-
Liczba zawartości
2 832 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
15
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Marudek
-
Hej Coppercat - blisko ale to będzie trochę większe od hydrantu.
-
No właśnie zapomniałem w regulaminie rebusa dopisać, że pomysłodawca nie może brać udziału. Jeszcze raz wielkie dzięki za pomoc w dobraniu tego ciekawego akcentu podstawki. Wpadłem jeszcze na pomysł, żeby motór przypiąć do tej dużej czerwonej rzeczy łańcuchem to powinno usprawiedliwić jej obecność na podstawce
-
Dzięki Marak za uwagę - wychodzi moja niewiedza dotycząca jednośladów... Otwory wierciłem po linii promienia obręczy i potem doginałem szprychy. Niestety nie poprawię już tego w tym modelu (tylne koło zacząłem robić podobnie). Ale obiecuję, że zwrócę na to uwagę w swoim kolejnym jednośladzie. Jeszcze raz bardzo dziękuję Hej karambolis8 - te nakrętki to igła 0,7 mm cięta na odcinki 2,5 mm, które potem fazowałem z jednej strony papierem ściernym.
-
Witam, Krótka przerwa w relacji była spowodowana żmudnym przygotowaniem części a nie bezczynnścią . Aktualnie motór stoi na klockach więc muszęmu zrobić kółka. Ci z Was którzy widzieli moje motorki w 1/72 wiedzą, że mam fioła na punkcie szprych i ich odwzorowania zgodnie ze skalą. Niestety szprychy wykonane wtryskiem nie wyglądają najlepiej. Poniżej kilka zdjęć z prac nad szprychowaniem "po mojemu". W międzyczasie wytrawiłem sobie trochę blaszek. Między innymi napis na zbiornik paliwa. Wiem, że nie jest idealny, ale ręcznie bym tego tak nie wydziergał... I na koniec rebus dotyczący charakterystycznego elementu podstawki. Kto zgadnie co to będzie?
-
Hej Messer, Zobaczymy jak mi to pójdzie przy rysowaniu Matchlessa do najbliższego projektu Morgana. Ale jeśli po zbudowaniu Beattlebacka będzie się czym pochwalić, to zamierzam się skontaktować z producentem i może nie będę musiał nic rysować... Ale to kwestia dalszej przyszłości, bo kolejka na mój warsztat jest długa i wciąż się zmienia
-
"Zanęcanie rekinów latem" USS Indianapolis 1/350 CA-35
Marudek odpowiedział marsjanin23 → na temat → [O]Warsztat
Aż sobie sprawdziłem... -
Ja też będę tu zaglądał - życzę powodzenia w budowie . P.S. A zauważyliście, że jak coś się psuje w Gwiezdnych wojnach, to jest to: MOTYWATOR ? Jestem pewien, że motywatory w tych droidach są w idealnym stanie.
-
"Zanęcanie rekinów latem" USS Indianapolis 1/350 CA-35
Marudek odpowiedział marsjanin23 → na temat → [O]Warsztat
Moim zdaniem takie nazwanie katastrofy i horroru przez jaki przeszli rozbitkowie jest co najmniej politycznie niepoprawne... Zobaczymy jaki będzie model. -
Witaj, Obserwuję modele Morgana na Ebayu, ale dostępny jest tylko Barrelback i to w nieciekawej skali (łatwa do przeliczenia na 1/8, ale ja chcę mieć kolekcję w 1/9 więc na razie rozrysowuję sobie części w CAD z dostępnych rysunków). Jednak do tego czasu zrobię sobie coś z naszego podwórka - Gila. I pewnie będę sobie tak przeplatał konstrukcje wschodnie na przemian z zachodnimi. A ten nowy Morgan może też kiedyś zagości w mojej kolekcji (jako jedyny współczesny "motocykl"). Podoba mi się ten w malowaniu RAF .
-
Tiaaa Opa tylko woził nim Omę do kościoła... A ja myślę, że nawet ten sam autor nie zrobiłby tego tak samo za drugim podejściem. To będzie unikat Dawaj więcej!
-
W tym malowaniu wygląda jakby był po spaleniu.
-
Dzięki Tornado! Miło mi słyszeć, że tu zaglądałeś, a twoja opinia jest dla mnie bardzo cenna . Triumph pewnie będzie lepszy niż był kiedy go dostałem, ale mój kolejny Anglik będzie jeszcze lepszy. Zbieram materiały do Morgana Super Sport Beattleback, którego zamierzam zbudować od podstaw w 1/9. To będzie coś!
