Skocz do zawartości

HKK

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2 423
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    17

Zawartość dodana przez HKK

  1. Za każdym razem się zastanawiam, co tak naprawdę kryje się za tym słowem Tysiąc razy więcej niż kilo
  2. XB-70 Valkyrie tyż, choć nie aż tak. A B-2 nudny?
  3. Takie coś się pojawiło na Ebayu: Ukazał się w 1974 i obok Hasegawy (z tego samego roku) był to wówczas jak mi się wydaje, najlepszy model Mustanga w tej skali. Dostałem takiego chyba w okolicach 1978r i byłem z niego strasznie dumny. Oferta jest ciekawa, bo model jest w pudełku z pierwszego wypustu, kompletny, nietknięty. I tani na "kup teraz". @Greif ?
  4. HKK

    Scale Models Marzec 1972

    A tu ciekawostka. Znany nam z tamtych czasów a pochodzący z ZSRR zestaw T-34. Nie pamiętam, kiedy pojawił się u nas w CSH, ale to raczej było juz w drugiej połowie lat 70. Jak widać, na "zgniły Zachód" trafił wcześniej.
  5. HKK

    Scale Models Marzec 1972

    Ciąg dalszy:
  6. Jak na lata 70-te, to był całkiem niezły model P-38F. Dopiero Hasegawa w 1977 wypuściła lepszego Lightninga we wczesnych wersjach. Tego Airfix-a dostałem w prezencie chyba w 1978. Wielka była moja radość, dopóki nie otworzyłem pudełka. W środku były wypraski tego modelu: Wypust z lat 50-tych. Te karykaturalne kształty na pudełku zgadzały się z wyglądem części. Których zresztą było tylko kilkanaście. Nawet w realiach PRL-u, ten model był g... wart. Szybko się go pozbyłem.
  7. Było ich jeszcze sporo (Airacobra, Mosquito...) ale to już później. @kopernikwspominał połowę lat 70-tych.
  8. HKK

