Z uwagami co do położenia szachownic i psa boksera nie ma co dyskutować, bo powinny być kilka mm do tyłu. Kładłem je przed wklejaniem kolektorów wydechowych i nie wymierzyłem dokładnie położenia, mój błąd i tyle. Z pasem z kolei wzorowałem się na instrukcji eduardowskiej (nakazującej na innym egzemplarzu zamalowanie pasa Sky jednolicie Ocean Grey), bo jedyne zdjęcia, jakimi dysponowałem były ze wspomnianej już książki Królikiewicza/Matusiaka a tam ujęcia na prawą stronę belki ogonowej nie ma i stąd to odstępstwo. Co do zarzutów pośrednio odnoszących się do samej techniki malowania, to tu jak pisałem ta dyskusja odbyła się nie raz i nawet nie dziesięć razy, wiec znów ja zostanę przy swoim, Ty i inne osoby o podobnym jak Twoje zdaniu przy swoim. Ja wiem, że tu sztukę konwersacji można by ciągnąc w nieskończoność, niemniej jednak dla mnie istotą dyskusji jest wynikająca z niej konkluzja, nie zaś dyskurs sensu stricto proponuję więc zabawę słowem pominąć i mieć na uwadze fakt, że przy kolejnej mojej galerii Spitfire zapewne znów nie trafię w Twoje gusta, bo te nam się różnią dość znacznie.