-
Liczba zawartości
5 668 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Mikele
-
I jeszcze lepiej, ze czujni dziennikarze trwają na posterunku w poszukiwaniu sensacji.
-
Napiszę krótko - podoba się.
-
Teraz to dopiero zauważyłem - luk przedniego podwozia jest wklejony tył na przód Przednia goleń składa się do przodu. Z pozytywów, ładnie wygląda szpachlowanie garba. Zapowiada się dobrze przed malowaniem.
-
A co to za metoda, bo efekt znakomity? Wnęki podwozia po washu wyglądają świetnie.
-
No to zamówiłem Alclady, zobaczymy co to będzie. Tymczasem kokpit do Su-7U niemal gotowy. I dobrze i niedobrze, że całość jest podzielona na milion części. Maluje się to świetnie, ale przy sklejaniu jest gimnastyka.
-
Pomału, ale konsekwentnie do przodu. Jedna z ciekawszych relacji na naszym forum.
-
Reszta ma z pewnością na odwrót, jest na co patrzeć to i patrzą Może jakiś delikatny wash? Taki bez szaleństw. Raczej by nie zaszkodził.
-
O zbiornikach pisałem już w warsztacie. Rozetrzyj dokładniej pigment z suchych pasteli (wacik higieniczny, albo chusteczka powinny wystarczyć) bo na razie nie wygląda to najlepiej. Jak będzie Ci się chciało to przeklej też imitację zastrzałów łamanych we wnękach podwozia głównego we właściwe miejsce (przy tylnej krawędzi, do goleni, wzdłuż tylnej krawędzi luku), bo na razie jest w niewłaściwym miejscu. Nie jest źle, ale może być lepiej, małym nakładem pracy. No i popraw położenie pylonów podskrzydłowych, bo krzywo. Widać, że chce Ci się pracować nad modelami, bo i czysto sklejony model i śladów po szpachlowaniu i szlifowaniu nie widać, a w tym modelu "obróbki skrawaniem" się nie uniknie. Ale nie kończ roboty na wyjściu na ostatnią prostą. ;)
-
Zbiorniki na górnych powierzchniach powinny nosić kamuflaż. Poza tym zapowiada się przyzwoicie.
-
Malować będę metalizerami Gunze, jako baza 218 Alumine (moim zdaniem do ruskich ołówków idealny) a do paneli mieszanką 218 i 213 Stainless w proporcji ok 5:1. Popróbowałem trochę takiego malowania na MiG-15bis Airfixa i uważam, że całkiem nieźle odwzorowuje to rzeczywistość. Supermetalizerów Gunze czy Alcladów kupować do rusków raczej nie będę, bo niechciałbym uzyskać przesadnego połysku powłoki. Konia z rzędem temu, kto znajdzie zdjęcie wymuskanej suki czy miga z czasów służby ps. jakieś sugestie odnośnie preshadingu do metalizerów Gunze? Jak robiłem czarny preshading do metalizerów Humbrola to efekt było odwrotny od zamierzonego. pps. do polerowania kupiłem maty MR. Hobby, 6000 i 8000 (choć kto to wie, co chińczyki rozumieją pod tą numeracją). Po probach na starych modelach jest szansa na gładką powierzchnię pod malowanie.
-
Pomału działam dalej. Niestety w tygodniu nadmiarem czasu na hobby nie grzeszę. Koła dzielone są w połowie, kleić trzeba bez żadnych ustalaczy, więc trzeba będzie użyć szpachli, ale nie ma na co narzekać. Pierwszy przejaw inwencji twórczej Podział technologiczny połówek skrzydeł to najlepszy pomysł świata nie jest, trzeba się będzie naprawdę zdrowo nagimnastykować, żeby wyprowadzić linie podziałowe od lotek i klap tak, żeby nie odbiegały od pozostałych. A te wyglądają znakomicie. Z resztą, zdetalowanie wnęk podwozia rzuca na kolana. Do zmywania nadmiaru kleju i szpachlówki użyję debondera. NIe chcę obrabiać mechanicznie powierzchni modelu, żeby nie narobić szkód przed malowaniem metalizerami.
