Skocz do zawartości

Qz9

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 190
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez Qz9

  1. Qz9

    Narzędzia Proxxona

    Zanim kupiłem tokarke to kombinowałem tak, że w większym elemencie wiercisz dziurę, wklejasz tam pręt 3 mm najlepiej z Tamki bo jest sztywny i wtedy toczysz. Można też obcięć końcówke z klocka który chcesz toczyć tak, żeby zrobić dziubek do zaciśnięcia w uchwycie. Problem jest tylko taki, że jak masz dużą średnicę toczenia to i moment siły przy toczeniu jest większy i łatwo może ci wyrwac taki element z wiertarki. Trzeba bardzo uważać - no i raczej skalpel niż pilnik w takiej sytuacji bo najpierw musisz obrobić na okrągło materiał, żeby ci nie skakał a dopiero potem toczyć finalny kształt i delikatnie przykładać ostrze, żeby nie wyskoczyło ci z uchwytu. Można tez kombinować z uchwytem do tarcz tnących proxxona 28815, ale wtedy trzeba bardzo starannie surówke przygotować a to już trudne jest. Jest jeszcze drugi wzmocniony, ma większe powierzchnie śrub pod tarczkę diamentowa do cięcia, jakies 6mm średnicy ma łeb mocujący.
  2. Qz9

    Narzędzia Proxxona

    a co chcesz robić? toczyć?
  3. Qz9

    Pilniki iglaki

    No i tyle w temacie, widać za co sie płaci, kiedys były jeszcze #5 i #6 ( to juz ponad 80 nacieć) ale nie wiem czy jeszcze sa dostepne? Problem jest taki, że pakowane sa po 12 w pudełku i sklep musi je ściągac w paczkach i z tym jest problem. Kiedyś pamietam, że była próba skrzyknięcia sie na modelforum.cz , żeby kupić komplety ale chętnych zabrakło...
  4. Qz9

    Pilniki iglaki

    Diamentowe to w zasadzie jedno wielkie g... z tego co sprzedaja, pomijam juz to ze do plastiku sie nie nadają, problemem jest to, że one wcale nie są gładkie. Te tanie pilniki czesto daja efekt jak po papierze 400 albo i gorzej to jest najtansza chińszczyzna z Ali z metka jakiegos europejskiego producenta najczesciej. jedyny diamentowy warty zakupu pilnik to Tamiykowy do oczyszczania blaszek fototrawiomych- pieknie usuwa końcówki niedociętych mostkow i jest rowno obsypany i drobny. https://www.mojehobby.pl/products/Diamond-file-for-photo-etched-parts.html i nawet na zdjęcaich widać różnicę części z obsypem diamentowym w porównaniu z chinskimi kompletami plinikow ? co do numeracji to kiedys była uzywana dość powszechnie, kazdy numer odpowiada ilosci nacięć na milimetr. Ale znowu w róznych krajach, roźne cyfry znaczą co innego ale #3 sugeruje własnie taka wykończeniowkę. ? a co do kupowania samych pilnikow? jak pisalem ich zaleta jest jakość wykonczenia, są bardzo rowne i precyzyjne, takiego narzędzia kupujesz raz na cale zycie. Tu nie chodzi o to, ze plastik jest miękki, tylko ze pilnik robi to co ma robić a nie że nagle sie okazuje ze piłujesz kwadratowy otwór a wychodzi ci dwa razy większy bo pilnik skręcony na czubku albo wygięty. Mozna nimi dokladnie dopiłować rogi, jak ma być 90 czy 60 stopni kat, to taki jest itp itd. Po prostu dokladne narzędzie. Kazdy może ocenić czy mu cos takiego potrzebne, czy wystarczy zwinięty w rulonik papier ścierny i jest ok. Można trafić też oczywiscie na sensownego chinczyka ale tu akurat musi być równo nacięty dość gęsty ząbek a z tym jest problem, bo co najmniej od 10 lat nie znalazlem mini iglakow chinskich z drobnymi zębami. A jak są grube to deformuja cienką część pilnika i zabawa zaczyna sie od nowa ? dlatego finalnie kupiłem vallorbe, dla mnie są niezastąpione. Zakup w internecie daje prawo zwrotu bez podania przyczyny w ciagu 14 dni...zawsze mozna pomacac i sie rozmyślić ?
  5. Qz9

