-
Liczba zawartości
1 277 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
7
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez PiterATS
-
Dzięki Jak tak patrzę na wcześniejsze modele, to temu jednak coś brakuje. Ale jest jeden element z którego jestem bardzo zadowolony- to imitacja pasów skóropodobnej okleiny na fotelu
-
Sd.Kfz. 142/1 Stug III C/D (192 Stug Abteilung - Rosja 1942) 1:35 DRAGON
PiterATS odpowiedział Sebastian76 → na temat → [M]Galerie
Świetny model, ale ja jako rekonstruktor historyczny zwracam bardziej uwagę na mniejsze bambetle i oporządzenie. I tak, wygląda to fajnie, choć brakuje mi zdjęcia z góry tych tobołków. Natomiast odpięty magazynek w Mp-40 to fajny smaczek -
Witam Kolejny model ukończony. Tym razem jest to McLaren-Honda MP4/4 z Tamiyi w 1/20. Model przedstawia bolid Alaina Prosta, z wygranego przez niego GP Hiszpanii 1988. Z ciekawostek, Mp4/4 był jednym z najbardziej dominujących bolidów w historii. Kierowcy zespołu (Senna i Prost) wygrali nim łącznie 15 z 16 wyścigów sezonu 1988 i zgarnęli mistrzostwo (Senna) i wicemistrzostwo kierowców (Prost). Zespół McLaren natomiast wygrał oczywiście klasyfikację konstruktorów i sam jeden zebrał praktycznie tyle samo punktów co pozostałe 17 zespołów razem wziętych. Model jest raczej wymęczony i na pewno najgorzej zrobiony spośród tych, które ostatnio udało się zrobić. Średnio mi się go sklejało, bez zaangażowania i weny, no ale jest. Trochę błędów też jest, ale lepiej nie będzie. Typowa sztuka dla sztuki, modelarski ulep, zrobiony bez zaangażowania i weny które jakoś nie chciały przyjść. Kolejny będzie lepszy McLaren powędruje jeszcze na odpowiednią podstawkę, tak żeby był spójny wizualnie z pozostałymi moimi modelami. I trochę zdjęć z budowy: Pozdrawiam
-
Temat owszem mało popularny, ale za to jest jednak, wbrew pozorom, wyśmienicie udokumentowany Miałem jednak rację z tą eduardowską tablicą przyrządów.
-
Wszystko zależy od punktu widzenia, dla mnie ten kolor jest ok Producentów skrzynek i samych odcieni Feldgraua było tyle, że można książkę pisać. Tu dla przykładu dość zbliżony kolor:
-
Owszem, pomalujesz. Skrzynki aluminiowe również malowano https://www.mp44.nl/equipment/patronenkasten.htm http://www.oldmilitaria.pl/archives-1/mg3442-ammunition-box-patronenkasten-1 https://www.lux-military-antiques.com/en/p/german-mg3442-ammo-carry-case-.htm
-
Die Deutsche Wochenschau September 1939
PiterATS odpowiedział Bartosz Ciesielski → na temat → [M]Galerie
Ciekawa scenka. Ja bym jeszcze pochylił się nad figurką. Przede wszystkim spodnie mają zły kolor i nie powinny być w tej samej barwie co bluza. Mundury miały wtedy kolory: bluza zielony Feldgrau i spodnie w odcieniu bardziej szarym Steingrau. Nie widać jaki kolor mają naramienniki i kołnierz bluzy, ale jeśli to ciemny, butelkowy zielony to jest ok. Do tego ten pas. Bluza posiadała zamontowane 4 haki mundurowe do podpierania pasa z całym oporządzeniem. Nie ma fizycznej możliwości żeby pas tak wisiał mówiąc w cudzysłowiu ''na jajach" Na przykładzie tej ilustracji z zestawu Dragona można w stopniu ogólnym zapoznać się z odcieniami bluzy i spodni na wrześniowym mundurze WH -
Robiłem ten model w zmyślonym zimowym kamuflażu. Jego galeria jest nawet na Modelworku. Ze swojej strony mogę zalecić ostrożność w stosunku do blaszkowej tablicy przyrządów, czyli to o czym wspominałem w galerii. U mnie okazała się trochę za duża. Lepszą opcją będzie wykorzystanie plastikowego elementu z kalkomanią. Efekt będzie przyzwoity, a przynajmniej wszystko powinno pasować. Co do reszty to model prosty i bezproblemowy
-
Tygrys hachette 1:16 - moja wersja i radosna twórczość.
PiterATS odpowiedział Feldbahn600 → na temat → [M]Warsztat
Od razu lepiej, teraz wyglądają bardzo dobrze -
Tygrys hachette 1:16 - moja wersja i radosna twórczość.
