Skocz do zawartości

Hubert Kendziorek

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 351
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    10

Zawartość dodana przez Hubert Kendziorek

  1. Dzięki Działamy dalej: zamaskowane, pomalowane, zerwane, wstępnie popoprawiane. Szczególnie dumny jestem z pasów wyznaczających strefę ochronną na skrzydłach - bałem się, że nic z tego nie będzie, ale jest moim zdaniem OK. Wygląda to sto razy lepiej, niż kalkomania. Tak, tak - będę jeszcze pracować nad zmęczeniem powierzchni płatowca ;) Pozdrawiam Hubert
  2. Niestety, wiek i praca robią swoje... powoli przesiadam się na 1:32. To mój trzeci samolot w tej skali i widzę porażającą różnicę w efekcie moich zmagań, w porównaniu z 1:48. Z 1:72 zrezygnowałem ostatecznie dwa lata temu. Dzięki za komentarz. A tu można zobaczyć ukończony model. Pozdrawiam Hubert
  3. Mimo brzydoty samolotu model robi fajne wrażenie, mam zresztą nutkę sentymentu do tego typa - mój drugi model w ramach powrotu do modelarstwa, to był Raptor z Aeroplastu, jeszcze gorszy, niż z Italeri. Sporo z niego wyciągnąłeś, podoba się. Pozdrawiam Hubert
  4. Dzięki za komentarz. Zdjęcia trochę podbijają efekt, który w rzeczywistości jest subtelniejszy i może zniknąć, gdy prysnę podładem. Ale żeby mieć pewność, zobaczę jak jest po nałożeniu podkładu i wtedy zdecyduję. Pozdrawiam Hubert
  5. No dobra, jedziemy z Jaczkiem. Poskładany "bogaty" kokpit i wstępnie przymierzony do kadłuba. Wszystko pasuje, jak ulał. Nie tego oczekiwałem, nie tego . Może choć skrzydła z kadłubem się nie zejdą porządnie, zobaczymy. Pozdrawiam Hubert
  6. Po trzykroć dziękuję - cieszę się, że jakoś się ta moja Jaskółka broni. Trochę podkręciłem zdjęcia na białym tle. Pozdrawiam Hubert
  7. Dzięki za doping, przyda się z pewnością Chińczyk mnie kusi mocno, zobaczymy czy z tymi kalkomaniami to zadziała - wzrokowo wyglądają okay. Pozdrawiam Hubert
  8. Jakoś po ukończeniu Azurowego Arsenala zatęskniłem za kiepskim spasowaniem, nadlewkami, mydlanymi detalami - a zatem ruszam z nowym warsztatem: Jak-11 od Bilka. Malowanie jeszcze nie zdecydowane, ale niekoniecznie polskie. Pozdrawiam Hubert
  9. Fotele wklejone, trochę obić. Ujdzie, przez otwarte włazy niewiele widać - ale widać, że nie jest pusto i o to chodziło. Pozdrawiam Hubert
  10. Brud - wróg modelarza ;). Dzięki za komentarz. Jedziemy powoli dalej. Połatałem szpachlą i wstępnie wyszlifowałem problematyczne miejsca. "Zakładki" poziome są słabo widoczne, będzie trzeba poprawić. Pozdrawiam Hubert
  11. Starałem się nie mieszać kolorami światła, nie wiem co to się podziało. Wszystkie lampy były zimne, jak pogoda za oknem ;) Dzięki za komentarz. Pozdrawiam Hubert
  12. Trzecia Jaskółka w tym roku ukończona. Tym razem Kawasaki Ki-61 - I Hei. Kawasaki Ki-61 - I Hei Hien, s/n nieznany, Chofu,luty 1945, obrona regionu Kanto, w tym Tokio. Maszyna przydzielona Taii Fumisuke Shono z 244. Sentai. Samolot ma zmodyfikowaną instalację radiową oraz zdemontowaną dyszę Venturiego, aczkolwiek jakieś urządzenie, być może element mocujący dyszę, pozostał na miejscu. Między styczniem i marcem 1945 maszyna była dwukrotnie przemalowana: najpierw usunięto zielony kamuflaż, aczkolwiek resztki pozostały na płóciennych powierzchniach sterowych, zaś w marcu naniesiono kamuflaż w postaci zielonych plamek na górne i boczne powierzchnie. Zachowały się fotografie z okresu przedstawionego na modelu, jak i tego późniejszego, na japońskim filmie propagandowym. Białe pasy na skrzydłach i kadłubie wyróżniały samoloty przydzielone do jednostek obrony Japonii. Doskonale znany model produkcji Hasegawy, do którego dodałem żywiczny kokpit Airesa, rury wydechowe i pokrywy podwozia z QB oraz działka i karabiny maszynowe od Mastera. Oznaczenia namalowane za pomocą masek z książki Kagero "Fighters over Japan part. 1" z serii Topcolors. Dzięki za komentarze w wątku warsztatowym. Efekt nie jest idealny, ale wiele się nauczyłem - myślę, że 1:32 to będzie moja ulubiona skala. Zdjęcia na białym tle: Zdjęcia na czarnym tle: Pozdrawiam Hubert
