-
Liczba zawartości
190 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez sfjontkofski
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 8
-
Jan Szpargatoł, tak, SB2C-4, Academy 12406, dokładnie ten. Jest doskonały, spasowany jak klocki lego - ale serio, nigdy nie widziałem tak dobrze spasowanego zestawu, nie użyłem ani grama szpachli, a np. drzwi komory bombowej pasują tak dobrze, że ich nie przyklejałem. Linie podziału piękne, detale wyprasek - miód. Nawet kalki jak na Academy są dobre. Od siebie dodałem tylko antenę radio, ale to wiadomo. Kokpit też jest pięknie zdetalowany (składa się chyba z 10 części, w tym bocznych paneli przyklejanych do wnętrza). Te antenki faktycznie są kiepskie, podobnie bomby, ale to był z założenia model relaksacyjny.
-
Prosto z pudła. Model doskonały, bezbłędny, jeden z najlepszych jakie sklejałem. Ułamałem przy zdjęciach rurkę pitota czy co to mu tam wystaje ze skrzydła. I niestety posrebrzyły mi się kalki na skrzydłach :(
-
F-4J Phantom II "Jolly Rogers" jako "Wilk Morski"Tamiya 1:32
sfjontkofski odpowiedział KRL → na temat → [L]Galerie
Ten model to jest miazga. Jeden z najładniejszych jetów jakie widziałem na tym forum! I w przeciwieństwie do kolegów brudzenie mnie przekonuje w 100% za samą efektowność! -
Bardzo ciekawy warsztat, zerkam!
-
To nie był stealth. Model jest śliczny, z bardzo dużą dbałością o detale i niesamowicie czysty jak na skalę (podwozie! <3 zarąbiste). Faktycznie tylko kalki tak sobie, zwłaszcza czerwone przerywane linie. Jesteś też pewny tych kolorów?
-
Mnie stresują. Mam wrażenie, że ktoś mi patrzy na ręce i zaczynam się strasznie frustrować. Nie wątpię, że to pomaga (prowadziłem kilka na grupie modelarskiej na fb), ale odbiera mi sporo radości z klejenia, a ona jest przecież najważniejsza. Może jak będę pewniejszy swoich umiejętności to się zdecyduję kiedyś poprowadzić.
-
Niestety raczej nie, bo po pierwsze mnie stresują (), po drugie nie mam na co dzień komputera w domu, a po trzecie - pracuję w tak ślimaczym tempie, że idzie się zanudzić. ;)
-
O Boże Z hakiem to rzeczywiście prawda i już się tłumaczę! Po prostu urywałem go chyba trzy razy i w końcu musiałem w pośpiechu przykleić odwrotnie. Poprawię oczywiście, tak samo jak umyję owiewkę i przykleję równo głowicę Pavewaya. Poprawka sterów to już w ogóle pikuś, bo są na wcisk. Gorzej niestety z wiatrochronem, zdaję sobie z tego sprawę, popełniłem błąd przyklejając go na samym końcu. Spróbuję jeszcze zamaskować i zapsikać tę szparę farbą może? Poprawię też klapy, ale to będzie więcej dłubania. Co do geometrii, to prawy goleń podwozia obluzował się trochę podczas robienia zdjęć (na ostatnich już faktycznie wyraźnie siada), to już poprawiłem. A teraz sobie kleję meśka 109 Airfixa, później się biorę za Lancastera, bo wracam na jakiś czas do II WŚ. Ze współczesnych mam jeszcze F-16 i Corsaira w magazynku
-
Mój nowy ulep, nad którym pracowałem, bagatela, 3 miesiące. Do zestawu dodałem fotele Airesa, GBU-49 i Sidewindery Eduarda i dużą blachę Eduarda. Całe odrutowanie podwozia dorabiane we własnym zakresie. Malowany pactrami, AK. Brudzony olejami i cieniami do powiek Tamiya. Mnóstwo na nim eksperymentowałem i nie mogę się pozbyć wrażenia, że trochę przesadziłem z tymi eksperymentami, ale to i tak mój najlepszy model jak dotąd. Może spróbuję wystawić go na konkursie w Krakowie w czerwcu. Zestaw jest ok, ładnie spasowany i zdetalowany, chociaż miejscami strasznie przekombinowany w montażu (przedziwne wloty powietrza). Fotele są do wymiany, bo te zestawowe nawet nie próbują przypominać prawdziwych SJU-17. Chciałbym w tym miejscu podziękować koledze Solo, na którego warsztatach nauczyłem się więcej niż na jakichkolwiek innych, a który w dodatku służył mi radą w wyborze podwieszeń i odpowiadał na moje idiotyczne pytania na PW. ;)
-
Ładny i czyściutki, w dodatku w ciekawym malowaniu, zawsze chciałem takiego ulepić. Śliczny wash na plusie. Zamalowana gwiazda na spodzie wygląda ładnie po przyjrzeniu się, ale trochę popsułeś kształt i w pierwszej chwili wygląda na przypadkową.
