MacW
Użytkownicy-
Liczba zawartości
48 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez MacW
-
Zadajemy pytania... Dostajemy odpowiedzi i pomoc...
MacW odpowiedział krzychu-onisk → na temat → [L]Warsztat
Kłaniam, ...może tutaj: http://www.clubhyper.com/reference/f111indetailjr_9.htm Też niezbyt wiele znalazłem "wyścigowo". Ale - jeśli się dobrze i różnojęzycznie podłubie - się znajdzie! Happy modelling! -
Szanowny Albatrosie! Do Ciebie piszę, bo zaczynają mi się powoli kończyć zasoby kombinezonów ochronnych przeciw polsko - modelarskiej żółci! Z tego też powodu nie dyskutuję na tym forum, bo mnie interesuje to, o czym piszesz - oryginalna, zminiaturyzowana replika maszyny do latania; inna niż wszystkie, dobra, dokładna i piękna plastycznie, bo o to chodzi w modelarstwie. Żenujące są prymitywne dyskusje o "tylnych poziomych płatach" i pretensje o nie pasującą "owiewkę", kabiny podczas, gdy każdy, szanujący się miłośnik lotnictwa wie, że "owiewka", to osłona czegokolwiek (goleni podwozia, łączenia zastrzału, etc.), umożliwiająca opływ powietrza dowolnego elementu samolotu, a nie tylko - osłona kabiny (wiatrochron + limuzyna, by być precyzyjnym). Serce rośnie, gdy czytam: "...jestem początkującym modelarzem." Jeśli takie są Twoje początki - jedziemy dalej! Tak, jak Ty to widzisz, a nie tak, jak wymiotujący np.: na Armę, IBG, czy inne polskie firmy, które znakomicie rosną, działają i dostarczają nowymi produkcjami radości Modelarzom, a nie - żółciolejcom! Sorry,.. Nie chce się czegokolwiek tutaj publikować. Może czas zagęścić filtry??.. Happy modelling! Wesołych świąt!
-
Marcinie, pokazując dokumentację, pokazujesz to, co prawdziwy modelarz czyni przed rozpoczęciem budowy! Ściskam prawicę! Ja - skromnie zbieram dokumentację do Tu-154 B2 PLL LOT, "chartered from Aeroflot", (model - Plasticart, 1:100) dopiero - od 5 lat. Postanowiłem zrobić całe wnętrze, zmienić wszystkie okna (kompletnie niewłaściwe) i całą resztę niewłaściwości, dopiero wtedy, kiedy będę pewny, co mam zrobić. Nie czekam na "wypusty", moje szafy nie pęcznieją; lubię mieć modele, jakich nie ma nikt inny!
-
Zabawne... Chyba trzeba pisać bardziej "łopatologicznie", bo "neptun1939" wydaje się rozumieć moją uwagę dokładnie odwrotnie do jej intencji! Zatem - prościej: takie "zjawiska" jak ten "model" nie powinny się ukazywać na forum. Modelwork ma uczyć i zachęcać, a nie publikować wszystko co się nawinie, bo wtedy ludzie chcący się czegoś nauczyć przestaną to miejsce odwiedzać, podobnie jak umiejący coś zrobić i pokazać. "Zły pieniądz wypiera dobry", to prawda stara jak Kopernik (ten pierwotny, nie Kolega Kopernik). Takie forum, z założenia, powinno być moderowane w kierunku pokazywania przykładów dobrej roboty modelarskiej i sposobów (technik, materiałów, źródeł) na wejścia umiejętnościami coraz wyżej. "p2288" napisał, chyba ironicznie pytając, czy: "...modelwork to ścisła elita". Tak. Najlepsi modelarze to ścisła elita. Jeśli forum ma być najlepsze, powinno o nich dbać. Równać należy zawsze w górę, bo dotknięcie dna przychodzi niespodziewanie i boleśnie. Happy modeling!
