Jump to content

abtb

Members
  • Content Count

    1,956
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    45

Everything posted by abtb

  1. Stara, poczciwa ESCI od początku do końca Tylko bez awantur mi tu proszę Na urlop się wybieram
  2. Oj, tam zaraz warsztat. Zwykłe lepiactwo. Warsztat przez duże "W" to się szykuje w terminie późniejszym. Może coś odkopię a może coś nowego napocznę. Na razie po cichaczu szykuję "odpowiedź" na Bengalowego Shackletona. W sumie chyba nawet bardzo szybki Tak jak zakładałem dolepiłem dziś resztę gratów. Na początek komora podwozia głównego: następnie komora podwozia przedniego i jakieś "cosie" i całość: Zbiorniki na razie tak dla picu. Cały czas się zastanawiam co dać na skrzydła? Baniaki z naftą czy też sidewintery. Koncepcja podwieszeń uległa zmianie i rezygnuję z zasobników SUU-20 na rzecz trochę groźniejszego "vyzbroya". I jeszcze istotna informacja: po powrocie mazianie fotela i wykańczanie Aha, jeszcze pre-order miał być na nadchodzący miesiąc - dla Bengala: i dla reszty zaglądaczy: Dziś trucie chemią
  3. Miała być aktualizacja to jest aktualizacja. Na początek słowo pisane. Wszystkie złącza wyszlifowałem, wytrasowałem linie i połączyłem połówki kadłuba. Następnym krokiem było przyklejenie wlotów powietrza. Hasa proponuje najpierw przykleić je do przedniej części kadłuba a następnie połączyć z tylną. Z doświadczenia podpowiem, ze należy najpierw połączyć przód z tyłem a następnie dokleić wloty - wyjdzie o wiele dokładniej a szpachlowania będzie mniej. Potem trochę szpachli, ca i szlifowania. Wygląda to strasznie ale trzeba wziąć poprawkę na zbliżenie . Ogólnie szybki temat do obrobienia i przetrasowania. Jak się ogarnie wloty to potem jest już z górki. Przykleiłem podwozie przednie - tylne trzeba zamontować przed sklejeniem przodu z tyłem, Następnie przykleiłem "cosie" z przodu i z tyłu oraz węzeł centralny: Całość na dzień dzisiejszy prezentuje się tak: Czyli właściwe już pozamiatane. Jutro powinienem przylepić pozostałe w pudełku części.
  4. Zawsze można wzmocnić siłę uderzeniowa lotnictwa jednym skrzydłem atakującym z poziomu terenu A skoro już został przywołany
  5. No to będzie nas dwóch. Ja przymierzam się wziąć na widelec "The Hun-a" w takim malunku. Ale na razie szykuję inną "Setkę do śledzia" Oj tam, zaraz takie tam.................... Się robi, to się szuka i puka po sąsiadach Aha, konkretna aktualizacja wątku wraz z dokumentacją fotograficzną będzie porą wieczorowo-nocną. To tak informacyjnie, żeby nie było pomówień o jakieś lenistwo
  6. Czy będzie coś w tym stylu: czy jednak trochę mniej "wyświechtane" ?
  7. To jakby co wiesz, gdzie "uderzyć" "hiszpana" juz nie ma, "duńczyk" i "kanadyjczyk" w rezerwacji
  8. Może pomoże - wykaz wszystkich utraconych przez Niemcy 104ek. Trzeba by sobie potłumaczyć i może znajdziesz tą która "wodowała" http://www.916-starfighter.de/GAF_crashes.htm O, i proszę konkretnie: F-104G DC+231 JaboG 33 ditched into the water at Kerkira AB, Corfu, Greece 1967 F-104G, construction number 683D-8328, company model 683-10-19, built by Fokker manufactured by North Group (ARGE-Nord); first flight November 18, 1964 coded KG+428 at Fokker-Schiphol camouflage scheme "Norm 62" according tech order "TA-196" acceptance date by BABwFokker (RNAF-MTA) in Fighterbomber version on December 8, 1964 DB+242 JaboG 32 at Lechfeld AB delivery date on March 10, 1965 DC+231 JaboG 33 on March 29, 1966 (shadow serial number 2541) IRAN at SABCA on February 9, 1967 with 287 flight hours, back to JaboG 33 on April 28, 1967 crashed coded DC+231 on September 19, 1967 at Kerkira AB (Corfu), Greece after take-off from Tanagra, Greece during a squadron-exchange aircraft lost engine oil and got an open nozzle, it made an emergency