Skocz do zawartości

HKK

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2 423
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    17

Zawartość dodana przez HKK

  1. Zawsze to lepiej niż 42 zł plus przesyłka
  2. Żart? Przecież to zwykły oring o standardowym i łatwym do zmierzenia rozmiarze. Nie ma nic specjalnego w uszczelkach sprzedawanych przez Iwatę czy Gunze. Oprócz idiotycznej ceny oczywiście.
  3. Zmierz i kup odpowiedni oring gdziekolwiek. np. tu: https://powerrubber.com/kat/oringi-gumowe/
  4. Farby rozcieńczane agresywnym rozpuszczalnikiem, czyli tzw "śmierdziele" będą zawsze się lepiej zachowywać od tych łagodniejszych w zapachu. Powiedzmy, alkoholowo-wodnych. Więc jeśli zapach nie jest problemem dla Ciebie i domowników, to gdy zdecydujesz się na Gunze wtedy seria C zamiast H. A jeśli Tamiya, to rozcieńczaj MLT lub odpowiednikiem. Tak samo, jeśli Hataka to pomarańczowa. Ja malowałbym MRP gdyby były łatwiejsze do zdobycia. Ich opakowania też nie są dla mnie wygodne. Następne w kolejności moich preferencji są AK RC. Mniej śmierdzą od Gunze, duża paleta kolorów, dobrze się rozcieńczają i kładą. Wadą jest wyższa cena od Gunze czy Tamiya i nieco gorsza dostępność (u mnie w UK). Potem Gunze C i na koniec Tamiya. Zdecydowaną zaletą Tamiya jest niska cena i duża dostępność - w każdej chwili mogę kupić brakującą farbę w sklepie za rogiem. Dla Ciebie, zaletą Tamiya może być uniwersalność. Da się rozcieńczać śmierdzącym MLT (najlepiej), alkoholem, lub nawet wodą (nie polecam). Myślę, że Gunze H też mają podobne właściwości ale nie testowałem. Możesz też wziąc pod uwagę pomarańczową Hatakę. Dla niektórych ma łagodny zapach, a cena i dostępność w Polsce dobra. Ja osobiście nie przepadam za malowaniem tymi farbami, choć zapewne mógłbym sie przyzwyczaić. Ale u mnie są w cenie porównywalnej z AK RC i droższe od Tamiya lub Gunze, więc zrezygnowałem.
  5. Akurat ta uszczelka to nie powinna być przyczyną bąbelkowania. Ona zapobiega uciekaniu powietrza z komory na zewnątrz. A bąbelkowanie jest na skutek cofania się powietrza do zbiornika między dyszą a jej gniazdem. Dlatego dysza (nr 3) musi byc dobrze dopasowana do gniazda w któym siedzi. Spróbuj ją obrócić i dobrze dokręcić komorę (osłonę) nr 2. Tam żadnej uszczelki nie ma, to musi po prostu szczelnie pasować.
  6. Na Twoim zdjęciu to czarne, gumowe.
  7. HKK