-
Czy w Modelwork są jacyś moderatorzy? Czy poziom publikacji będzie utrzymywał tryb zjazdowy?..
-
Arma Hobby - zapowiedzi i nowości lotnicze
MacW odpowiedział Roland_Sebastian → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
No, wreszcie... Recenzja! Dzięki, Kolego Kopernik! Wiem już, że to najlepszy model Hurriego, w tej chwili. Po tych kubłach błota, brytfannach "kompleksu polskiego" i wiadrach zwykłej żółci, nareszcie poziom właściwy dla Modelwork. Tak trzymać. -
To właśnie jest "modelwork"! Kolego Marudek; gratulacje już na podejściu. Najważniejszą częścią takiej pracy jest motywacja; potem - umiejętności, a tych, jak widać, nie brakuje. Wiedza, znajomość tematu i chęci ich pogłębiania są naturalne, jeśli uprawia się modelarstwo redukcyjne. Brawo. Kibicuję i podkradam motywację do ruszenia ze swoim projektem; to już dwa lata zwłoki, co tłumaczę sobie zbieractwem dokumentacji, surowców i narzędzi. Motywację właśnie znalazłem, a to już dużo! Do zobaczenia w galerii!
-
Bryzy będą dwie - jedna "bis" druga "PT" - AEROPLAST 1/72
MacW odpowiedział zenek_65 → na temat → [L]Warsztat
Podwozie nie jest przesunięte. Samolot na zdjęciu nie jest dokładnie "en face" i ma skręcone koło przedniego podwozia, stąd złudzenie. Lepiej to widać na "amerykańskiej" wersji tej maszyny, która ujęta jest bardziej na wprost, choć też nie idealnie. Przesunięcie podwozia nie bardzo byłoby uzasadnione i wymagałoby dużych zmian strukturalnych; widać, że to wyposażenie "doczepiano" do istniejącej konstrukcji. Świetna robota, Kolego! Świetny temat i wykonanie! -
Wiem, wiem, sam popełniłem ten wątek. Skoro już cytujemy; wyraźnie jednak widać różnice. To brązowe na "Lysanderze", to rdza właśnie, której na p-11 mi trochę zabrakło. Ale tylko trochę... Fajny model!
-
Szczypta marudzenia do kociołka pochwał (dolewam również swoje, a jakże!); wizja spracowanego poszycia trochę mi koliduje z prawie dziewiczym kolektorem spalin...
-
P.T. Kolego Boch; świetny model. Wybitny. Tyle. Dla mniej zorientowanych; w epistolografii (to sztuka pisania listów, w zupełnym zaniku w tzw. "postach"), "P.T.", z łaciny, oznacza: "Wielu tytułów"; formuły tej używa się grzecznościowo w ogłoszeniach, listach, chcąc wyrazić szacunek dla adresata. Wyrażam.