-
Witam wszystkich, Ostatnio bawiłem się siedzeniem, bo to "spudła" nie bardzo mi się podobało: Tak wyglądało w trakcie prac: A tak na koniec: Skleiłem też kilka drobiazgów. Nie mogłem tylko darować tego zacisku na skrzynce akumulatora, więc zrobiłem go od nowa. Po kąpieli w krecie zbiorniki psiknąłem farbą Tamiya X-1: A po wyschnięciu - wypolerowałem: Efekt wciąż nie powala na kolana, ale jeste trochę lepiej niż było. Za to w następnym modelu w którym będzie czarny połysk - zastosuję farby i lakiery Gravity. Głodny Triumphu zacząłem składać model do kupy :
-
Nie mam wątpliwości co do tego, że to będzie kolejny piękny model w Twojej kolekcji . Sam niedawno zmagałem się z malowaniem niebieskiego metalika i zastanawiam się jak planujesz to rozegrać w swoim modelu. Życzę powodzenia w dalszej budowie i pozdrawiam serdecznie, Marudek
-
Witam Panowie! Bardzo dziękuję za doping. Działam dalej a efekty pokażę wkrótce. Pozdrawiam, Marudek
-
Hmmm, mój warsztat też kiedyś został zaatakowany przez Kocillę
-
Witam, Dzięki za doping i sugestie. Szparunki na baku to jedna kalka wydrukowana już z odpowiednimi zaokrągleniami, bo nie chciałem giąć prostego paska ryzykując kanciaste załamania. Czarne części poszły wczoraj do kreta i tym razem będę malował aero. Zrobię kilka prób z różnymi czarnymi i lakierami jakie mam, wybiorę najlepszy efekt i psiknę części na nowo. A wczoraj złożyłem silnik i dla uciechy zmontowałem przednią lampę. Pozdrawiam, Marudek
-
No jak tak dalej będziesz polerował, to szyba będzie bardziej matowa od lakieru .
-
Bajerancki jest ten lakier
-
Witam, Już dawno nic nie pisałem, bo ostatnio mam bardzo mało czasu. Ale prace powoli idą naprzód. Skończyłem stacyjkę i zabrałem się za malowanie ukończonych detali. Tak wygląda skończona stacyjka - dodałem szkiełka zegarów i ozdobne pierścienie wokół nich: Potem przygotowałem do malowania drobnicę, którą wcześniej rozkruszyłem z większych brył. Szkoda, że model nie był klejony CA, bo kret by to wszystko rozpuścił, a tak musiałem w barbarzyński sposób rozpiłowywać odcinać i łamać... Potem zabrałem się za malowanie. Tylny błotnik został uzupełniony o implanty z białego plastiku i obawiałem się że samo polerowanie nie pomoże, bo różne kolory plastiku będą przezierać przez niebieski metalik dając mu inny odcień. Dlatego wszystko co miało być malowane metalikiem psiknąłem najpierw szarym podkładem i wypolerowałem: Po psiknięciu niebieskiego metalika położyłem maski własnej roboty (zaprojektowane w CADzie, wydrukowane na papierze samoprzylepnym i wycięte nożyczkami po wcześniejszym podklejeniu taśmą Tamiya 40 mm). Kalki ze szparunkami również wydrukowałem samemu. Początkowo obawiałem się, że toner będzie odpryskiwał, albo folia kalki nie podda się chemii do zmiękczania, ale wszystko poszło dobrze i z efektu końcowego jestem całkiem zadowolony: Potem pomalowałem trochę czarnych dupereli, ale czarny połysk wciąż nie wychodzi mi tak jak mi się marzy... Gdzieś w międzyczasie skończyłem też wszystkie części przedniej lampy. Jak znajdę coś co będzie się nadawało na żarówkę, to skleję wszystko razem. Mam już złożoną i pomalowaną ramę, więc wkrótce zacznie się montaż. Ale jeszcze przedtem pomalowałem niektóre części silnika i teraz będę go składał. Pozdrawiam, Marudek
-
To chyba jeden z lepszych modeli Opty jakie widziałem. Nigdy nie żeglowałem, więc nie wiem a bardzo chciałbym wiedzieć czy jeśli stoi pod wiatr, to czy brak wydęcia żagli by się zgadzał - czy wystarczyłoby tylko odwrócić banderę i byłoby OK?
-
Dzięki Messer - to fakt, robota raczej delikatna. Ale już za chwilę zabiorę się za mniej delikatne prace - rozwałka tylnego błotnika. Trzeba będzie usunąć bagażnik i co nieco popoprawiać. Na przykład błotnik jest podzielony na dwie części (co ma umożliwić dostęp do tylnego koła). Tylko nie jestem pewien, czy podział powinien wypadać pod bagażnikiem - jak to jest w modelu Italeri. Raczej nie, bo żeby serwisować koło należałoby zdjąć torby boczne i odkręcić bagażnik. Mam fotki współczesnych błotników (repliki) i zdaje się podział tylnego błotnika wypada trochę bardziej z tyłu. Co prawda mój model nie będzie miał żadnego bagażnika, ale podział błotnika będzie odwzorowany w odpowiednim miejscu.
