-
Liczba zawartości
1 342 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
10
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Hubert Kendziorek
-
Preshading/postshading model malowany na czarny połysk
Hubert Kendziorek odpowiedział biket26 → na temat → Tajniki modelarstwa
Moim zdaniem przede wszystkim trzeba zacząć od tego, jaka skala - w mniejszej skali "czarny" raczej nie powinien być czarny, tylko bardzo ciemnoszary. Czarny "czarny" to raczej 1:32, ewentualnie 1:48 jeżeli maszyna bardziej okazała. Poza tym, zdecydowanie wybrałbym post-shading i delikatne podkreślenie linii podziału jasnoszarym washem, bez przesady, żeby nie wyszła "kreskówka". Coś, jak tu (Black Widow, ale niewątpliwie czarna i powinien być połysk): https://pl.pinterest.com/pin/370632244310475928/ A efekt połysku też raczej starałbym się uzyskać na koniec, błyszczącym bezbarwnym lakierem. Załóż warsztat, pomożemy -
Bardzo fajnie wyszło. Moim zdaniem nic nie przesadzone, akuratnie w sam raz. Kanistry trzeba by jakimś "drutem" albo linką zamocować, żeby nie pogubili ;)
-
Zła Osa: Bf-109 G-6/R6/Trop Regia Aeronautica | Revell 1:32
Hubert Kendziorek odpowiedział Hubert Kendziorek → na temat → [L]Galerie
Bardzo dziękuję Pozdrawiam Hubert -
Bf-109 G-6 R-6 (Trop) Regia Aeronautica | Revell 1:32
Hubert Kendziorek odpowiedział Hubert Kendziorek → na temat → [L]Warsztat
Dzięki No cóż, niczego szczególnego tu nie robiłem, nawet nie było podkładu. Poza tym daleko mi do Mistrzów, jest tu ich naprawdę wielu na forum. Aero: wymiennie Infinity + tanie Chiny, igła 0,2. Preszejding czarnym, byle jak po liniach podziału. Białym pryśnięte końcówki skrzydeł i pas szybkiej identyfikacji na kadłubie, kołpak. Zamaskowane. RLM70 łopaty śmigła - zmontowane z kołpakiem i schowane do pudełka. Z ręki RLM 75 po konturach lekko zaznaczonych ołówkiem wg planów. Maskowanie góry i RLM 74. Maskowanie góry skrzydeł/usterzenia i z ręki RLM 76. Po nałożeniu kamuflażu - w ruch poszły maski Montexu, pryśnięte czarnym i Grigio Azzurro Chiaro. Poprawki, poprawki, poprawki. Zdjąłem maski z wyjątkiem kabiny, prysnąłem całość Sidoluxem, nałożyłem kalki, zapuściłem olejnego washa, bardzo ciemny brąz. Zawerniksowałem matowym akrylem Vallejo. Ostateczne cieniowanie i ślady spalin wykonałem pędzelkiem z użyciem pigmentów AK: smoke, european earth, które miejscowo przygasiłem z pędzla mocno rozcieńczonymi farbami Vallejo, biała i RLM76, która jest niemal identyczna jak Gunze. Poza tym poprawki kamuflażu, w tym niezbędne po montażu mocowania parasola. Całość ponownie matowym akrylem Vallejo. Zdjąłem maski z kabiny i - gotowe. Taka ogólna uwaga - trzymaj model między sesjami pracy w czystym pudełku, nie będą osiadać drobiny kurzu. To zwłaszcza ważne, gdy projekt się przedłuża, ja Osę robiłem około jeden rok (z przerwami oczywiście). Przed malowaniem warto model odtłuścić. Mam nadzieję, że to pomoże. Pozdrawiam Hubert -
Zła Osa: Bf-109 G-6/R6/Trop Regia Aeronautica | Revell 1:32
Hubert Kendziorek odpowiedział Hubert Kendziorek → na temat → [L]Galerie
Co do E, to i w tym temacie mnie zaczęło korcić ;) http://wojna-mussoliniego.pl/?p=3956 Dzięki za wszystkie miłe komentarze Pozdrawiam Hubert -
Zła Osa: Bf-109 G-6/R6/Trop Regia Aeronautica | Revell 1:32
Hubert Kendziorek odpowiedział Hubert Kendziorek → na temat → [L]Galerie
