Skocz do zawartości

Hubert Kendziorek

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 342
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    10

Zawartość dodana przez Hubert Kendziorek

  1. Krótkie ferie zimowe dobiegły końca, wracam do zabawy z "zapałkami". Dodałem pierwsze "detale" w komorach podwozia, coś tam jeszcze oczywiście podziałam. Przynajmniej nie będzie tam całkiem pusto. Pozdrawiam Hubert
  2. Widziałem... cóż, mój nie będzie tak wypasiony, poza tym też głowię się teraz nad komorami podwozia - płaty skleiłem już dawno, zanim mnie naszło na "ulepszenia". Coś w nich podziałam, ale raczej nie aż do tego stopnia, jak w tym wątku - zresztą na zdjęciach oryginału nie wszystko wygląda tam tak, jak wg pomysłu Derka. Only for discussion Only for discussion Dzięki Pozdrawiam Hubert
  3. Jedziemy dalej. Najpierw zdjęcie historyczne, buduję samolot w tym malowaniu, siły powietrzne Rodezji Południowej, numer seryjny SR60. Wczoraj korzystając z nowo zakupionych szablonów Hasegawy wyrysowałem kółka i prostokąty, mniej więcej takie, jakie są na planach. Mniej więcej. Nie jest perfekcyjnie, co widać na zbliżeniach, ale dla mnie ujdzie. Zacząłem też wiercić otwory na mocowania pokryw silnika i zbiornika oleju. Zamierzam wkleić tam plasterki wycięte z pręta plastikowego 0,8 mm, niech to nie będą po prostu otwory albo pryszcze wystające na sześć centymetrów, jak wykonał je Matchbox. Lufy i maski: Pozdrawiam Hubert
  4. Prysnąłem raz jeszcze podkładem (Chaos Black), z uwagi na doklejone blaszkowe części. Zabezpieczyłem też otwory w kadłubie, podkleiłem je taśmą malarską, przyciętą do kształtu z nadmiarem około 5 mm w każdą stronę. To działa Pozdrawiam Hubert
  5. Dokończyłem "nitowanie" kadłuba i skrzydeł oraz spłyciłem łączenia blach na obudowach chłodnic. Nie jest idealnie, ale z odległości jednego metra ujdzie Pozdrawiam Hubert
  6. Być może, że nie doczytałem, ale zapytam - czym malujesz te imitacje szpachli? Najlepiej byłoby moim zdaniem surfacerem 500, potem patyczkami ściernymi zdeformować lekko i zatrzeć granice od taśmy. Jeżeli malujesz zwykłym czarnym kolorem, albo wykończeniowym surfacerem 1500 lub 1200 - to obawiam się że niewiele z tego zostanie po pomalowaniu barwami kamuflażu. Ciekawym jednak, co też Ci z tego wyjdzie. Pozdrawiam Hubert
  7. Dzięki, kupiłem już wesołą kompanię z MiniArtu - to będą moje pierwsze figury w życiu, szkoda psuć żywice. Pozdrawiam Hubert
  8. Tak, chłodnice także wymagają jeszcze uwagi, plynna szpachlówka i flexifile załatwią problem. Dzięki za komentarze Pozdrawiam Hubert
  9. Podstawka będzie, fragment brukowanej ulicy. Jest też w planie grupka węgierskich czołgistów. Pozdrawiam Hubert
  10. Dzięki, ale nie chwalę dnia przed zachodem słońca - jeszcze dół kadłuba, tam dużo do zrobienia i w trudnych miejscach, a "nituję" pierwszy raz w życiu. No i zapinki pokryw silnika, kombinuję jeszcze, jak do nich podejść. Chyba w nawiercone otworki będę wpychać kawałki pręcików z odpowiednim nacięciem. Pozdrawiam Hubert
  11. Naszło mnie coś. Miałem rozgrzebać dwa Ki-43, ale wpadł mi w ręce taki potworek. Detale fatalne, kształty - cóż... można to było zrobić lepiej. Wszystko co dało się podzielić technologicznie, Matchbox podzielił, zobaczcie na instrukcje i in-boxy w sieci. Dramat. Gdyby to jeszcze jako tako było spasowane. Kokpit - całkowita fantazja, nieco poprawiłem blaszkami Eduarda, ale szczęśliwie i tak niewiele będzie widać. Żeby nie było całkiem smutno, ten model będzie poletkiem ćwiczebnym w zakresie własnoręcznego wykonywania linii podziału (zwłaszcza okolice silnika, spód kadłuba, tam nic do siebie nie pasuje, więc wyszpachlowałem wszystko i wyszlifowałem na gładko, no - prawie gładko) oraz nitowania (używam narzędzia od RB). Rozwierciłem też wydechy. Dodałem światła pozycyjne w poprawnym kształcie - to też było zrobione źle. W planie dołożenie detali w komorach podwozia, oświetlenia do latania w formacji, lufy będą od Mastera. Nowe będą pokrywy podwozia - i zobaczę, co jeszcze da się zrobić. Tona szpachli, godziny szlifowania. Oto efekty: Dla kontrastu, tak to wygląda jeszcze bez nitowania. Pozdrawiam Hubert
  12. No wiesz, moim zdaniem to jedna z najlepiej wyglądających maszyn bojowych z tego okresu . Dołożyłem resztę drobiazgów, nity na osłonie wlotu powietrza, trochę blaszek i mocowania osłon bocznych. Instrukcja pokazywała, aby dokleić jeszcze blaszkową osłonę górnego biegu gąsienicy pod błotnikiem, ale na zdjęciach wozów z dowieszanymi osłonami bocznymi ich nie widać - dałem więc spokój. Idzie do malowania. Pozdrawiam Hubert
  13. Oby, oby - trzymam za nich kciuki. Ja i tak korzystam z płatnej opcji, relatywnie nie było drogo. Przy okazji wypada pochwalić warsztat, wypas z tymi toczonymi lufami, czysta robota. Będzie perełka. Pozdrawiam Hubi
  14. Flickr jest fajny, zwłaszcza ma inteligentny i szybki upploader, ale jak długo przetrwa, kto to wie? To zdaję się część Yahoo, które właśnie umiera... Ja używam głównie Imageshack, jest OK. Pozdrawiam Hubi
  15. Warto było czekać. Docenić tu należy zarówno samo wykonanie, jak i podejście do tematu, z sercem i dbałością o szczegół. Brawo, brawo, brawo! Pozdrawiam Hubert
  16. I to jest rada naprawdę uniwersalna ;) Golenie podwozia dużo zyskały na dodaniu foto-trawionych elementów. Dobra robota. Teraz wypadałoby dodać przewody do hamulców. Pozdrawiam Hubert
  17. Narzuciłem Surfacer 1500 i dokleiłem kabinę, wymaga drobnego szlifu górna część wiatrochronu. Podkład mocno przygasił efekt zakładki, kontrolnie pomaluję bazowym i zobaczę, może cieniowaniem da się to nieco podkreślić. Do tego wyloty luf kadłubowych km proszą się o uwagę. Pozdrawiam Hubert
  18. Zrinyi na progu malarni: Pozdrawiam Hubert
  19. No to jeszcze ostatnie spojrzenie przed malowaniem. Kabinka pasuje niemal idealnie. Pozdrawiam Hubert
  20. Dzięki stokrotne za oglądanie i komentarze. Dolnych powierzchni nie będę mocno różnicować, poza ciemniejszym wąskim paskiem blachy mocowanym do dźwigara raczej było tam jednolicie. Oczywiście będzie jeszcze brudzenie. Poszło z tym bowiem co nieco do przodu. Zamontowałem podwozie, a następnie nieco pobawiłem się brudzeniem powierzchni. Różne pigmenty, oleje, srebrny marker i długopis pozwoliły przełamać monotonię malowania. To jeszcze nie koniec - na fotografiach powierzchnia tego samolotu jest naprawdę nieźle zapuszczona. Niedługo finisz. Pozdrawiam Hubert
  21. Mało czasu na hobby w ostatnich dniach... no, ale coś tam się dzieje. Dodane pasy na fotelach, trzeba jeszcze trochę poprawić niedokładności malowania foteli i ułożenia pasów, co na zdjęciach wyszło i usunąć pył z zegarów. Kabinka już zamaskowana, teraz kombinuję z malowaniem. Wstępnie zakładam, że kopii kalkomanii użyję jako szablonu do malowania, ale największym wyzwaniem będzie dopasowanie czerwieni do tej, jaka jest na kalkach - co skłania mnie do myślenia, czy w ogóle nie pójść w maskowanie i malowanie całości bez użycia kalek. Pozdrawiam Hubert
  22. Hubert Kendziorek

