Nawet nie, esy - floresy i różne pierdółki maluję na niskim ciśnieniu, dopiero jak kładę warstwy to nieco podnoszę. Mówiąc szczerze, nie pamiętam kiedy używałem sprężarki pracującej w sposób ciągły. Poza tym MRPy są wręcz stworzone do black basingu, nawet jasne kolory fajnie kryją. Oczywiście nie na raz. Tego tymi farbami nie zrobisz.
RogerM odpowiedział już praktycznie na wszystkie twoje pytania. Nie ma mowy o zapychaniu aerografu. Jedynie co może od nich odrzucać to cena. Bezcenna za to jest wygoda przy ich używaniu i przyjemność malowania. Zatrzepiesz i wlewasz, potrzebujesz miękkie przejście - to malujesz z ręki bez żadnego maskowania i odkurzu, mottling - nic prostszego, post shading, okopcenia, zabrudzenia - bajka, skończy ci się farba w trakcie sesji - odkręcasz butelkę i dolewasz, zostanie ci farba - zlewasz z powrotem do butelki. Godzinami można by pisać. No i robią dużo ciekawych odcieni, których u innych producentów nie znajdziesz. Jedna uwaga na koniec, trzeba się tych farb porządnie nauczyć. Początki mogą być trudne .