-
Liczba zawartości
850 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
4
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Mates
-
Zacząłem brudzenie, etap którego nigdy nie lubiłem i który zawsze sprawia mi problemy. Posiłkuję się fotkami w sieci i wynika z nich, że Rafale nie są nie wiadomo jak ufajdane. Póki co używałem cieni do powiek Tamki oraz farb olejnych dla plastyków. Wygląda to w tej chwili w ten sposób jak na foto. Jak widać, są już wklejone na gotowo golenie podwozia - z podwoziem głównym trochę było męczarni, sama goleń weszła bez szwanku na miejsce mocowania, ale pozostałe elementy wymagały troszkę roboty. Dokleiłem też pociski Mica i zbiornik podkadłubowy. Wszystko byłoby z nim elegancko, gdyby nie fakt, że pasuje praktycznie na styk z golenią podwozia przedniego. Zestawiając to z faktem, że dodawałem tam okablowanie, to już w ogóle jest bardzo ciasno. Elementy wręcz dotykają się wzajemnie. Jeśli ktoś ma sugestie a propo brudzenia, to chętnie wysłucham. Udało się wkleić we wnętrze owiewki wszystkie elementy, które się ten znajdują.
-
Podpinając się pod temat, to pod poniższym linkiem jest budowa polskiego F-16, ale w skali 1:48 również na bazie modelu Tamki. Ciekawy materiał, można prześledzić całą budowę. Prawdę mówiąc, mam w planach robienie praktycznie tego samego kamuflażu + CFT.
-
Końcówkę pomalowaną już mam, po zrobieniu foto sam się zgapiłem, że o tym zapomniałem. Kurcze, od samego początku budowy wiedziałem, że Revell w tym zestawie skopał belki uzbrojenia na końcach skrzydeł i jakoś przez myśl mi nie przeszło aby to poprawiać. Teraz faktycznie jest taki etap prac, że niezbyt uśmiecha mi się korygowanie tego. Ciężko może być to precyzyjnie obrobić/dociąć/wyszlifować, to raz. Dwa, trzeba by szpachlować, bo pierwotnie nie zgrały mi się idealnie równo poszczególne elementy skrzydeł. Trzy, na belkach uzbrojenia jest już też kalkomania.
-
Wieczorem zabieram się za brudzenia. Wszelkie linie podziałowe na samolocie, na pylonach, rakietach, zbiornikach paliwa i innych duperelach pozapuszczane. Używałem tradycyjnie washa sporządzonego z farb olejnych dla plastyków rozcieńczonego white spiritem. Bałem się, że będzie za ciemny, ale wyszedł całkiem dobrze. Ponad to, poszły też w kilka miejsc gotowe panelinery Ammo Miga a także, głównie na golenie i koła, czarny panel line wash Tamki. Moim zdaniem, bardzo dobrze komponuje się on ze srebrnymi lub srebrnopodobnymi kolorami, fajne wydobywając wszelkie detale. Delikatnie, najmniejszym pędzelkiem, dałem też ten paneliner w linie na pociskach Storm Shadow. Stan prac wygląda tak, jak poniżej. Rafale różnie wyglądają. Nie chce mojego modelu styrać jakoś do przesady. Wewnątrz owiewki muszę jeszcze dokleić brakujące elementy.
-
Skoro przy Phantomach jesteśmy, to Academy wydaje F-4J w malowaniu Diamondbacks - kalkomania od Cartografa. W sieci jest na razie tylko jeden inbox, na szczęście plastik jest szary, co ułatwi robotę. Jak ktoś nie chce wydawać kasy na ZM, to zawsze jest to alternatywa. Ja mam wersję Gray Ghosts, która chyba jest najtańsza (a jeszcze kupiłem w promocji) z Phantomów od Academy i teraz żałuję, że nie nabyłem np. zestawu Rockin Rhino, jak jeszcze był dostępny. Za sensowne pieniądze były i wypraski Academy i sporo dodatków Eduarda w pakiecie łącznie z żywicami.
-
Powoli, powoli wszystko zaczyna wskakiwać na miejsce. Właściwie poza rakietami Mica, na które muszę jeszcze dać kalki, wszystkie elementy widoczne na fotkach są już okalkowane i zabezpieczone lakierem błyszczącym pod zapuszczanie linii. Do zrobienia mam może dosłownie 5 elementów, które mam już zmalowane, ale będą montowane pod koniec prac - to głównie siłowniki goleni podwozia zarówno głównego, jak i przedniego i jakiś siłownik od zamykanie kabiny, który trzeba zamontować za fotelem. Poza tym, jak pisałem, wszystko gotowe na zapuszczanie linii a potem dodawanie zabrudzeń. Rakiety Mica IR udało się wyprowadzić na miejscu szpachlowanie w miarę na równo, na szczęście nie rzuca się w oczy. Mica EM z kolei poleciały do kosza. Pisałem wcześniej, że w wypraskach były strasznie wybrakowane, także nawet nie miałbym jak tego poprawić. Trudno, Rafale będzie miał rakiety tylko na końcówkach skrzydeł.