-
Jeśli to działa tak, jak przy P-40, a tak mi się zdaje, to kolor wnęk zależał głównie od fabryki w której powstał samolot i/albo od tego, jak się akurat fabrykantowi zmieszało, nie było reguły. Z tego co widzę w googlach, opcja YZC jest najpopularniejsza wśród modelarzy i myślę, że nikt Ci głowy nie urwie, biorąc pod uwagę jakie to było skomplikowane*. Tu masz kilka tropów, na stronie ipmsu. * - o kolorze wnęk w drugowojennych samolotach są dosłownie dziesiątki stron na amerykańskich forach
-
Doładnie tak było. ;)
-
Zadajemy pytania, dostajemy odpowiedź
sfjontkofski odpowiedział DeX → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
W sumie racja. A jak to zrobić? Wydłubać rylcem czy innym skalpelem i wklejać? -
Zadajemy pytania, dostajemy odpowiedź
sfjontkofski odpowiedział DeX → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
Mam na imię Marcin i lubię zadawać głupie pytania. Przyjmijmy, że mam model samolotu i naklejam na niego elementy fototrawione ext, jakieś antenki, kratki wentylacyjne, klapy bayów i tak dalej. Jak ja do cholery mam teraz zeszlifować i wypolerować podkład pod malowanie, a później farbę pod kalki, żeby tego nie pozrywać? Pytam zupełnie poważnie. :P Jakoś tak się złożyło, że pierwszy raz mam do czynienia z exterior blaszkami i przyszło mi to nagle do głowy jak się brałem do podkładowania. Posklejać to wszystko i pomalować osobno, a później przyklejać na gotowy model? -
Do pactry? Ha. Mi Pactry reagowały poprawnie tylko z wódką. Izopropanol wytrącał z nich pigment i tym samym zatykał aerograf w sekundzie. Tamki nie próbowałem w sumie, może warto? A jaki to zestaw? Bo może coś źle odczytałeś, zdarza się, ja kiedyś machnąłem całe wnętrze Heinkla na zielono
-
Z własnego doświadczenia wiem, że rozcieńczanie Pactry izopropanolem to samobójstwo. :P Woda destylowana sprawdza się o wiele lepiej. Ale destylowana, żadna inna.
-
F-14D Super Kocur po przejściach. Trumpeter 1:32
sfjontkofski odpowiedział KRL → na temat → [L]Galerie
Te wszystkie zabiegi z solą robiłeś po czy przed nałożeniem kalek? -
Mi też, wyszło doskonale. Sam muszę spróbować takiej modulacji.
-
To jest jeden z najlepszych modeli, które miałem przyjemność oglądać na tym forum. Po pierwsze, to piękny samolot zrobiony z zestawu niewartego nawet plunięcia. Po drugie, sam kleiłem P-40 i wiem, że w skali 1:72 to jest maleństwo mieszczące się na dłoni - bogactwo detali wobec tego jest absolutnie powalające. Po trzecie, malowanie, które w tej skali też jest mocno ograniczonym narzędziem, przebiegło perfekcyjnie - na tak malutkich skrzydłach uzyskać tyle przebarwień, to naprawdę nie jest łatwa sztuka. Genialny zabieg z żółtym podkładem - to intuicja, czy robiłeś tak wcześniej? ;) Chapeau bas.
-
Na tym też mi zależało. Bombki zamówione, dzięki wielkie za pomoc, panowie, temat jest ogromny, a ja się przesiadłem na amerykanów z drugowojennej Luftwaffe, więc sam pewnie i po roku bym nie doszedł, co można a co nie.
-
ESP, dzięki za wyczerpującą odpowiedź, chyba wiem już wszystko. <3 Solo, zdaję sobie z tego sprawę i między innymi dlatego też pytam na forum, żeby nie przesadzić. Aktualnie rysuje mi się to tak, że na prawym skrzydle dam Sidewindera i dwie GBU-49, a na drugim zbiornik paliwa i AGM-88, ewentualnie drugiego Sidewindera. Powinien wtedy wyglądać, jakby leciał na misję bombową blisko brzegu.
-
Jak rozumiem, dwie GBU-10 na jedno skrzydło to jednak przesada? W końcu waży to swoje 2000 funtów. Nie mogę znaleźć żadnego zdjęcia które by taką konfigurację uwzględniało - w ogóle chyba Hornety rzadko je przenoszą, prawda? Nie chcę robić what-if'a. Znalazłem za to kilka na których są 2 x GBU-49 albo inne mniejsze.
-
Widzę, że to generalnie temat-rzeka. Dzięki za odpowiedzi! Mam na szczęście czas się zastanowić, bo Hornet jest na etapie uzupełniania wnęk podwozia i pewnie go nie pomaluję przed końcem stycznia. O tyle fart, że sklejam zestaw Revella (klik inbox, który jest pod tym względem dość bogaty; w każdym razie są w nim AIM-9, AIM-120, AGM-88 (bardzo ładne swoją drogą) i bomby Mk. 83, a do tego właśnie (dzięki Bogu) targeting pod AN/ASQ-228, nie za ładny, ale biorąc pod uwagę żałosny wybór, coś z niego wykrzesam. Chciałbym jednak samolot nieco urozmaicić, żeby nie był taki z pudła, zwłaszcza, że paskudne zestawowe Sidewindery* i tak są do wymiany, więc kombinuję. Marzą mi się zwłaszcza któreś GBU, bo bardzo mi się podobają estetycznie. * - i fotele, są żenujące, ale to tak na marginesie ;)
-
O, ta druga grafika jest bezcenna, czegoś takiego szukałem! Dziękuję!
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 8