landing at Kerkira (Corfu) on Rwy 17 the aircraft overrun the runway-end and ditched into the sea about 40 degrees nose down, cockpit was about 3 meter under water and 2 meters in the mud pilot unstrapped and activated his life vest and tried to jettison the canopy which lifted just a few centimeter, in total darkness the pilot strapped into the seat again and ejected from about 3 meter under water and was serious injured instructional airframe (GIA) with TSLw 3 on October 23, 1967; tail used for construction number 8044 in January 1968; struck off charge order (AVA) October 14, 1968; scrapped. I tak bardziej zrozumiale: F-104G DC + 231 JaboG 33 zanurzony w wodzie w Kerkira AB, Korfu, Grecja 1967 F-104G, numer konstrukcyjny 683D-8328, model firmy 683-10-19, zbudowany przez Fokkera wyprodukowany przez North Group (ARGE-Nord); pierwszy lot 18 listopada 1964 r. oznaczony kodem KG + 428 w Fokker-Schiphol schemat kamuflażu „Norm 62” według zamówienia technicznego „TA-196” data przyjęcia przez BABwFokker (RNAF-MTA) w wersji Fighterbomber w dniu 8 grudnia 1964 r. DB + 242 JaboG 32 w dniu dostawy Lechfeld AB 10 marca 1965 r DC + 231 JaboG 33 29 marca 1966 r. (Numer seryjny cienia 2541) IRAN w SABCA 9 lutego 1967 r. Z 287 godzinami lotu, powrót do JaboG 33 28 kwietnia 1967 r. rozbił się kodem DC + 231 19 września 1967 r. w Kerkira AB (Korfu), Grecja, po starcie z Tanagra, Grecja podczas wymiany dywizjonów samolot stracił olej silnikowy i otrzymał otwartą dyszę, dzięki czemu lądował awaryjnie w Kerkira (Korfu) na Rwy 17 samolot przeleciał nad końcem pasa startowego i zanurzył się w morzu około 40 stopni w dół, kokpit znajdował się około 3 metrów pod wodą i 2 metry w błocie pilot odpiął pas i aktywował kamizelkę ratunkową, starając się odrzucić baldachim, który uniósł się zaledwie o kilka centymetrów, w całkowitej ciemności pilot ponownie zapiął pas i wyrzucił go z wody na około 3 metry, odniósł poważne obrażenia płatowiec instruktażowy (GIA) z TSLw 3 23 października 1967 r .; ogon użyty do budowy nr 8044 w styczniu 1968 r .; skreślono nakaz obciążenia (AVA) 14 października 1968 r .; złomowany. Trochę "chinszczyzna" ale tak tłumaczy translator
  9. Kalki są w porządku. Wiem, bo używałem do hiszpana Jeszcze raz WIELKI DZIĘKI za udostępnienie . Jakby co to wiem gdzie "uderzyć" jakby oryginały hasy nie dały rady. A kalki są chyba do nabycia w Martoli. Tylko nie kojarzę czy "od ręki" czy na zamówienie
  10. Chyba się numerki skończyły w automacie i raczej będzie ciężko ulepić coś ponad nr 10. A poza tym ileż można lepić w kółko to samo. Plan był taki żeby zrobić trzy, bo tyle miałem na stanie, potem może jednak pięć bo to już kolekcja na konkurs a teraz wyszło dziesięć. Oj, za bogato tych śledzi, za bogato. Ale jakieś ładne kanadyjskie kalki to chyba masz na stanie? Będziesz używał czy zostawiasz myszom na pożarcie
  11. Stąd też się wzięła ich regionalna nazwa -" Erdnagel" - śledź od namiotu, z racji częstego walenia w glebę w pozycji prawie pionowej I stąd też się wzięła nazwa mojej "Ławicy śledzi"
  12. Do nr 10 włącznie wszystko już zajęte. Co prawda dziesìąka jeszcze w fazie kompletowania i podejmowania ostatecznych decyzji ale już mogę powiedzieć że będzie grubo. Do końca miesiąca wszystko powinno być w moich łapkach. Ew warsztat jako dodatek do poważnego warsztatu w dziale wiatracznym. Ósemka jest w fazie wykańcznia i być może wskoczy do galerii przed siódemką. Będzie nietypowo.
  13. Proszę bardzo: 那覇の辛いニシン
  14. O Panie! Ale żeś kawał okręta zmajstrował . Dołączam się do przedmówcy - dawaj galerię
  15. Zapraszam, zapraszam. Jak widać po sali tłoku nie ma i raczej nie będzie. Roboty warsztatowe co prawda posuwają się bardzo pomału do przodu ale jest to spowodowane wyławianiem: i "wykańczaniem" śledzi nr 7 i 8
