Po skończeniu malowania wypryskaj resztki farby. Zalej zbiorniczek tool cleanerem. Weź stary duży pędzel do farb olejnych, wyczyść zbiorniczek. Wypryskaj całość do chusteczki lub do pojemniczka do czyszczenia aerografu. Wlej ponownie tool cleaner, zrób back-flow, najlepiej niczego nie odkręcając. Wystarczy zapchać wylot aerografu - niektóre Procony mają w opakowaniu plastikowy cap, jeśli nie masz, kup kawałek węża silikonowego, załóż na głowicę i zapchaj koniec palcem. Spuść farbę. Wyjmyj iglicę z aerografu od tyłu, wytrzyj w chusteczkę zabrudzenia od farby, posmaruj Redgabem. Wlej kilka kropli tool cleanera w zbiorniczek, wytrzyj środek patyczkiem do uszu. Jeśli nie masz, kup pędzel z bardzo długim włosiem - przed wytarciem możesz nim wyczyścić kanał doprowadzający farbę. Spuść cleaner. Włóż iglicę. Wlej cleaner, zrób back-flow, spuść cleaner. Włóż aerograf w uchwyt, odczekaj kilka minut, spuść resztę cleanera, która się uzbiera w kanale po czyszczeniu - zazwyczaj raz odpluje i koniec.
Tak wygląda moje czyszczenie po zakończeniu pracy lub przy zmianach farb z ciemnych na jasne.
Między farbami nie jest taka procedura konieczna. Do tego mam w butelce z rozpraszaczem czysty izopropanol. Pryskam do zbiorniczka, myję wnętrze pędzlem, spuszczam, wlewam następną farbę i kontynuuję pracę.
W ten sposób nigdy mi się aerograf nie zapycha i jego całkowite czyszczenie z pęłną rozbiórką robię po ~dwóch-trzech modelach. Prewencyjnie, nie dlatego, że muszę.