-
Liczba zawartości
6 051 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
248
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez abtb
-
Czyli można liczyć na jakiegoś "krasnala"
-
Żeś się uparł Chyba jednak hydrauliczny. Świadczy o tym gwintowane gniazdo i splantowany odlew dookoła niego oraz przewody ciśnieniowe widoczne na zdjęciu. Albo może inaczej - zasada działania jest hydrauliczna - noga pilota pełni rolę pompy. Coś jak w sprzęgle hydraulicznym stosowanym np w Ładach. Ale oczywiście ręki nie podkładam (tym bardziej głowy)
-
Nie pognie się pod warunkiem , że będzie to drut mosiężny. Np taki: https://www.mojehobby.pl/products/Drut-mosiezny-sr-0-30mm-10mb.html (jakieś 2,16cm średnicy w skali 1/1) lub cieńszy 0,20 tej samej firmy (1,44cm) Może. minimalna średnica z Plastructa to 0,3mm
-
-
Zwrócę delikatną uwagę na połączenie skrzydeł. Jak widzę w większej skali Hasa odwzorowała dość ciekawie ich wzmocnienie tzn ten charakterystyczny pasek. Posłużę się przykładem swojego Smoka: Jak widać powinny być tam ładne linie podziałowe.
-
[W] Vought F4U-1D Corsair // VMF- 112 - Hasegawa -1:72
abtb odpowiedział Moses → na temat → [L]Warsztat
Rzekłbym nawet, że zdecydowanie przewyższa No co ty - nie kastruj Korsarza -
Faktura rzeczywiście jakaś taka dziwna To chyba wada materiałowa zestawu bo raczej nie farby. I zapytam o szachownice z dołu (w "szachy" nie gram to się nie znam ) czy aby są dobrze (prawidłowo) ułożone? Bo na kadłubie to wedle przedwojennego rozkazu a z dołu jakby po przewrocie w latach 90-tych A tak poza tym to model spoko.
-
Jak zwykle fajnie pomalowany i styrany ze smakiem. Bardzo mi się podoba
-
Przy wolnym to można by i odrobinę przysmoczyć W przyszłym tygodniu beväpning i zamykam roczek "po szwedzku"
-
Chyba pora zejść do "podziemia"
-
Nieee, no dajcie już spokój "Ten" przeze mnie kupił model "Ten" przeze mnie rozpoczął warsztat "Ten" przeze mnie pomalował tak a nie inaczej Jeszcze trochę a będę "odpowiadał za wszystko" na tym i na sąsiednim forum
-
Spokojnie Rochu Nie chwal dnia przed zachodem słońca. Z otrąbieniem pełnego sukcesu poczekaj do końca kładzenia kalek
-
I to jest informacja dnia
-
A ja widziałem na "żywca" w Tarnobrzegu i porozmawiałem sobie z autorem. Ależ to malutkie - strach kichnąć, żeby nie poleciał w kosmos Bardzo ładnie zrobiony i oglądało się z przyjemnością.
-
Ja takiego patentu nie stosowałem a rocznik to my chyba jesteśmy ten sam. Ale wiadomo - "stolyca" to inny świat i technologie takie bardziej światowe A wracając do modelu to myślę że można jeszcze się odrobinkę nad nim popastwić. Tylko zamiast stosować rzadkie panelainery, użyć odrobinkę gęstszego szpeja i ścierać bez użycia benzyny. Powinno zostać wtedy na nitach i podkreślić linie.