    "Aerografy" USB z Aliexpress-u

    Statyczne ciśnienie to nie jedyny problem. Kompresor musi zapewnić odpowiedni przepływ powietrza. Co z tego, że przy zamkniętym przepływie nabije do 3 bar, jeśli przy otwartym ciśnienie spadnie do np. 1.5? Te małe kompresorki nie dość, że nietrwałe to mają słaby wydatek powietrza.
  8. Jak najbardziej. Z drugiej strony, niebezpieczeństwo uszkodzenia kalki przy odrywaniu istnieje. Więc dobrze mieć jakiś zapas oznakowań w razie czego. Tym, którzy robia to pierwszy raz, radziłbym sobie najpierw wypróbować technikę gdzieś na boku przy użyciu nadmiarowych kalek. Najlepiej na pomalowanej powierzchni, nie na gołym plastiku. Ja przy pierwszym Bf-109 od razu robiłem na gotowym modelu i pierwszy krzyż uszkodziłem przy odrywaniu. Teraz wiem, że za krótko odczekałem po nałożeniu. Dzięki za miłe słowo, a przede wszystkim za zwrócenie uwagi na niedoróbkę.
  9. Kalki Eduarda. Te "nowe", czyli z dającą się zrywać wierzchnią folią. Kiepskie i dobre zarazem. Kiepskie, bo bez zdjęcia filmu prezentuja się dość słabo. Nie dość, że się błyszczą, to jeszcze ten połysk nie jest jednolity. Jest to niezbyt widoczne na zdjęciu poniżej ale da się dostrzec, że nie najlepiej to działa. Białe punkty to refleksy od błyszczącej powierzchni które wyciągnął aparat. Dobre jest to, że da się folię zdjąć i jak sie uda, efekt jest rewelacyjny. Tyle, że... Eduard nie bierze odpowiedzialności za rezultat. Ta cecha nowych kalek nie była zamierzona. Więc albo nakładasz jak producent zaleca i masz kiepsko, albo możesz mieć dobrze, ale bez gwarancji wytwórcy. Fajnie. Więc nie ma rady (jak dla mnie) i trzeba zdzierać skórę z kalek. W tym celu kładę kalki jak normalne. Bardzo szybko nasiąkają woda i łatwo odchodzą od papieru. Nawet za łatwo, więc radzę moczyć i nakładać po jednej na raz. Za to sa dość odporne i grube więc łatwiejsze w nakłądaniu niż np. Techmod. Nakładam na Microscale Set i Sol. Dobre nasączenie Sol-em to wg. mnie podstawa. Kalka musi dobrze siąść i wcisnąć w podłoże. Inaczej, z odrywaną folią może odejśc i farba. Po nałożeniu ODCZEKAĆ przynajmniej 24h! Odrywanie najłatwiej zacząć przy pomocy taśmy Tamiyi. Na zdjęciu przykleiłem na większość kalki, ale bezpieczniej nakleić gdzieś na rogu. Nie za mało jednak, bo łątwo wtedy oderwać kawałek folii, a chodzi o to, żeby ją odkleić od powierzchni. Taśmę trzeba mocno przycisnąć. Odrywać lekkim szarpnięciem, ale niezbyt gwałtownie. Czasem potrzeba kilku prób. Folia jest na tyle gruba, że można spokojnie odkleić całość przy pomocy pęsety bez obawy, że będziemy odrywać kawałkami. Efekt jest wg. mnie warty wysiłku. Małe elementy można pozbawić folii za jednym zamachem przy pomocy taśmy. Podobnie, jeśli zostaną jakieś niewielkie resztki folii.
  10. Po wstępnym przeszlifowaniu i przepolerowaniu punktowo nałożony Surfacer 1200 Znów przeszlifowany i przepolerowany Ponowne malowanie. Różnice w grubości powłoki są oczywiście niewidoczne gołym okiem, ale są, Ale po nałożeniu półmatowego lakieru i filtra, praktycznie znikły. Dosyć.
  11. Ano, można dojść do najmniejszych zakamarków i tam zdjąć nadmiar materiału, niemal punktowo.
  12. No bez przesady. Nie obrażaj Ty porządnego skrobaka Wolałem to niz operowanie papierem ściernym na szerokości 0.4 mm. Zwracam uwagę, że powstałe rysy wynikają li tylko z mojej fuszerki a nie z uzytego narzędzia. Tak w ogóle, mają głębokości mikronowe widocznie jedynie po powiększeniu i pod odpowiednim oświetleniem. Ale i tak je zlikwiduję. Dla porównania czubek rzeczonego skrobaka obok wiertła 0.1 mm.
