Skocz do zawartości

M.A.V.

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    8 242
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    13

Zawartość dodana przez M.A.V.

  1. Oj będzie się działo... tylko ostrożnie z tym skalpelem
  2. Wersja z silniczkiem byłaby na wrzesień ale 2017....
  3. M.A.V.

    Lovita

    Co tutaj taki zastój?
  4. M.A.V.

    Święto Morza - Gdynia

    ładne, ładne.....
  5. Marwaw - obawiam się że dokładna lokalizacja jest niemożliwa... Z tym "bagażnikiem" za fotelami to możliwe że coś było jakaś wąska przestrzeń - np. na aktówkę czy coś w tym stylu. Tak sobie wnioskuje, bo niby powinien być gdzieś jakiś schowek chociażby na mapy. Co do tego rysunku - może p.Wróbel posiłkował się oryginalnymi planami, które przetrwały wojnę. Diabli wiedzą... to już trzeba by się dowiedzieć u źródeł Ja na razie znalazłem opinie o próbach prototypu, które jak wiadomo odbyły się 2 razy: 1) 4.03.1939 - pilot: W.Kaczmarczyk (wtedy to wykonano większość zdjęć, które są znane a na próbie był obecny konstruktor) 2) pod koniec sierpnia 1939 - piloci: A.Ostrowski, S.Witas oraz E.Piotrzkowski (sporo osób, więc testy pewnie trwały kilka dni, co więcej w porównaniu do prób z marca kadłub wzmocniono [nie wiem jak? - może to te dodatkowe listwy na kadłubie... ] oraz dodano do silnika instalację pozwalającą dokonywać pomiarów jego temperatury) Po tych ostatnich próbach zachowała się opinia Józefa Rudzkiego (wtedy był porucznikiem, który nadzorował próby z ramienia MDL) dla władz KMW: "...amfibia posiada ciągle źle wyważony środek ciężkości... podczas lotów najlepiej zachowywała się przy pełnym obciążeniu dwóch pilotów... przy lotach jednoosobowych przy nagłych lub ciasnych zwrotach miała tendencję do zapadania się na dziób co groziło wpadnięciem w korkociąg plecowy... najlepsze właściwości prędkościowe osiągnięto podczas lotów-ślizgów na niskiej wysokości" [źródło: CAW, Zespół Akt KMW, t.653] Co ciekawe, zdjęcia z tych prób oraz dokumenty o budowie prototypu opublikowano dopiero po wojnie w latach 50-tych. Wcześniej były "niby" tajne. Piszę "niby" bo podczas wojny i pewnie zaraz po niej dokumentacja projektowa była trzymana przez inź.Nikola w domu. ------------ EDIT: Teraz tak sobie pomyślałem że to może była jakaś klapka kryjąca wlot paliwa... W tym miejscu był zbiornik a na zdjęciach nie widać żeby tankowano go jakoś od góry (przy silniku). Ale to tylko takie moje swobodne przypuszczenia bo logika sugerowałaby wlot na szczycie zbiornika więc gdzieś u góry
  6. Znów wtrącę swoje 3 grosze... Z tym bagażnikiem to z tego co pamiętam było inaczej.... Nie można się było dostać do niego z kabiny. Zaraz za siedzeniami, a pod gondolą silnikową był zbiornik paliwa (w niezależnym przedziale wodoszczelnym - między nim a fotelami była gródź). Ten bagażnik to był mały podręczny luk transportowy wbudowany w kadłubie, za płatem - dokładnie drzwiczki były w górnej części kadłuba (wygląda na to że za gondolą silnikową). Żeby się tam dostać trzeba było wyjść z kabiny. W kabinie była za to na pewno kotwica cumownicza z liną o której wspominał Marwaw - była mocowana do podłogi paskiem pod siedzeniem pasażera. Co więcej ten luk bagażowy nie był w pierwotnym projekcie - został "doprojektowany" dużo później razem z podwoziem kołowym gdy zrezygnowano z użycia Nikola jako samolot pokładowy a miał być użytkowany w charakterze łacznikowo-szkolnym. Chyba nawet w tym samym opracowaniu czytałem że podczas testów piloci narzekali że jest źle wyważony, miał środek ciężkości zbyt blisko dziobu przez co był niestabilny przy gwałtownych manewrach - dlatego właśnie ten dodatkowy luk umiejscowiono za silnikiem. Chyba o p.Olejki o tym czytałem - jak wygrzebie odpowiedni fragment to zacytuje
  7. oj tam, oj tam... dobrze jest
  8. sklejka, sklejka über alles
  9. M.A.V.

    Holenderski koniec lata '44

    Bardzo "świeży" (jeszcze ciepły) złom. Jakoś za grzecznie leży... trochę jakby była bunkrowa. Wiem że zalega w rowie ale trochę bym ją pochylił jeszcze bardziej na bok
  10. OK, to będę czekał na wznowienie prac
  11. mistrzostwo
  12. M.A.V.

