Skocz do zawartości

Hubert Kendziorek

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 342
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    10

Zawartość dodana przez Hubert Kendziorek

  1. Na pewno będzie trochę styrany. W końcu dotrwał do 1942 roku, ciągle w walce - no, musiał się zużyć, porysować, poobijać. Ale postaram się nie przesadzić. Dzisiaj Teciak dostał brakujące mocowanie błotnika, kolejną korektę jarzma armaty i zmalowałem na czarno dół wanny i zawieszenie. Teraz schnie sobie przed dalszymi zabiegami. Na razie nie ma co pokazywać, z tego czarnego z założenia niewiele ma zostać - tak naprawdę chodzi o cienie i bazę do poprawienia po malowaniu detali, takich jak bandaże kół, gąsienice. Zaś co do malowania Teciaka, cały dzień dumałem, czym go potraktować. I szczęśliwie przypomniałem sobie, że jakiś czas temu kupiłem zestaw modulacji Vallejo do pojazdów RKKA. O taki: Co prawda ja to jestem raczej stara szkoła, ale niech tam - spróbuję. Do tego wspomniane już wcześniej chipping medium. Biały i pozostałe kolory też będą z palety Vallejo. A ponieważ ostatecznie idę w zimowy kamuflaż i Front Wschodni, to zastosowanie znajdzie też, kupiony jakiś czas temu, zestaw Miga. Będzie więc nowocześnie.
  2. I to jest moim zdaniem metoda, która jest najlepszym kompromisem, sam tak robię. Ma swoje wady, ale pozwala zachować właściwy balans między rodziną, pracą i wypoczynkiem, z jego ważną częścią, jaką jest hobby. Warto wtedy grupować projekty, dlatego równolegle robię kilka/kilkanaście, kompletuję do każdego zestawy kolorów i jeżeli jest czas na aero - maluję kilka na raz. Co ciekawe, moja żona dość dobrze reaguje na zapachy modelarskie, nawet Levelling Thinner znosi, a jeszcze jak się okazało, że moja chemia dobrze usuwa trudne zabrudzenia, np. ze skórzanej tapicerki, a zaostrzona pęseta świetnie nadaje się do usuwania w całości kleszczy (w zeszłe wakacje we Włoszech mój najmłodszy złapał na czole), przestały ją moje klamoty drażnić. Poza tym zdarza się, że nawet przy żonie coś po cichu dłubię, twierdzi że ją to uspokaja . Ja pracuję w kuchni na parterze domu, która połączona jest z salonem. Niestety, nie mam swojego pokoju (przy trójce dzieci nie starczyło dla mnie, czekam aż się najstarsza córka wyprowadzi). Problem z aero mam inny, mianowicie hałas sprężarki, szczególnie nocą. Radzę sobie z tym w ten sposób, że sprężarkę trzymam w torbie na kamerę (tak tak, kiedyś były także rzeczy), kładę ją na jednej poduszce i zakrywam drugą, ale tak żeby był jakiś dostęp powietrza. Co kilkanaście minut przerwa. Zestaw działa dość cicho, na tyle, że na piętrze nie słychać. No i w delegacje jeżdżę ze sprzętem i jakimś modelem. Chyba o to chodzi, filtr smrodu nie raczej zatrzyma. Lepiej płukać płynem, ja to robię tak, że palcem w zbiorniczku aerografu pompuję płyn przy otwartej iglicy. Smród dużo mniejszy.
  3. Witajcie ponownie, W porównaniu z poprzednimi fotografiami niewielki postęp (mało czasu ostatnio na ulubione hobby): - wymęczony (klej za nic nie chciał schnąć, w końcu wziąłem mocno płynny CA, to jedyny sposób na plastik Zvezdy w tym modelu) lekki zwis gąsienicy między kołami napędowymi, a pierwszym kołem wózków podwozia; niewielką przerwę w biegu prawej strony jakoś zgubię pod imitacją błota; ech, trzeba było od razu zrobić z tym wygięciem - wygląda to bardziej naturalnie, niż wg pomysłu Zvezdy (ten odcinek gąsienic jest wykonany z jednego elementu, a nie ogniwek); - doklejone mocowanie tłumika oraz łopaty - z blaszki; zdaję się brakuje jeszcze jednego wzmocnienia pomiędzy lewym błotnikiem i obudową wylotu powietrza, trzeba będzie dorobić, - pojemnik na klamoty z blaszki, - kolejny raz wyrównane szpachlówką i przeszlifowane jamki skurczowe na wieży i jarzmie armaty (tu coś jednak znowu wyszło na zdjęciach). Jeszcze zatem drobne poprawki i w następnym poście "Teciak" powróci - mam nadzieję - wstępnie zmalowany. Ale jak na trupa, moim zdaniem wygląda w miarę.
