-
Liczba zawartości
1 848 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
17
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez socjo1
-
Szacun.
-
16 Inowrocławski Konkurs Modelarski 22-23 czerwca 2024
socjo1 odpowiedział ISMR → na temat → Wydarzenia, Spotkania, Konkursy
Bardzo dziękuję organizatorom za świetną imprezę i Kolegom modelarzom za przywiezienie modeli które dostarczyły całej mojej rodzinie dużo radości z ich oglądania. Miło było poznać osobiście znajomych z Internetu. Do zobaczenia! EDIT: Żona kazała przekazać, że bardzo jej się podobało rozdanie nagród prowadzone przez Pana Eryka. Inteligentnie, z humorem i wyczuciem, a jednocześnie sprawnie i w dobrym tempie. Zaś syn do wieczora zaśmiewał się z Nagrody Oklapniętej Klapy! -
Michu, Z całą sympatią ale coraz bardziej ciulowe to są ostatnio komentarze wysyłane z Twojego konta. I nie jest to tylko moja odosobniona opinia. Ponieważ zaś Ty jesteś sympatycznym gościem, to zapewne jest sprawka zaginionego ostatnio płk. Mitrofanova. Odbądź z nim proszę przy okazji męską rozmowę, bo Ci tu krecią robotę robi. Albo odstaw mu wodę sodową która jak widać przy okazji upałów do głowy potrafi uderzyć (zwłaszcza, że pułkownikowski łeb pewnie przyzwyczajony bardziej do samogonu). Kolejny pomysł (lub eksperyment myślowy) który sugeruję Ci rozważyć, to nakłonienie tawariszcza M. do napisania na Britmodellerze, gdzie również się widujemy, kilku komentarzy takich jak ostatnio - o ciulowatych malarzach, przekombinowych projektach, skraczwnikach od siedmiu boleści itd. Stawiam dolary przeciwko orzechom, że tamtejsi moderatorzy wysłaliby pułkownika Mitrofanova tam gdzie ongiś poleciała bohaterska psina Łajka szybciej, niż napisałem tego posta. I w sumie trudno byłoby im się dziwić. Serdecznie i życzliwie pozdrawiam, Michu.
-
16 Inowrocławski Konkurs Modelarski 22-23 czerwca 2024
socjo1 odpowiedział ISMR → na temat → Wydarzenia, Spotkania, Konkursy
Bardzo silna i dobra reprezentacja okrętów! A zwrociłeś może uwagę na imponujące Missouri z kartonu? -
HMS Hibiscus - korweta typu Flower; konwersja Black Cat Models 1/350
socjo1 odpowiedział socjo1 → na temat → [O]Warsztat
Na żywo efekt jest naprawdę fajny, nie będę zmieniał. To jużbardziej irytuje mnie grubość lin między żurawikami - wybrałem zbyt gruby drut. Tymczasem staram się zwiększyć tzw. współczynnik humanistyczny powstającej pracy: -
HMS Hibiscus - korweta typu Flower; konwersja Black Cat Models 1/350
socjo1 odpowiedział socjo1 → na temat → [O]Warsztat
No właśnie będzie tutaj o wędzeniu artylerii. Korwet zbudowano coś koło 300. Fascynujące jest to, jak były różne. Kilka serii, wiele różnych kamuflaży, polowe modyfikacje. Można by pomyśleć - każdy okręt jest inny. Hibiscus był własnie takim okretem, który miał całkiem sporo ciekawych detali. Większość korwet była uzbrojona w 40-mm / dwufuntowe działko Vickersa (tzw. pom-pom) wariantu VIII (QF2 Mk. VIII ) z charakterystyczną płytą - osłoną obsługi. Tymczasem na Hibiscusie zamontowano jego wcześniejszą wersję, pochodzaca jescze z czasów Wielkiej Wojny Mk. II (w które to działka wyposazono również naszą Burzę i Wichra). Byłem gotów dłubać ten element od podstaw, ale na szczęscie