-
Liczba zawartości
1 277 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
7
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez PiterATS
-
Podejrzewam że nie było takiej opcji. Należy pamiętać, że był to pełnoprawny silnik turbinowy i akumulator służył raczej tylko do podtrzymania pracy urządzeń, podczas jazdy samochodem.
-
Jak się domyślam tutaj również mamy zewnętrzne źródło prądu, co widać na filmiku. Co prawda widać na nim Lotusa w specyfikacji do wyścigu Indy500, ale silnik i ogólnie wnętrzości auta w tym obszarze były tożsame, jak w konfiguracji Formuły 1
-
Witam ponownie Dłuższa przerwa wynikła z oczekiwania na zamówione kalkomanie minęła, więc pora wrzucić aktualizację. Na początek narzędzia i inne elementy około-samochodowe: Figurka. No cóż, rewelacji nie ma, ale biorąc pod uwagę, że jest to moja pierwsza większa figurka od jakichś 11 lat i że jest to trzecia w ogóle duża figurka jaką wykonałem w życiu, efekt jest akceptowalny Kask, który pochodzi z figurki, jakie Tamiya często dodaje do swoich modeli F1. Figurka we wszystkich zestawach jest ta sama, sama w sobie jest dość szkaradna, ale kask jak najbardziej nadaje się do wykorzystania. Co najważniejsze dobrze oddaje formę i konstrukcję kasków, jakie używano w latach 70-tych: No i całość: Budowa jest już więc na finiszu. Do zrobienia został jeszcze uchwyt na gaśnicę, kocyk lub inny kawałek materiału pod resztę narzędzi, tablica informacyjna dla kierowcy i prawdopodobnie lewarek, choć tutaj nie podjąłem jeszcze ostatecznej decyzji. Pozdrawiam
-
Tyle że to nie jest spaw, tylko ślad technologiczny po łączeniu połówek form odlewniczych wieży. Nie może to więc mieć faktury spawu i w sumie to co jest w pudełku jest akceptowalne- ja tam widzę jakąś wypukłość.
-
Na konstrukcji tego konkretnie pojazdu nie znam się, ale mogę stwierdzić, że pałąk słuchawek jest zdecydowanie za duży i aż bije to po oczach. Gdybyś to poprawiał, to jeśli chcesz mogę zmierzyć jego wymiary, bo posiadam sprawne oryginalne słuchawki tego typu.
-
Ale to już zapewne zamierzony efekt projektanta z uwagi na bardzo słaby poziom druku ówczesnych modeli z Małego Modelarza. Samo to, że i wtedy i przez długie następne lata poziom poligrafii Małego Modelarza był o wiele gorszy od chociażby modeli kartonowych wydawanych w nazistowskich Niemczech przed i w trakcie II wojny. Tak więc nikt się nie przejmował tym, że model był szary a nie srebrny i że nie miał żadnych oznaczeń.
-
SS-Rottenführer, 3. SS-Panzerdivision "Totenkopf" Charków 1943 Dragon 1/16
PiterATS odpowiedział neptun1939 → na temat → [F]Warsztat
Oczywiście że jest taka możliwość. Szlufki były naszywane do korpusu ładownic pod dość znacznym kątem, a do tego miały one dość duży "prześwit", większy niż szerokość pasa. To sprawiało że ładownica dość luźno wisiała na pasie i i mogła tak się ułożyć. Mogę to również osobiście potwierdzić, na podstawie doświadczeń w rekonstrukcji -
Pojawiło się nieco wolnego czasu, więc zacząłem robić pierwsze akcesoria do podstawki. Na razie położyłem jedynie kolory bazowe, z wyjątkiem figurki która ma póki co podkład. Czekam teraz na kalkomanie, które powinienem mieć w okolicy początku października, a w między czasie będę wykańczać malowanie figurki. Zmodyfikowałem ją nieco dodając kieszenie na piersi wraz z uchwytami zamków błyskawicznych. Bańka na paliwo, lejek, skrzynka na narzędzia, pistolet do kół, narzędzia i puszki WD-40: Bańki na olej, butla ze sprężonym powietrzem: Kask, na razie bez pomalowanego wnętrza i wyściółki na około wizjera: No i figurka: Pozdrawiam
-
Koła są poprawne dla fabryki 112. Co do kopułki jarzma KM, to pierwsze Teciaki jej nie miały, ale Twój model powinien ją mieć
-
Zapewniam że model jest pomalowany złotą farbą, konkretnie Mr.Hobby C009, a nie miedzianą
-
Teraz już za późno na zmiany, bo i tak miałbym ograniczony dostęp i zwyczajnie nie dojadę już do wszystkich zakamarków opon. A nie będę wszystkiego odklejać
-
Koła są lekko przykurzone na bokach, a najwięcej syfu dałem na styku powierzchni bocznych z "bieżnikiem". Najlepiej to widać w wpisie z dnia 9.05. Zdjęcia niestety nie oddają tego efektu, bo robię je telefonem i to też nie najnowszym, do tego średniakiem. Galeria końcowa będzie już robiona normalnym aparatem.
