HKK
Użytkownicy-
Liczba zawartości
2 423 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
17
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez HKK
-
Dzięki. Na czarny surfacer 1500 położyłem czarny, błyszczący lakier Alclad-a. Ale w zasadzie każdy czarny błyszczący by się sprawdził. Potem całość AK XM aluminium. Na pokrywy uzbrojenia i nałożyłem Alclada duraluminium., bo nie miałem odpowiedniego XM. Potem po całości pokryłem lakierem błyszczącym własnej roboty, bo nie tłumi tak metalu jak wiele innych lakierów.
-
Jaki dzbanek jest, każdy widzi. Kolejny rozdłubany dawno temu projekt dokończony gwoli czyszczenia półek ze szpargałów. Uzyłem cześci zestawu Aires-a dedykowanego do kiepskiego modelu Academy. Do Tamyi pasuje bez większych problemów, za to samo pasowanie do siebie żywicznych elementów to już koszmar. Prócz tego, zestaw ma też błędy. Niektóre wyłapałem i poprawiłem. Z własnych dodatków to aluminiowe osłony luf, nieco szczegółów w silniku i osprzęcie. Vacu Taurus-a. Kalki Techmod, potraktowane Liquid decal film Microscale, bo rozpadały się przy nakładaniu. Model ma przedstawiać egzemplarz z późniejszego okresu służby, ze szczątkowymi pasami inwazyjnymi i osłoną Malcolm-a. Parę szczegółów dodanych we wnękach podwozia. Plamy po prawej, to efekt cieniowania olejami delikatnie widoczne w naturalnym świetle za to wyglądające dziwacznie na zdjęciu pod tym kątem.
-
Jest taki patent z rozrzedzaniem kleju epoksydowego acetonem. Mocno przedłuża czas wiązania ale powinien dać prawie tak samo mocną spoinę jak nierozrzedzony, Na początku jest jednak niezbyt lepki, więc trzeba elementy jakoś umocować. Poza tym rozrzedzony klej = mniej kleju po związaniu = słabsza spoina.
-
A dlaczego ma być rzadki?
-
A jaka powierzchnia styku? Bo jak "na płask" to zwykły lakier akrylowy, jak Tamiya 22 powinien złapać. Ale przy krawędziowym klejeniu to epoksydowy powinien dac radę. Tym bardziej jeżeli połączenie ma być względnie wytrzymałe. No ale epoksydowy to rzadki nie będzie.
-
Bo musi. Dissolved Putty jak większość modelarskich specyfików jest oparty o żywice akrylowe. Więc to co rozpuszcza żywice będzie działać. Włącznie z IPA. A zmywacz Wamodu to zapewne po prostu metoksypropanol. Tak jak Revell Aqua Cleaner i AK High Compatibility Cleaner. Prawdopodobnie pomarańczowy rozcieńczalnik Hataki również. Metoksypropanol dobrze rozpuszcza żywice akrylowe a plastiku nie rusza.
-
Dodaj opóźniacza (Dowanol, alkohol diacetonowy, Mr. Retarder itp) to nie odparuje tak szybko. Do rozcieńczania szpachlówki agresywne rozpuszczalniki są ok, ale wymywanie nadmiaru to już MLT lub inny łagodny dla tworzywa. Mr dissolved Putty rozpuszcza się tymi samymi substancjami co White Putty.
-
Modelarstwo
-
Zaginarka do elementów fototrawionych
HKK odpowiedział Przemek R → na temat → Fototrawienie, lutowanie, druk 3d
Jak pisałem, nie wiem. Napis na niej głosi - AW 2" to wszystko. Najbardziej podobna jest zaginarka firmy The Small Shop: Ale nie wiem czy teraz dostępna w Polsce. A jakie sa opinie nt. zaginarek Rafhart-a? -
Zaginarka do elementów fototrawionych
HKK odpowiedział Przemek R → na temat → Fototrawienie, lutowanie, druk 3d
A, żebym ja to wiedział! Kupiłem kiedyś na Telford w jakimś stoisku. Potem już nigdy tego nie widziałem, a i w necie nie mogę znaleźć. Są owszem nawet bardzo podobne, ale już uboższe. -
Zaginarka do elementów fototrawionych
HKK odpowiedział Przemek R → na temat → Fototrawienie, lutowanie, druk 3d
Kiedyś szkoda mi było kasy na "prawdziwą" zaginarkę i dobrym pomysłem wydała mi się taka fototrawiona od Radu Brinzana (RB). Wygląda atrakcyjnie, ale w praktyce działa słabo. Górną płytkę trzeba przyciskać palcami i docisk nie jest równomierny. Blaszka na zawiasie służaca do wyginania bardziej przeszkadza niż pomaga. Do gięcia większych elementów narzędzie się nie nadaje, a do drobiazgów lepsza jest pęseta lub suwmiarka. Nie było rady, kupiłem klasyczną: Do 1/72 całkowicie wystarcza ten rozmiar. A jak na taką małą zaginarkę, ma całkiem spory komplet zębów. Solidna, mosiężno-stalowa. Te "ameliniowe" mnie nie przekonują. -
Zadajemy pytania... Dostajemy odpowiedzi i pomoc...
