Skocz do zawartości

HKK

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2 423
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    17

Zawartość dodana przez HKK

  1. Za bardzo panikujesz. Jesli malujesz na dworze, to zwykła maseczka przeciwpyłowa zabezpieczy Cie przed wdychaniem drobin farby a rozpuszczalnikami nie musisz się zupełnie przejmować, chyba że będziesz używac farb do malowania kadłubów statków Przy szlifowaniu też zakładaj maseczkę, choć oczywiście odkurzacz też jest potrzebny. Jeśli silniki w komorze sa odpowiednie, tzn bezszczotkowe, to nie iskrzą i żadnego niebezpieczeństwa nie ma. Po za tym, koncentracja rozpuszczalników musiała by być bardzo duża aby mieszanka się zapaliła. No i w ogóle, przy szlifowaniu rozpuszczalniki dawno odparowały i nie ma już kwestii łatwopalności. Natomiast na pył od szlifowania, lepszy jest rzeczywiście odkurzacz od wyciągu. Filtr w wyciągu by się raczej szybko zapychał tak dużymi drobinami materiału. Ale zależy od filtra oczywiście.
  2. Impregant w postaci rozcieńczonej żywicy wsiąka w materiał. Więc jeśli nie szlifujesz na dużą głębokość, to nie ma problemu. Ale zawsze impregnacje można potem powtórzyć. Zresztą w ogóle, jeśli materiał ma być zupełnie wodoodporny to trzeba położyć kilka warstw impregnatu żeby dobrze nasączył powierzchnię. Każda kolejna warstwa rozpuszcza nieco poprzednią, więc wnikanie w materiał nadal ma miejsce. Ja stosuję tą metodę do impregnacji drewna na meblach w ogrodzie. Nasączam powierzchnię 2-3 krotnie takim impregantem. Drewno nadal jest porowate, ale wody już nie przyjmuje. Oczywiście mógłbym stosować jakiś komercyjny lakier akrylowy do impregnacji ale zapłaciłbym dużo więcej za to samo.
  3. A próbowałeś zaimpregnować masę po zaschnięciu a przed podkładowaniem? Impregnacja żywica akrylową rozpuszczoną w acetonie powinna zabezpieczyć mase przed wpływem wody. To metoda używana w ochronie zabytków. Impregnuje sie tak stary papier, tynki, skamieniałości itp.
  4. Farby nie są toksyczne. Nie modelarskie. Ani pigmenty ani żywice ani rozpuszczalniki w nich zawarte, nie są również zbyt szkodliwe same w sobie. Niezależnie od tego jak pachną. Co jest szkodliwe, to wdychanie pyłu. Dotyczy to każdych farb rozpylanych przy malowaniu i każdego pyłu po szlifowaniu. Używaj dobrej maseczki przeciwpyłowej i nie przejmuj się zapachem farb. Chyba, że pracujesz w słabo wentylowanym pomieszczeniu, i siedzisz w oparach rozpuszczalników godzinami. Ale wówczas, to sam organizm da ci znać żebyś dał spokój. Bólem głowy, kaszlem itp.
  5. Fajne i czyste detale któych nie będzie widać, za to celownik jak wyciosany siekierą (zestawowy?). A on akurat widoczny będzie. Nie dało by rady go poprawic?
  6. Skoro masz dostęp do archiwalnych numerów SP, to czy mógłbyś sprawdzić kiedy pojawiły się pierwsze zachodnie modele w CSH? Czy był to 1973 czy 1974 r. A może 1972? Zależy mi na tej informacji, bo próbuję sobie odtworzyć historię swoich pierwszych modeli. W moim mieście najpierw pojawiły się modele z Revell-a. Było to lato 72 lub 73. Po mniej więcej roku zobaczyłem pierwsze Matchbox-y, Heller-y i Airfix-y.
  7. Wiąże bardzo szybko, tzn. od razu po nałożeniu jest lepki i przytrzyma nawet niewielki element. Natomiast pełne zastygnięcie do twardej (ale wciąż elastycznej) spoiny potrwa do ok godziny. Gdy mam mały element który trzeba precyzyjnie spozycjonować, ale potem ma się mocno trzymać, najpierw łapię na klej akrylowy a po parunastu minutach daję niewielką ilość cjanoakrylu na spoinę. Zaletą kleju jest możliwość uzyskania różnej gęstości przez dodanie rozpuszczalnika (IPA) lub opóźniacza (alk. diacetonowy). Rzadszy słabiej łapie na początku, za to gęstszy trudniej się nakłada, bo ma tendencję do nitkowania.
  8. HKK

