HKK
Użytkownicy-
Liczba zawartości
2 438 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
17
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez HKK
-
Ano, można dojść do najmniejszych zakamarków i tam zdjąć nadmiar materiału, niemal punktowo.
-
No bez przesady. Nie obrażaj Ty porządnego skrobaka Wolałem to niz operowanie papierem ściernym na szerokości 0.4 mm. Zwracam uwagę, że powstałe rysy wynikają li tylko z mojej fuszerki a nie z uzytego narzędzia. Tak w ogóle, mają głębokości mikronowe widocznie jedynie po powiększeniu i pod odpowiednim oświetleniem. Ale i tak je zlikwiduję. Dla porównania czubek rzeczonego skrobaka obok wiertła 0.1 mm.
-
Zuch chłopak No i popatrz co narobiłeś... Wyrównanie w takim miejscu bez uszkodzenia maski dało się zrobić jedynie skrobakiem. Odtworzenie znikniętych nitów spowodowało ich zbytnie pogłębienie. Zalałem je farbą w celu spłycenia licząc, że wystarczy tylko polerowanie. Niestety, wyszły też niewidoczne gołym okiem ślady operacji: zarysowania od skrobaka i wgłębienie w podkładzie. Teraz, po przeszlifowaniu, pójdzie na to punktowo Surfacer 500, potem znowu będzie delikatne szlifowanie i podmalówka. To wszystko na powierzchni ok 5x5 mm. Z omijaniem nitów
-
Ale Ty o wiatrochronie, czy osłonie (otwieranym segmencie)? Bo ta druga to tylko włożona na sztukę jest - jako maska do malowania. A wiatrochron owszem, ciut wystaje, ale widoczne jest dopiero w powiększeniu. Ale niech tam... spróbuję coś zrobić. Jak zepsuję, będzie Twoja wina
-
A, dziękować... Rzeczywiście nie napisałem jakie farby. RLM 70 i RLM 71 to AK RC. RLM 65 i RLM 02 Tamiya.
-
Polakierowane półmatem Tamiyi. Nałożony pędzlem filtr olejny Mig-a deep grey, pełniący przy okazji rolę washa. Na zdjęciach kontrast jest nadal zbyt wyraźny, ale w naturze jak dla mnie, wygląda ok. Po kalkach będę nakładał jeszcze jakieś zabrudzenia i filtry olejne, więc efekt ulegnie dalszemu osłabieniu (mam nadzieję). Wydrapałem lekkie obicia na lewym skrzydle, ale nie jestem pewien... Zamalować?
-
[G] North American PBJ-1D Mitchell // Italeri 1/72 // VMB-413
HKK odpowiedział Moses → na temat → [L]Galerie
Wielki plus za wysiłek i uzyskany efekt. Minus za poświęcanie czasu wiekowym zestawom nie wartym tego wysiłku -
Zdjęcie pudełka jest na samym początku. Oraz opis. To wypraski SH w zestawie Eduard Dual Combo. Opisywałem kiedyś tutaj:
-
A dlaczego te linie podziałowe tak dziwnie wyglądają, jak poszarpane? Czy to aparat tak wyostrzył, czy nie daj Bóg je pogłębiałeś?
-
Trochę szpachlowania i szlifowania zostało... Podkład i preshading metodą "na KFS". Czyli MR Hooby C8 silver i ciemno szary. Nie jestem pewny, czy to mi do końca odpowiada. Przy preshadingu przytkała mi się dysza w aero i zaczęła się szopka z przerywaniem i chlapaniem. Ponieważ te niedoskonałości i tak później znikają, postanowiłem się nie przejmować. No i malowanie. Stan surowy po wstępnym cieniowaniu i rozjaśnianiu.
-
@myszatywszystko da się zrobić. Kolega mówi, że jest zielony. Dla niego budowa aerografu to cały czas czarna magia. Więc owszem, to o czym mówisz jest kłopotliwe. Ale oczywiście możesz poświęcić resztę tego wątku i pomoc koledze krok po kroku.
-
Pisałem, że da się odkręcić. Ale gwint do niego w aero jest wewnętrzny. Podczas gdy w niemal we wszystkich innych jest zewnętrzny. Więc dokupienie do niego innej końcówki będzie kłopotliwe. Dlatego napisałem "na stałe". W sensie niezbyt przystosowany do zmiany konfiguracji.
-
@myszatyten Revell ma króciec (który nazywasz choinką) na stałe. Da się odkręcić, ale gwint jest wewnętrzny, czyli nietypowy. Jego wężyk też nie ma gwintu. To komplet z pompką. Jak rozumiem, jego RB ma tylko gwint, bez króćca w komplecie. Dokręcenie szybkozłączki nic nie da, bo trzeba wtedy zmienić wężyk i kompresor. @mini21to czego szukasz nazywa się króciec albo końcówka do wężyka. https://modelemax.pl/pl/akcesoria-aerograf/27884-koncowka-do-wezyka-1-8f
-
Twój Revell ma prosty króciec do naciągnięcia plastikowego wężyka. Większość aerografów ma natomiast gwint do szybkozłączki. Ew. zamiast szybkozłączki możesz do swojego RB dokręcić króciec do wężyka i mieć tak samo jak w Revellu, tylko jak będziesz wtedy zmieniał aerografy? Za każdym razem wyciągał wężyk z króćca? Daj sobie spokój i albo używaj Revella dopóki Ci się kompresor nie rozpadnie (raczej wkrótce) albo zainwestuj w normalny kompresor, wężyk z gwintem i szybkozłączkę. I wtedy używaj tego RB
-
To gumowa uszczelka (oring). Masz ją zaciśniętą na gwincie - widać na Twym zdjęciu. Łatwo nie wypadnie.