HKK odpowiedział krzychu-onisk → na temat → [L]Warsztat
Te dwa kolory są na zamieszczonych zdjęciach kompletnie inne. To w jaki sposób sie wzorowałeś? "Wzorowanie" się na zdjęciu i to oglądanym na ekranie monitora to jak doprawianie do smaku na podstawie opisu potrawy. A propos, na Twoim zdjęciu widac kawałek białej niewątpliwie kartki a ma różowy odcień. To jak dobrze moga być oddane pozostałe barwy? -
Mitsubishi A6M2b ZERO FIGHTER (ZEKE) TYPE 21, Hassegawa, 1/72
HKK odpowiedział TopGunFan → na temat → [L]Galerie
To trzeba zawsze sprawdzić. Gdyby lakier był naprawdę "olejny" - czyli ftalowy, to po dobrym wyschnięciu niemal nic go nie rusza. Tym bardziej następna warstwa "olejna". Gdyby było inaczej, to modeli malowanych dawnymi Humbrolami nie trzeba by było moczyć w żrących roztworach, tylko zmywałoby sie farbę i tyle. Ale że większość farb modelarskich jest dzisiaj na bazie żywic akrylowych albo zawieraja dodatki tych i innych żywic, to przeróżne rozcieńczalniki i rozpuszczalniki mogą naruszać lub zmiękczać powierzchnię. Więc jak producent pisze na opakowaniu "enamel" to jeszcze nic nie znaczy. -
Jak przedmówcy pisali, narzędzia o sporej mocy i szerokim zakresie obrotów mają niewielkie zastosowanie jeśli nie robi się dużo skracza lub fundamentalnych przeróbek. Ja też w zasadzie przestałem używać mini szlifierki na kablu. Przesiadłem się na Master Tools drill/grinder od Trumpeter-a. Do cięższych prac się nie nadaje. Do wiercenia poniżej 0.5 mm też nie za bardzo ze względu na niewielkie bicie końcówki. Ale ma podstawową zaletę - jest zawsze pod ręką. Do tego małe, lekkie, bez kabla, a zacisk pozwala na użycie niemal dowolnej końcówki. Ładowane przez USB.
-
Na zbliżeniach widać, że model zrobiony i pomalowany schludnie. Bez nierówności, zacieków i rys które zwykle wychodzą przy makro. Ale osłona kabiny to nie jest największy problem modelu Academy. Rzekłbym nawet, że jeden z mniejszych. Wlot powietrza pod kołpakiem ma zły kształt a wydechy są karykaturalnie długie. To niestety rzuca się w oczy od razu. Równie mocno widać zbyt szeroki grzbiet kadłuba rozdzielający od róry tylne okienka osłony. W efekcie, mają one zły kształt i sa za małe. Skrzydła przy kadłubie są za szerokie i kąt skosu krawędzi natarcia jest za duży. Ale przyznam, że na gotowym modelu to nie jest rażące. Jest oczywiście sporo inych małych błędów tego zestawu, ale mówimy o tych, które są dostrzegalne na pierwszy rzut oka. Oczywiście dla "mustangolubów".
-
Zaginarka do elementów fototrawionych
HKK odpowiedział Przemek R → na temat → Fototrawienie, lutowanie, druk 3d
To co pokazałeś, nie jest lepsze do zaginania blaszek niż przyzwoite szczypce. A nawet gorsze, bo do precyzyjnego zaginania potrzebne są ostre krawędzie i minimalny prześwit. Tu tego nie ma. Sorry chłopie, ale z tą "zaginarką" polegniesz na ciut bardziej wymagających blachach. Dobrze, że sam eksperymentujesz i dłubiesz we własnym zakresie. Pokaż innym co zrobiłeś, zapytaj o opinię - to też jest ok. Ale nie sugeruj, że ta prowizorka to dobre rozwiązanie dla każdego. -
Zaginarka do elementów fototrawionych
HKK odpowiedział Przemek R → na temat → Fototrawienie, lutowanie, druk 3d
Szczerze kolego, to chyba nie wiesz o czym mówisz... Pokaż taką zaginarkę a potem pokaż jak zaginasz na niej typowe "pudełeczko" z blachy o boku 2mm lub reling okrętu długości 4cm. -
Ale Jak-i 1 to chyba były wyłącznie białe na początku? Tak czy nie?
