HKK
Użytkownicy-
Liczba zawartości
2 438 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
17
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez HKK
-
Nie używałem, ale piszą, że to klej akrylowy. Klej akrylowy, robię sam i to również był mój game changer. Kleję nim elementy przeźroczyste i blaszki, bo łapie szybko a wysycha powoli więc pozwala na wielokrotne pozycjonowanie elementu. I zawsze moge go zmyć do czysta IPA, MLT itp. Daje nieco elestyczne połączenie, ale w razie potrzeby można sobie je póżniej wzmocnić CA. Od czasu gdzy go używam, nie mam jakiegokolwiek stresu przy elementach fototrawionych, nawet mikroskopijnych. Podobnym klejem jest Revell Contacta SPECIAL. Ale oprócz tego, że ma dość intensywny zapach to mocno "nitkuje". W przypadku "mojego" kleju nitkowania moge się pozbyć dodając nieco więcej retardera albo IPA.
-
Zaskocz nas ,
-
Czyli twój modelarski "przełom". Co prawda po polsku, ale gorzej brzmi. Co było ostatnio przełomem w waszych technikach modelarskich? Jakie narzędzie lub materiał zmieniło waszą pracę na tyle, że powrót do poprzednich metod byłby mocno niekomfortowy? Piszę "ostatnio" choć to może być kilka, nawt kilkanaście lat. Chciałbym jedynie uniknąć przytaczania rzeczy oczywistych typu aerograf, czy elementy żywiczne. Moja "trójka": 1. Precyzyjne cążki. Bez względu na markę czy typ, ale takie, które umożliwiają nie tylko bezproblemowe wycięcie z ramek ale również obcięcie "na czysto" nawet najbardziej masywnych lub niewygodnie położonych wlewów. To chyba mój największy "game changer" w ostatnich latach. 2. Skrobak. Umożliwia precyzyjne zdejmowanie nadmiaru materiału zarówno z większych powierzchni jak i z zakamarków. Czysto, szybko, bez zadziorów czy rys. Jakby napisał Sapkowski - gdzie pilnik i papier nie poradzi, tam wiedźmak (znaczy skrobak) poradzi. W miare świeży nabytek, ale już ciężko by mi bez niego było. 3. Kolekcja cienkich patyczków ściernych i polerskich. Jasne, że można docinać polerki kosmetyczne lub robić własne na bazie papierów czy gąbek ściernych. Ale ja wolę sięgnąć po taki rozmiar, gradację i rodzaj jaki jest mi w danej chwili potrzebny. Od czasu gdy ich używam, szlifowanie czy polerowanie może nie stały się moją ulubioną czynnością, ale już nie męczą jak kiedyś.
-
Żadnego tam kukuruźnika, jeno AN-2, PZL Kruka i Dromadera!
-
Chodzi Ci o spód centropłata w miejscu skrzydłowych zbiorników paliwa? Idealnie równo tam nie było. To co pokazał KFS w swojej recenzji: Jest wg mnie mocno przejaskrawione przez oświetlenie i powiększenie. Nie sądzę, że w ogóle będzie dostrzegalne na modelu a na pewno nie rażące. "Naprawianie" tego w jakikolwiek sposób zahaczałoby o szaleństwo.
-
Dolna krawędź jest metalową prowadnicą która mocuje osłonę do szyny w kadłubie i pozwala się po niej przesuwać. Natomiast przednia i tylna krawędź nie były wzmacniane żadnymi listwami jak np. w Spitfire. Pomalowanie dolnej krawędzi odkładałem przez jakiś czas, bo nie byłem pewny jaki tam ma być kolor. Zdecydowałem (odważnie) ze czerwony.
-
Dolna krawędź na modelu jest również niemalowana na zdjęciach, bo robiłem to już po sesji fotograficznej.
-
Spokojnie, Mustang z Army powstanie na pewno. Kółek raczej nie poprawię, musiałbym odcinać i wszczepiać wzmocnienia. Niestety zmontowałem podwozie wcześniej i źle zmierzyłem kąt.