    Pilniki iglaki

    Producent, są problemy jak wszędzie, chińczycy morduja ceną a smartwatche zabijają zegarmistrzów. Bo to są pilniki dla zegarmistrzów i jubilerów.
  6. Qz9

    Pilniki iglaki

    To zależy co chcesz nimi robić. Diamentowe pilniki to w ogóle w plastiku do niczego się nie nadają ? Po taniości są chińskie, tak naprawdę to na dwoje babka wróżyła na co trafisz. Jesli masz kogoś znajomego to szukaj starych polskich iglaków jeszce za komuny robionych, jakościowo były najlepsze. Vallejo to będzie chińszczyzna, te fikuśnie powyginane kształty zastosowań modelarskich to za bardzo nie mają. Jeśli chodzi o coś łatwo dostępnego , dobrej jakości i w sensownym komplecie to fajny zestaw jest dostępny od Hasegawy: https://www.plastmodel.pl/p/694/12785/hasegawa-tt02-modelling-file-set-10-pilnikow-linijki-krzywiki-szablony-narzedzia-modelarskie.html masz w komplecie wszystkie kształty potrzebne do dłubania. To są wszytko piniki duże ich długośc wynosi od 140 mm w górę ( zazwyczaj 160) Jesli potrzebujesz coś do precyzyjnej roboty i masz zacięcie do dłubania to otwiera sę przed tobą Vallorbe: https://alco.com.pl/?f=&a=sklep&k=0&x=0&y=0&q=vallorbe+pilnik+iglak Tam są pilniki iglaki bardzo wysokiej jakości, w 4 różnych rozmiarach ( najmniejszy 100 mm okrągły np pozwala szlifować otworki rzędu 0,5mm) i w 5 różnych gęstościach nacięcia od #0 ( zgrubny) do #4 ( w polistyrenie to w zasadzie jak wypolerowane wyglada) no ale ceny to już mordują, pojedyńczy pilnik zaczyna się od 30 zeta. Przy czym wygląda na to, że chyba się zaczynają powoli zwijać, więc jak ktoś potrtzebuje, to ostatnia chwila, żeby kupować. Różnica w użyciu jest poważna - głównie chodzi o to, że pilnik jest na całym przekroju taki sam - nie ma tego jak często u chinczyka, że czubek jest skręcony, wygięty albo ukruszony i nie da się dokładnie oczyścic najcieńszym końcem czegokolwiek no i nacięcia robią swoje. Do modeli #2 jako obróbka zgrubna i #3 jako wykańcająca jest wystarczające.
  7. Trumpek z dodatkami ale nie zestawy korygujące tylko upiększające. Nic ciekawego, chyba ze się ma ciąg na czeskie 19tki ?
  8. Jak chcez używać z wałkiem i go sobie powiesisz to lepiej kupić IB/F i przerobić sterownik pod te 230V. Maszynka jest nie do zdarcia z łożyskami w aluminiowej obudowie.
  9. po 10 minutach trzymania w reku będziesz wiedział, że to kosmos ? Do tego jest zupełnie inaczej wyważony, transformator w środku swoje robi. Miałem kiedyś pożyczony IB/F ten jest przemysłowy, cały przód z odlewu aluminiowego i waż z pół kilo, ten dopiero dawał po łapach ?
  10. 230E jest cięzki. Kupiłem go z 15 lat temu jako swojego pierwszego Proxxona -jeszce wtedy nie wiedziałem co i jak - do obróbki plastiku czy zywicy to jest bezsensowny zakup. Do celów modelarskich model 12V - teraz to chyba juz tylko 60EF wystepuje w przyrodzie jest optymalny. Zasilacz zdecydowanie NG5E bo tylko on jest w stanie podac większy prąd,tak, żeby przy zmniejszonym napięciu na regulatorze jeszcze jakąkolwiek moc z siebie był w stanie wiertarek podać- czyli żeby utrzymac moment obrotowy, przy NG2E każdy bardziej twardy lub ciągnący siemateriał ( a tworzywo czy żywica takie są) spowoduje zakleszczenie wiertła czy frezu.
  11. w któryms warsztacie Solo tego używał i klął na nie bo mu sie rozleciały. Tyle w temacie. Pomijając ich delikatnośc sa bardzo cieńkie i wszystko co ma jasne kolory trzeba kłaśc na biały podkład bo inaczej wygląda to beznadziejnie. Napisane w oparciu o doświadczenie niezbyt miłe z kalkami do F9F-2 w 48. Jakość druku drobnych detali w godle eskadry słaba, dość mocno pozalewane. Niestety w wielu tematach sa jednymi a Cartograf toto nie jest. Na plus, że niezbyt drogie ale jak dla mnie to desperacja a nie dobry wybór.
  12. Najtrwalszym lakierem dostępnym dla modelarza są spraye Tamki z serii TS https://www.tamiyausa.com/blog/ts-paint-chips-tamiya-color-spray-paint/ Najtwardsze i najbardziej odporne farby, śmierdzą nieprawdopodobnie ale dzięki temu po zaschnięciu sa twarde jak kamień. Jak na to nałożysz jeszcze dobry twardy lakier bezbarwny 2K to będziesz miał trwalsze malowanie niż lakier piecowy.
  13. pytaj Dorotkę z tego forum, powinien wiedzieć ?
  14. Raczej zaczeli pracowac nad podróbką Quinty, ich drukarki mogą robic dokładnie to samo ( no podobne powiedzmy, Quinta jednak jest lepsza jakościowo). Do Yahu maja lata świetlne ale nie specjalnie chcą iść w ta stronę. Uważaja, że ich produkty sa najlepsze i basta ?
  15. Qz9