    The last V8, 1/72

    Chyba muchy.
  9. To potrzebujesz FS 15050 czy matowej? Bo matowa będzie FS 35050. Jedynka z przodu oznacza błyszczącą. Mat na błysk albo odwrotnie najprościej uzyskuje się przez pokrycie odpowiednim lakierem bezbarwnym. Poza tym, farbę błyszcząca można zmatowić dodając czynnik matujący. Tamiya taki oferuje.
  10. HKK

    He-219 G9+DH, Dragon 1/72

    Wbrew mojemu zwyczajowi, przedziału silnikowego nie będzie. Ciężko byłoby pogodzić detalowanie przodu gondoli z koniecznością napakowania jej ołowiem. Bez tego, podobno model nie ma szans stanąć na trzech nogach. No i nie bardzo mi się chce rzeźbić tak głęboko. Więc będzie kompromis. Kawałek detalu widoczny ale nie tak skomplikowany jak silnik. Póki co nie skończone i nieokablowane. Ale mam dylemet. Uzupełniać detalami i malować przed czy po zamontowaniu na stałe w kadłubie? Z jednej strony łatwiej detalować manipulując samym elementem niż całym kadłubem. Z drugiej, wklejanie i szpachlowanie szczelin przy najeżonym drobiazgami elemencie, może się słabo skończyć.
  11. Pan Majster z warstatu ma zawsze rację. - A tu damy blombę. - Panie majster, nie blombę tylko plombę. - Jak to może nie być blomba, skoro ja tu mam blombownicę. Szpachla to narzędzie do szpachlowania przy użyciu masy szpachlowej zwanej także szpachlówką. Nie jesteśmy purystami tylko używamy poprawnych określeń zamiast błędnych merytorycznie bądź językowo. To są kolokwializmy językowe, określenia zwyczajowe/branżowe używane dla skrótu lub żartu. Nikt nie ma wątpliwości jakie sa pełne, profesjonalne określenia. Natomiast 90% (jak nie więcej) używających słowa szpachla na masę szpachlową (szpachlówkę) nie ma pojęcia, że robi błąd.
  12. Wygląda na to, że to jest inny "Ocean Grey", nie RAF-owski z IIwś.
  13. Ale mówimy o odpowiednikach Ocean Grey. Więc porównanie z 26173 nie ma tu sensu, bo Ocean Grey nie jest tym samym. Pomijając już fakt, że odwzorowanie między FS a RGB jest mocno przybliżone. Oraz inny fakt, że dana wartość RGB obserwowana na różnych monitorach i w różnym oprogramowaniu może dać kompletnie inne wrażenie. Ale owszem, widać że te 3 kolory mają inny odcień i barwę.
  14. Nie bardzo. Znowu, podaję za ww książką. RAF-owski Ocean Grey nie ma dokładnego odpowiednika FS. Oryginalnie była to mieszanka 7:1 Medium Sea Grey i Night Black. Najbliższe odpowiedniki to FS 26152 i FS 26187 ale obydwa są zbyt mało niebeskie w odcieniu.
  15. Korekta. Wg książki Real colors of IIww aircraft Neutral Grey 43 nie był zwykłą mieszaniną czarnego i białego. FS-36173 nie jest również dokładnym jego odpowiednikiem. Tak czy inaczej, 36173 jest dostępny u niemal wszystkich producentów farb. Po nabłyszczeniu będzie odpowiadał 26173.
  16. Jeśli kolega @PawelP-38Abcdefmaluje farbami MRP, znaczy używa aerografu. A w aero farby Mig prezentują całą gamę problemów charakterystycznych dla farb winylowych. Słabą atomizację, zasychanie na igle itd. Nie wspominając o słabej przyczepności i nie podatnej na szlifowanie powierzchni.
  17. Mig Ammo to nie są dobre farby. Tym bardziej, że używasz MRP. A FS 26173 jest tym samym co FS 36173 tylko w wersji pół błyszczącej. FS 36173 to w zasadzie Neutral grey czyli biały z czarnym pół na pół. Poza tym, farba dostępna w palecie MRP.
  18. No dobrze, będzie wyjaśnienie. Gó...niany zestaw (patykiem bym nie ruszył), robiony na odwal (podobno) ale efekt b. przyjemny.
  19. -Tu jest pięknie! Cudownie wręcz. Ty wiesz, że masz talent? Taki efekt przy tak skromnym budżecie... Podoba mi się ten głaz. To naprawdę ładny głaz." To nie sarkazm w razie czego.
  20. Eee tam. Duże szpachle. Szpachelka to powinna być kobieta która szpachluje. Coś jak kierowniczka.
  21. HKK