znalazłem żywiczno-blaszany zestaw rodzimego AJM-Models. Nie jest to może jakość Micromastera, ale po dodaniu ramkowych celowników uważam, że działo stanowi ozdobę mojego okręciku. Ubrojenie p-lot uzupełniły podwójne Lewisy (zestawowe - bardzo ładnie wyszły BlackCatowi). Oryginalnie były one usytuowane horyzontalnie. Odciąłem je od podstaw i przykleiłem tak, by czujnie wypatrywały wroga na niebiesiech. Zabrałem się też za środki ratunkowe. Najpierw szalupy. Lewą wywiesiłem za burtę - w czasie wojny często tak pływano (może po to, aby łódź była gotowa do natychmiastowego spuszczenia w razie storpedowania?) i tak też jest uwieczniona na fotografii okrętu, na której się wzoruję. Szalupy starałem się odtworzyć z różnymi elementami widocznymi na fotografiach prawdziwych szalup, a więc z drągiem i pasami stabilizującymi wychyloną szalupę, z siatkami i linami które pomagały zająć miejsce w łodziach. Co ciekawe - na Hibiscusie szalupy były kamuflowane. ' Na powyższych zdjęciach widzicie też owalną tratwę tzw. Carley Float. Jak wszystko na tym okręcie, nic tu nie może być normalnie. Chyba na żadnej innej korwecie nie widziałem tratw na wysokości pomostu dowodzenia. Zwykle są one umieszczone bliżej rufy, na specjalnych wspornikach na wysokości pom-poma. Hibiscus zaś w tym miejscu niósł tratwy... innego systemu - kwadratowe, zbite z drewna z pływakami w środku (niektórym Kolegom kojarzyły się z europaletami, względnie skrzynkami na pomidory). Poszukiwania w Internecie pozwoliły zdobyć trochę materiałów, pozwalających odtworzyć ich wygląd: A tu poniżej cekawostka: rozbitek ze storpedowanego handlowca który na takiej tratwie dryfował w oceanie 133 dni (!!!), dopóki go nie wyłowili rybacy u wybrzeży Brazylii. Mam zresztą takie wrażenia, że te tratwy były częściej stosowane na jednostkach handlowych. Tego rodzaju tratw żaden producent nie oferuje. Nie pozstało mi nic innego niż wydłubać je samu. Każda to 30 elementów. Trochę czasu mi to zajęło, kilka prób było nieudanych... Po pomalowaniu wyladowały na miejscu. A pom-pom naprawdę mnie cieszy... A na mojej liście "do zrobienia" pozostało 6 pozycji. Mam ogromną nadzieję, że do jutra godz. 8.00 - skończę! Michał. -
Nie mam pojęcia, jak sobie odpowiesz na to pytanie, ale podoba mi się Twój dylemat w kontekście wcześniejszego stwierdzenia: Powodzenia!
-
Dobra, dobra - ja też kiedyśtak mówiłem Bujać to my, a nie - nas Pozdrawiam, Michał
-
Oj, Gripen! Byłoby pięknie...
-
Lepiej tego Micromastera nie próbuj - wpadniesz na amen Jest tu już kilku Anonimowych Micromasteroholików (spójrz na moje warsztaty Hibiscusa i Jeda). Z Włochów też chyba coś robią francuski Black Cat i bodaj belgijski Swordfish. To nieco gorszą jakość ale wciąż bardzo przyzwoita (Black Cara mam i stosuję, o Sworfishu to wiedza tzw. zasłyszana). Twój zwierz równie agresywny jak eskadra Royal Navy pod Matapanem, Fritza trzeba mu na głowę spuścić!
-
W razie czego mogę pożyczyć wiosło
-
Przewróciłeś mnie śmiechem. Szanuję!
-
Zatem trzymam kciuki żeby Ci się tak poukładało, żeby Ci pasowało.
-
Będzie można w nim spać???
-
Weź te rowy mariańskie i rozpadliny zakituj palicem jak Ci mówi Gała, a potem pomaluj od nowa jeszcze raz.