    Scale Models Marzec 1972

    Plany Mustang-a w 1/72. To była dla mnie rewelacja. Aż do ukazania się ML niczego lepszego nie miałem. A że z błędami... ML też idealne nie były.
  9. Jako dzieciak dostałem w prezencie od pewnego marynarza-modelarza. Jakoś udało się przechować przez wszystkie lata. Parę lat temu zeskanowałem, bo oryginał zaczął się rozsypywać.
  10. Plany Modelarskie: 1970 - Mustang, Hurricane, Typhoon i P-11c 1972 - Lancaster 1973 - Lysander 1974 - Corsair 1976 - P-38 Lightning i Tempest Oczywiście trochę żartuję. "Plany" z zachodnim sprzętem były niemal nie do zdobycia. Zarezerwowane dla bibliotek, modelarni i znajomych P. Ziuty z kiosku (do niewielu kiosków dostarczali). Ja to dopiero w późnej podstawówce dowiedziałem się o istnieniu czegoś takiego. Swoją drogą, poziom szczegółowości niektórych z tych planów i dziś budzi podziw. Choć zapewne ich zgodność z oryginałami w świetle dzisiejszej wiedzy pozostawia nieco do życzenia.
  11. Teraz pokazujesz ta samą stronę wypraski co ja na zdjęciu. No i nie widzisz, że u Ciebie jest odwrotnie?
  12. No bo w Twoich wypraskach jest dobrze! Poprawili. W moich było odwrotnie. Zobacz - mocowanie osi jest po "zewnętrznej" stronie wyprasek, u Ciebie po wewnętrznej. Ale instrukcję mam taką samą - w niej jest narysowane poprawnie.
  13. Z tego co widzę na zdjęciach wyprasek, Eduard w 1/48 ma dobrze. W 1/72 Hase, KP, Academy i Revell też zrobiły poprawnie. Tylko Arma ma odwrotnie. Chyba mogę się domyślać dlaczego. Ktoś pewnie zapatrzył sie w zdjęcie na którym kółko jest obrócone, np podczas wpychania samolotu tyłem do hangaru:
  14. Cła nie ma. Ale są koszty odprawy, a i stawki kurierów wzrosły. Ja akurat w Anglii mieszkam, więc moge polować na okazje. Ale fakt, że Matchbox-y z pierwszysch serii są już trudno dostępne i relatywnie drogie. Oczywiście jeśli sa w stanie "nówka nieśmigana w czystym pudełku".
  15. O żesz... Dobra. Będę palił ale się nie bedę zaciągał.
  16. Kurczę, właśnie oglądam sobie Hawker-a Fury z 1973 w stanie "sklepowym"... To też jeden z moich pierwszych Matchbox-ów. Na razie sie powstrzymuję, ale łatwo nie jest. Te Matchbox-y coś w sobie mają.
  17. A czy wy też mieliście problemy z klejem do swoich pierwszych zachodnich modeli? Dla mnie było szokiem, że w zestawie nie ma kleju! RUCH czy Plasticard zawsze miały klej! Dlatego lubiłem Heller-y z ich (idiotycznym w sumie) rozwiązaniem z klejem w zielonym pęcherzyku. Za to te inne Airfix-y czy Matchbox-y to był na początku problem. Skąd wziąć klej? Ze starych polskich czy NRD-owskich zestawów nic zwykle nie zostawało, bo klej szybko zasychał. Powszechnie dostepne butapren-y i hermol-e się nie nadawały. O kleju z ramek dowiedziałem się znacznie później. Ojciec przyniósł mi w końcu rozpuszczalnik TRI (trójchloroetylen) z pracy i tym skleiłem kilka pierwszych modeli. Można powiedzieć, że stosowałem thin cement zanim ktokolwiek o nim słyszał.
  18. Fajny to on był w latach 70-tych. Dziś nadal jest fajny jako wspomnienie oraz swoją oryginalnością - kto dziś robi modele w jaskrawych kolorach z dobrej jakości tworzywa? Ale jako model Hurricane-a to nie był on zbyt dobry już wówczas, a dziś nie widze najmniejszego sensu w jego budowie. Oprócz nostalgicznej frajdy oczywiście.
  19. W końcu dotarł do mnie model Army. Jamki skurczowe na prawej połowie kadłuba są, ale wg mnie poświęcono im w dyskusjach zbyt wiele uwagi. W innych miejscach jamek nie widzę, lub są nie warte wzmianki. Już większym problemem są masywne wlewy które po usunięciu i oszlifowaniu mogą pozostawić drobne wklęśnięcia wymagające szpachlowania połączeń. Tym bardziej, że tworzywo jest dość miękkie. Nie jest to jakaś wielka przeszkoda dla modelarza, ale na pewno zestaw nie jest samo składalny. Odkryłem jeszcze jeden zabawny problem, chyba nie dostrzeżony do tej pory przez recenzentów. Otóż tylne kółko jest obrócone o 180 stopni w porównaniu do normalnego położenia w oryginale. Smieszny drobiazg, ale naprawienie go nie jest takie trywialne. Ja poradziłem sobie tak: Nic specjalnego, ale potrzeba było parę narzędzi i trochę czasu, który można było lepiej wykorzystać.
  20. Myślę, że Scalemates ma błąd. Pierwsza edycja w 1975 r ? Wątpliwe. Ja pamiętam ten model z CSH najpóźniej z 1974r. W dodatku numer katalogowy jest wcześniejszy niż Morane 406 czy Dewoitine D.520 z tej samej serii.
  21. Problem w tym, że w moim przypadku to też mógł być początek 1975r a nie 1974, Na 100% było to po pierwszych dostawach Matchbox-a i Heller-a do CSH w moim mieście. Wydaje mi się, że to był koniec 1973 a Hurricana dostałem po nowym roku czyli 1974. Ale może mi się to przesunęło w pamięci o rok wcześniej? No proszę, mój pierwszy zachodni model to był MS-406 z Hellera a zaraz potem właśnie Jak-3. Ten Hurri z Matchboxa był trzeci. Ja przeczytałem "W Dywizjonie Poznańskim" Króla. I stąd Morane jako pierwszy. No i Heller był tańszy.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.