Wrzuć jakieś foto prosto z aparatu, bez żadnej obróbki. Jeden pies, czym podkręcasz foty. Skoro nie wrzucasz obrazu tego, co Ci naprawdę wyszło spod ręki to co Cię później dziwi, że ludzie piszą że to, co widzą nie wygląda tak, jak (w teorii) powinno. Nikt Ci na chatę nie wpadnie zobaczyć, jak Ci wyszedł model, tylko kto będzie chciał to się wypowie na temat tego, co się na ekranie wyświetli. A tu Akademia Sztuk Pięknych i interpretacja dowolna.
Foty po obróbce mogą Ci się podobać, czemu nie, ale tu chyba błąd w założeniach popełniasz. Warsztat z założenia powinien pokazać dzieło takie, jakie jest. Cuda wianki to w galerii gdzieś na sam koniec możesz powrzucać jako artystyczne przeróbki, Twoja wola. Równie dobrze, mógłbyś teraz zamienić kolory na różowo-seledynowe i efekt byłby ten sam. Nikt poza Tobą pojęcia by nei miał, jak Twój model na dzień dzisiejszy rzeczywiście wygląda.
Dla przykładu:
Ładne? Artystyczne takie. Tylko nijak się ma do modelu, nie?