-
Takie mamy czasy. Jak w gazecie napiszą że sołtys ze wsi x zarżnął koguta na rosół to jest zero reakcji ale jak napiszą "Masakra we wsi X" to każdy zajrzy. I tak samo jest w modelarstwie - jak jest "płasko" i tak jak w rzeczywistości to jest marudzenie i kręcenie nosem ale jak chlapniesz łoszem, brudem i wylejesz litr oleju to już jesteś gość i wymiatasz No tera to ty mnie zaskoczyłeś bardziej niż "Ho,ho" z prezentami
-
O kurcze . Zawsze podziwiałem "pancerniaków" Normalnie wsiadłbym, odpalił, i pojechał po świątecznego chabazia - cały parking pod galerią byłby mój Aha, i może nie zaśmiecajmy koledze galerii rozważaniami zabawkarsko-łoszowymi. Od tego są inne działy
-
No nie jest to łatwa sztuka. Wręcz odwrotnie powinno być. Może tym razem spróbuj położyć dwa odcienie "metalu" Ja najpierw kładę mieszankę C28 i C08 a potem rozjaśniam C08. Nie wszystkim taki efekt się podoba ale nie wygląda to chyba źle: Natomiast co do linii to każdy ma swój indywidualny punkt widzenia. Ale jak wspomnieli koledzy wyżej, trochę trzeba to przejaskrawić, żeby to miało ręce i nogi.
-
Miałem taką fluorescencyjną farbę na kalkach Cartografa do T.11 i T3. Tam to dopiero była blacha Ale jakoś wyklepałem i udało się zagiąć na krawędziach natarcia. Z tego wszystkiego to polecam stronga, najlepiej ze dwa-trzy. Aha, w modelarskim nie sprzedają Warki . Więc będziesz musiał się zaopatrzyć w jakiejś sąsiedniej spółdzielni A tak na serio, to zanim wydasz dutki na dodatkowe litry czegoś tam to wypróbuj te zbędne kalki - ciachnij kawałek, zamocz i połóż na plastik i zobacz z czym to się "je"
-
Bywało różnie - jak miałem kalki na P-40 to było ok, tylko było trzeba mocniej chemia podlać, żeby wlazły w linie podziałowe. Ale z kolei do 21-ki to się kruszyły. Co ciekawe nie wszystkie na arkuszu - numery, napis i godło mi się jakoś przeniosły bez większej biedy: ale gwiazdy to się chyba rozjechały w wodzie i musiałem użyć zamienników. Czasami zdarza się tak, że cały znak "odmoknie" a wyłamie się jakiś fragmencik ze środka wielkości główki od szpilki. Jakoś mam uprzedzenia do ich kalek, choć robią bardzo ciekawe tematy i, tak jak wspomniałem powyżej - tajemnicze głosy mówią że im się technologia znacząco poprawiła ostatnio. Ale na razie nie ryzykuję 40-50 złociszy żeby to sprawdzić. Liczę na innych, np legendarnego Rocha
-
Ciekawy "wykop". Z tego roku miałeś model czy raczej od tego roku Airfix go "tłucze"? Model sam w sobie ciekawy, ale jak wspomniał kolega "kozbor" trochę za jednolicie podszedłeś do tematu. Zupełnie jak nie ty . Niby racja ale jakoś tak się utarło, że trzeba trochę ślepowatym kolegom z forum (mam na myśli siebie ) podkreślić linie podziałowe i temu podobne aj waje. Duży plus za, jak zwykle u ciebie, bardzo nietypową tematykę i niezwykle rzadki (o ile nie jedyny) model na forum.
-
Dokładnie. Jak to "stary" Print to może być ostry ból czterech liter Jak to mówią - nadzieja umiera ostatnia. Chociaż wieść gminna niesie, że ostatnio się mocno podciągnęli w technologii. Ale osobiście nie sprawdzałem i głowy nie dam Z ciekawości zapytam - dolny płat też będziesz oklejał od nowa?
-
Nie wydawałbym tak zdecydowanych wyroków. Ileż razy w galeriach się czyta, że model złachany i spłowiały a oznakowanie nówka sztuka. Na gorąco powiem/napiszę (świeżo zrobiony Trzmiel z takim typem kalek) że nie wygląda to źle. A nawet dobrze. Kolor kalek jest bledszy i sprawia wrażenie odrobinkę "złachanego' i dobrze się komponuje z niejednolicie położoną farbą. Sam miałem opór i problemy z tymi kalkami ale teraz stwierdzam, że jest to krok w dobrym kierunku. Trzeba tylko nauczyć się je kłaść.
-
Niebawem powinienem ruszyć z budową piątego, ostatniego Krokodyla w wersji P