  4. Brawo! Bardzo fajnie wyszedł, szczególnie góra mi się podoba. Może tylko otwory wentylacyjne w kadłubie za silnikiem trzeba by jeszcze zapuścić czarnym. Co do odrapań - pisałem już w wątku warsztatowym w kontekście podkładu, ale moim zdaniem, jak chodzi o skalę i wygląd "zniszczeń" powłoki malarskiej jest bardzo OK. I malowane oznakowanie - wygląda genialnie. Dół byłby też super, ale jakoś nie przemawiają do mnie okopcenia. Gratuluję udanego modelu i wytrwałości.
  5. Sekunda IGS i mamy: na przykład Soft Edge Plus 3M - Soft Edge Masking Foam Tape. Pomysł może być niezły, używam niektórych produktów 3M do maskowania, szczególnie od odcinania fragmentów o nieregularnych kształtach. Rozumiem, że w przypadku pianki kluczem do sukcesu byłoby malowanie aerografem pod odpowiednim kątem.
  6. Coś tam faktycznie na wieży widać. Jeszcze podziałam. No właśnie, żadna ze znanych mi fotografii T-26 z Hiszpanii nie ukazuje takiej pokrywy. Jest jeszcze jedna ewentualność - może ktoś miałby na zbyciu taką niepotrzebną pokrywę z żaluzjami np. z zestawu Mirage? Co prawda mógłbym też kupić cały zestaw... Pozdrawiam Hubert
  7. Witajcie, Wymieniona na obudowa chłodnicy, z powrotem na tą z zestawu i wymienione mocowania błotników na elementy z blaszki. Jeszcze przepatrzę sieć za zdjęciami T-26 z taką obudową chłodnicy w Hiszpanii, a potem zależnie od efektu - do malowania. Jeszcze widoczne ślady na po wypychaczach na wózkach powinny zniknąć pod pigmentami. Dobra wiadomość: wysechł klej na mocowaniu błotników do kadłuba
  8. Na pewno grubsze, niż to wynika ze skali. Może je trochę pocienię. Blaszki niestety wymiarowo nie pasowały. [edit] Jakoś je jednak dogiąłem. Zdecydowanie nie dałoby się aż tak pocienić tych plastikowych elementów z zestawu, co prawda te z blaszki są moim zdaniem odrobinę zbyt wąskie, ale ogólny efekt będzie lepszy. Dzięki za komentarz, dałeś motywację do poprawki. Pozdrawiam Hubert
  9. Pryśnięte podkładem - oczywiście pięknie wyszły wszystkie miejsca do poprawki. Chyba jednak wrócę do osłony chłodnicy z zestawu - ta z blaszki moim zdaniem wygląda słabo i zupełnie nie przypomina oryginału.
  10. Jeszcze nie, to zresztą nie jest produkt AK, tylko sprzedają pod swoim logo kalki Star Decals - też nigdy ich nie używałem. Gąsienice jako tako wyszły, choć to zdecydowanie nie jest Dragon. Dzięki za komentarze Pozdrawiam Hubert
  11. 5D. Oprócz bólu są też efekty audio, powinni na pudle dać co najmniej PEGI 16
  12. Witajcie Stan na chwilę obecną: wymieniona obudowa wentylacji na wykonaną z blaszek - hiszpańskie T-26 miały obudowę z żaluzjami. Nie jestem do końca zadowolony z tego, jak wyszła (zwłaszcza, że te żaluzje są w porównaniu z planami stanowczo zbyt wąskie, powinny być na szerokość całej obudowy), a samo wklejanie żaluzji było dosyć trudne i chyba nie wyszło zbyt czysto - ale trzeba ćwiczyć umiejętności. Zobaczę, jak to wygląda po pryśnięciu podkładem, w razie czego wrócę do obudowy z pudła (na razie przyłożone na sucho) - ale wtedy kalkomanie będą musiały poczekać na T-26 z HB. W takim wypadku malowaniem alternatywnym będzie to: Newskaja Dubrowka, Front Leningradzki 1942 (http://www.armchairg...-26/T-26cyl.htm) Podobnie, jak toczona lufa. Nie podejdzie bez mocnej ingerencji w zestawowy element, który trzeba by przyciąć i rozwiercić, zostawiając bardzo cienkie ścianki - obawiam się, że nie dam rady. Ciekawostka: błotniki doklejone Extra Thin Tamiyi jakieś trzy dni temu. Schną do chwili obecnej...
