będzie trochę brutalnie ale szczerze
Pierwsza sprawa - skoro to pierwsza łajba to jak to mówią "pierwsze koty za płoty"
Teraz będzie chwila szczerości...
wg mnie musisz popracować nad dokładnością sklejania - w wielu miejscach widać szpary na łączeniu elementów i prezentuje się to zwyczajnie kiepsko. Szkoda że nie wrzuciłeś fotek przed malowaniem, myślę że wiele z tego dałoby się naprawić - chociażby lekko zalać glutem żeby szpary tak nie kuły w oczy. Wiele elementów lekko wystaje a powinny być łączone na gładko... to też kiepsko wygląda.
Pamiętaj o złotej zasadzie ---> 3 razy przykładasz i spasowujesz na sucho, 1 raz kleisz.
Nie wiem czy coś teraz da się uratować z tego modelu, by musiałbyś w pierwszej kolejności zmyć farbę...
Ale zachowaj go sobie - na pewno przyda się do testowania różnych technik i eksperymentowania w przyszłości (np przy próbach z washem)
Nie zrażaj się i klej następnego - każdy następny będzie lepszy
Priorytet do praca nad większą dokładnością przy klejeniu - malowanie zostawiaj sobie na sam koniec