-
Co przez to rozumiesz? Przecież to jest dwufunkcyjny aerograf.
-
Ok. Zależy jaki model. W przypadku samolotów, trudno uniknąć dostania się zmywacza do wnętrza i narobienia szkód. Ale robi się offtop (który sam zacząłem), więc może damy spokój w tym temacie.
-
Nigdy nie wrzucałem niczego do zmywacza. Po co? Jak coś nie wyjdzie w trakcie malowania, to można zmyć miejscowo. A jak ktoś chce zdjąć farbę z całego modelu, to chyba bez rozklejania też sie nie obejdzie.
-
Nie ma czegos takiego, bo przeciez zależy co i jak chcesz szpachlować. Jak mam wąską szczelinę między płatem lub statecznikiem a kadłubem, to nie użyję tam stałej szpachli, tylko wpuszczę płynną a nadmiar wymyję. Zamiast szpary powstanie linia łączenia i o to chodzi. Jak chcę ukryć połączenie połówek kadłuba, to nigdy nie będę polegał na szpachlówce, chyba że do wstępnego wypełnienia szczelin. Bo jeśli jest schodek, nie da się go dobrze zlikwidować szpachlowaniem. Jak chcę w danym miejscu trasować na nowo linie, to CA. Jak w okolicach elementów przeźroczystych, to klej akrylowy. Itd. Nie ma jednego idealnego materiału i metody.
-
Tak w ogóle, to szpachlowanie i szpachlówki to spory temat. Na dodatek nie da się go oddzielić od tematyki i skali w której budowane sa modele. Wymagania np. w pancerce 1/35 i w lotnictwie 1/72 sa tak różne, że techniki szlifowania i szpachlowania a co za tym idzie, rodzaj najczęściej stosowanej szpachlówki sa też inne. Ja np. w lotnictwie 1/72 w zasadzie nie używam typowej szpachlówki Tamiyi (white lub gray putty). Do małych szczelin jest niewygodna, do dużych się niespecjalnie nadaje ze względy na skurcz. W zasadzie jest jedynie dobra do uzupełniania ubytków o sporej powierzchni i małej głębokości. Co rzadko ma miejsce w samolotach. Za to trasować linii się w niej nie da. Trzeba też powiedzieć, że w przypadku malowania NMF czy błyszczącego, wymagania dotyczące gładkości powierzchni sa tak duże, że niwelowanie niedokładności spasowania czy montażu przy pomocy szpachlówki to droga do nikąd. Chyba, że mówimy o drobnych szczelinach i nierównościach. Ale i w tym wypadku, wstępne szlifowanie i skrobanie jest ważniejsze niż pchanie tam dodatkowego materiału.
-
Podobno mieszając CA ze zwykłym talkiem otrzymuje się szpachlę zastygającą szybko, łatwą w szlifowaniu i dającą się trasować. Sam nie próbowałem.
-
Ja wiem, że japońskie lotnictowo ma swoich fanów, ale czy Val to byłbaby aż taka lokomotywa sprzedażowa jak Hurri czy Mustang? A nawet Wildcat? Sam fakt, że dobrego modelu brakuje, to jeszcze nie przepis na hicior. Ale kto wie... Pozostaje problem gdzie tu zeskanować oryginał? Japoński trop jest wyraźny, ale obstawiałbym jednak coś bardziej mainstreamowego. Zero chyba odpada, czyli ... nie wiem.
-
Obstawiam, że jeden z tych 1/72 to zajawkowany swego czasu Mustang D/K. Drugi natomiast to zagadka... Jeśli miałbym myśleć o jakimś nowym gwarantowanym hicie podobnym do P-51 którego w 1/72 brakuje to powiedziałbym, że P-38. Raczej J/L, bo wcześniejsze są cały czas dostepne z RS models. Ale pieniędzy na to bym nie postawił, bo opracowanie Lightninga na zbliżonym do P-51 poziomie to chyba jeszcze nie ten etap dla Army.
-
Jesli to klej akrylowy (a na to wygląda) to powinien rozcieńczyć się tymi samymi specyfikami co farby akrylowe - czyli alkoholami, acetonem i innymi tego typu. Ponieważ Clearfix jest bezpieczny dla tworzywa, to raczej rozcieńczałbym spirytusem (IPA). Jeśli nie da rady, to MLT albo metoksypropanol (np. pomarańczowy rozcieńczalnik Hataki)