-
Witam, Messer jak przeczytałem o tym specyfiku, to też się zastanawiałem, jak z proszku można zrobić chrom. Wydaje mi się, że efekt może być najwyżej grafitowy . Wczoraj udało mi się znaleźć kawałek folii z moletem podobnym do faktury stacyjki. Dlatego zamoczyłem wcześniej wykonaną część w zmywaczu i poczekałem aż klej puści. Po odklejeniu czarnej folii od kremowego CHIPSa, Oczyściłem część z pozostałości kleju i wytłoczyłem nowy wierzch. Po sklejeniu razem wywierciłem i rozpiłowałem otwory. Moim zdaniem efekt jest dużo lepszy niż poprzednio. Następnie zająłem się zegarami. Projekt tarcz wykonałem w CADzie i wydrukowałem na folii do rzutników. Przezroczyste napisy, linie i cyfry stały się białe po podklejeniu papierem samoprzylepnym. Jedynie okienka licznika przebiegu pozostawiłem transparentne przez wycięcie w papierowym podkładzie prostokąta, żeby nie przysłonić licznika od spodu. W wyfrezowanej wcześniej obudowie zrobiłem wyżłobienie na imitację tarcz tego licznika. Jest to po prostu kawałek drutu pomalowany na biało i czerwono. Próbowałem narysować na nim jakieś cyfry, ale nawet na zdjęciu w dużym przybliżeniu ich nie widać. Bardzo przydatne w wykonaniu licznika i stacyjki okazały się fototrawione łebki śrubek, które dostałem kiedyś od Wojtka Fajgi. Użyłem ich min jako podstawy wskazówek zegarów. Wskazówki wyciąłem z czerwonej i białej folii prowadząc skalpel przy stalowej linijce pod ostrym kątem. Po odcięciu paska, który zwęża się coraz bardziej ku końcowi wystarczy z ostrego końca odciąć wskazówkę odpowiedniej długości. Z zestawu Italeri użyłem jedynie kluczyka stacyjki. Podstawę kluczyka wytłoczyłem z folii PET/PE, która używana jest min do tłoczenia tacek na czekoladki, albo ptasie mleczko. Małą rzecz a cieszy Brakuje jeszcze osłon zegarów, czyli szkiełek z chromowanymi obrzeżami. Stacyjka całkiem fajnie prezentuje się na baku. Na zdjęciu widać też przymiarki szparunków (kalki z dekoracjami planuję wydrukować samemu). Pozdrawiam, Marudek
-
Witam, Ostatnio walczyłem z malowaniem i widać już pierwsze efekty. Niestety nie jestem z nich zbytnio zadowolony. Mam problem z malowaniem czarnego połysku, co widać było już przy budowie SHLki. Tym razem odpuściłem sobie farby celulozowe i postawiłem na spray. Niestety po pomalowaniu pierwszej części farba się "skaszaniła" i nie czekając na wyschnięcie zmyłem ją i pomalowałem widelec czarnym matem, a potem próbowałem pobłyszczyć to Sidoluxem. Efekt raczej satynowy. Użyłem więc akrylowego glossa z lini Game color firmy Valejo. Rezultat też mnie nie zadowala. O ile na widelcu takie coś może jeszcze ujdzie, to jednak na zbiornikach za silnikiem chciałbym mieć idealny czarny połysk... Zresztą sami oceńcie: Po złożeniu pomalowanych części przedniego zawieszenia wróciłem do prac nad zbiornikiem paliwa. Trzeba było dorobić stacyjkę z dwoma zegarami (jeden z nich to czasomierz z logiem Triumpha). Poniżej widać jak mniej więcej przebiegały prace - najpierw narysowałem stacyjkę i po przeniesieniu na plastik wyciąłem jej zarys i nawierciłem otwory prowadzące. Potem używając folii z moletem (faktura na powierzchni), wytłoczyłem wierzch stacyjki. Z paska folii zrobiłem obrzeże. A tak to się prezentuje na zbiorniku paliwa: Faktura stacyjki nie bardzo mi się podoba i jeśli znajdę folię z innym moletem (bardzij zbliżonym do faktury oryginalnej stacyjki), to wykonam część od nowa. Stacyjka powinna wyglądać jak ta na zdjęciu niżej. Teraz widzę, że obrzeże nie ma zaokrąglonych krawędzi i to też zmienię w nowej części.
-
Malowanie jest po prostu super . Kiedyś też tak będę potrafił.