  13. Witajcie ponownie, T-26 dostał gąsienice i błotniki. Wymieniłem też obudowę wlotu powietrza na element z blaszki fototrawionej - po porównaniu ze zdjęciami i rysunkami, bliżej mu jest (moim zdaniem) do oryginału, niż temu co Zvezda zapakowała do pudła. Zaszpachlowane jamki skurczowe na wózkach i wieży. Będą jeszcze poprawki. Wiadomo już mniej więcej, jak to będzie wyglądać. 7TP był jednak ładniejszy. Kupując kalkomanie dorzuciłem do paczki lufę Abera za trzy złote. Będzie trzeba wyrwać tą plastikową, toczona wygląda lepiej. A tak prezentują się z bliska kalkomanie konfekcjonowane przez AK, zawierające kilkanaście schematów malowania i oznakowania frankistowskich T-26 zdobytych na armii republikańskiej. Coś sobie z tego bogactwa wybiorę.
  14. Tak właśnie myślałem. Czadersko to wyszło Dzięki za informację o kolektorach.
  15. Model świetny, fajnie i z umiarem przybrudzony. Widać dbałość o szczegóły i ogromny wkład pracy - zwłaszcza że zestaw nie należy do najłatwiejszych. Całość bardzo efektowna. W pierwszej chwili wydawało mi się, że także nieco okopcone od wydechów górne powierzchnie płatów przy gondolach? Nie na wszystkich zdjęciach to widać, ale zakładam że z uwagi na kolektory wydechów skierowane tylko w dół, nie powinno ich tam raczej być? Pytanie (nie zdążyłem zapytać w wątku warsztatowym), czy kolektory po zewnętrznych stronach silników nie powinny być jednak skierowane nad płat, większość nocnych G-4 chyba tak miała? Nie znalazłem jakoś zdjęcia gondoli silnikowych tego egzemplarza (w Imperial War Museum jest chyba wystawiony tylko statecznik z oznaczeniami zwycięstw?), faktycznie w innych modelach tej maszyny oba skierowane są pod płat. To detal, ale sam przymierzam się do niego i dobrze byłoby wiedzieć Źródło: domena publiczna - Wikipedia Zdjęcia może ciut małe i ciemne. Szkoda też trochę, że nie doświetliłeś wnętrza do zbliżeń.
  16. Piękny samolot. Jak na A-Model - klocki Lego Wiem, bo kilka tych "plastelinowych" modeli popsułem do reszty, zanim poszedłem w większe skale. Pewnie tą stronkę znasz, ale na wszelki wypadek... Powodzenia, będę zaglądał.
  17. Super. Przygoda z upadkim wyszła tylko na dobre. Jak to mówią, trzeba upaść, żeby powstać . Co do masek Montex potwierdzam: do znaków genialne. Do kabin beznadziejne. Do tego często słabo pasują do dedykowanego modelu.
  18. Ja też poszedłem na łatwiznę Przyznaję, że chwilkę się zastanawiałem, czy to maskować i dmuchać farbami, ale odpuściłem. Może gdyby to było 1:32...
  19. Fakt, były tak regularne, że myślałem, że to specjalnie - sprawdziłem jednak zdjęcia, trzeba będzie zalać szpachlówką. Dzięki Ano tak, mam takiego małego Adlera, spokojnie mieści się do walizki. Wiesz, w domu nie mam swojego warsztatu, pracuję w kuchni (brak piwnicy, garaż mały i wypełniony samochodem), a używanie kompresora w porze wieczorowo/nocnej wywołuje prześladowania niewtajemniczonych, myślę że w sumie uzasadnione. Co prawda oryginalnie był projektowany pokoik tylko dla mnie, ale w trakcie budowy rodzina mi się powiększyła i cóż, musiałem pójść na kompromis. Każda chwila "samotności" jest w takiej sytuacji bardzo cenna.
  20. Witajcie ponownie, Muszę przyznać, że produkt Print Scale zdał egzamin na "pięć plus". Kalkomanie bardzo dobrze zareagowały na płyny (testowałem tu produkty Model Mastera - mogę polecić). Na tyle dobrze, że dałem spokój z maskami, przydadzą się gdzie indziej. Byłaby "szóstka", gdyby dawały nieco więcej czasu na przesuwanie po powierzchni - trzeba się naprawdę spieszyć. Mam wątpliwości, czy ułożenie szachownicy pod wydechami i na spodzie silnika jest OK, ale wygląda moim zdaniem efektownie. Przy okazji trzeba zwrócić uwagę, że te dolne części szachownicy słabo pasują do krzywizny nosa Mustanga i trzeba się trochę nakombinować, ale ostatecznie po użyciu płynów wszystko ułożyło się dobrze. Nie ustrzegłem się dużej wpadki... Po prawej stronie nosa pod wylotami wydechów na kalkomanię z szachownicą prysnąłem biały pas, symetrycznie w stosunku do tego, co na lewej burcie, żeby po nałożeniu większości kalkomanii dojść do wniosku, że go tam nie było - skoro nie było napisu, to ten pas jako jego tło byłby bez sensu. No i trzeba było zmyć, ale przy okazji wyszło, że metalizer AK reaguje na zmywacz do akryli Vallejo, to znaczy - zmywa się. Będzie trzeba miejscowo poprawić. Tak to wygląda na teraz: Potem werniks, wash i biorę się za podwozie i zbiorniki. Będzie konieczny przeszczep zbiorników z pudełka z P-47. Te z zestawu to inny typ. Tylko dla celów dyskusji / Only for discussion purposes Jaki kolor proponujecie na wewnętrzną stronę pokryw podwozia? YZC?