    P-38F RS-Model 1:72

    akurat w tej skali to lepszy efekt dałyby po prostu nakłucia igłą w tych miejscach ?
  16. akurat 90% akryli szybko sprawnie i bezpiecznie za grosze usuwa to : https://www.ceneo.pl/2200300
  17. Kret to mieszanka wodorotlenku sodu i pyłu aluminiowego jako aktywatora aby jak najbardziej przyśpieszyc rozpuszczanie i podnieść temperaturę roztworu - łatwiej wtedy rozpuścic wszelkie tłuszcze i osady zatykające rury. Akurat zapach to jest taki jak to przereaguje że maska przeciwgazowa by sie przydała...Roztwór można rozrobic w czymkolwiek, czego to nie zeżere - plastikowa miska jest jak najbardziej ok no i oczywiście trzeba czekac az to wystygnie. Co do zmywania, to różnie to wygląda, niektóre marki i kolory akryli rusza, niektóre nie- trzeba poeksperymentować.
  18. Qz9

    Muzealny Karaś?

    Znajduja cały czas ale to troszkę drobiazgów wbitych w glebę i przeleżąnych tam 80 lat. Nic większego niz kawałek pogiętej blachy czy szczątki rozsypanych instalacji nie ma. W obejściu u kilku rolników znajdowano jakies elementy, kóre zostały zaadaptowane do uzytku w gospodarstwie, jeśli nie pokręciłem to u kogoś znaleziono iskrownik wykorzystywany jako zapalniczka ? nic co nadawałoby się do eksponowania inaczej niż ciekawostkowe relikty i podkłądki do dyskusji o kolorystyce wnętrza ( które nie było khaki jak się okazuje lecz szare jasne lub ciemne w zależności od serii)
  19. Chyba nie wszechwiedzących, każdy może sobie takie rozpiski robić na scalemates, zwracam uwagę, że Dreidecker nigdy nie został przez WnW dokończony, więc cały graf jest do luftu. Jackson ma potężne długi i nie wykluczone, że rozliczyl sie częściowo pozostawiając projekt i formy u Menga, przecież WnW outsorcował produkcje form i wyprasek w Chinach. Generalnie to wszystko śmierdzi na kilometry a Jackson ma jescze sprawę o zwrot potężnych pieniedzy z dotacji od rządu NZ i nikt za bardzo nie chce mówić o co chodzi. Ostatnio byl o tym podcast na forum wingnutowców i znowu jeszcze wieksze zamieszanie jest po nim. Ale juz sie zaczely watki, co ma zrobić Roden w 32 gdyby wrócił do tematow, więc nadziei na cud i zmartwychwstanie już nawet w krainie kangurów nie ma a oni byli blisko WnW...