    B1 bis

    No, więcej, niż fajnuśny, dobry, albo podobasie. Wspaniały, świetny, no i do tego B1bis, mój ulubiony czołg, szczytowe osiągnięcie ślepej uliczki obranej przez Francuzów. Korci mnie ten model coraz bardziej. Pozdrawiam Hubert
  23. A nie dałoby się wstawić między górną i dolną część płata po kawałku ramki i nieco je rozeprzeć, dopasowując tym samym profil do oprofilowania na kadłubie? Oczywiście, o ile jeszcze nie wkleiłeś skrzydeł i nie przeszkadzają w tym ścianki wnęk podwozia głównego. Podziwiam Twój upór w walce z tą oporną materią. O ile dobrze pamiętam ten model, problemem jest też osłona kabiny (słaba jakość i spasowanie), warto poszukać zamiennika vacu. Pozdrawiam Hubert
  24. Robiłem go, model jest bardzo dobry, spasowanie elementów na wysokim poziomie - nie użyłem grama szpachli. Nie mam jedynie pojęcia, jak się składają gąsienice, ja odpuściłem (bunt narządu wzroku) i założyłem gumowe, nie są złe. Natomiast kalkomanie beznadziejne. Powodzenia, będę zaglądał. Pozdrawiam Hubert
  25. Wyszedł świetnie, gratulacje. Niezależnie, że widać tu dobry warsztat i wyczucie smaku, to trzeba też oddać sprawiedliwość ICM - przeszli długą drogę i naprawdę widać ogromny postęp w ich produktach. Twoje wykonanie to podkreśliło. Pozdrawiam Hubert
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.