-
Su-20 - Pantera z przewagą dodatków własnych - 1:72
Mikele odpowiedział Mikolaj75 → na temat → [L]Warsztat
Znaczy się rozstykówka. Skłamałbym jakbym napisał, że się nie spodziewałem ;) -
Dużo lepszej. Minimum z filtrem wilgoci a najlepiej ze zbiornikiem wyrównawczym.
-
Bez szaleństw, ledwo pięć części na krzyż pomalowałem ;) Zabrałem się za komory dopalacza i dysze wylotowe silników (na górnym zdjęciu w kolorach bazowych, bez pudrowania). Tu polecam ostrożność przy obróbce zwieraczy dyszy, bo to bardzo delikatne elementy. Jeden z nich przy obróbce pilnikiem pękł mi na trzy części i chcąc nie chcąc musiałem go reanimować. Pęknięcie na zdjęciach z dużym powiększeniem widać, na szczęście element jest dość mały więc gołym okiem jest to niemal niewidoczne. Całość malowana metalizerem Gunze 213 Stainless, wewnętrzne powierzchnie segmentów dyszy malowane C66 Bright Green. Tym samym kolorem malowałem też metodą suchego pędzla stabilizator płomienia na imitacji ostatniego stopnia turbiny. Wyszło to tak sobie (widać poniżej) i chyba dam na to wszystko jeszcze ciemny wash, żeby wyrównać przejścia kolorów na krawędziach. Całość dodatkowo pudrowana Tamiya Weathering Master. edit: Turbiny po washu. Użyłem Dark Dirt firmy Pro Modeller.
-
Struna gitarowa będzie odpowiednio sztywna.
-
Doczytajcie Panowie całą dyskusję. Toć w każdym kontekście piszę, że to moja opinia. Koledze iceman jak widać odpowiada zupełnie inne podejście do tematu i tyle. Co my się tu w amerykańskie grzeczność na siłę zaczynamy bawić, gdzie tylko ochy i achy są ok. Poprawność polityczna w jej najgorszym wydaniu? Ludzie, bez paranoi. Wdech, wydech, będzie dobrze. @bożo wpożo - osobliwą masz skalę oceny modeli, ale to Twoja sprawa.
-
Hurricane Mk. I model Hurricane Mk. I oryginał Nie chcę się ani sprzeczać, ani twierdzić, że moje jest mojsze. Ja robię modele tak, aby w miarę możliwości zbliżyć się do rzeczywistości. Sądząc po Twoim modelu Tobie odpowiada "barok" - kwestia gustu i własnego poczucia estetyki. W jednej metodzie efekt jest delikatny (moim zdaniem bliższy rzeczywistości) w drugiej kontrast jest bardzo mocny. Post shading wyglądałby dobrze na samym kamuflażu, na kokardach, chyba nie sprawdza się najlepiej. I mam nadzieję, że nie odbierasz moich wypowiedzi jako krytykę czy bicie piany, kto tu ma racje. Różne metody - różne efekty, co kto lubi.
-
Mocny preshading. Nie chcę się tu kreować na jakąś wyrocznię czy wzór, ale w Hurricane Mk I zastosowałem tę właśnie metodę i uważam, że efekt jest zadowalający. U Ciebie widać fach w ręku i naprawdę porządny warsztat, ale efekt końcowy w mojej ocenie jest zbyt przerysowany. ps. i tak czytam swoją poprzednią wypowiedź i wkradł się czeski błąd - miało być "nie sprawdza się najlepiej". Prostuję to tylko dla jasności.
-
Bardzo ładnie, ale post shading w przypadku imitacji płóciennego pokrycia chyba jednak się sprawdza się najlepiej.