-
To nie moje. Inaczej bym zamieścił w odpowiednim dziale. Jest taka oferta na amerykańskim eBayu. Link na priv.
-
Kupiłem tego Łosia jak tylko był dostępny w CSH. I był błękitny.
-
Znajdę Ci. Tylko powiedz w jakiej kolorystyce. Bo typowo były niebiesko-oliwkowe. Ale ja miałem niebiesko-czerwonego. I też edycja z 1974. Co powiesz na to
-
Jak wspominałem w innym wątku, niedawno stałem się posiadaczem tego zestawu po niemal 50 letniej przerwie. To był mój pierwszy Matchbox i jeden z pierwszych "zachodnich" modeli które sklejałem. Dlatego mam do tego zestawu wielki sentyment. Mój oryginalny model pochodził z pierwszych serii produkcyjnych z 1973 r, co można poznać po pudełku otwieranym od góry. W 1974 zaczęły się pudełka jednoczęściowe, otwierane z boku i zaopatrzone w okienko z folii. Gdy zobaczyłem model z dokładnie tej samej serii nie mogłem sie powstrzymać i kupiłem. Od razu dwa, bo jeden miał nietknięte wypraski ale pudełko w kiepskim stanie, za to drugi w idealnym pudełku krył napoczęty model. 50-letnie pudełko bez wgnieceń, niemal bez śladu wytarć i przebarwień. Gdzie oni je trzymali przez 50 lat? W sarkofagu? Instrukcja bez najmniejszych zażółceń, wygląda jakby wczoraj drukowana. A kalki? Jak one przetrwały w tym stanie, nie mam pojęcia. Ramki. Jaki jest Matchbox każdy widzi. Jakość odlewu biorąc pod uwagę ówczesne standardy, może budzić podziw. Zwróćcie uwagę na mikroskopijne rozmiary wlewów. Pamiętam, że w tamtych czasach nie zawracałem sobie głowy wycinaniem części, tylko je wykręcałem z ramek. Zgroza, ale z Matchbox-em to było możliwe bez uszkadzania części. Jak przy tych cienkich wlewach uzyskiwali wypraski bez niedolewek i wciągów tworzywa? Wciągi oczywiście da się znaleźć, ale nie straszą. Tak wyglądają wtryskowe działka HS w 50 letnim modelu "dla dzieci": A tak we współczesnym, najlepszym na rynku zestawie z Arma Hobby: Szkiełko przejrzyste choć pancerne. Ale komu to wtedy przeszkadzało. I tak nie robiło się otwartych kabin. Za to podstawka - legenda.
-
Jeśli mówimy o 1/72 to wg mnie najładniejsze i do dziś niedościgłe. Nie potrfię skojarzyć żadnego modelu z tamtych lat który miałby figurkę pilota choćby przyzwoitą. W Airfix-ie to były w najlepszym wypadku jakieś mydlane upiory. Starych Revell-i czy Heller-a lepiej nie wspominać. Mówię tu o figurkach zestawowych a nie kompletach z personelem sprzedawanych osobno. Tamiya i Hase chyba nigdy nie dołączały pilota do zestawu. Tak się prezentuje 50-letni załogant z Matchbox-a w porównaniu ze współczesnymi żywicami z PJ Production: Ten po prawej, to ma być pilot US Navy z II WS. Jak widać, perfidni Jankesi obsadzali swe Hellcat-y dziećmi.
-
problem z nakładaniem farby na większe powierznie
HKK odpowiedział ingemar → na temat → Farby do Pędzla
Vallejo model Air generalnie nie nadają się pod pędzel. Chyba, że do niewielkich elementów. Użyj farb dedykowanych pod pędzel. Ew. możesz próbować nakładać bardzo cienkie warstwy rzadką farbą. Pojedyncza będzie słabo kryć, ale nie będzie miała zbytnich nierówności. Po kilku warstwach powinieneś uzyskać dobre krycie i gładką powierzchnię. Nie próbowałem tego z Vallejo Air więc nie gwarantuję efektu. Na dodatek, jeśli kolejna warstwa będzie rozpuszczać poprzednią podczas pędzlowania, to nic z tego nie wyjdzie. A to zależy już od typu i gatunku farby oraz zastosowanego rozcieńczalnika. -
Jak hartowała się stal, czyli modelarskie lata PRL
HKK odpowiedział kopernik → na temat → Dyskusje ogólne
Rozumiem. Kolekcja to kolekcja. Ale dla mnie, klasyczny Airfix to lata 70-te i owe komiksowe pudełka. Lata 80-te to już nie "ten" Airfix. Zbankrutowany, skarlały, w końcu połączony z Hellerem i Humbrol-em. Modele z tego okresu produkowano we Francji.