-
[Projekt grupowy] Sklejamy modele Mistercrafta - Pytania, gadki szmatki itp.
HKK odpowiedział jawkers → na temat → Sklejamy modele Mistercrafta
Ja wiem, że to niekomfortowe, ale spójrz realnie. Nawet jak masz lat 40 to ile jeszcze ci zostało modelarskiej aktywności? Nie życia w ogóle, ale życia z w miarę dobrym wzrokiem ( a łzawienie?), sprawnymi palcami (a artretyzm?), pewną ręką, niebolącym kręgosłupem itp? Życzę Ci jeszcze ze 40-tu, ale realia są nieubłagane i robienie modeli po 70-tce a może nawet po 60-tce stanie się dla większości z nas mocno utrudnione. Nie niemożliwe, ale przynoszące więcej frustracji niż radości i satysfakcji. Więc powiedzmy, że w wieku 40 lat zostało Ci jescze 25 lat modelarstwa. Ile modeli robisz rocznie? Jeden, dwa? Ja poniżej jednego. Załóżmy wobec tego, że przeciętny 40 letni modelarz zrobi w swoim życiu jeszcze ze 25-40 modeli na poziomie. To dużo? Chyba nie na tyle, by w tej liczbie zawierać gnioty do zapomnienia lub utylizacji. -
[Projekt grupowy] Sklejamy modele Mistercrafta - Pytania, gadki szmatki itp.
HKK odpowiedział jawkers → na temat → Sklejamy modele Mistercrafta
Jeśli to ten sam zestaw który kiedyś miałem, to współczuję. On jest dramatycznie słaby. Będziesz musiał dokupić parę innych akcesoriów (wnęki podwozia, pitot) i dodać nieco skraczu jak np. wydechy czy światła nawigacyjne. Ja Tamiyę be żadnych dodatków zrobiłem w dwa tygodnie bez żadnego pośpiechu i to był chyba najprzyjemniejszy model "z pudła" jaki budowałem. -
Projekt zaczęty lata temu i kontynuowany z długimi przerwami. Prawie straciłem do niego serce, ale rzutem na taśmę dokończyłem niedawno. Dlatego jestem zadowolony może nie z efektu, ale właśnie z faktu ukończenia. Wiele innych rozdłubanych prac nie ma u mnie takiego szczęścia. Do rzeczy. Podstawą był model Academy. Ale kadłub ma przeszczepione elementy z Hasegawy. Parę detali jest z zestawu Revell-a (np zaczepy podwieszeń). Zestaw Aires-a do silnika i wnętrza. Elementy z blachy Part-a tu i ówdzie. Nieco skracza, dużo piłowania i szlifowania. Vacu Squadron-a. Szczerze powiedziawszy, połączyć to wszystko do kupy było małym koszmarem. Szczególnie żywice Aires-a są fatalne w pasowaniu. Co niestety widać, mimo moich wysiłków. Makro obnaża wszystkie niedoskonałości, które podczas budowy mi umknęły. Trudno. Efekty odrapania i brudzenia też robiłbym już inaczej. Na szczęście na półce prezentuje się nieźle.
-
A nie lepiej przeszczepić tylne stanowisko i radar do modelu Airfix-a, zamiast męczyć się z tym zestawem? Kiedyś miałem i poddałem się. On jest słaby merytorycznie i kiepsko składalny.
-
To spróbuj użyć. Ja naniosłem dwie warstwy pędzlem na wierzch kalkomanii. Najpierw spróbowałem z jedną warstwą, ale okazała się za słaba - pękająca kalka rwała również ten lakier. Po wyschnięciu, obcinałem oczywiście nadmiar. Tak odnowiona kalka odchodziła od podkładu i kładła się bez problemów. Na płyny zmiękczające reagowała prawidłowo.