-
Witam Po dłuższej przerwie kolejne postępy w budowie. Podstawka jako tako jest gotowa. Przykleiłem więc już na stałe elementy modelu. Nos oraz górę nadwozia pobrudziłem w sposób analogiczny co sekcje boczne. Po przymocowaniu wszystkich części modelu dochodzę do wniosku że niepotrzebnie nazbierałem tyle dodatków- finalnie nie mam tu aż tyle miejsca, żeby wszystko upchać wraz z figurką. Jest to wynik założenia z góry ustandaryzowanych wymiarów podstawki względem tych w poprzednich modelach (ta sama długość). No cóż, to co nie wykorzystam teraz, pójdzie do składziku na ewentualne przyszłe podobne projekty Pozdrawiam
-
Grenadierzy pancerni SS - Arnhem 1944 (Dragon 6161)
PiterATS odpowiedział Mr_X → na temat → [F]Galerie
Pagony to miały u siebie w wojsku kacapy, a tu masz naramienniki Po drugie- zwróć uwagę, że całe zdjęcie jest rozmazane. Dotyczy to pierwszego, drugiego i dalszego planu. A im mniejszy i cieńszy obiekt na rozmazanym zdjęciu, tym bardziej zlewa się on z tłem przyjmując w większości jego odcień lub nawet całkowicie zanika. Dodatkowo chłop ma ciemnozielone naramienniki wczesnego typu, co przy tak rozmazanym zdjęciu może mieć wpływ na odcień waffenfarby, która przez to robi się ciemniejsza. Taka moja dygresja- po prostu jest to najgorszy z możliwych rodzaj zdjęcia do analizy -
Wiem, niestety smutna wiadomość. Ale z tego co wnioskuję, to firma dalej działa- tam pracuje cały sztab ludzi, począwszy od projektantów w programach 3D, a skończywszy na paniach segregujących części i pakujących wszystko w zestawy. Zresztą kilka dni temu ogłosili kolejną nowość, a w tej chwili na rynek wchodzi świeżutki Brabham BT45, choć niestety znów wszystko w skali 1/12. Chyba już całkiem porzucili podziałkę 1/20
-
Witam Kolejny niewielki progres w budowie podstawki. Boki, podobnie jak tylna część murka, zostały pomalowane na czarno zwykłym satynowym sprejem. Malowanie murka przebiegło w kilku etapach: biały podkład Mr.Hobby cieniowanie "linii podziału'' czarną farbą nałożenie kilku transparentnych warst koloru białego lakier błyszczący GX100 jako podkład pod zdrapki naniesienie logotypów sponsorów (Esso, Magneti Marelli) oraz numeru 10 za pomocą szablonów wyciętych w folii Oramask lekkie odrapanie numeru 10 i jego okręgu polakierowanie całości lakierem satynowym brudzenie za pomocą siuwaksa Neutral Wash. Samo aplikowanie zabrudzeń wykonałem ściśle według fotografii archiwalnej. Skupiłem się więc na obszarach pomiędzy logotypami Esso i MM- te były dość świeżo namalowane, więc czyste. Na koniec, na prawym ''słupku'' nakleiłem wycinek loga Castrola, które w oryginale było osobną tablicą reklamową. Na lewym słupku w dalszych etapach dojdzie uchwyt gaśnicy. Następny etap do asfalt. Pozdrawiam
-
- Masterbox, Kradschutzen (1:35)- SPRZEDANY - Popiersie, kapitan U-Boota (1:9)- SPRZEDANE
-
Doszedł fabrycznie zapakowany model BMW R75 z Masterboxa, wraz z figurkami i blachami. Reszta aktualna, zapraszam
-
Ponieważ model jako tako jest gotowy (nie licząc przodu i góry nadwozia, ktore dokończę później), na warsztat trafiła podstawa. Głównym jej elementem jest pudełko zrobione z tektury o grubości 1,5mm i 2mm, którego boki okleiłem następnie hipsem o grubości 1mm. Tył podstawki zamyka fagment murka, oddzielającego boksy od alei serwisowej. Go również wykleiłem z tektury, a następnie okleiłem tym samym hipsem o grubości 1mm, trasując wcześniej linie w celu uzyskania imitacji kafli. Słupki, to w rzeczywistości ścianki działowe poszczególnych boksów- na podstawce stanowią wycinek ich powierzchni czołowych. Ponieważ były tynkowane, pokryłem je szpachlówką Tamiyi metodą uderzania twardym pędzlem, prostopadle do powierzchni I jeszcze wstępna przymiarka głównych elementów modelu: Pozdrawiam
-