-
W samoloty z biało-czerwoną szachownicą ;) Oba modele będę budował równocześnie, nie planuję żadnych obsów czasowych dla którejkolwiek z wersji. Po retuszu: Jakość zdjęć taka a nie inna bo już ciemno i mój aparat nie domaga ;) Co do kalkomanii do wersji BM, nadadzą się: Przejrzałem swoje zapasy i trafiłem stary nb z Iskry. Cyfry wyglądają lepiej niż te z Modelsvit i pi razy oko nawet przypominają te z oryginału.
-
Wysypało warsztatami konstrukcji z Sowieckowo Sajuza, to i ja swój kamyk do tego ogródka dorzucę. Chyba pierwszy raz to na mnie padło prowadzić pierwszy warsztat z jakiegoś modelu, więc presję wyczuwam na wszelki wypadek Modele wykonane będą z zestawów Su-7U i Su-7BMK (bo Su-7BM przegapiłem, a w tym drugim są i części i kalki niezbędne do wykonania polskiej BeeMki. Malowania oczywiście oba będą polskie: BM 09 i U 331. Do pierwszego modelu wykorzystam kalkomanie zestawowe, choć wiem, że sam krój i wielkość cyfr specjalnie poprawne nie są, mówiąc dość łagodnie. Do malowania uczebnika wykorzystam kalki, które spreparował Pepsi Adam Modele z założenia mają być prosto z pudła chyba, że najdzie mnie z czasem ochota na jakieś własne przeróbki, zadnych zestawów waloryzacyjnych nie przewiduję. Kalkomanie są dość twarde, z jednej strony ładnie i w jednym kawałku odchodzą od papierka, ale za to linie podziału między panelami nie powychodziły na wierzch pomimo obfitej kąpieli w płynach Mr. Mark. Zobaczymy, jak sprawa z kalkami na zewnątrz będzie się prezentować. Spasowanie pulpitów w kokpitach całkiem dobre, ale w kabinie instruktora w wersji U producent jak widać podszedł do tematu po macoszemu. Na szczęście i tak czeka mnie jeszcze malowanie drobnicy pędzelkiem, więc i panel się maźnie na czarno. ps. Tempo prowadzenia warsztatu przesadnie szybkie nie będzie przynajmniej do czasu, aż nie skończę Hurricane'a.
-
Su-20 - Pantera z przewagą dodatków własnych - 1:72
Mikele odpowiedział Mikolaj75 → na temat → [L]Warsztat
A jak będziesz wklejał kokpit, silnik i inne bambetle do sklejonego już kadłuba? Ja bym prosił całe mnóstwo zdjęć z budowy, bo tu się kolejna encyklopedia modelarstwa będzie dziać -
To dość częsty przypadek Niesklejone modele zajmują więcej przestrzeni, niż te gotowe. Model bardzo ładny, w tej skali pewnie i tak mniejszy niż niejedna "rura" w 72. Spróbuj czarno-białe zdjęcia zrobić w sepii, dopiero będzie klimat.
-
No teraz to już po ptakach, na pewno nie będę tego przemalowywał
-
Takich miejsc jest niestety całe mnóstwo. Szpachla w miejscach, gdzie szczeliny były duże po pomalowaniu wylazła na wierzch w postaci takich "bąbli" choć przed malowaniem wydawało mi się, że wygłaskałem już powierzchnię papierem na gładko. Skąd to się bierze? Ja rozumiem, że szpachla Wamodu mogła wywinąć numer, ale nie sądziłem, że szpachla MR. White Putty też będzie pracować tak długo po zaschnięciu. Plan jest taki, żeby gdzieniegdzie z wykałaczki nanieść gęsty surfacer, obrobić to jeszcze raz i zrobić poprawki malarskie, ale jak mi to wyjdzie to nie wiem, bo pierwszy raz będę robił taką reanimację.