-
Mistercraft Mustang P-51B/C"Red Tails" 1:72
HKK odpowiedział MayonesEXG7 → na temat → Mistercraft warsztat
A mógłby gorzej? -
Używałem do odratowania starych, wysuszonych i pękających od samego spojrzenia kalek Techmod-u. Działa.
-
[Projekt grupowy] Sklejamy modele Mistercrafta - Pytania, gadki szmatki itp.
HKK odpowiedział jawkers → na temat → Sklejamy modele Mistercrafta
Tia... ...pod warunkiem, że mamy bardzo liberalne podejście do tego co oznacza "cudeńko" i "odrobina pracy". Podstawowe pytania są takie - ile realnie jeszcze przed nami lat modelarskiej aktywności? Ile modeli robimy rocznie? Ile chcemy ich zrobić? Mam na myśli modele z których będziemy zadowoleni (nigdy do końca) i które cieszą oko. Mi po zrobieniu takiej kalkulacji wychodzi, że jakikolwiek czas poświęcony na budowanie kiepskich zestawów jest czasem zmarnowanym, zabranym z cennych lat sprawności jakie mi jeszcze zostały. Bo albo będę produkował kolejne modele brzydkie, nic nie warte i rozczarowujące, albo poświęcę ekstra czas (dużo czasu) i ekstra wysiłek na osiągnięcie tego samego (lub gorszego) efektu jaki był do osiągnięcia przy użyciu dobrego zestawu. Tak czy inaczej, mój cel w postaci posiadania satysfakcjonującej kolekcji się oddali a może w ogóle go zaprzepaszczę. PS. Proszę nie używac argumentów typu: "A Andrzej Ziober..." Pan Ziober to wyjątek. Ktoś kto potrafi poświęcić tysiące (!) godzin pracy rocznie na budowę modeli. Dla praktycznie nikogo z nas nie jest to osiągalne. -
[Projekt grupowy] Sklejamy modele Mistercrafta - Pytania, gadki szmatki itp.
HKK odpowiedział jawkers → na temat → Sklejamy modele Mistercrafta
A bardzo przepraszam, mnie to nie dotyczy. Może jestem starej daty, ale już w wieku lat 16 antyczne zestawy Airfix-a czy Revell-a z ich niedokładnościami, nadlewkami itp. traktowałem z buta. Podobnie wytwory "Spójni" czy PZW. A one i tak były lepsze w porównaniu z większością wypustów MC. Uważałem, a dziś nabiera to jeszcze większego znaczenia, że szkoda życia na sklejanie zestawu z którego powstanie brzydki i uproszczony model. A trzymanie takiego obrzydka w magazynie to marnowanie cennego miejsca. Ani to ładne, ani unikalne i w ogóle żadnych pozytywnych emocji nie wzbudza. Mówię oczywiście o sobie. -
[Projekt grupowy] Sklejamy modele Mistercrafta - Pytania, gadki szmatki itp.
HKK odpowiedział jawkers → na temat → Sklejamy modele Mistercrafta
Rafhart, czy raczej jego modelarski kanał (nomen omen) zasługuje na osobny wątek. Choc to nie Rafhart jest problemem ale brak polskojęzycznego, merytorycznie dobrego kanału modelarskiego na YT i ogólnie straszna bieda w tym temacie. Kanał Agtom, który cenię jest tu wyjątkiem potwierdzającym regułę, bo za mało, za rzadko. Chętnie bym zobaczył youtubową wersję strony KFS ale chyba się nie doczekam. -
Ciekawie facet mówi A poważnie, to on robi porównanie między surfacerem Mr Hobby Aqueous a surfacerem Vallejo. Który też wygląda na akrylowo-wodno-alkoholowy. Autor próbuje różnych odczynników sprawdzając odporność surfacerów. Najpierw jest chyba woda. Oczywiście jest bezpieczna, bo woda może rozcieńczać już rozpuszczone żywice akrylowe ale ich nie rozpuści po zaschnięciu. Potem jest jakiś rozcieńczalnik oraz 75% alkohol. Alkohol rozpuszcza żywice akrylowe. Jedne mocniej inne słabiej. I widać, że zmywa oba surfacery. Potem jest rozcieńczalnik Tamiya X-20. On jest przeznaczony do olejnych i żywicy akrylowej nie powinen ruszyć. No i nie rusza. Surfacer Vallejo trzyma się słabiej i potrafi odejść płatami. To sugerowałoby, że użyty gatunek żywicy jest dość miękki i eleastyczny po zaschnięciu. Byż może to nie jest nawet czysta żywica akrylowa ale jakaś mieszanka z poliuretanową lub winylową?