    Marder II

    SS Wiking ?
  13. M.A.V.

    MIG-23 MF 1:32

    To już zakrawa na jakąś pornografię Istne szaleństwo
  14. M.A.V.

    Sd Kfz 250/3 Tamiya 1:48

    Całkiem zgrabny Ja to bym poszedł za ciosem i dorzucił Rommlowi jakiegoś adiutanta, a i kierowca powinien być....
  15. Oooo... to już sporo wyrzeźbiłeś Całkiem nieźle to wygląda, tylko pokład bym rozjaśnił
  16. p11c - muszę trochę sprostować co napisałem wcześniej bo pisałem "z głowy". 1) Z ta krypą mieszkalną to się pomyliłem z inną jednostką o tej samej nazwie, też krypą, która była użytkowana w Modlinie (a która potem nazwę zmieniła na K.P.5 żeby się nie myliło). Mątwa od samego początku była przeznaczona jako pływający magazyn min - jeszcze w służbie sowieckiej. 2) nie pisałem nic o ilości min. 160 min miało być na jednostce zmagazynowane gdy była krypą - i to by mogło być prawdą zakładając jej pierwotne gabaryty (po przebudowie w 1925 została skrócona). 3) Co do tej jej roli "gazowej"... możliwe jest iż dowództwo floty planowało jej użycie jako środka do przewozu broni chemicznej, ale w funkcji wyłącznie transportowej. W takim sensie, że w miejsce min składujemy pociski gazowe i wieziemy na front. ------------------------- Przy okazji zajrzałem do swoich materiałów i mam takie informacje - może się przydadzą: Rzeczywiście oficjalnie w "papierach" figurowała jako S.M. (statek minowy - nie okręt ). Nazwa własna Mątwa została nadana zarządzeniem Kierownictwa PMW 27.04.1933 (rozkaz nr 5 poz.1) Załoga liczyła dokładnie 16 osób (nie wiem czemu w wielu miejscach jest podawana liczna 18 - nawet w Wikipedii, ale to pewnie przekopiowali od p.Pertka): - dowódca (w randze chorążego) - 6 minerów - 3 stersygnalistów - 3 motomechaników - 1 strzelec (ckmista) - 1 sanitariusz - 1 kucharz Ogólnie: chorąży + 2 bosmanów + 2 bosmanmatów + 2 matów + 9 marynarzy (w tym 4 nadterminowych) Pierwotnie w "wersji sowieckiej" jednostka miała dł=42m, szer=4,5m, wyporność 66t [niektóre rosyjskie źródła podają że to było 56t]. Była dwukrotnie przebudowywana: - 1925 - została skrócona do 35m i poszerzona do 5,14m [niektóre źródła podają 5,24m] oraz podniesiono jej burty i pokład (nie wiem o ile ale chciano w ten sposób zwiększyć ilość zabieranych min). Mam zanotowane iż posiadała wtedy zanurzenie 0,5m. - 1931 - dodano napęd oraz uzbrojenie: 1 ckm (nie posiadam żadnych informacji jakoby modyfikowali wtedy gabaryty kadłuba) Zdobyta przez wojsko polskie w marcu 1920, na Prypeci w rejonie Narowli (obecnie miasto na Białorusi). Wykorzystywano ją podczas odwrotu do przewozu amunicji - była holowana za bocznokołowcem. Mam adnotację iż ten statek to był późniejszy okręt sztabowy FP Hetman Żółkiewski. Została zatopiona w rejonie Pińska 25 lub 26 lipca 1920 - pękła dziobnica. Wydobyta w 1921. Była wykorzystywana jako pływająca barka-ponton przy podnoszeniu z dna innych statków po wojnie polsko-bolszewickiej. Potem wybudowano na niej drewniane pomieszczenia magazynowe (wtedy miny składowano nie tylko pod pokładem). Na pokładzie działał również mały pływający warsztat stoczniowy. Taki stan utrzymał się do przebudowy w 1925.
  17. Cóż... właśnie dlatego że nie zachowało się mało konkretnej dokumentacji pojawia się sporo różnych spekulacji. Realnie rzecz biorąc myślę że Mątwa nie była przystosowana do użytkowania bojowych środków gazowych i tą "gazowość" dodano jej na wyrost. Czemu tak sądzę? Otóż nie zapominajmy czym była ta jednostka - to stara krypa K-5 w dodatku wcale nie wybudowana przez Polaków a zdobyta od sowietów w 1920 więc cała konstrukcja była już mocno zużyta. Na początku była to beznapędowa typowa krypa mieszkalna z drewnianą nadbudówką. Marynarka Wojenna zdecydowała się na jej remont i przebudowę by użyć jej jako stawiacz min - dlatego właśnie zamontowano napęd by była "samowystarczalna". I właśnie takie było jej przeznaczenie strategiczne w przypadku przyszłej wojny (przypominam że jeszcze na początku lat 30tych zakładano głównie agresję sowiecką) - miała skutecznie zaminować wpływ na Prypeć (stąd m.in.tak duża ilość min jaką zabierała na pokład). Co do opcji wykorzystywania jej jako jakieś pływające laboratorium to jestem sceptyczny, tak jak w kwestii tej sali operacyjnej (chyba że była to jakaś wojenna improwizacja). Czemu? Z prostej przyczyny - jakiekolwiek wyliczenia, nawet te na oko, jednoznacznie wskazują iż pomieszczenia pod pokładem miały max 1,8m i to w wersji bardzo optymistycznej. Tak samo wygląda jej owe "mityczne" przeznaczenie gazowe - pamiętajmy iż okręt został po kampanii wrześniowej wydobyty przez sowietów i używany właśnie jako stawiacz min. Tylko i wyłącznie. To jeszcze jedna przesłanka, potwierdzająca to iż tylko w takim przeznaczeniu okręt był użytkowany również we FP. Przy okazji kilka uwag: - widziałem kiedyś bardzo burzliwą dyskusję na temat Mątwy - spór dotyczył w jaki sposób wchodziło się pod pokład oraz gdzie były te zejścia i ile ich było (nie mam tu na myśli tych luków przy żurawikach bo one służyły tylko i wyłącznie do wyciągania min) - mimo iż II RP posiadała jakieś zapasy gazów bojowych (wytwarzanych w Skarżysku Kamiennej i Mościcach, ale nie ma nigdzie danych o ilości z 1939r. - z tego co pamiętam ostatnie przedwojenne dane stanów magazynowych pochodziły z '31 lub '32). - te gazowe pociski moździerzowe 81mm to były w fazie projektowej, z tego co wiem to do wybuchu wojny nie przeprowadzono nawet prób poligonowych. Ogólnie problem polegał głównie na tym że gazy mieliśmy, ale produkcja gazowych pocisków (głównie 155mm) była 7 krotnie droższa niż standardowych więc do czasów wojny środków które można było zastosować "bojowo" była bardzo mało (nasz gazowy arsenał opierał się głównie na minach lądowych) - co do bojowego użycia gazu w '39 to mit. Rozkaz użycia gazów bojowych mógł wydać tylko i wyłącznie Wódź Naczelny (nawet nie jego zastępca - to zostało jasno i dobitnie określone) po wcześniejszym rozkazie udostępnienia tych środków wybranej jednostce (tutaj również rozkaz musiał wydać WN). W prasie pojawiają się czasem różne urban legend, że niby była jakaś "akcja mostowa" w Jaśle czy niedaleko Łomży ale opierają się głównie na mało wiarygodnych relacjach niemieckich. Walczące w tamtych rejonach nasze wojsko nawet jakby hipotetycznie chciało dokonać samowoli i zastosować broń chemiczną to nie mogłoby tego zrobić z prostej przyczyny - nie posiadało takowej na stanie.
  18. M.A.V.

