam na formach ale ciut na fizyce. Tworzywo nie płynie sobie do elementów powolnym strumieniem jak rzeka w korycie, tylko wypełnia wszystko pod ciśnieniem. "Zakręty" nie mają tu znaczenia dla dobrego wypełnienia, podobnie jak w instalacji grzewczej. Natomiast przewężenia owszem, gdy płyn jest zbyt lepki a ciśnienie zbyt małe.
  23. To ironia, jak sądzę.. @Helmut Gdyby tak było jak mówisz, to racja, panele odróżniały by się. Kłopot polega na tym, że brakuje zdjęć które by to potwierdzały. Ja przynajmniej takich nie znam. A wręcz przeciwnie, zdjęcia z linii produkcyjnych pokazują jednolitą górną powierzchnię płata w okolicach tych paneli.
  24. Daremny trud. Do poziomu Gonza brakuje ci paru lat świetlnych. W górę.
  25. Może dlatego, że znawców i miłośników tego samolotu którym leży na sercu zgodność z oryginałem jest tylu co kot napłakał. A tych którzy nie mogą się doczekać aby zbudować i postawić na półce rolniczego pokraka, niewielu więcej.IMHO
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.