-
Liczba zawartości
1 335 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
44
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez rymulus
-
F-18 w tym kamuflażu prezentuje się rewelacyjnie, a model wykonany jak zwykle na najwyższym poziomie.
-
Rozgrzebałem kolejny element Miga mimo że inne zaczęte wcześniej nie są jeszcze skończone. Wydaje mi się że dzięki temu mam lepszą motywację do budowy modelu. Kolejnym zaczętym elementem jest owiewka. Będzie ona otwarta więc postanowiłem ją ozdobić. Prace rozpocząłem od peryskopu, poprawiłem jego kształt usuwając trójkątną jego część. Polskie Migi-29UB, a na pewno egzemplarz który robię, mają prostokątny i mniejszy peryskop, natomiast jak ktoś chciałby robić Miga w malowaniu słowackim to należy pozostawić kształt peryskopu taki jak wykonał Trumpeter. Nadmiar plastiku z góry i od środka usunąłem i dokleiłem z obu stron kawałki plastiku w celu uzyskania prawidłowego kształtu. Do podstawy peryskopu dodałem kilka kabelków i wystrugałem jego część ruchomą. "Ogonek" przy tym elemencie jest tymczasowy, służy do przytrzymywania i zostanie odcięty tuż przed lakierowaniem. Sama część ruchoma peryskopu składa się z siedemnastu elementów.
-
No Panie model polakierowany świetnie, czapki z głów.
-
Dzięki. Z tych przybrudzeń to go ledwo odratowałem. Postanowiłem, po raz pierwszy, wykonać na nim zacieki powstające od deszczu. Wziąłem więc stosowną chemię, przejrzałem materiały i poradniki jak robić takie efekty i zabrałem się za ich wykonanie. Nałożyłem, przetarłem na mokro, potem z sucho aby efekt był delikatny i zabezpieczyłem lakierem. Efekt przerósł moje oczekiwania, negatywnie. Zacieki zamiast jeszcze "przygasnąć" po nałożeniu lakieru (tak przecież twierdzą niektórzy) wylazły tak, że nie dało się na model patrzeć. Wyglądał jakby stado mechaników obrzuciło go błotem i smarem. Udało mi się, na szczęście, zamalować te zacieki nie niszcząc przy tym żółtych pasów i kokard. Mam teraz nauczkę co by za bardzo nie kombinować.
-
To i ja coś dodam. TS-11 Iskra od Arma Hobby x 3 TS-11 R Novax Ił-28 2% Trumpeter a reszta moja robota PZL 37A Łoś od IBG I jeszcze polski ale nie polski PZL 37B Łoś
-
Oj, będzie ładny "składak".
-
Ty pytasz, ja odpowiadam. Wszystkie farby to Tamiya, niebieski XF-8, czerwony XF-7, żółty XF-3 z dodatkiem odrobiny czerwonego. Myślę, że dobrze wstrzeliłem się w kolory. Mój "kontroler", kolega z Rumuni, który obserwował jak poprawiam kokardy nie miał obiekcji co do kolorów ich flagi
-
Nadszedł czas aby Miga wyciągnąć z odmętów zapomnienia. Czas go skończyć. Dla rozruchu postanowiłem się zmierzyć z dyszami, a dokładniej z ich lakierowaniem. Po wykonaniu kilku malowań w ramach nauki na testowej dyszy zaryzykowałem malunki na dyszach właściwych. Po kilku godzinach spędzonych przy nich stwierdzam, że to co osiągnąłem to jest, na tę chwilę, szczyt moich możliwości. Ciekaw jestem jak Wy oceniacie ich wygląd.
-
net_salior poprawki wykonane. Jeszcze raz dzięki za zwrócenie uwagi. Łoś z większymi kokardami prezentuje się znacznie lepiej. Przejrzałem jeszcze raz materiały i nadal nie wiem dlaczego zasugerowałem się wielkością rondli jakie dał ZST Plastyk na kalkach, a nie zwróciłem uwagi na wielkość oznaczeń na planszach barwnych na których wzorowałem się nanosząc plamy kamuflażu. Machnąłem się tylko o tyle. Z nowymi kokardami.
-
Taki szary a ładny.