Osa po prostu zasługiwała na ten krótki wstęp, a poza tym poszukiwanie informacji na temat tego samolotu było tak pasjonujące, że chciałem się tym co znalazłem podzielić, choć w dostępnych mi źródłach nie było tego zbyt wiele. Dzięki za komentarze -
Wypraski są od Academy - w związku z tym Italeri mogło się postarać tylko, jak chodzi o kalkomanie. I jakościowo być może sobie poradzili, ale merytorycznie - cóż... Italeri ;)
-
NAA P-51D Mustang | Tamiya 1:48
Hubert Kendziorek odpowiedział Hubert Kendziorek → na temat → [L]Warsztat
Nie trzeba nic polerować. Kluczowe jest przygotowanie powierzchni przed malowaniem. Tu trochę przesadziłem z podkładem i na kadłubie nie jest idealnie, ale to nie wina metalizera. Z tymi metalikami na pewno na dłużej się zaprzyjaźnię. Plusem jest też spora paleta kolorów. Przy okazji widać, że lewa lotka jest do poprawy, na szczęście i tak będzie jeszcze malowana jaśniejszym odcieniem. -
NAA P-51D Mustang | Tamiya 1:48
Hubert Kendziorek odpowiedział Hubert Kendziorek → na temat → [L]Warsztat
Skoro oba Messerschmitty przeszły do galerii, czas wznowić prace nad ich przeciwnikiem. Pryśnięte czarnym podkładem i aluminium AK. Teraz maskowanie i niektóre panele oraz stery/lotki/klapy będą malowane ciemniejszym lub jaśniejszym odcieniem. Pierwszy raz pracuję z tymi metalizerami - są moim zdaniem wspaniałe: gotowe do użycia z butelki, szybko schną, smród umiarkowany. Po pierwszych próbach z maskowaniem okazuje się, że nie odrywają się razem z taśmą. Przepraszam za jakość zdjęć, robione na szybko. -
Zacząłem ostatnio też ich używać. Zdecydowanie moim zdaniem warto zabezpieczać, szczególnie jeżeli są narażone na kontakt z dłońmi (oglądanie, przenoszenie, itp). Ja stosuję akrylowy bezbarwny, przeważnie Vallejo i jest OK. Nie gryzą się. Wydech wyszedł piękny. Jest moc
-
Bf 109 E4 Trop Trumpeter + Eduard 1:32
Hubert Kendziorek odpowiedział skikut87 → na temat → [L]Galerie
Z dynksami czy bez, wyszedł bardzo fajnie. Dynksy spróbuj może przykleić PVA albo jeszcze lepiej Contacta Clear, nie będzie ryzyka że Ci wyjdzie mgiełka na oszkleniu, a połączenie jest dosyć trwałe i bezbarwne. Przydałoby się lepsze tło i światło do zdjęć - ale to nic nie ujmuje Emilowi. Podoba mi się. -
Myślę, że robić, nie ma wiele zdjęć JPIV z góry, ale w końcu malując swoje pojazdy myśleli z pewnością także o tym, żeby to dobrze wyglądało (albo raczej nie rzucało się w oczy) z punktu widzenia kierowników Dzbanków i Mustangów, o Tempestach i innych przeciwczołgowych lotniczych wynalazkach nie wspominając. Ale to tylko na logikę kombinując. Niemcy nie zawsze działali logicznie (na szczęście).
-
Ja to jestem trochę ze starej szkoły, więc pewnie bym już nic wielkiego nie robił, tylko działał filtrami, washami, cieniowaniem w ramach prac wykończeniowych, brudzeniem. Przejścia kolorów i tak w dużej mierze te działania zniwelują i przygaszą. Z rozjaśnień punktowych, pewnie warto jednak w duchu "nowszej szkoły" pomyśleć teraz o górze osłon peryskopów, klapach, pokrywach komory silnikowej - żeby odróżniały się od reszty. Z kolei mocno przyciemniłbym dolną część kadłuba pod błotnikami i za układem jezdnym - tam jest z zasady ciemno, a zdaję się poszedł tam bazowy kolor. Tak bym podszedł do tego ja - ale z ciekawością będę obserwować dalsze Twoje poczynania. To co jest wygląda bardzo dobrze i jest fajną bazą do dalszych działań.