PiterATS odpowiedział Feldbahn600 → na temat → [M]Warsztat
No to nie pozostaje nic innego jak zamówić taki hips i zrobić te pojemniki nowe Uważam że hips o grubości 0,2/0,3mm; 0,5mm; 1mm; 1,5mm; 2mm; to absolutna podstawa warsztatu, zwłaszcza takiego jak Twój, gdzie tak naprawdę połowę modelu budujesz od zera -
Tygrys hachette 1:16 - moja wersja i radosna twórczość.
PiterATS odpowiedział Feldbahn600 → na temat → [M]Warsztat
Ścianki tych skrzynek nie są trochę za grube? https://tiger1.info/EN/Large-floor-boxes.html Chyba lepszy byłby tu hips 0,5mm? Świetna rzeźba w g...e tak w ogóle, podziwiam -
Owszem, kalkomanie się zdarzały w 2 połowie wojny, bo wtedy też jeszcze używano wcześniejszych modeli hełmów. Ale były to już sytuacje spotykane rzadziej, jak częściej. Tak wiem- czepiam się, ale myślę trochę jak rekonstruktor historyczny, czyli staramy się odtwarzać regułę a nie wyjątek, chyba że na ten wyjątek mamy mocne kwity w postaci materiałów źródłowych
-
Hełmy powinny być zielone, w kolorze takim jak masz skrzynki na taśmy MG, chyba że to garnki jakichś soldatów z Luftwaffe. Wtedy szary kolor pasuje jak najbardziej. Druga sprawa, że nie powinno być na nich kalek. Historia tego Jagdpanzera zaczyna się w roku 1944, natomiast kalki z barwami narodowymi wycofano rozkazem już w 1940r. Dłużej ostały się tylko kalki z insygniami określającymi rodzaj wojsk (Heer, LW, KM), ale i one zniknęły w sumie do połowy wojny. Tak więc hełmy w sumie do poprawki, a to nie będzie raczej trudne
-
Jak hartowała się stal, czyli modelarskie lata PRL
PiterATS odpowiedział kopernik → na temat → Dyskusje ogólne
Może to być po prostu model kartonowy, niekoniecznie z tworzywa czy drewna. W czasie wojny wychodziły takie modele chociażby w Niemczech, jako zabawki politechniczne dla Hitlerjugend i szkół czy jako pomoce w rozpoznawaniu sylwetek, dla żołnierzy Wehrmachtu. Można je też było kupić w obiegu cywilnym. Miałem kilka tego typu wycinanek w rękach i trzeba przyznać, że poziom edytorski, poligraficzny i druku, a także jakość kartonu był o wiele wyższy niż chociażby w Małym Modelarzu, przez cały okres PRL. Co ciekawe w tuż powojennej Polsce można było kupić dokładnie te same modele, które ukazywały się w berlińskim wydawnictwie NFSK (były normalnie wydawane, po usunięciu swastyki z loga NSFK). Był wśród nich właśnie Ju-88 i to może być ten model lub jakakolwiek inna kartonówka z obiegu okresu wojennego, jakie były dostępne w kraju tuż po wojnie. -
Sd.Kfz. 138 Marder III Ausf. M 1/35 - Tamiya - GALERIA KOŃCOWA
PiterATS odpowiedział patrykd → na temat → [M]Galerie
Pięknie zrobiony model, z bardzo wyważonymi i dobrze zrobionymi śladami eksploatacji. Minus jaki zauważyłem, to lewitujący karabin. Tam na uchwycie nie było żadnej blokady, żeby spoczywał poziomo i jego pozycja powinna być taka, jak na zdjęciach modelu przed malowaniem. -
Oficer 12 DPanc SS "HJ", Normandia 1944 (M-Model 35012)
PiterATS odpowiedział Mr_X → na temat → [F]Galerie
Uwierz mi, takie trzymanie Stg jest całkowicie bezsensowne , bo po chwili kończy się bólem wykręcanego nadgarstka. Rzecz sprawdzona osobiście podczas rekonstrukcji. Jak dla mnie jest to ewidentnie do poprawki, wygląda dość nienaturalnie -
Ciekawy model z dyskusyjnym wykończeniem za sprawą odprysków lakieru. Jednak odpryski na modelach cywili, robione na modłę stosowaną w pancerce, wyglądają bardzo źle i nienaturalnie. Jak dla mnie temat do poprawki. O braku połysku nie wypowiadam się, bo dzisiaj matowe wykończenia karoserii są nie mniej popularne co błyszczące. Ogólnie fajny dobrze zrobiony temat, z fajnymi dodatkami, tylko te nieszczęsne odpryski od młotka
-
Na konkursy nie jeżdżę, a jeśli już to baaaaardzo okazjonalnie i nie zawsze z modelami