-
Ano racja, a w pierwszej wersji miał być oczywiście Polak. Ciekawsze, dużo ciekawsze. Niestety polscy "malarze samolotowi" mają zamiłowanie do monolitów kolorystycznych. Jak nie khaki to srebrny, a jak nie srebrny to khaki. Na szczęście np. przy Iskrach poniosła ich fantazja i mamy do dyspozycji sporo fajnie pomalowanych egzemplarzy. Dzięki za podpowiedź. Uruchomiłem już ludzi posiadających to wydawnictwo. Jak tylko będę miał materiały to się kupi "szpraja" i przemaluje.
-
Dzięki bardzo. To wszystko przez Rumunów Pozwolę sobie zacytować fragment opracowania, które polecałem na wstępie. Oglądając zdjęcia na pewno zauważyliście brak osłony nad stanowiskiem tylnego strzelca, wynikało to z tego że Rumunii nauczeni tym że DLA ICH pilotów Łoś jest maszyną niepewną przez co niebezpieczną z której na dodatek ciężko uciec postanowili usuwać ową osłonę aby ułatwić ucieczkę często ratowało to życia ale często też kończyli jak kpt. Oprea Gheorghiu nawigator lecący na nr.201, 02.09.1940 w czasie lotu do Brasova nad miastem Codlea skutek silnych turbulencji wyskoczył właśnie przez stanowisko tylnego górnego strzelca (reszta załogi została na swoich miejscach). Skutek był taki że z racji że pan Gheorghiu był chłop nas chwał ( ważył ok.110 kg) i był kiepskim spadochroniarzem w czasie lądowania połamał sobie obie nogi i został wydalony z KRSP. Dzięki, spód polakierowałem takim samym kolorem jak polskie Łosie czyli Hataka C036. Założyłem, że Rumunom nie chciało się przemalowywać spodu. Dodam jeszcze, że na kamuflaż składają się jeszcze kolory Tamiya XF-65 i Hataka C213.
-
Witam, prezentuję wam kolejnego Łosia, tym razem w wersji B i w malowaniu Królewskich Rumuńskich Sił Powietrznych z przed 1941 roku. Samoloty z tego okresu charakteryzowały się tym, że jako oznaczenia państwowe miały naniesione kokardy. Po przystąpieniu Rumunii do wojny po stronie Niemców oznaczenia te zmieniono na krzyże. Dobre opracowanie tematu rumuńskich Łosi można znaleźć TU. Model, to jak w temacie wypust IBG wykonany tak jak fabryka dała. Od siebie poprawiłem tylko działko w nosie samolotu powiększając odrobinę fartuch aby nie było szpar przy łączeniu z oszkleniem i wyciąłem okienka z boku kadłuba przy stanowisku dolnego strzelca. W otwory wstawiłem szkła, które znajdują się w zestawie. Kamuflaż lakierowałem z ręki, zamaskowane było tylko przejście między górą i dołem. Wszystkie oznaczenia, kokardy, numer, pasy szybkiej identyfikacji lakierowane są od szablonów. Co prawda zaopatrzyłem się w model ZST Plastyk aby pozyskać kalki do tego malowania ale okazało się że są średnio wydrukowane (kokardy jeszcze ujdą), a numer boczny jest około 4mm za wąski i 1mm za niski. Podobnie jak przy Łosiu w wersji A potraktowałem temat na luzie i nie starałem się doktoryzować więc mogą wystąpić jakieś błędy merytoryczne. Największy problem jaki napotkałem już podczas lakierowania to odpadająca farba z ramek oszklenia (w trakcie operacji zdejmowania maskowania). Przy pierwszym Łosiu szklarnię zmywałem i lakierowałem chyba cztery razy. Przy drugim postanowiłem przed zdjęciem masek naciąć skalpelem łączenie maska-ramka i następie z największą ostrożnością zdjąłem taśmę. Mimo tego zabiegu w kilku miejscach zrobiły się odpryski. Myślę, że najlepszym rozwiązaniem byłoby po zamaskowaniu szybek zmatowić lekko ramki aby zwiększyć przyczepność farby. Wpadłem na ten pomysł niestety już po polakierowaniu i poprawkach. I z Łosiem w wersji A.
-
Wyszedł CI bardzo ładny "garbaty" Mig.