-
Zła Osa: Bf-109 G-6/R6/Trop Regia Aeronautica | Revell 1:32
Hubert Kendziorek odpowiedział Hubert Kendziorek → na temat → [L]Galerie
Trzeba przyznać, że prawie wszystkie włoskie Messerschmitty z okresu do dnia zawieszenia broni miały fajne i niebanalne kamuflaże. Jest z czego wybierać. Dzięki raz jeszcze Pozdrawiam Hubert -
Zła Osa: Bf-109 G-6/R6/Trop Regia Aeronautica | Revell 1:32
Hubert Kendziorek odpowiedział Hubert Kendziorek → na temat → [L]Galerie
Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze. Cieszę się, że Osa się podoba Pozdrawiam Hubert -
Zła Osa: Bf-109 G-6/R6/Trop Regia Aeronautica | Revell 1:32
Hubert Kendziorek odpowiedział Hubert Kendziorek → na temat → [L]Galerie
Dzięki Pozdrawiam Hubert -
Od listopada 1942 roku do kwietnia 1943 roku Regia Aeronautica otrzymała tylko 160 nowych bombowców i 758 myśliwców z własnych linii produkcyjnych. Nawet przy uwzględnieniu zdobycznych samolotów (francuskich, brytyjskich), było to zdecydowanie zbyt mało, aby realnie myśleć o obronie Włoch przed ofensywą Aliantów. Z tego powodu, włoskie siły powietrzne zdecydowały się na zakup samolotów od niemieckich sojuszników. Gen. Kesselring wyraził zgodę na dostawę 30 Bf-109, które zostały przydzielone do 150 ° GCT oraz do 3 ° GCT. Pierwsza jednostka pod dowództwem Maggiore Antonio Vizzotto była gotowa do walki w kwietniu 1943 roku i ostatecznie przebazowana została do Sciacca, na Sycylii. Tuż przed tym, jak Alianci wylądowali na Sycylii, 150 ° Gruppo (363ª, 364ª, 365ª Squadriglia) miała 25 Bf-109 zdolnych do lotu, podczas gdy 17 innych Bf-109 było przydzielone do 3 ° Gruppo (153ª, 154ª, 155ª Squadriglia) na lotnisku Comiso, także na Sycylii. Większość z nich zostało zniszczone przez alianckie bombowce. Do 12 lipca 1943, który był czwartym dniem walk o Sycylię, obie GCT utraciły niemal wszystkie samoloty. W połowie lipca 1943, 150 ° Gruppo CT została przeniesiona na lotnisko Ciampino, na obrzeżach Rzymu, wraz z ostatnimi trzema Bf-109. Nieco wcześniej, 18 maja 1943 4. Stormo C.T. otrzymał swoje pierwsze dwa Bf 109 na lotnisku Ciampino. Rozpoczęły się przygotowania do przezbrojenia pułku na niemiecki myśliwiec, chociaż ostatecznie do tego nie doszło i Messerschmitty przekazano do 23. Gruppo CT (70ª, 74ª, 75ª Squadriglia) 3 ° Stormo, bazującej na lotnisku Cerveteri, w regionie Lacjum, do której dotarły one w lipcu 1943 r. w liczbie 11 Bf-109G, które miały zastąpić, czy może raczej uzupełnić, stany Macchi MC.202 Folgore (skoro w dniu 8 września 1943 roku kilka sztuk nadal znajdowało się na stanie 23 ° Gruppo). Do dnia zawieszenia broni z 11 Messerschmittów nie został prawdopodobnie ani jeden (choć niektóre źródła wykazują, że na początku września jeden jeszcze był), albowiem dostępne wykazy sprzętowe RA na dzień 8 września 1943 roku wykazywały dla 23 ° Gruppo tylko samoloty włoskiej produkcji: 70 ª Squadriglia (2 MC.205, 2 MC.202) 74 ª Squadriglia (3 MC.202) 75 ª Squadriglia (3 MC.202) Źródła podstawowe wykorzystane przy budowie modelu i opracowaniu wprowadzenia do galerii: 1. Alegi 2002, p. 32. 2. http://xoomer.virgilio.it/ramius/Militaria/regia_aeronautica_8_settembre_1943.html 3. http://stormomagazine.com/phpbb2/viewtopic.php?p=7268 4. http://wojna-mussoliniego.pl/?tag=bf-109-w-regia-aeronautica (świetna strona internetowa dla osób interesujących się udziałem Włoch w II Wojnie Światowej), i oczywiście cała masa książek i stron internetowych, jak i informacji i podpowiedzi od użytkowników forum, za które serdecznie dziękuję. Model: Prezentowany przeze mnie model nosi barwy Bf-109 G-6/R6/Trop W.Nr. 18 ... "5-70 Nero", 70 ª Squadriglia, 23 ° Gruppo CacciaTerrestre "Vespa Arrabiata", 3 ° Stormo, Rzym-Cerveteri, lato 1943. Dostępne jest prawdopodobnie jedno