-
Na HLJ chyba chodziło z początku jeszcze taniej. Teraz, z tego co widzę, to jest wstrzymane zamawianie.
-
Prawdę mówiąc, nie przepadam zbyt za tak bardzo okazyjnymi malowaniami jak to na Twoim Rafale, ale model prezentuje się bardzo przyzwoicie. Cieszę się też, że mogłem uzupełnić niedobór zbiornika.
-
Fajnie by też było, gdyby tło do nagrywania prac nad obróbką/malowaniem itp. było jednolite. A nie tak jak teraz, gdzie za tło robią ręczniki papierowe. Porównując to do niektórych kanałów na youtube, ciężko po kilku chwilach się to ogląda.
-
[in-box] M-346 Master/Bielik // 1:48 // Kinetic
Mates odpowiedział Solo → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Foto samolotu z numerem bocznym 7704 zrobione przeze mnie na tegoroczny Air Show w Radomiu. Napisu nie widać. -
[in-box] M-346 Master/Bielik // 1:48 // Kinetic
Mates odpowiedział Solo → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
W sieci chyba pierwszy tak sensowny inbox, choc kilka juz jest. Kurcze, miałem już w koszyku ten model na mojehobby jak soe pojawił, ale sie nie zdecydowałem. Trzeba będzie czekać gdzieś na jakąś fajną ofertę, bo 200 pln uważam, że za ten zestaw to też nieco wygórowana kwota. -
A jak wygląda ogólna ocena tego zestawu Italeri? Daje mocno w kość czy jest w miarę przyzwoity?
-
Na części samolotu mam położone kilkanaście kalek i nie wygląda to najgorzej. Poza płynami Gunze, dodatkowo idzie jeszcze Mark Fit Tamki. Inbox tego zestawu, który znalazł się na stronach IPMS Deutschland podaje, że kalkomanie drukowane były we Włoszech przez Zanchetti wg projektu kogoś z Syharta. Arkusz wygląda w porządku, ale przy bliższym obejrzeniu w oczy rzuca się nadmiar filmu i gdzieniegdzie skopane kolory.
-
Zacząłem kłaść kalki. Prędzej powiem, że jest to Kartograf a nie Cartograf. Dawno nie pracowałem z tak siermiężnymi kalkomaniami. Na arkuszu wyglądają bardzo zachęcająco, ale jak się zamoczy w wodzie to są spore nadmiary filmu, a po położeniu i moczeniu płynami niestety kalki są bardzo widoczne. Kalkomanie na trzy zbiorniki paliwa kładłem prawie 2 godziny. Sporo też mi zajęło położenie czterech kalek na owiewkę, które musiałem docinać, bo kompletnie nie pasowały. Aż boję się, co będzie dalej. Dramat.
-
No właśnie cały czas zastanawiałem się, co z tym fantem zrobić, ponieważ elementy przezroczyste podoklejałem jeszcze przed malowaniem - mówię tutaj o małych światłach. Walkround, który podesłałeś też śledziłem. W tej chwili już chyba po ptokach... EDIT. Zawziąłem się i poprawiłem te światła pod spodem i na pylonach. Najpierw patyczkiem i małym pędzelkiem delikatnie nasączonym w rozcieńczalniku to wytarłem, po czym dałem odrobinę maskolu i zamalowałem to, co było konieczne. Jak zdejmę maskol, to się okaże jak wyszło. Na całość poszedł już lakier błyszczący, także niedługo kalki położę.
-
Pomalowałem ostatnio tylko jakieś drobne detale na płatowcu, wymagało to troszkę maskowania, ale po zdjęciu taśmy poprawki nie były konieczne. Pomalowałem też paski antypoślizgowe, które znajdują się na górze kadłuba. Revell z niezrozumiałej przyczyny niestety nie dał tutaj nawet kalkomanii w celu ich imitacji, wobec czego maski przygotował dla mnie Solo. Malowanie wyszło mi za pierwszym razem i nie był potrzebne korekty. Kolor bazowy delikatnie rozjaśniłem aby uzyskać odcień odpowiadający tym paskom. Pomalowałem też wszelkie światła, golenie i koła a także elementy, które trzeba będzie wkleić później do środka owiewki. Na sucho nie wygląda spasowanie źle, ale jest tak lekkie niedopasowanie - tyle, że w takim miejscu ciężko to będzie wyprowadzać. Pomalowałem także klapy podwozia, które w tej chwili schną i zaszpachlowałem łączenia części na rakietach Mica. Coraz mniej części z wyprasek zostało do zrobienia, więc widać powoli koniec. Położę chyba zawczasu na zbiorniki paliwa i na bryłę samolotu lakier błyszczący i zacznę układać kalki.