    Holenderski koniec lata '44

    Ta wieża to ma być pobitewny złom ?
  19. Nieźle się prezentuje
  20. Powodzenia w budowie Będziesz się wzorował na kartonówce ŚZK? Zawsze mnie zastanawiało jak to z ta Mątwą oficjalnie było... Chodzi mi o dwie bardzo ogólne kwestie: - skoro miała być wykorzystywana bojowo to wg nomenklatury powinna się zwać "okrętem" a nie statkiem. Tym bardziej że przed wojną jednostka była nawet uzbrojona. Chociaż z tego co się orientuję to nie przysługiwałby jej i tak przedrostek ORP, który jak wiadomo przysługiwał jednostkom dowodzonym przez osobę w stopniu co najmniej oficera (regulamin). Co więcej spotkałem się w wielu miejscach z jej opisem jako Stacja Minowo-Gazowa (a nie Statek). To by miało większy sens - chociażby biorąc pod uwagę iż w PMW była podobna jednostka: stacja torpedowa Oksywie. - nigdzie nie znalazłem żadnej informacji o założeniach jej zastosowania "gazowego". Nie posiadała również żadnej infrastruktury pokładowej zamontowanej w tym celu. Skąd więc taka nazwa? Może to za daleko idące rozumowanie, ale skłaniam się do stwierdzenia, iż ta dziwaczna nazwa "utarła się" tylko i wyłącznie z tego powodu że była to jednostka flagowa Oddziału Minowo-Gazowego.
  21. jak na razie super ci idzie, wygląda bardzo zgrabnie Jaka to w ogóle skala? Byłbym zapomniał - in-box pierwsza klasa
  22. p11c - niezłe fotki Co do książki to nie planuje jej kupować - ale możliwe że będę miał ją w rekach do przejrzenia. A coś konkretnego cię interesuje?
  23. Cacuszko Tylko ludzików bardzo brakuje
  24. Efektowny zbiór się rozrasta Swoją drogą Bandai od groma tego natrzaskał.... chyba zmonopolizowali rynek
  25. M.A.V.

    Enterprise E oswietlony

    ło w mordę.... prezentuje się super Gratulacje
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.