tylko zdjęcie tego samolotu. Źrodło: domena publiczna Mimo starań nie udało mi się ustalić pilota, do którego samolot ten był przydzielony. Zakładam jednak, że był to jeden z gentelmanów, których widać na zdjęciu wykonanym na tle innego samolotu tej Squadrigli, mianowicie "4-70 Nero", którą widać także na poprzedniej fotografii, za bohaterem tej galerii. Źródło: domena publiczna Model to zestaw Revella, z dodatkiem: 1. żywicznych luf kadłubowych k.m. od Airesa 2. żywicznego filtra powietrza od Airesa 3. działek z gondolami Eduarda 4. wydechów Eduarda 5. koła ogonowego mieszkiem z zestawu Hasegawy Malowanie farbami Gunze seria H oraz Grigio Azurro Chiaro Italeri (którym zamalowano krzyże na skrzydłach), oznakowanie za pomocą masek Montexu (moim zdaniem doskonały produkt), reszta to kalkomanie z zestawu, z którymi było trochę gimnastyki. Wiem, że trudno jest wykonać model Bf-109 tak, aby wyróżnił się wśród wielu wspaniałych modeli tego samolotu, które można zobaczyć na tym i innych forach internetowych, zwłaszcza gdy nie sposób uznać, żeby wyróżniał się warsztatowo. Mam jednak nadzieję, że to malowanie uznacie za ciekawe. Zapraszam do galerii.
-
Bf-109 G-6 R-6 (Trop) Regia Aeronautica | Revell 1:32
Hubert Kendziorek odpowiedział Hubert Kendziorek → na temat → [L]Warsztat
Dziękuję Ja też uważam, że włoskie barwy mu pasują. Chyba tylko szwajcarskie mogą się z nimi równać, moim skromnym zdaniem oczywiście. -
Bf-109 G-6 R-6 (Trop) Regia Aeronautica | Revell 1:32
Hubert Kendziorek odpowiedział Hubert Kendziorek → na temat → [L]Warsztat
Na zdjęciach cieniowanie wyszło bardziej kontrastowo, niż na żywo - ale mam świadomość tego, że poprawki będą potrzebne, także przy wyrzutnikach. Przesadziłem Dzięki za zwrócenie uwagi na mocowanie parasolki. Trzeba zrobić. Dzięki za komentarz. -
Bf-109 G-6 R-6 (Trop) Regia Aeronautica | Revell 1:32
Hubert Kendziorek odpowiedział Hubert Kendziorek → na temat → [L]Warsztat
Myślę, że jest dobrze. Co prawda nie znam fotografii tego egzemplarza ukazujących jego dolne powierzchnie po przejęciu przez RA, ale inne myśliwce miały identycznie położone kokardy na skrzydłach - zresztą o ile się orientuję, regulaminowo fasces miały być skierowane górą do przodu płatowca. Widać to w miarę dobrze na fotografii prototypu MC-200: Zdjęcie: domena publiczna, Wikipedia Od jakiegoś czasu przestałem wierzyć producentom modeli i kalkomanii jak chodzi o oznaczenia i barwy - choć w tym wypadku zarówno w zestawie masek Montexu, jak na pudełku Hasegawy obie rózgi są prawidłowo skierowane haczykiem w górę, czyli do przodu (mam ten model i z ciekawości sprawdziłem na żywo, bo na fotografii niewiele widać; z niego właśnie podebrałem koło ogonowe z mieszkiem zostawiając na wymianę goleń i koło z Revella bez mieszka, odpowiednie dla planowanej G-4 z RA, która go nie miała (365|1 ze 150. Gruppo)). Dzięki za komentarz. -
A propos podkładu, podobnie jak Spotter uważam, że podkład ma swoje zalety. Tyle że od jakiegoś czasu nie używam już szarego, tylko albo Chaos Black od Citadel albo czarny finishing surfacer 1500 Gunze. Czarny ma tą zaletę, że pozwala na cieniowanie w trakcie malowania bazowym kolorem, a jeżeli gdzieś nie dojdziesz z aerografem, to pozostaje tam cień, który przeważnie i w naturze w danym miejscu jest. A poza tym, czołg lub samolot pryśnięty na czarno wygląda groźnie i cieszy oko czekając na swoje ostateczne barwy. Wydaje mi się, że na płycie czołowej widać niedokładności szpachlowania. Poza tym jest moim zdaniem bardzo dobrze, szczególnie podoba mi się zimmerit, wyszedł naturalnie, od ręki, tak jak nakładany w fabryce - dużo lepiej, niż blaszkowe zimmerity Eduarda albo papierowe Tamiyi, które są moim zdaniem zbyt starannie i maszynowo wykonane.