  21. Ja to nawet nie zliczę, ile razy... Przypuszczam jednak, że już mnie kojarzą w niektórych hotelach z burczącym dźwiękiem kompresora . Doceniam zwłaszcza hotele, w których dają ogromne poduszki. Jedna na podłogę, na nią kompresor, druga poducha na górę - i jest prawie cicho. Na krótką metę i z przerwami nawet tak bardzo się nie nagrzewa, aczkolwiek i staram się o 22 kończyć z aero, żeby nie psuć ludziom wypoczynku. Wracając do tematu, w trakcie weekendu udało się dokleić parę drobiazgów i zapuścić tu i ówdzie płynną szpachlówkę Gunze. Cóż, były inne priorytety. Wybaczcie proszę ciemne foty. Natomiast za blachy się na razie nie zabrałem. Kupiłem zestaw Eduarda dedykowany do modelu Italeri i mam wrażenie, że to co dostałem tylko z trudem nada się do Zvezdy. Zwłaszcza obudowa i siatka na wlot powietrza, na których najbardziej mi zależało, zdaję się że Zvezda i Eduard oglądali jakiegoś innego T-26. Różnica jest w rozmiarach i kształcie. Ale prawdopodobnie zdecyduję się na przeszczep, bo to co dała Zvezda w tym miejscu wygląda słabo. Dzięki za komentarz
  22. Twardym trzeba być, nie mientkim Zbyt wiele pracy i jej niezłych efektów poszłoby na marne - musisz naprawić i dokończyć, a model będzie mieć historię. Vallejo zostaw pędzlowi do malowania detali - do tego nadają się wspaniale. I przyłączam się do głosów kolegów: Gunze, no ewentualnie Tamiya. I zawsze podkład. Zapomnisz o problemach. Trzymam kciuki.
  23. Witam ponownie Zmontowane i zamontowane zostały wózki zawieszenia. Widać na zdjęciach, jak nierówna jest to walka z niewdzięczną materią, będą jeszcze potrzebne poprawki - nie wszędzie udało się usunąć ślady po wypychaczach, ale płynną szpachlą Gunze uzupełnię widoczne ubytki i jeszcze wygładzę całość. Zawieszenie nie jest ruchome. Dzisiaj przyjechały blachy. Może uda się przed weekendem coś przy nich podziałać.
  24. Hubert Kendziorek

    MiG-3 Alanger 1:48

    Mam słabość do rosyjskich myśliwców z tego okresu, a ten wyszedł Ci świetnie. Piękny model, malowanie wygląda bardzo naturalnie. Jakie numerki farb?
  25. Witam wszystkich, Na uboczu głównej produkcji, zacząłem dłubać coś takiego. http://www.zvezda.org.ru/?lng=1&nav=1&p=21&set=3538 Jest to model wyjazdowo - delegacyjny, czyli robiony w ramach czasu wolnego poza domem. Pudełka Zvezdy nadają się do tego nieźle, albowiem są dosyć sztywne i często niezbyt szczelnie wypełnione zawartością, pomieszczą zatem przeważnie także narzędzia i kleje. Jak to ze starszymi produktami Zvezdy, model to tzw. trup. Kupiony ze względu na gąsienice, które miały wylądować na 7TP, ale cóż... 7TP nie ma u mnie jakoś szczęścia. Plastik beznadziejny, kruszy się i rozwarstwia, klej Tamiya nie chce na nim wyschnąć. Każdy niemal element wymaga obróbki - a to nadlewki, a to ślady po wypychaczach na elementach zawieszenia... istna orka na ugorze. Ale za to kupiłem go za bezcen. Wiem, że HB też wypuścił T-26, który jest niezły, ale skoro wcześniej nabyłem tego, to trzeba się z nim zmierzyć. Źródło: Wikipedia Prawdopodobnie zrobię go w malowaniu z okresu Wojny Domowej w Hiszpanii - kalkomanie Zvezdy raczej nie nadają się do użycia. Jestem jednak otwarty na sugestie w temacie malowania. Będą też dołożone blaszki Eduarda. I zdaję się - dużo szpachli.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.