-
A gdzie tu masz coś co pokazuje że to jest przed wyścigiem? Po tytule dioramki , stopniu ubrudzenia samochodu i zużycia opon oraz ubrudzenia kierowcy widać, że to już jest raczej po wyścigu Auto zostało częściowo naszykowane do przeglądu, a zniesmaczony kierowca w dalszym ciągu kręci się obok samochodu. No i miał prawo być zdegustowany, biorąc pod uwagę jaki miał potencjał ten samochód i jakim blamażem skończyło się dla Lotusa tamte GP Włoch Dzięki za komentarze
-
Koniec, model powędrował do gablotki. Zapraszam do galerii
-
Wszystko zostało powiedziane w warsztacie... ... tak więc galeria końcowa Następny model będzie już na pewno prostszy i mniej wymagający
-
Ostatnia aktualizacja przed galerią. Podnośnik pokolorowany i odrapany. Następnie na warsztat trafiło coś, co pierwotnie wziąłem za uchwyt na gaśnicę. Dopiero po znalezieniu i przejrzeniu lepszej jakości zdjęć z lat 1970-1972 okazało się, że jest to uchwyt wraz z dyszą do zewnętrznego, ręcznego systemu p-poż padoku. Wykonałem więc to na co pozwalał mi zawarty na podstawce wycinek budynku, czyli niecały uchwyt wraz z dyszą: I mała zapowiedź galerii, która pojawi najpóźniej jutro
-
Witam Przedostatni element układanki, czyli podnośnik. W sumie to ciężko się go robiło, za sprawą skąpej ilości zdjęć jakie udało mi się znaleźć, a przewertowałem ok. 1500 fotografii z wyścigów,w których brał udział Lotus 56. To co znalazłem to ledwie 3 zdjęcia na których wyraźnie widać podnośnik i to nie w całości. Przykładowo na jednej i drugiej fotce widać przód narzędzia, a na trzeciej tył i teraz weź to wszystko poskładaj w całość, dobierz odpowiednie proporcje i wyskaluj do odpowiedniej wielkości. Nie było łatwo, dlatego żeby nie sklejać nic w powietrzu i na czuja, przygotowałem sobie rysunki podnośnika w trzech rzutach: Potem wystarczyło już tylko połączyć ze sobą elementy zrobione z profili plastikowych, hipsu i kartonu: Podnośnik czeka na malowanie (całe na czerwono), a ja zabieram się za ostatnie elementy podstawki. Zapewne znowu mi się to przedłuży z uwagi na obowiązki osobiste, ale już jedną nogą jestem na finiszu Pozdrawiam
-
Kolejna niewielka aktualizacja, jedna już z ostatnich przed finałem. Zrobiłem tablicę informacyjną dla kierowcy. Tablica to kombinacja elementów hipsu i drucików, a tabliczki to wydruk na impregnowanym kartonie satynowym: Dorobiłem też kawałek kocyka pod reszta narzędzi: No i całość: Pozdrawiam
-
Masz rację, ale patrzysz tutaj przez pryzmat lotnictwa, a nie F1. To zupełnie inna para kaloszy, to tak jak porównywanie wędkowania do skoków na spadochronie. Bolidy F1 od zawsze były projektowane jako możliwie jak najlżejsze, z możliwie z jak najmniejszą liczbą zbędnych elementów mogących wpływać na osiągi (oczywiście wszystko w ramach przepisów). Mistrzem w takim tworzeniu samochodów był Colin Chapman, konstruktor i właściciel Lotusa. Przez to bolidy Lotusa byłe znane z tego że posiadały prostą, lekką, odchudzoną konstrukcję, przez co czasami były zbyt delikatne i uznawane za bardzo niebezpieczne. Chapman po prostu potrafił żonglować konstrukcją i wagą elementów taki sposób, aby zyskiwać kilogramy i tworzyć wydajny pakiet. Tak samo było w Lotusie 56. Mamy silnik turbinowy wymagający większych zbiorników paliwa. Ale za to silnik nie potrzebuje układu chłodzenia, sprzęgła czy ciężkiej skrzyni biegów. W zamian, za uzyskany deficyt wagi zamontowano napęd 4x4, a i tak wynik końcowy był bardzo korzystny jeśli idzie o końcowe kilogramy. Coś takiego jak dodatkowe źródła prądu czy dodatkowe urządzenia do rozruchu silnika zwiększające tym samym masę? Zapomnij. Źle wystartowałeś albo obróciłeś się i zgasiłeś silnik- trudno, wylatujesz z wyścigu. Tak już jest