-
Bf-109 G-6 R-6 (Trop) Regia Aeronautica | Revell 1:32
Hubert Kendziorek odpowiedział Hubert Kendziorek → na temat → [L]Warsztat
Witam wszystkich, Myślę, że już ostatnia odsłona w niniejszym krótkim wątku warsztatowym (choć nie dokumentowana zdjęciami budowa tego modelu łącznie zajęła mi prawie rok, licząc z przerwami). Włoszka stanęła na własnych kołach, są lufy, maszt antenowy i antena, nieco cieniowania, trochę eksploatacji, a po całości pryśnięte matowym. Niestety, niektóre drobne kalkomanie z napisami eksploatacyjnymi srebrzą, mimo użycia płynów. Próbowałem coś z nimi zrobić, ale z marnym skutkiem. Ostatecznie, między innymi ze względu na to oraz inne widoczne błędy wykorzystałem golenie i klapy podwozia z zestawu - piękne metalowe golenie i żywiczne klapy Eduarda znajdą swoje miejsce w G-10, który mam nadzieję wyjdzie lepiej. Przede mną jeszcze wykończenie w zakresie śladów eksploatacji, finisz bezbarwnym półmatem, opracowanie krótkiego rysu historycznego - i do galerii. Jeżeli macie jakieś uwagi / sugestie / cisną się na usta słowa konstruktywnej krytyki - bardzo proszę, to odpowiednia chwila. Jest może jeszcze szansa coś poprawić, czego sam nie widzę. -
A ja dla odmiany rozumiem bardzo dobrze Po powrocie do hobby zakupiłem wiele modeli. I dobrych i tzw. trupów. I oczywiście zabrałem się za te lepsze uwiedziony ich detalami, ale ... po dwóch modelach Dragona, które teraz robią za memento, poszedłem w trupy. Po prostu dla nabycia wprawy i popełnienia błędów, których potem będzie można uniknąć w droższych modelach. Teraz biorę na zmianę lepszy i gorszy. Co do narzekania, też to rozumiem. Mnie także drażni, gdy pruducent (Italeri jest tu bardzo dobrym przykładem) robi ewidentne błędy, których uniknięcie nie kosztowałoby nawet centa. Czasem myślę, że na złość robią źle. Te peryskopy da się jeszcze zrobić z kawałków przeźroczystej ramki o prostokątnym przekroju, dopiłowanych na wymiar i odpowiednio podmalowanych od tyłu. Bardzo mi się podoba i warsztat i efekt. Ja już chyba nie dam rady dogonić z moim Dragonem, wziąłem go na ferie z dzieciakami, ale nie wyciąłem nawet jednej części, nie było kiedy ;)
-
Produktom Italeri brakuje może detalu i finezji, ale w Twoim wykonaniu to nie razi - fajnie malarsko wykończony, umiarkowanie przybrudzony. Nawet gąsienice wyglądają dobrze, może brakowałoby mi jedynie wyraźniejszego śladu biegu kół na wewnętrznej ich stronie. Dobra robota. I także moim zdaniem, najładniejsza wersja Shermana.
-
Wow! A wyglądało to na mission impossible, a co najmniej na to, że bez szpachli w dużych ilościach się nie obędzie. Wyszło super. Tym niemniej ostatecznie upewniłem się, że też zrobię Jagdpanzera, ale od Dragona. Czeka już grzecznie w paczkomacie. Może uda mi się dogonić Twojego.