  13. Opłaciło się, tablica wygląda świetnie, przecież to 1/72! Tak trzymać Zwróć uwagę na - zdaję się - jamki skurczowe na spodzie płata. Pozdrawiam Hubert
  14. Wióry, jak wióry - ale z pyłem uważaj, jest niebezpieczny. Ja co do zasady kroję i szlifuję żywice w łazience - "na mokro", w umywalce. Bardzo ciekaw jestem warsztatu, będę zaglądać. Pozdrawiam Hubert
  15. Pierwszym przedmiotem, jaki przyszedł mi na myśl po zobaczeniu wyprasek była gofrownica. Dlaczego??? A na poważnie, wydaje mi się, że jednak grubo przesadzono ze stosunkiem cena/jakość. Popatrzcie na ceny, chyba jednak lepszych jakościowo (porównując tylko wizualnie), niskobudżetowych modeli równie niszowych samolotów lub śmigłowców produkowanych przez Amodel. Nie uwierzę, że to kwestia innych kosztów produkcji. Szkoda. Edit: o, znalazłem - Mi-1 z Amodelu na Mojehobby w 2009 był po 34 zł. W Masterhobby.pl z pływakami teraz jest za 39 zł. Pozdrawiam Hubert
  16. Za mną zabawa ze szpachlówką na kadłubie i skrzydłach oraz montaż całości. Szpachla przyda się jeszcze, szpar i niedokładności jest co nie miara. Poprawiłem też wstępnie wycięcia w osłonie silnika na wyloty km (Italeri wyobraziło sobie je jako płytkie wgłębienia, w które sugerują wkleić kalkomanie, dobrze że nie z obrazkiem wylotów km). Złożyłem tych kilka części z pudełka - i, no tak - Spitfire to to nie jest, ale maszyna ma coś w sobie. Do wyrycia mam jeszcze pokrywy luków i komór uzbrojenia - jakoś nie chciałem iść drogą obmyślaną przez Italeri (kto miał model w ręce, ten wie - kto nie miał, może zobaczyć instrukcje w sieci - dziwne). Pozdrowienia Hubert
  17. To oczywiście nie jest jeszcze efekt ostateczny, zamierzam po wykonaniu poziomych "zakładek" zetrzeć te pionowe, których nie widać na łączeniach blach egzemplarza remontowanego we Włoszech. Potem skrzydła i usterzenie. Utwierdziłeś mnie w przekonaniu, że kierunek jest dobry i to mnie bardzo cieszy . Dzięki za komentarz. Pozdrawiam Hubert
  18. Myślę, że to ostatnia odsłona Jaskółki w warsztacie, dlatego tym razem mało zdjęć - z "grubych" rzeczy zostało to, czego najbardziej nie lubię... nieszczęsne anteny. Pozdrawiam Hubert
  19. Próba podejścia do odtworzenia poszycia a'la Reggiane. Na razie zrobione "zakładki" pionowe. W roli głównej taśma maskująca i Surfacer 500. Teraz czas na poziome. Ciekaw jestem, co sądzicie? Pozdrawiam Hubert
  20. I wracam do Ki-100. IJA Green od Tamiyi, przełamany kroplą Dark Yellow. Na dole White Aluminium Vallejo, seria Metal Color - bardzo fajna, moim zdaniem. Pozdrawiam Hubert
  21. Już jest lepiej, niż na fotografii modelu zamieszczonej na stronie tytułowej instrukcji Revella . Ale trzeba jeszcze nad tym popracować. Dasz radę! Ewentualnie, gdybyś zdecydował się na tą wersję... Only for discussion. Pozdrawiam Hubert
  22. Fajny ten śmietnik. Pancerny taki . Przekonałeś mnie, jeszcze go nieco rozjaśnię. Pozdrawiam Hubert
  23. Coś się da z tym zrobić, aczkolwiek zdjęcia wyszły dość ciemne. Zresztą na to pójdzie dosyć jasny filtr. Zobaczymy. Dzięki za komentarze. Pozdrowienia Hubi
  24. Była chwilka na zabawę kolorami. Numerek na wieży z zestawu Eduarda - rzekomo małe cyfry... Niemcy ich na pewno nie używali, ale nic lepszego nie znalazłem, niestety. Pozdrawiam Hubert
  25. Zdaję się, że raczej chodzi o uskok na przedłużeniu boku komory podwozia żywicznej części nosowej - wygląda na błąd odlewu. Myślę, że po prostu trzeba zamontować, a potem szpachla i szlif Pozdrawiam Hubert
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.