-
Stawiem, że tak jak farby C i H są akrylowe to i tu będzie tak samo. Surfacer to rozpuszczona żywica akrylowa, jakiś wypełniacz, barwnik i rozcieńczalnik. Różnica będzie w rozcieńczalniku/rozpuszczalniku. W wersji C mamy bardziej agresywny (i bardziej śmierdzący rozpuszczalnik). W wersji H łągodniejszy (np alkoholowo - wodny). Więc owszem, H może być znacznie przyjemniejszy w zapachu. Za to nie będzie się tak dobrze trzymał tworzywa. Jesli zastosowano także inny gatunek żywicy np. łatwiej rozpuszczalny w środowisku alkoholowym, to wersja H może być także bardziej miękka i mniej przyjemna w szlifowaniu.
-
P- 51 B/ C Mustangs over Italy. 1/72 Koniec
HKK odpowiedział marek d → na temat → Mistercraft warsztat
A ja nadal nie łapię co ma naprawdę oznaczać styl vintage, bo różni ludzie rozumieją to w różny sposób, Mam rozdłubaną jedenastkę z Heller-a. Wnętrze z Part-a, silnik żywiczny, przednia część kadłuba, osłona silnika i chłodnica też z blaszek. Skrzydło o poprawionej geometrii z odciętymi i skraczowanymi lotkami. Śmigło wyrzeźbione od zera, brzechwy na spodzie skrzydła itp. itd. Jesli bym model skończył, malując zgodnie z obowiązującymi standardami - cieniowanie, washe i takie tam, to byłby vintage, czy nie? A jakbym zrobił model jedenastki Army prosto z pudła, pomalował starannie ale bez żadnych "współczesnych" efektów to juz nie byłby vintage prawda? Tyle, że jakbym postawił te dwa modele obok siebie to ten nowy by wyglądał jak zrobiony 30-40 lat temu. I mógłbym spokojnie przekownywać, że ten z Army to vintage. Więc dla mnie, vintage to słowo klucz pod któym kryje się w najlepszym razie pewien uproszczony styl wykonania i malowania modeli "z pudła". A w najgorszym braki umiejętności lub pójście na skróty aby odfajkować kolejny model na półce. -
Nie chcę żeby ktoś pomyślał, że poleciałem ze skargą do moderacji albo, że mam jakąś satysfakcję.
-
Nie zrozumiałem dla jakiej "równowagi" i w jakim "takim razie". Ale to już moje ograniczenia. Banuj, co mi tam.
-
Ponieważ to ja sprowokowałem sytuację po której Jostein dostał bana, chciałbym zaznaczyć, że nie popieram tej decyzji. W żadnym wypadku nie poczułem się obrażony, a raczej rozbawiony nadreakcją na oczywisty żart i ironię. "Wulgarne słowo" za które Jostein został ukarany, było wykropkowane i znalazło się tam prawem cytatu. Że cytatu oklepanego tysiąckrotnym powtórzeniem na forach, to inna sprawa, ale za to chyba nie banujemy? Obawiam się, że kara może spowodować kolejne "obrażenie" się użytkownika na to forum i bogu ducha winnych dyskutantów. Poza tym uważam, że filipiki Josteina po każdej prmierze modelu Army wnoszą niewątpliwy koloryt w dyskusje.
-
Jesteś słodki jak się złościsz. Też Cię kocham.