Koła zamontowane. Brudziłem je podobnie jak elementy nadwozia, z tą różnicą że ograniczyłem się tylko do łosza Dark Brown. Na felgi zostal położony w charakterze typowego łosza, natomiast na oponach, konkretnie na bokach, wtarłem go metodą suchego pędzla kumulując większą ilość na styku boku opony z "bieżnikiem". Niestety pech chciał, że podczas przeprowadzki zaginęły mi gdzieś imitacje nakrętek kół, więc musiałem je sobie dorobić. Nie było to akurat zbyt trudne. Odpowiednio dobrany profil plastikowy w formie rurki pociąłem na cztery, równe plasterki. Do każdego takiego pierścienia dokleiłem po obwodzie trzy trapezowe skrzydełka, w rozstawie 60 stopni . Potem malowanie na srebrno i gotowe. Na polerkę, doklejenie pozostałych części i brudzenie czekają jeszcze nos i góra nadwozia, ale to planuje zrobić po etapie projektowania i układania kompozycji podstawki. Są to jednak dość delikatne, cienkościenne odlewy z żywicy, więc podczas przymiarek wszystkiego do podstawy, mogłyby się uszkodzić. Pozdrawiam
-
Witam ponownie Coś tam się skleja i maluje. W chwili obecnej kończę malowanie górnej części nadwozia i nosa, a sekcje boczne powędrowały już na swoje miejsce. Malowanie jak zwykle bez zmian u mnie, czyli chemia Mr. Hobby w następującej kolejności: Podkład szary 1200 Czarny połysk (seria C) Złoty (seria C) Lakier bezbarwny GX100 Jako że model będzie przedstawiać bolid po wyścigu (dojechał do mety, co dla tego samochodu już było osiągnięciem samym w sobie ) zrobiłem nieco zabrudzeń. W pierwszej kolejności linie podziału itp. zapuściłem brązowym kolorem Vallejo. Następnie starłem nadmiar i aerografem zaaplikowałem siuwaksa Miga Damp Earth, kumulując go w zagłębieniach w okolicy kół i na spodzie. Gdy stwardniał usunąłem nadmiar przeciągając pędzlem, rolując patyczkiem z wacikiem i tapując gąbką. Na koniec dodałem imitację rozbryzgów drobinek różnorakiego syfu drogowego i owadów, strzepując z pędzla najpierw migowski łosz Dark Brown, potem szarą emalię Tamiyi i na koniec białą emalię Humbrola. Wykonując zabrudzenia opierałem się na zdjęciach z epoki. Tych konkretnych, gdzie widać powyścigowy brud jest stosunkowo mało, a niestety zdjęcia współczesne nie są wiarygodne- dawniej bolidy brudziły się o wiele, wiele bardziej z uwagi na mniejszą sterylność i toru i boksów. Dodatkowo zrobiłem odrapania farby na poziomym panelu nad pedałami, które zauważyłem na zdjęciu archiwalnym. Jako że element jest z blachy wystarczyło tylko go odrapać w odpowiednich miejscach. Zaczynam tez już kompletować akcesoria do zbudowania imitacji Pit Lane toru Monza z 1971r. Mam już podstawowe narzędzia o odpowiednich rozmiarach i figurkę żywiczną Emersona Fittipaldiego z firmy E.Jan. Jak na żywiczny niskonakładowy i niszowy produkt, to trzeba przyznać że wygląda bardzo ok. Odlew jest doskonały, poza naturalna z naturalnie układającymi się fałdami kombinezonu, do tego dochodzi zestaw kalkomanii imitujących naszywki z logotypami zespołu i sponsorów- rzecz spotykana w tego typu figurkach praktycznie nigdy. No i najważniejsze- widać że to E. Fittipaldi i przy odpowiednim pomalowaniu powinno być dobrze Pozdrawiam
-
Trzonek jest najbardziej ok. W zależności od tego czym były impregnowane, miały kolor od jasnego naturalnego drewna po ciemno-brązowy. No i żeby sprostować- w armii niemieckiej nie było czegoś takiego jak saperka. Była łopata saperska, a to co było na standardowym wyposażeniu żołnierza, to w wolnym tłumaczeniu na polski łopatka piechoty. A bardziej precyzyjnie- małe narzędzie okopowe (Kleines Schanzzeug)
-
Tylko jak? 1 Brygada i operacja berlińska? Przecież ona skończyła walki w Gdańsku. To może też być jeden z kilku Teciaków, jakie poszły z Brygady do 4 Pulku.
-
9. Wrocław Model Show - 22-23 kwietnia 2023
PiterATS odpowiedział lejgo_inc → na temat → Wydarzenia, Spotkania, Konkursy
Jest to jakieś fajne rozwiązanie. Na pewno ułatwi to życie tym, którzy nie będą mieli szczęścia i nie znajdą miejsca parkingowego w okolicy. -
9. Wrocław Model Show - 22-23 kwietnia 2023
PiterATS odpowiedział lejgo_inc → na temat → Wydarzenia, Spotkania, Konkursy
Czy w ogóle nie planujecie wygospodarować miejsca na szkolnym parkingu dla samochodów, bo chyba jest tam takie miejsce przewidziane dla aut pracowników szkoły? Nie chcę być złym prorokiem, ale Nadodrze i Ołbin ze swoimi ulicami przypominającymi krajobraz księżycowy i ogólnym brakiem miejsc parkingowych, raczej uniemożliwi zaparkowanie dodatkowym kilkudziesięciu lub kilkuset samochodom w obrębie szkoły.