-
No właśnie , Zbychu. Z ciebie chłop młody to inaczej jeszcze patrzysz na czas (a my, stare dziady, już musimy patrzeć na czas po gospodarsku - trawestując klasyka). Ale pomyśl: rizerczujesz dla kolegów, rizerczujesz, to się chwali że za kogoś odrabiasz jego prace domową. Ale latka lecą, a jak tam monitor z nad Amuru ? Każdego wieczora między siusiu a paciorkiem tęsknię do niego! Jak inne projekty? O progres się rozchodzi, Koledzy! Nie musi być perfecto, nie musi być Muzeum i modelarski Nobel, ważne żeby do przodu. Choćby jeden elemencik, choćby kwadrans ...
-
Tylko Pan nie zapominaj że tu ma być robione a nie rizerczowane do końca świata i jeden dzień dłużej do poziomu koloru, materiału i rozmiaru wkładki w lewym bucie drugiego oficera! Rizercz rizerczem, ale progres ma być.
-
Okręty - zadajemy pytania - otrzymujemy odpowiedzi.
socjo1 odpowiedział Duży Modelarz → na temat → [O]Warsztat
Popatrz sobie jeszcze po kamuflażach tych okrętów. Gorizia miała całkiem spektakularny, łaciaty, dlatego mi się spodobała. -
Okręty - zadajemy pytania - otrzymujemy odpowiedzi.
socjo1 odpowiedział Duży Modelarz → na temat → [O]Warsztat
Ja mam Gorizię i nie narzekam. Do włoskich krążowników masz bardzo fajny, duży zestaw blach Shipyarda (oryginalnie do Zary). Jest tam też drewniany pokład, maski na niego (ukośne pasy!) łańcuchy kotwiczne oraz lufy (chyba bez lekkiej artylerii plot). Shipyard S350003 1/350 Upgrade Parts for Hobbyboss Italian Heavy Cruiser Zara | eBay Micromaster robi wieże główne - o tyle ciekawe, że każdy z krążowników miał na jednej z wież swoją indywidualną sentencję po łacinie. Lufy chyba robi Master. Lekka artyleria p-lot - trzeba poszukać, chyba robi albo Black Cat albo Swordfish models. Tutaj masz bardzo fajny warsztat (w ogóle warto gościa pośledzić, fajne rzeczy wyczynia): Zara by RGL - FINISHED - Trumpeter - 1/350 - PLASTIC - Italian heavy cruiser - - Kit build logs for subjects built from 1901 - Present Day - Model Ship World™ Michał -
W PUNKT.
-
Nie, tu nawet chodzi o więcej niż o zwykłą niechlujność. Tu chodzi niestety o niechlujność systemową. Ale skoro się sprzedaje, to hulaj dusza!
-
Mnie w ogóle nie dziwi. Bardziej się dziwię Waszemu zdziwieniu. Przecież jak widać, ludzie kupują, to co on wyprodukuje. A jeszcze Koledzy niektórzy mu robią darmowy PR, że na tym nie zarabia. Gdzie wady, czy coś trzeba zmieniać w modelu biznesowym? A że promuje bylejakość to już inna sprawa. Jedni nie lubią bylejakości, innym ona nie przeszkadza. Dlatego ja akurat sobie odpusciłem z założenia jego wypusty, choć kilka tematów by mnie interesowało - na czele z Dromaderem. Nie lubię bylejakości a na pewno jej nie chcę wspierać. Ale inni jak widać, jak najbardziej tak.
-
[inbox] SZD-30A (Pirat A) i SZD-30C (Pirat C) ; Art of Trans ; 1/72
socjo1 odpowiedział Kon_Bar → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Tak z ciekawości: 1. Co reklamowałeś? 2. Mimo wszystko wciąż jesteś chętny na kolejne modele manufaktury? Dzięki i pozdrawiam! -
Pan Magister Jacek Bartosiak. Bardzo przepraszam, link do filmiku dopiero teraz dodałem, po edycji. Model działania podobny
-
Znaczy się wreszcie mamy wyśnionego przez wielu Altruistę. Matka Teresa Polskiego Modelarstwa. Jak poniżej w zlinkowanym filmiku: https://x.com/SmiercPapa/status/1801707479794950294