-
Fascynuje mnie od lat (?!) dyskusja o kolorach kolektorów wydechowych (rur, etc...). Kolektory były głównie żelazne (to uogólnienie, bo stal bywała różna), rzadziej - np. mosiężne (we włoskich samolotach, czasami francuskich). To znaczy, że kolektory (rury) były w kolorze stali (żelaza), ukąszonego zębem czasu. Reprodukowane wszędzie (dawniej) barwne profile, ukazujące kolektory w kolorze "miedzi" (czerwono-brązowym), sugerowały tylko pojawianie się rdzy na stali i były bardzo ogólne. Nie oznaczały miedzianego blasku i połysku! Kolektory - w oryginałach - były w tejże stali kolorze (-rach), tj. - szare, wyżarzone (miejscami np.: niebieskawe), podrdzewiałe, etc. Interpretacja koloru w modelu, jeśli chce się zyskać cień realizmu, zależy od interpretacji zdjęć konkretnej maszyny; jeśli latała długo - pojawi się tam też kolor rdzy, ale na pewno nie jako dominujący, chyba że samolot stał przez miesiące na wolnym powietrzu i właśnie został uruchomiony (co też jest prawdopodobne, choć w niewielkim stopniu). Na pewno - nie były jednolite kolorystycznie (pędzle w dłoń i - cieniujemy!). Najprościej jest obejrzeć kolektor w Muzeum Lotnictwa Polskiego, w Krakowie i dostosować jego oryginalny wygląd do potrzeb odtwarzanej miniatury; tj. do długości służby w polu (w niebie!), do czasu magazynowania, etc. Kolektor muzealnej "p-11" - tki był restaurowany do oryginału, potem odpalany, ma więc lekkie ślady użytkowania, co nie oznacza, że musi być "biblią" dla malujących. Oznacza to tylko dokładnie to, co napisałem; tak wygląda oryginał, po kilkakrotnym użytkowaniu (np.: w kilku misjach). Miałem zaszczyt i przyjemność uczestniczyć w renowacji silnika Mercury, napędzającego naszą jedyną PZL p-11c, mam wiele zdjęć szczegółów silnika, chętnie je udostępnię P.T. Kolegom. Dla bardziej leniwych - dołączam zdjęcie kolektora krakowskiej "jedenastki":
-
-
Supermarine Spitfire Mk. IX c EN315 ZX6 - Tamyia 1/32
MacW odpowiedział Boch → na temat → [L]Warsztat
"Top notch! Outstanding!" - jak mawiają Anglicy! Znakomite! Nie dziwi, kiedy się spojrzy na efekty Pana zawodowej działalności. Gratulacje i oczekiwanie na następne dzieła! -
-
B-25B Academy (wypraski Accurate Miniatures), skala 1:48, Doolittle Raid
MacW odpowiedział tenzan → na temat → [L]Warsztat
Będzie nas, "innych", kilku, co najmniej! W mniejszym gronie łatwiej o merytoryczną dyskusję. Dla mnie np.: "owiewka" dotyczy "nogawic" u Karasia, czy obszaru za głową pilota p11c - do statecznika pionowego. U "bieżących" - dotyczy osłony kabiny; wiatrochronu i limuzyny. "Szparka" to dziura w modelu, a nie dwumiejscowa, szkolna wersja samolotu. Ta druga to: "sparka", z rosyjskiego, od "para". "Szparkę" wprowadzili jednak już nasi powojenni, wyposzczeni lotnicy, więc raczej to się nie zmieni. Osłabiają mnie też "poloniki", "polonik"... Coś, co ma związek z Polską, to po łacinie: "polonicum", a więc: "polonika", "polonikum", jeśli już spolszczamy. O anglicyzmach - sza; od dzieciństwa mówię i piszę w obydwu językach, nie będę wykorzystywał przewagi, to nie fair. O osłabiającej indolencji początkujących nie wspominam; dobrze że interesują się czymkolwiek. Za naszych, "dawnych" czasów, po prostu wstydem było wykazanie się niewiedzą w zakresie faktów czy nazewnictwa, dlatego najpierw czytaliśmy i poznawaliśmy, a potem zabieraliśmy głos w dyskusji. Wstyd straszliwie staniał... Pozdrawiam. -
I to jest właśnie jedna z podstaw tworzenia kolekcji! W zalewie "mesiów", "fok", "tomcatów" i "mustangów" stworzyć coś oryginalnego, czego inni nie mają! Tak trzymać i kontynuować, Kolego CINEQ! Do poprawy - tylko "obkleić" na "okleić"...