-
Rewelacja! Zawsze mi się podobała sylwetka tego samolotu, ale jakoś nie mam w tej chwili zajawki na robienie starszych maszyn.
-
Rozpoczęły się w końcu prace malarskie i wszystko zaczyna przypominać Rafale. Tak to wygląda w tej chwili. Kolor bazowy to 75% Gunze H306 i 25% H307 co padło w tym wątku, choć i tak do końca nie wiem czy to wyszło tak jak powinno - zwłaszcza teraz jak fotki poprzerabiałem co celów warsztatu. Na żywo wygląda przyzwoicie, a na fotkach mam wrażenie, że zbyt niebieski. Co oglądam zdjęcia w sieci, to mam wrażenie, że na każdym jest inny odcień, jeszcze dodatkowo zawierający zabrudzenia na płatowcu. Zastanawiam się, czy jeszcze delikatnie niektórych paneli nie rozjaśnić bądź przyciemnić. A może strzelić samą mgiełkę z koloru H306? Właściwie można powiedzieć, że sugeruję się tym zdjęciem prawdziwego Rafale. Zdjęcia Rafale C pokazują dodatkowo, że sam przód nosowej części tego samolotu jest lekko odcięty kolorystycznie od reszty. Dodałem wobec tego do koloru bazowego 2-3 krople Gunze H305, co dało moim zdaniem całkiem dobry kolor, bo też na fotkach ten przód ma inne odcienie. System FSO zamaskowałem ostatecznie maskolem. Po jego zdjęciu musiałem w jednym miejscu lekko poprawić, także obyło się bez większych szaleństw i kombinacji. Jako, że zbiorniki i pylony są malowane tym samym kolorem, co kolor główny, to też od razu je pomalowałem. Zbiorniki będę jeszcze różnicował, pylony na razie schną. No i to tyle póki co. Poza tym głównym kolorem, w dalszej części pomaluję resztę detali i drobnicy. Na samym kadłubie trzeba kilka detali dobrze zamaskować i pomalować metalizerami, więc będzie zabawa w maskowanie. Golonie podwozia głównego są praktycznie gotowe do malowania, goleń przedniego podwozia z kolei kończę.
-
Posklejałem rakiety Mica. Przyznam, że jakość wykonania pozostawia bardzo dużo do życzenia. Nie dość, że trzeba będzie szpachlować i szlifować miejsce łączenia głowicy z resztą rakiety, to dodatkowo (chyba, że mi się tak trafiło) trzy z czterech rakiet były fabrycznie wybrakowane i lekko wyłamane z wyprasek. Wobec tego, zastanawiam się, czy nie ograniczyć się tylko do zamocowania ich na końcówkach skrzydeł.
-
Kawał dobrej roboty. Śledziłem poczynania na fejsie od początku. Miło popatrzeć jak to cudo powstawało.
-
Pytanie to bardziej doświadczonych modelarzy. Zacząłem prace nad systemem FSO. Pomalowałem najpierw to, co trzeba clearami. Teraz zastanawiam się, jak to zamaskować. Czy wycinać na oko kawałki taśmy maskującej, czy może delikatnie nałożyć tam maskol? Jak to jest z maskolem na pomalowanym (jeszcze dodatkowo na elemencie przezroczystym)? Jak będę go później zdejmował to może odejść z farbą?
-
Wygląda na to, że za wiele poprawek po podkładzie nie ma. Na szczęście. Muszę lekko poprawić jedno miejsce na górnej części kadłuba przy łączeniu ze skrzydłem. O ile linia jest na szerokość ok, tak jest nieco za głęboka. Boje się, że gdyby to zostawić tak jak jest, to w dalszej części prac, zwłaszcza przy brudzeniu nie będzie to wyglądać sympatycznie. Dzisiaj czeka mnie preshading i jakieś różnicowanie poszczególnych paneli.
-
Poza Gunze/Tamiya, któych używam cały czas oraz alkoholem izopropylowym, którego używam niezmiernie rzadko - nie mam pojęcia.
-
Ja na samym początku malowaniea aerografem, na bodajże 2 modele też kładłem sido. Na szczęście szybko zrezygnowałem. Lakiery błyszczące Gunze czy Tamiya są tanie. Nie zawiedziesz się.
-
Ooo, bardzo mi się podoba. Od dłuższego czasu mam na oku ten model, cieszy informacja, że nie trzeba nie wiadomo ile kombinować z klejeniem i pasowaniem.