-
Przeglądając ponownie sieć znalazłem na rosyjskiej stronie zdjęcia z kapitalnego remontu (przywracanie do lotu) Mi-4. Na kilku z nich widać dokładnie miejsca których wyglądu się tylko domyślałem mając na zdjęciach tylko ich kawałki. Na tych nowych zdjęciach jest śmigłowiec z wymontowanym silnikiem i wszelkim osprzętem z komory silnikowej. Dzięki temu widać jak dokładnie wygląda ściana między silnikiem i kabiną transportową, tą właśnie ścianę muszę przerobić lub zrobić ją od nowa. Drugie miejsce to przedział reduktora wirnika głównego, tam praktycznie wszystko jest do zbudowania od nowa. Przykład.
-
KP, Mistercraft i Smer to te same wypraski, a sam model jest dość poprawny. Muszę dokończyć dwa rozgrzebane modele i będę znów brał się za Mila. W świetle nowych faktów (świeżo znalezionej dokumentacji zdjęciowej) około 50% tego co do tej pory zrobiłem idzie do kosza.
-
A widzisz, moja przemowa motywacyjno-mobilizująca podziałała i Twój Mi-4 jest gotowy i można
-
Trochę tu awtory byli wczorajsze i pokiełbasili. W rzucie bocznym masz późne Mi-4 z gondolą jak we wczesnym. W rzucie od dołu gondola ma długość jak we wczesnej wersji lecz już jej kształt jest jak w wersji późnej. Wersja późna. Wersja wczesna.
-
Cacany. A jako mi-czwórkowy zboczeniec czepię się tylko tego, że długa gondola strzelca to Mi-4 wczesnej serii produkcyjnej więc światełko z wlotu powietrza powinno powędrować poniżej tego wlotu, a najniższy uchwyt do włażenia jest do wyciepania w tej wersji.
-
Як-23 красивая машина, мне нравится.
-
Dzięki. Dzięki za uwagi. Zdecydowanie pokrywy komór bombowych i komór podwozia należałoby odchudzić, ja jednak tym razem poszedłem po najniższej linii oporu. I to jest dobra decyzja, u mnie właśnie się lakieruje Łoś B Zapadliska są i nie tylko na stateczniku ale także na lotkach i lekkie na kadłubie. Stosunkowo łatwo jest je usunąć zalewając je np klejem CA. Na stateczniku trzeba usunąć całe żebra które są w obrębie jamki skurczowej bo one też są zapadnięte. Potem szpachlowanko i doklejenie nowych pasków żeber. Przy oszkleniu trzeba troszkę popracować, jest odrobinę za szerokie i za wysokie. Szklarnia na dziobie pasuje bardzo dobrze, gorzej jest z oszkleniem pilota. Należy popracować odrobinę pilnikiem i da się ją dopasować tak aby niedoskonałość nie rzucała się w oczy. Trzeba też zwrócić uwagę na mocowanie karabinu w dziobie. Otwór w szklarni jest nieco szerszy niż "osłona" na karabinie. Po wklejeniu powstaje niewielka lecz dobrze widoczna szpara.
-
O Łosiu przed jego premierą i zaraz po było dość głośno. Po tak długim oczekiwaniu na ten model w nowym wydaniu i po entuzjastycznym przyjęciu można się było spodziewać wysypu warsztatów i galerii na forach. Okazało się trochę inaczej, zarówno warsztatów jak i pokazanych gotowych modeli jest jak na lekarstwo. Z takiego to powodu postanowiłem pokazać mojego Łosia. Zrobiłem go prosto z pudła (tym razem się udało) nie zagłębiając się wcale w dokumentację. Nawet malowanie wnętrza robiłem na podstawie zdjęć innych modeli (tak, na bezczela skopiowałem) dostępnych w sieci. Co z tego wyszło oceńcie sami.
-
No i bardzo ładny, świetnie się prezentuje ze "słoneczkiem" na stateczniku.
-
Guizhou FT-7 - Bilek/Intech/Zvezda/d.wł - 1:72
rymulus odpowiedział Mikolaj75 → na temat → [L]Warsztat
Hasło 3 w 1 nabrało nowego znaczenia. Zapowiada się świetnie. -
Su-20 - Pantera z przewagą dodatków własnych - 1:72
rymulus odpowiedział Mikolaj75 → na temat → [L]Warsztat
No, Mikołaju jest Moc. Tym co pokazujesz zaczynasz mnie mobilizować do zajęcia się znów Mi-4.