  20. Ale to właściciel decyduje co chce zrobić ze swoimi pieniędzmii jeśli wywali formy do szopy/piwnicy/magazynu (tak jak Aeroplast) bo nikt mu nie chce dac tyle pieniedzy ile za nie chce to po prostu tych modeli nie będzie i już. nie wiem czy formu aeroplasta po tym leżakowaniu jakie w tej chwili przebywają, będa do odratowania w sensownych pieniądzach. A meng po prostu zrobił nowe formy bo wziął do siebie byłego pracownika WnW. Czy będzie dalej cośz IWŚrobił ? nikt nie wie. Formy leżą w Chinach i nikt poza WnW ich nie może wykorzystywać. Znając ich podejście do dzielenia sie tymi formami/projektami ( znam co najmniej dwie formy, które chciały się z nimi dogadac co do mozliwości przeskalowania modeli do 48 i puszczenia ich) to nie sądze żebyśmy szybko te modele zobaczyli. tym bardziej że firma nie przynosiła dochodów, tylko była sponsorowana. Także raczej kolejka chętnych po te formy nie stoi...
  21. NIc z tych rzeczy. To sobie zrobił Meng a formy z WnW jak cwierkaja na podcastach ci co maja kontakt - Weta ( czyli własciciel WnW) nie pozwoli nikomu bawić sie swoimi zabawkami jeszce długo. Ci co wiedzą co sie u nas stało z formami do Mi-2 w 48, wiedzą o co chodzi...
  22. Qz9

    Problem z aerografem.

    wosk pszczeli jest dobrym uszczelniaczem, może gdzies masz pod reką?
  23. Qz9

    F 16

    Co do klapy podwozia to AH miała dobrego mastera ale odlali to nonsensownie. Zamiast dac belkę na wierzch i zrobić wlew od strony dolnej krawędzi to zrobili wlew pomiędzy zawiasami. To praktycznie nie da się sensownie wyciać , trzeba wyfrezować delikatnie. A szkoda bo belki były z przetłoczeniami i podcięciami jak w oryginale . Zresztą generalnie odlewy AH były delikatnie mówiąc poza bardzo dobrym odpowietrzeniem kontrowersyjne ?
  24. Qz9

    F 16

    co to jest?
  25. Qz9

    Aerograf cz.2

    Przede wszystkim musisz mięc właściwie zaciśnietą uszczelkę igły - to co ci na niebiesko zaznaczyli. Opis świadczy raczej o tym, że ona nie jest wystarczająco dociśnięta śrubą, która ją zaciska i farba tak czy siak ci wpływa pod nią na iglicy i zakleja. Trzeba wszystko dokładnie wyczyścic iglicę i kanał ( nie trezba rozkręcać - wycior do fajek nasączony rozcieńczalnikiem wymyje ci kanał iglicy) a potem doświadczalnie dokręcic do takiego momentu że igła porusza się z lekkim oporem - minimalnie luzujesz i chodzi płynnie. Do tego odrobiona iwata lube czy tam innego smarowidełka i śmiga jak złoto. Nic ci się nie wleje pod iglice i jej nie zaklei. Po każdym płukanioczysdzczeniu aera, na koniec obowiązkowo wyjmujesz iglicę i przecierasz do czysta chusteczką nasączona rozcieńczalnikiem. Zobaczysz, że zawsze w tym miejscu gdzie jest opór na iglicy robi sie miniaturowa obrączka z niedomytej farby. Żeby nie było kłopotów to ja po prostu wycierasz. Iglica do posmarowania i sprzęt jak nowy. Warto się tego nauczyć - ułatwia życie ?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.