-
"Szału ni ma..." ? Bo niepotrzebny! Bardzo ładny model, zwłaszcza jeśli Kolega pisze: "... ale musi przyjść odpowiednie natchnienie i pomysł jak konkretnie technicznie to ogarnąć...", co oznacza, że będzie jeszcze lepszy! Robienie coraz lepszych modeli polega właśnie na kolejnym uczeniu się, podpatrywaniu, próbowaniu i - przede wszystkim - planowaniu kolejności czynności. Jeśli to rzeczywiście pierwszy, poważny raz, to z niecierpliwością czekam na kolejne "wypusty" Kolegi! Może dioramka?:
-
Zadajemy pytania... Dostajemy odpowiedzi i pomoc...
MacW odpowiedział krzychu-onisk → na temat → [L]Warsztat
Szaro-szare, ukraińskie Mi-24P występują np. tutaj: Głównie jednak w Digital Combat Simulator, jako dzieła grafików. Nie oznacza to, jak myślę, że takie nie istnieją "w realu". Skoro są szaro-szare-łaciate, mogą być i szaro-szare-pasiaste. Można śmiało robić! Happy modelling! -
Szanownych Panów odsądzających "Hurri'ego" Revella od czci i wiary zapraszam na Hyperscale, do obejrzenia gotowego już modelu Dietera Wiegmann'a. Tyle.
-
Naprawdę, nikt nie jest w stanie odpowiedzieć, dlaczego "BHmodels" to sobie robi? OK, to ja odpowiem: bo jest młody, głupi i niedouczony. Trzeba mieć nadzieję, że wszystkie te czynniki się zmienią na lepsze, wtedy on też to zrozumie i odróżni "legion" od "Legii".
-
Jasne, że z Biedronki! Chodzi o to, żeby "odkurz", czyli niechciana farba z aerografu, nie dostał się tam, gdzie go nie chcemy. Gąbki nawet nie trzeba, to "zapych" otworu. Można pouszczelniać taśmą. Warto poczytać porady, mniej się płaci, a czasem efekt jest dużo lepszy.
-
Bardzo fajnie idzie Ci ten model, posłuchaj rad Kolegów i nie "pękaj"! Jestem "starej daty" i może dlatego dziwi mnie niepomiernie, że linie zapuszczasz Tamiyą (25 PLN) i AK (15 PLN), podczas gdy można gwaszami wodorozcieńczalnymi, np, z Leclerca, gdzie paletę 12 podstawowych kolorów kupisz za 15 PLN! Akryli, of course. Keep modelling! Idzie tylko dobrze!
-
Będę trochę bardziej bezpośredni, niż "greatgonzo": tak, ale - nie. Bardzo dobra robota i kierunek Twojej ścieżki modelarskiej, ale drobiazgi potrafią rujnować kawał pracy, jeśli nie dopilnuje się szczegółów. Kolory kamuflażu - to nie to. Zdjęcie, które załączyłeś, dobitnie ukazuje niewielką różnicę w świetle (chodzi o światłość kolorów). U Ciebie ta różnica jest zbyt duża. To nie te kolory. Kolejne: przejście kolorów jest jednak płynne (jak to z polowego pistoletu), a nie ostre. Można to osiągnąć też pędzlem, warto poćwiczyć tzw.: "suchy pędzel". Rada weterana: jak uczyli mnie jeszcze starsi - "osłona kabiny to oczy modelu". Warto dążyć do jak najcieńszej "szybki". "Obciąganie", choćby folii z PET, daje bardzo dobre rezultaty. Rzecz druga: krawędzie spływu... To największa bolączka współczesnych "starających się" dostać do grona modelarzy. W Twojej "Krysi" - skądinąd, bardzo dobrej - krawędź spływu skrzydeł oryginału miała by ok. 7 cm! Warto zwracać uwagę na takie szczegóły, bo dopilnowanie tylko kilku czyni model nieporównywalnie lepszym! Powodzenia!
-
Kolejny bardzo dobry model, Kolego "zloty". Świetny dodatek historyczny Kolegi "obłok". Może dzięki właśnie takim dodatkom młodzież zacznie najpierw poznawać, czytać, oglądać, a potem robić wymarzone modele. Czekam na następne!