  16. Pomału ruszam z robotą Na początek kokpit: i na miejscu: Dysza też wklejona Następnie całość zamknąłem Różowo niestety nie jest (tradycyjnie) Całość wstępnie ogarnięta: Zostało tu i ówdzie poprawić i podlizać, odtworzyć nity na dyszy i będzie można łączyć polówki w cały kadłub I na koniec mały pre-order dla zainteresowanych: Jak się ogarnie do końca to będzie premiera w sierpniu
  17. Mam małe pytanie natury złośliwej: cza aby Edek nie "położył" powierzchni płatów? Bo jak patrzę na fotki góry i dołu to jakoś mi się w oczy rzucają zapadliska plastiku Są tam istotnie czy to efekt poprawek malarskich?
  18. No,no, ambitnie będzie. Wnoszę że i ja się dołożyłem do zakupu tego Jak-a . Regulaminu do końca nie doczytałem i nie wiem czy tak można ale chlapnę takim linkiem: https://www.pwm.org.pl/viewtopic.php?f=878&t=89226 Jakby co to coś tam jeszcze z człowieka postaram się wyciągnąć Ten biało -czerwony maziunek to może być mocne wyzwanie malarskie . Bedzie na co popatrzeć Zaglądać będę ale zasiadam za filarem więc tylko dyskretna obserwacja zza winkla. Aha, można by było tak bardziej swojsko: Jak to Jak a nie Yeti. Wszak Kochanowski coś tam skrobał o gęsiach i języku. Ale to tak w formie dygresji tylko.
  19. Powiedziałbym nawet, że "bomba w celu" Przy okazji "rozdrapałem" też "R-a" z Kp Trochę to takie dziurawe jest ale szpachlą się uszczelni Nie znam się za bardzo, ale odnoszę wrażenie że zbiorniki zapasowe są jakieś takie bardziej pękate i krótsze niż standardowe Z grubsza rzecz ujmując, szykuje się odrobina "orki"
  20. Tym oto tytułem rozpoczynam nowy warsztat. Bo w sumie ileż razy można pisać F-104 Takie "coś" mi poczmistrz przyniósł: Wyszarpnąłem na aukcji za niecałe 54 zeta plus urwany rękaw w tiszercie. Dziesięciu walczyło czyli było na ostro Co prawda wyszukałem, że ostatnio ten zestaw był do kupienia oficjalnie w 2014 r za 75 plnów więc jakoś ten rękaw odżałuję A w środku była karteczka: Czyli wynika, że ktoś mnie zna ale ja nie znam go. Ale jak to mówią - uderz w stół to się może owe tajemnicze nożyce odezwą Oczywiście poza kartką w środku była też odrobina plastiku: dwa arkusze kalek: (typowa japońszczyzna - film grubości papieru, biały taki bardziej ecru) oraz dwie instrukcje: Tą z prawej mogę komuś przesłać listem, bo jest dla mnie zupełnie zbędna (na razie) Plan jest taki, żeby zrobić coś po kanadyjsku: Skłaniam się co prawda ku malowaniu nr 2 i 3 ale to z "2" to niby mieszanka RLM71 i białego więc odpada bo nie lubię mieszać. Aczkolwiek skłaniałbym się, że to jest jednak jakaś zieleń "herbaciana" bo niby Kanada Kanadą ale lejce to się kończą w Londynie. "Vyzbroy" planuję podwiesić z zestawu hasy: tj. zasobniki SUU-20 i centralnie SUU-12 z pudła Italeri plus jakieś sidewindery na końcówkach skrzydeł. Oczywiście plan może się jeszcze zmienić ale to się okaże w trakcie. Do tematu podchodzę spokojnie i bez spiny. Model można złożyć w trzy - cztery dni. Ewentualnie pięć (jak się ogląda gołe d...y w internecie) Plan jest taki żeby skończyć przed 31.12.2020 czyli warsztat będzie się toczył powolutku. A zatem - warsztat dziewiątej 104-ki uważam za oficjalnie otwarty
  21. Pora trochę odkopać temat Stan aktualny: W sumie bliżej końca niż początku. Powoli można odpalać Epizod III - "Wiatr z nad Bajkału" czyli będzie "leczenie duszy" po tych hamburgerowych pokrakach.
  22. Mała aktualizacja tematu W końcu po wielu miesiącach dotarła paczucha z "vyzbrojem" do Bisa: a w środku same smakołyki, które po złożeniu wyglądają tak: Wszystko już zapodkładowałem i teraz będę sobie maział
  23. No, no, niezła sztuka koledze się wymalowała. Ładnie wygląda ten dzbanek. Zagadkowe jest dla mnie namalowanie drugiej gwiazdy z dołu.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.