    He-219 G9+DH, Dragon 1/72

    Master. Dają 5 w zestawie, więc można nawet zrobić tylną antenę w He-219. Niestety nie wiem czy mój egzemplarz (G9+DH) taką miał. Znane sa jedynie zdjęcia wraku. Wydaje mi się, że na zdjęciu ogona widać ślad po montażu tylnej anteny. Ale pewności nie mam.
  22. To nie ma znaczenia. Ważne, jakiej firmy szpachlówki użył.
  23. No popatrz, moja szpachlówka Tamiya nic o tym nie wie i zmywa się po zaschnięciu aż miło. Zarówno MLT jak i pomarańczową Hataką. Jest różnica między szpachlówką modelarską a samochodową.
  24. HKK

    He-219 G9+DH, Dragon 1/72

    Pierwsze egzemplarze miały FuG-212. Potem stosowano kombinację FuG-212 plus FuG-220 a na koniec tylko FuG-220 w ulepszonej wersji. U mnie będzie ta ostatnia odmiana.
  25. HKK

    He-219 G9+DH, Dragon 1/72

    Zacząłęm od osłony vacu. Model Dragon-a nie jest jakiś tragiczny pod kątem spasowania, ale problemy sa na tyle istotne, że lepiej najpierw dokładnie wpasować szkiełko w kadłub bo potem będzie po ptokach. Zabawa z vacu nigdy wesoła nie jest. Pierwsze szkiełko pękło mi pod sam koniec prac. Juz po wycięciu i dopasowaniu .Na szczęście Squadron daje dwa w komplecie. Tym razem, opatuliłem je starannie, Do pasowania, skleiłem częściowo połówki kadłuba, aby przednia część dawała się lekko poszerzyć w razie czego. "Raz czego" się zjawił i faktycznie kadłub był ciut za wąski w stosunku do osłony. Drobny klin na nosowej części załatwił sprawę. Mam nadzieję. Zdjęcie wykonane już po rozklejeniu połówek i złączeniu ich taśmą dla potrzeb prezentacji. Dlatego pasowanie nie jest rewelacyjne. Chociaż w ostateczności i tak szpachlowanie będzie konieczne. Teraz już klasyka. Ubogacanie wnętrza Eduardem plus własnymi wynalazkami. Bez przesady, bo osłona, choć przejrzysta i tak większość ukryje przed ciekawych wzrokiem.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.