  13. Zuch chłopak No i popatrz co narobiłeś... Wyrównanie w takim miejscu bez uszkodzenia maski dało się zrobić jedynie skrobakiem. Odtworzenie znikniętych nitów spowodowało ich zbytnie pogłębienie. Zalałem je farbą w celu spłycenia licząc, że wystarczy tylko polerowanie. Niestety, wyszły też niewidoczne gołym okiem ślady operacji: zarysowania od skrobaka i wgłębienie w podkładzie. Teraz, po przeszlifowaniu, pójdzie na to punktowo Surfacer 500, potem znowu będzie delikatne szlifowanie i podmalówka. To wszystko na powierzchni ok 5x5 mm. Z omijaniem nitów
  14. Ale Ty o wiatrochronie, czy osłonie (otwieranym segmencie)? Bo ta druga to tylko włożona na sztukę jest - jako maska do malowania. A wiatrochron owszem, ciut wystaje, ale widoczne jest dopiero w powiększeniu. Ale niech tam... spróbuję coś zrobić. Jak zepsuję, będzie Twoja wina
  15. A, dziękować... Rzeczywiście nie napisałem jakie farby. RLM 70 i RLM 71 to AK RC. RLM 65 i RLM 02 Tamiya.
  16. Polakierowane półmatem Tamiyi. Nałożony pędzlem filtr olejny Mig-a deep grey, pełniący przy okazji rolę washa. Na zdjęciach kontrast jest nadal zbyt wyraźny, ale w naturze jak dla mnie, wygląda ok. Po kalkach będę nakładał jeszcze jakieś zabrudzenia i filtry olejne, więc efekt ulegnie dalszemu osłabieniu (mam nadzieję). Wydrapałem lekkie obicia na lewym skrzydle, ale nie jestem pewien... Zamalować?
  17. Wielki plus za wysiłek i uzyskany efekt. Minus za poświęcanie czasu wiekowym zestawom nie wartym tego wysiłku
  18. Zdjęcie pudełka jest na samym początku. Oraz opis. To wypraski SH w zestawie Eduard Dual Combo. Opisywałem kiedyś tutaj:
  19. A dlaczego te linie podziałowe tak dziwnie wyglądają, jak poszarpane? Czy to aparat tak wyostrzył, czy nie daj Bóg je pogłębiałeś?
  20. Trochę szpachlowania i szlifowania zostało... Podkład i preshading metodą "na KFS". Czyli MR Hooby C8 silver i ciemno szary. Nie jestem pewny, czy to mi do końca odpowiada. Przy preshadingu przytkała mi się dysza w aero i zaczęła się szopka z przerywaniem i chlapaniem. Ponieważ te niedoskonałości i tak później znikają, postanowiłem się nie przejmować. No i malowanie. Stan surowy po wstępnym cieniowaniu i rozjaśnianiu.
  21. @myszatywszystko da się zrobić. Kolega mówi, że jest zielony. Dla niego budowa aerografu to cały czas czarna magia. Więc owszem, to o czym mówisz jest kłopotliwe. Ale oczywiście możesz poświęcić resztę tego wątku i pomoc koledze krok po kroku.
  22. Pisałem, że da się odkręcić. Ale gwint do niego w aero jest wewnętrzny. Podczas gdy w niemal we wszystkich innych jest zewnętrzny. Więc dokupienie do niego innej końcówki będzie kłopotliwe. Dlatego napisałem "na stałe". W sensie niezbyt przystosowany do zmiany konfiguracji.
  23. @myszatyten Revell ma króciec (który nazywasz choinką) na stałe. Da się odkręcić, ale gwint jest wewnętrzny, czyli nietypowy. Jego wężyk też nie ma gwintu. To komplet z pompką. Jak rozumiem, jego RB ma tylko gwint, bez króćca w komplecie. Dokręcenie szybkozłączki nic nie da, bo trzeba wtedy zmienić wężyk i kompresor. @mini21to czego szukasz nazywa się króciec albo końcówka do wężyka. https://modelemax.pl/pl/akcesoria-aerograf/27884-koncowka-do-wezyka-1-8f
  24. Twój Revell ma prosty króciec do naciągnięcia plastikowego wężyka. Większość aerografów ma natomiast gwint do szybkozłączki. Ew. zamiast szybkozłączki możesz do swojego RB dokręcić króciec do wężyka i mieć tak samo jak w Revellu, tylko jak będziesz wtedy zmieniał aerografy? Za każdym razem wyciągał wężyk z króćca? Daj sobie spokój i albo używaj Revella dopóki Ci się kompresor nie rozpadnie (raczej wkrótce) albo zainwestuj w normalny kompresor, wężyk z gwintem i szybkozłączkę. I wtedy używaj tego RB
  25. To gumowa uszczelka (oring). Masz ją zaciśniętą na gwincie - widać na Twym zdjęciu. Łatwo nie wypadnie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.